Opinie 21 Oddział w Warszawie Bzwbk

Adres:
Bank Zachodni WBK
Ul. ordynacka 11
Warszawa
Polska
Liczba głosów: 2
Średnia ocena: 3.5 na 5.0
  • Średnia ocena: 3.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Opinie:

Prywatny detektyw śledził studentkę, którą ciężko ranił kawałek gzymsu oderwany z kamienicy banku BZ WBK. Wynajął go ubezpieczyciel banku, od którego studentka domaga się odszkodowania za wypadek Był sprytny: rozmowę w sekretariacie zaczął od pytań o kierunek, który studiuje Kalina, pytał, czy jest dużo chętnych, czy trudno się dostać. A gdy wzbudził zaufanie, przeszedł do pytań o Kalinę - opowiada dr Remigiusz Ciesielski, prodziekan Wydziału Nauk Społecznych UAM. Kalina, studentka UAM, na początku listopada 2009 r. wracała z chłopakiem z teatru. Gdy przy pl. Wolności mijali zabytkową kamienicę - siedzibę banku BZ WBK - Kalina nagle upadła, uderzona spadającym kawałkiem gzymsu. Nieprzytomną dziewczynę przewieziono do szpitala w ciężkim stanie. Była w śpiączce, a lekarze nie wiedzieli, czy przeżyje. "Gazeta" przypomniała jej historię w połowie lutego. Bo choć minęło już dwa i pół roku, prokuratura wciąż nie zakończyła śledztwa, a rodzina studentki nie doczekała się ukarania winnych tego dramatu. Również bank do dzisiaj nie wypłacił odszkodowania Kalinie i nie ustalił wysokości renty, którą miałaby otrzymywać. - Mieliśmy już ustalone warunki ugody. Druga strona nagle się z nich wycofała - opowiada mama Kaliny. Już po naszym artykule do sądu wpłynął pozew Kaliny. Ale to sprawy nie zakończyło. Aviva - współpracująca z bankiem firma ubezpieczeniowa - wynajęła prywatnego detektywa, który kilka dni temu pojawił się na uczelni Kaliny. Wchodził do sal wykładowych, gdy trwały zajęcia, i wypytywał o dziewczynę. Potem zjawił się w sekretariacie. Chciał wiedzieć, na którym roku studiuje Kalina i jak długą miała przerwę w nauce. Gdy dziekan Ciesielski odmówił mu odpowiedzi, detektyw wrócił z pytaniami na piśmie. Ciesielski pokazuje nam ten dokument: Józef Tabor, prywatny detektyw z Torunia, powołuje się w nim na zlecenie Avivy. - Jestem zaskoczony, że w tak oczywistej sprawie stosuje się takie metody - mówi nam dziekan, który po wypadku odwiedzał Kalinę w szpitalu. I dodaje: - Dzwoniłem do rodziców Kaliny, by ich ostrzec. Dzwonił, jak się okazuje, nie tylko dziekan. Mama studentki opowiada, że detektyw odnalazł w Kaliszu byłego współlokatora córki. I wypytywał go m.in., czy Kalina ma chłopaka. - Tu nie chodzi o zbieranie informacji, ale próbę zastraszenia - uważa mama Kaliny. I przekonuje, że zarówno bank, jak i firma ubezpieczeniowa mają wszystkie dokumenty: - Sami przysyłali lekarzy, by badali Kalinę. Nigdy nie mieliśmy niczego do ukrycia. Bohdan Białorucki, rzecznik Avivy, przekonuje, że firmy ubezpieczeniowe muszą badać zasadność roszczeń: - W niektórych przypadkach uzasadnione jest podjęcie współpracy z detektywem, działającym - jak w tym przypadku - jawnie, w celu ustalenia istotnych faktów, zwłaszcza jeśli istnieją trudności w kontakcie z poszkodowanym.Firmy ubezpieczeniowe często korzystają z pomocy detektywów, gdy podejrzewają próbę wyłudzenia. Ale nawet wtedy zasada jest prosta: informacje zbiera się bez rozgłosu - mówi nam Ryszard Bednik z Polskiego Stowarzyszenia Licencjonowanych Detektywów. - Jaka próba wyłudzenia? Czy Kalina czekała, aż ten gzyms spadnie jej na głowę? - oburza się mama studentki. I podkreśla: - Nie było żadnych trudności z kontaktem. Detektyw Ryszard Bednik uważa, że jego kolega po fachu nie działa profesjonalnie: - Może brakuje mu wiedzy i umiejętności, a może rzeczywiście jego celem nie było zbieranie informacji. Dzwonimy do detektywa Józefa Tabora. - Nie będę z panem rozmawiał - ucina. O komentarz prosimy więc bank BZ WBK. Odpowiada, że o wynajęciu detektywa nie wiedział. A co o metodach detektywa sądzi Aviva? Białorucki: - Bardzo przepraszamy wszystkie osoby, które poczuły się zaniepokojone niektórymi działaniami detektywa. Poprosiliśmy go o szczegółowe wyjaśnienia. Nie było naszą intencją powodowanie dyskomfortu.Z e-maila, który wysłało nam biuro prasowe BZ WBK, dowiadujemy się tymczasem, że bank i jego ubezpieczyciel znów chcą zawrzeć z Kaliną ugodę. Gdybym miał konto w banku BZ WBK, po sprawie Kaliny zamknąłbym je z hukiem - komentuje Michał Wybieralski

Data utworzenia: 10 marca 2012, IP:

Twoja opinia o oddziale

Zobacz najbliższe oddziały banku Bzwbk w miejscowości Warszawa

Nowe zasady dotyczące cookies. Wykorzystujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce dotyczącej cookies