Fundusz awaryjny

Fundusz awaryjnyTworząc budżet domowy nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkich możliwych wydatków. Oprócz stałych płatności, takich jak czynsz, rata kredytu czy abonament telefoniczny, w miesiącu mogą pojawić się także zdarzenia niespodziewane. Właśnie w takich sytuacjach przyda się nam fundusz awaryjny.

Wydatków, które mogą pojawić się nagle jest wiele. Najszybciej do głowy przychodzą rozmaite naprawy – samochodu czy domowego sprzętu. Niektórzy z funduszu awaryjnego płacą za szkolną wycieczkę swojego dziecka, lekarstwa czy wizytę u dentysty. Inną sytuacją, w której pieniądze będą niezwykle potrzebne moży być utrata pracy.

Koncepcja funduszu


Najważniejsze, to z góry określić na co możemy przeznaczyć środki z naszego funduszu awaryjnego. Jeżeli nie ustalimy sobie takich ogólnych zasad postępowania, to szybko może się okazać, że kupno nowego ubrania lub wyjście ze znajomymi do restauracji, to wydatki awaryjne. Jak z każdym rodzajem oszczędzania także i w tym przypadku potrzebna będzie nam silna wola.

Osoby, które rozpoczynają budowę funduszu często zastanawiają się ile pieniędzy powinny odłożyć. W tym przypadku zdania są mocno podzielone i nie ma jednej, dobrej odpowiedzi na takie pytanie. Niektórzy proponują, by odłożyć równowartość miesięcznych wydatków, ale są także zdania, by było to 3, 6 a nawet 12 razy więcej.

Rozsądnym rozwiązaniem wydaje się szybkie zbudowanie funduszu, który będzie miał wielkość zbliżoną do naszych miesięcznych wydatków, a następnie nieco wolniejsze jego powiększanie. Niezależnie od tego, na jaką wielkość się zdecydujemy – dochodzimy do pytania...

... skąd wziąć pieniądze na fundusz awaryjny?

Zapewne wielu czytających ma już domowy budżet, ale jeśli nadal nie funkcjonuje on poprawnie lub nie ma go wcale, to należy zacząć właśnie od stworzenia planu wydatków. Warto wykorzystać w tym celu Kontomierz, który oferuje narzędzia do planowania finansów.

Ważne, by w budżecie znaleźć wolne środki, które będą mogły być przeznaczone na tworzenie funduszu. Jeżeli ich nie ma – trzeba przyjrzeć się wszystkim wydatkom i spróbować je obniżyć. Kiedy nie ma na to sposobu, można pomyśleć o zwiększeniu (jednorazowo lub na stałe) naszych przychodów.

Im szybciej zbudujemy fundusz, tym lepiej, ale warto w ogóle odłożyć pieniądze na niespodziewane wydatki. Jeżeli nie dysponujemy dużymi rezerwami, to dużo lepiej tworzyć rezerwę małymi środkami, niż nie robić tego w ogóle.

Dla lepszej motywacji można wykorzystać zlecenia stałe, które od razu po wypłacie przeniosą część środków na wydzielone konto. Można także skorzystać z naszej świnki skarbonki.

Lokujemy i korzystamy

Pieniądze na fundusz awaryjny powinny być lokowane na rachunku oszczędnościowym lub w innej bezpiecznej formie. Ważne też, by pilne skorzystanie z tych pieniędzy nie wiązało się z długotrwałym oczekiwaniem lub utratą oprocentowania.

Nie polecam inwestowania pieniędzy z funduszu awaryjnego w TFI czy na giełdzie. W ten sposób nasze rezerwy mogą się w krótkim terminie zmniejszyć, a musimy dbać o to, by środki te możliwie najszybciej rosły.

Na koniec pamiętajmy, by środki z funduszu awaryjnego wykorzystywać tylko w sytuacjach... awaryjnych. W innym przypadku trud jego tworzenia na nic się nam nie zda.

Fot. SXC.HU / kkiser


dodaj własny »

2 komentarze czytelników

  1. Michał_1983

    Miesięczny fundusz awaryjny to nie fundusz - to namiastka. Tracicie pracę, szukacie jej przez pół roku. Co da taki fundusz? Sześciomiesięczne zarobki to jest fundusz awaryjny.

    11 września 2013 15:14

  2. Marian

    Wielkosc funduszu uzalezniam od wydatków i to nie bieżących, a przyszłych, w razie utraty pracy, pomniejszonych o półroczny zasiłek dla bezrobotnych.
    U mnie wydatki roznia sie znacznie od przychodow, a takze wydatki obecne sa istotnie wieksze, niz wydatki po utracie pracy ze względu na np. ceny paliwa na dojazdy czy jedzenie na miescie.
    Stawiam sobie cele: miesieczny fundusz, 3-miesieczny, 6-, 9-, aż do 12. Potem można jeszcze to zmodyfikować na 12 pensji. Każdy kolejny etap buduję nieco wolniej niż poprzednie, aby nie ogarniczać się zbytnio przez bardzo długi okres czasu jaki wiekszosci ludzi zajmuje zbudowanie rownowartosci 12-miesiecznej pensji.
    Do budowy funduszu awaryjnego najlepsze moim zdaniem sa zlecenia stale oraz zasada: na koniec miesiaca środki na koncie ponad wartość X przelewam na fundusz awaryjny. W ten sposób fundusz buduje się dość szybko.
    Ważna jest też dostępność funduszu. Moim zdaniem kilka tysięcy warto mieć na koncie oszczędnościowym połączonym z RORem, niezależnie od tego jak słabo jest oprocentowane, aby można było z nich skorzystać w każdej chwili. Większe nadwyżki, których i tak nie użyjemy natychmiast, można trzymać na "dalszych" kontach oszczednosciowych oraz na lokatach. Np. jezeli dysponujemy 9 miesiecznym funduszem nadwyżkę ponad 3-miesięczny można umieścić na, powiedzmy, 3 miesięcznej lokacie. Jednak nic ponad lokaty, żadne fundusze inwestycyjne, żadne giełdy. Do tego nalezy sobie stworzyć oddzielny fundusz - inwestycyjny.

    17 września 2013 15:44

Nowe zasady dotyczące cookies. Wykorzystujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce dotyczącej cookies