Jak JUŻ DZIŚ zacząć oszczędzać?

  • 7 października 2010
  • Krzysztof Sobolewski
  • 3 comments

oszczędzanie Na początek ustalmy jedno – ten artykuł to nie jest wpis dla skąpców i maniakalnych dusigroszy. Nie będę w nim namawiał do stawiania swojego stylu życia na głowie tylko po to, by oszczędzić kilka złotych.

Po prostu nie.

Czytasz ten blog, naturalnie znasz też pewnie sam Kontomierz. Interesujesz się finansami osobistymi i świadomie podchodzisz do pieniędzy? Oszczędzasz lub chciałbyś oszczędzać pieniądze bez drastycznych zmian w stylu życia? Świetnie! Jest to więc artykuł właśnie dla Ciebie.

 

Po co oszczędzać?

To fundamentalne pytanie. Po co cały ten trud? Oszczędzanie nie jest przecież takie proste. Czasem wymaga pewnych wyrzeczeń, dyscypliny itd. Ale najważniejsze jest, że oszczędzanie ma cel, najczęściej długofalowy. Jaki jest Twój?

 

Oszczędzanie na emeryturę?

Nie ma wątpliwości, że oszczędzać – w ogóle – warto. Już samo to, co dzieje się z naszym systemem emerytalnym (czy naprawdę liczysz, że na emeryturze dostaniesz przynajmniej 50% ostatniej pensji?) powinno skłonić nas do zajrzenia do portfela i pomyślenia, jak można się zabezpieczyć finansowo przed biedowaniem na emeryturze.

 

Oszczędzanie na przyszłość dla dzieci?

Warto pomyśleć nie tylko o swojej przyszłości, ale też przyszłości własnych dzieci. Pierwsza wpłata na mieszkanie, opłacenie dobrej edukacji to rzeczy, które warto wziąć pod uwagę długofalowo planując swoje finanse.

 

Wyjście z długów?

Dług i kredyt to rzeczy, których powinno się unikać. Ale wiadomo jak jest – czasami nie ma wyjścia. Choćby młode pary – mają niewielkie szanse na zakup mieszkania za gotówkę i muszą obciążyć hipotekę kredytem. Takie czasy.

A potem zostają raty do spłacenia – często przez wiele lat.

Jak najszybsza spłata zadłużenia (i nie zaciąganie kolejnych zobowiązań) to najlepszy sposób na szybkie i widoczne oszczędności.

 

Na jakąś konkretną rzecz – samochód, dom, wakacje?

Tutaj sprawa jest o tyle prosta, że od samego początku znamy konkretną kwotę, jakiej potrzebujemy. Wystarczy „tylko” ocenić własne możliwości, określić termin i założyć świnkę-skarbonkę.

 

A może odkładasz po prostu „na czarną godzinę”?

Takich oszczędności „na wszelki wypadek” absolutnie nie należy bagatelizować. Wręcz przeciwnie – zarządzanie finansami osobistymi trzeba zacząć właśnie od zbudowania sobie funduszu awaryjnego. Takiej poduszki finansowej, która ochroni nasze finanse przed niespodziewanymi wydatkami. Nie ma nic gorszego niż wycofywanie się z inwestycji w złym momencie, bo akurat potrzebna była gotówka.

Celów oszczędzania może być wiele i pewnie znacznej części tutaj nie wymieniłem. Najważniejsze jednak, by wiedzieć do czego się dąży i mieć motywację do realizacji tych celów.

A problem motywacji do oszczędzania jest zasadniczy. Odkładanie pieniędzy ma tę wielką wadę, że oznacza odkładanie gratyfikacji w czasie. A ludzie mają z tym problem i chcą swojej nagrody już teraz, zapominając o tym, co może przyjść jutro…

Przełamanie tej tendencji to największy wysiłek.

 

Ile oszczędzać?

Nie zrozum mnie źle. Nie chodzi o to, by oszczędzać na wszystkim co się da i wszystko co się da. No chyba, że sytuacja jest wyjątkowo tragiczna – ale skupmy się raczej na tych przeciętnych.

