Dzień Wolności Podatkowej

Dzień Wolności PodatkowejBenjamin Franklin powiedział kiedyś, że na świecie pewne są tylko dwie rzeczy: śmierć i podatki. Terry Pratchett dodał, że podatki są gorsze, bo śmierć przynajmniej nie trafia się co roku. Nie będziemy jednak pisać o śmierci więc zostają nam podatki. Teoretycznie od wczoraj już ich nie płacimy.

Centrum im. Adama Smitha ogłosiło, że tegoroczny Dzień Wolności Podatkowej w Polsce przypadł na 23 czerwca. Oznacza to, że od początku roku, aż do 22 czerwca statystyczny Polak pracował, by zapłacić wszystkie nałożone na niego podatki, składki i daniny. Oczywiście Dzień Wolności Podatkowej ma charakter symboliczny, ale w ciekawy sposób pokazuje jak wysokie w różnych krajach są obciążenia podatkowe.

Sposób liczenia

Analitycy Centrum im. Adama Smitha ogłosili datę wolności już po raz siedemnasty. Niezmienna metodologia pozwala sprawdzić jak na przestrzeni ostatnich lat kształtowały się wydatki państwa, a co za tym idzie jak dużo pieniędzy budżet pobiera od obywateli i jak wiele musi oprócz tego pożyczyć.

Pierwszym etapem ustalania Dnia Wolności Podatkowej jest zsumowanie wszystkich wydatków publicznych. Następnie oblicza się stosunek tej kwoty do Produktu Krajowego Brutto. W bieżącym roku relacja wyniosła w Polsce 47,5 proc. i było to najwięcej od czterech lat. I właśnie 22 czerwca upłynęło 47,5 proc. roku, a to oznacza, że dzień później rozpoczęła się już praca „na własny rachunek”.

Co ciekawe, w tym roku wysokość podatków w Polsce dramatycznie nie wzrosła, a Dzień Wolności Podatkowej przypadł przeszło tydzień później niż w roku ubiegłym. Wynika to głównie z dużo większych potrzeb pożyczkowych budżetu. Wiele krajów przeżywających obecnie potężne kłopoty, finansowało swoje wydatki długiem, a to – jak zaznaczają autorzy raportu – także podatek, tyle że odłożony w czasie.

Trochę historii

Kiedy Centrum im. Adama Smitha po raz pierwszy ogłaszało w Polsce Dzień Wolności Podatkowej, wypadł on dokładnie w pierwszy dzień lipca 1994 roku. Rok później na potrzeby budżetu pracowaliśmy jeszcze dłużej – do 6 lipca. Chociaż w kilku kolejnych latach wydatki publiczne w relacji do PKB spadały, to jednak nasz najlepszy wynik w tamtym okresie i tak nie prezentuje się najlepiej – 16 czerwca, to około 45 proc. roku.

W latach 2002 – 2006 Dzień Wolności Podatkowej przypadał między 23 a 28 dniem czerwca, na co wpływ miały nowe podatki (m.in. od dochodów kapitałowych) i zwiększanie już istniejących obciążeń. Najlepsza sytuacja w historii publikowania wskaźnika miała miejsce w latach 2008 – 2009, a Centrum Smitha ogłaszało wolność dwukrotnie w ten sam dzień – 14 czerwca. Należy jednak zwrócić uwagę, że rok 2008 był rokiem przestępnym.

W innych krajach

Dzień Wolności Podatkowej w Polsce przypada później niż w większości europejskich krajów. Dla porównania w Wielkiej Brytanii był to w tym roku 30 maja, na Słowacji 7 czerwca, a w Chorwacji 10 czerwca. Ostatnie dane z Węgier, Hiszpanii, Litwy czy Bułgarii pokazują, że Dzień Wolności Podatkowej może przypadać w ostatniej dekadzie maja, także w krajach, które transformację gospodarczą przeprowadzały w tym samym czasie co Polska.

W Stanach Zjednoczonych wolność podatkową ogłoszono 9 kwietnia, a z historycznych ciekawostek warto dodać, że w roku 1910, był to 19... stycznia! Oznacza to, że 100 lat temu wydatki publiczne w Stanach Zjednoczonych były pięciokrotnie mniejsze niż dziś (w relacji do PKB).

Perspektywy dla Polski

Dzień Wolności Podatkowej może przypadać wcześniej, co udowodniły kraje mocno reformujące swoje gospodarki. Pomimo tego, że w ostatnich latach w Polsce obniżono m.in. podatki dochodowe i składkę rentową, to jednak ogół wydatków budżetu wcale się nie zmniejszył. Mniejsze dochody spowodowały, że w tym roku tylko w budżecie centralnym, deficyt może sięgnąć 52 mld zł.

Tylko reformy zmierzające do ograniczania wydatków mogą spowodować, że za kilka lat w Polsce będziemy mogli cieszyć się z Dnia Wolności Podatkowej kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt dni wcześniej. Jeżeli konieczne zmiany nadal będą odkładane w czasie, to za kilka lat może się okazać, że przygniatający dług publiczny – zgodnie z Konstytucją RP – zmusi do radykalnych cięć budżetowych. Wydaje się jednak, że lepiej by Dzień Wolności Podatkowej przesuwał się stopniowo niż żeby stało się to pod wpływem terapii szokowej finansów publicznych.

Fot. SXC.HU / uwbobio


dodaj własny »

0 komentarze czytelników

Nowe zasady dotyczące cookies. Wykorzystujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce dotyczącej cookies