Kiedy nie zgadzamy się z bankiem

Jak walczyć z bankiem?Wydaje się, że klient jest bezradny w starciu z bankiem. Choć w wielu przypadkach jakość relacji konsument – przedsiębiorstwo zostawia wiele do życzenia, to widać pozytywną zmianę w podejściu do wątpliwości, skarg czy reklamacji. W jaki sposób można domagać się uznania swoich racji?

Reklamacja

Jeżeli uznamy, że bank swoim postępowaniem łamie prawo lub własne procedury, to powinniśmy zacząć od napisania reklamacji. Należy w niej opisać przedmiot naszych wątpliwości i wszystkie inne szczegóły mogące mieć wpływ na decyzję. Jeżeli to możliwe – warto powołać się na konkretne zapisy regulaminów czy umów.

Jeżeli bank naliczył nam prowizję lub karę z którą się nie zgadzamy, to warto ją zapłacić, a dopiero później walczyć o zwrot. Choć brzmi to nielogicznie, to daje dużo lepsze efekty. Przede wszystkim w oczach banku nie będziemy zalegali ze spłatą, a to poprawia naszą pozycję negocjacyjną.

Reklamacja powinna zostać rozpatrzona w terminie określonym przez regulamin banku, więc warto sprawdzić ile maksymalnie może wynosić ten okres (zazwyczaj będzie to 30 dni). Wszystkie dokumenty powinny być składane za potwierdzeniem odbioru/nadania (pisemnie w oddziale lub wysłane listem poleconym).

Rzecznik konsumenta

Jeżeli reklamacja została rozpatrzona na naszą niekorzyść, to możemy zwrócić się o pomoc do rzecznika konsumenta. Biura w których świadczona jest pomoc znajdziemy w większości powiatów, a także w dużych miastach. W wielu miejscach działają także organizacje niezależne – Federacja Konsumentów czy Stowarzyszenie Konsumentów Polskich.

Rzecznicy konsumenta przeanalizują naszą sytuację i doradzą w jaki sposób postępować. Będziemy mogli liczyć na pomoc w napisaniu reklamacji lub nawet interwencję w naszej sprawie. Nierzadko banki z dużo większą starannością badają reklamacje, które złożone zostały przy wsparciu organizacji konsumenckich.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów prowadzi także bezpłatną infolinię (800 800 008), gdzie uzyskamy informacje na temat praw konsumenta i sposobów rozwiązywania sporów konsumenckich.

Arbitraż i/lub sąd

Jeżeli dotarliśmy do tego miejsca, to oznacza, że bez dodatkowych środków nie uda nam się dojść z bankiem do porozumienia. Możemy złożyć pozew do sądu, ale zdecydowanie lepiej udać się z problemem do Arbitra Bankowego przy Związku Banków Polskich.

Postępowanie arbitrażowe będzie tańsze (opłata za wniosek to 20 lub 50 zł), a przede wszystkim powinno zakończyć się szybciej niż w sądzie. Wartość sporu nie może przekraczać 8.000 zł i musi dotyczyć banku (a nie np. SKOK-u).

Co ważne wynik postępowania arbitrażowego jest wiążący dla banku i nie przysługuje od niego odwołanie. Takiego ryzyka nie ponosi konsument – jeżeli nie zgodzi się z orzeczeniem, może liczyć na dwuinstancyjne postępowanie w sądzie powszechnym.

Jeżeli arbitraż także nie poszedł po naszej myśli lub jeżeli sprawa nie mogła być tam rozpatrzona (np. zbyt wysoka kwota sporu), to pozostaje nam już tylko postępowanie sądowe. Niestety zazwyczaj jest ono drogie, a dodatkową wadą takiego rozwiązania jest przewlekłość spraw. W przypadku wygranej koszty postępowania poniesie jednak bank, a więc w przypadku ewidentnego złamania prawa ryzyko jest niewielkie.

Brońmy swoich racji

Warto bronić swoich racji nawet jeżeli naprzeciw nam staje uzbrojona w szereg prawników machina bankowa. Zazwyczaj spory kończą się już na etapie reklamacji – banki coraz częściej przychylają się do wniosków klienta, licząc na udaną współpracę w przyszłości.

Postępowanie organizacji konsumenckich doprowadziło do tego, że dzisiaj banki nie pobierają już opłat m.in. za nieuzasadnioną reklamację czy zastrzeżenie karty płatniczej. Klienci nie muszą zakładać kont, by otrzymać kredyt, a wpłata gotówkowa może odbywać się także w bilonie, co jeszcze niedawno było ograniczone.

Chociaż klienci narzekają na długość postępowań, to jednak walka o najdrobniejsze nawet kwoty uczy bankowców, że klientów trzeba traktować jak partnerów. To także bodziec do rezygnacji z niektórych bankowych praktyk, które najczęściej stają się powodem sporów. W dłuższej perspektywie korzyści odniosą więc wszyscy.

Fot. SXC.HU / creationc


dodaj własny »

2 komentarze czytelników

  1. Michal

    Mozna tez iść na skargę do Samcika, a on to opisze na blogu...

    12 sierpnia 2010 12:00

  2. heh

    Skuteczny bardziej niż sąd ;-))

    12 sierpnia 2010 15:07

Nowe zasady dotyczące cookies. Wykorzystujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce dotyczącej cookies