Sam jestem gorliwym wyznawcą reguły zrównoważonego budżetu domowego. Co to znaczy?

Chodzi o utrzymanie właściwych proporcji między wydatkami na niezbędne potrzeby, wydatkami na przeróżne zachcianki (bo nawet oszczędzając trzeba też mieć chwile przyjemności!), oraz oszczędnościami.

Typowy model wygląda w ten sposób:

  • 50% miesięcznych wpływów przeznaczam na niezbędne potrzeby: utrzymanie mieszkania, rachunki, jedzenie (w domu, nie na mieście)

  • 30% wpływów idzie na zachcianki: kino, książki, wyjścia i jedzenie na mieście. Część z tych środków dodatkowo odkładam na inne subkonto, gdzie trzymam oszczędności na jakieś większe „zabawki”.

  • 20% wpływów to oszczędności. Na któryś z celów opisanych wcześniej lub na dowolny cel jaki sobie wymyślisz. Najważniejsze jest, by tych pieniędzy nie ruszać.

U mnie to się sprawdza. Rachunki płacę na czas, mam trochę pieniędzy na drobne przyjemności i nie zapominam o oszczędzaniu na przyszłość.

Oczywiście ten model nie musi być idealny w Twoim przypadku. Ale nie zaszkodzi Ci go wypróbować, albo przynajmniej przeliczyć sobie ile wydajesz na każdy z tych segmentów. Nic nie stoi na przeszkodzie by też nieco zmodyfikować ten model względem własnych potrzeb i możliwości.

Nic na siłę!

Nie chodzi o to, by z dnia na dzień ograniczyć swoje wydatki o połowę, tylko małymi krokami dochodzić do idealnej równowagi.

 

Jak zacząć JUŻ DZIŚ?

Najtrudniej jest zacząć. Ale jesteśmy już na dobrej drodze – wiemy po co oszczędzamy, wiemy na jakie oszczędności możemy sobie pozwolić (jakich oszczędności potrzebujemy).

Teraz czas na przejście z fazy planowania do fazy działania. Gdzie szukać oszczędności?

Najlepiej zacznij od drobnych rzeczy. Nie daj się zwieść tym, że dzięki temu oszczędzisz tylko małe kwoty. Niedocenianie małych oszczędności do duży błąd! Takie niewielkie sumy tu i tam tworzą z czasem bardzo poważne kwoty.

A najgroźniejsze jest to, że takie małe wydatki najłatwiej przeciekają nam przez palce. Najtrudniej je kontrolować, zazwyczaj nawet nie zwracamy uwagi, kiedy te pieniądze nam wyciekają. Jeszcze gorzej, gdy płacimy kartami – wtedy w ogóle nie widzimy pieniędzy uciekających nam z portfela!

Ale na szczęście są sposoby by temu przeciwdziałać.

 

Zmień konto na darmowe

W dzisiejszych czasach nie ma sensu płacenie za zwykły ROR. Co więcej, coraz więcej banków płaci klientom za posiadanie u nich konta. Nie musisz daleko szukać, w Internecie są narzędzia dzięki którym w łatwy sposób porównasz konta bankowe i policzysz możliwe oszczędności. W wielu przypadkach, by zmienić konto nie będziesz musiał nawet wychodzić z domu – banki internetowe pozwalają złożyć wniosek o konto przez Internet.

 

Płać kartą i korzystaj z promocji

Jeżeli często płacisz kartą i jest to karta kredytowa, to sprawdź ofertę banków i ich programy rabatowe oraz cash back. W ten sposób możesz uzyskać korzystne rabaty na zakupach, a przez to oszczędzić więcej pieniędzy.

 

Masz samochód? To masz świetne źródło oszczędności

W przypadku samochodu osobowego porad dotyczących oszczędności jest bez liku. Samochód kosztuje i to niemało – nie tylko sam zakup (plus ewentualne koszty kredytu), ale też ubezpieczenie, utrzymanie… Jeżeli się dobrze zastanowić, to na każdej z tych rzeczy można trochę zaoszczędzić. I nie trzeba wcale rezygnować z samochodu, czy jakoś drastycznie ograniczać liczby przejechanych kilometrów!

Zaoszczędzić na OC można w bardzo prosty sposób – wystarczy porównać oferty ubezpieczycieli dla danego modelu. W przypadku tego samego samochodu mogą się one różnić nawet w zakresie 30%!

Na samej codziennej jeździe też można znaleźć oszczędności – wystarczy wyrobić sobie kilka pożytecznych nawyków (nic strasznego) i obserwować efekty.

 

Zidentyfikuj swój czynnik latte

Tak jak miałeś okazje przeczytać wcześniej – małe, najdrobniejsze rzeczy potrafią szybko zmienić się w poważne wycieki finansowe. Rozejrzyj się wokół siebie i sprawdź czy często nie wydajesz pieniędzy na rzeczy, które z łatwością mógłbyś robić sam lub obejść się bez nich w ogóle. To jest właśnie Twój czynnik latte.

 

Nie marnuj energii

Ta mała czerwona lampka paląca się na telewizorze – widzisz ją? I ładowarki do komórek cały czas podłączone do prądu… Tryb stand-by urządzeń RTV/AGD to taki mały złodziej energii, więc także naszych pieniędzy. Wyłączanie urządzeń zamiast przełączania ich w tryb czuwania może dać roczne oszczędności rzędu kilkudziesięciu złotych.

Niewiele, ale tak jak pisałem powyżej – małe kwoty z różnych źródeł dają łącznie istotne oszczędności.

 

Uważaj na zakupach!

Uważaj, bo na zakupach możesz wpaść w liczne pułapki. Właściciele sklepów zrobią wszystko byś stanął przy kasie z jak najpełniejszym koszykiem. Nieważne czy tego potrzebujesz, czy nie, ważne byś zapłacił. Nie daj się tej manipulacji!

 

Śledź swoje wydatki

Możesz też stworzyć prosty domowy budżet. Choćby rejestrując się w Kontomierzu możesz określić limity na poszczególne wydatki – czy to związane z domem, jedzeniem, rozrywką itp. To bardzo dobry eksperyment – zaplanować sobie na początku wydatki na poszczególne kategorie a następnie śledzić jak wiele się wydaje na różne dobra.

Gwarantuje Ci, że w którejś z tych kategorii przekroczysz swój limit i kolor słupków na wykresie zmieni się na czerwony.

Takie zdanie sobie sprawy ze skali własnych miesięcznych wydatków naprawdę otwiera oczy.

 

Wszystko inne zawiodło? To może chociaż złotówka?

Jeżeli masz już darmowe konto, oszczędzasz prąd, nie masz samochodu itd. i nie widzisz u siebie pola na kolejne oszczędności, to możesz spróbować jeszcze jednej rzeczy. Postaraj się codziennie odkładać dosłownie jedną złotówkę. Wydaje się, że to niewiele?

To dobrze! Takie oszczędności nie będą Cię wiele kosztować!

Ale po dłuższym czasie na pewno zauważysz, że takie regularne oszczędzanie ma dużą siłę.

A jakie Wy polecacie metody na pierwsze oszczędności?

(foto: stock.xchng lugi)


dodaj własny »

3 komentarze czytelników

  1. yappko

    "Niedocenianie małych oszczędności" to grzech ekonomiczny! ;)

    12 października 2010 21:09

  2. Krzysztof

    @yappko
    Widzę, że chyba spodobała Ci się ostatnia kampania społeczna Ministerstwa Środowiska ;).

    A wracając do małych oszczędności - moim zdaniem najważniejsze jest to, by zdać sobie sprawę, że szereg takich małych kwot regularnie oszczędzanych tu i tam, daje w sumie całkiem konkretne pieniądze.

    12 października 2010 22:17

  3. nel

    Bardzo fajny tekst– dużo o tym jak oszczędzać przy małych dzieciach tu http://jakzarabiacjakoszczedzac.blogspot.de

    25 października 2016 07:12

Nowe zasady dotyczące cookies. Wykorzystujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce dotyczącej cookies