Kinomani też mogą oszczędzać

Tanie kinoPolacy coraz częściej chodzą do kina, ale do statystyk z Europy Zachodniej jeszcze nam daleko. Dogoniliśmy jednak bogatsze kraje w innej kategorii – ceny biletów w naszych kinach są porównywalne z tymi w Berlinie czy Paryżu.

W Niemczech średnia płaca to około 3.000 euro. Za taką kwotę kupimy tam 450 – 500 normalnych biletów do kina (multipleks w Berlinie). W Polsce za przeciętne wynagrodzenie kupimy 150 – 200 biletów w kinie porównywalnej klasy. Oznacza to, że cena biletu w naszym kraju powinna wynosić około 8 zł, by przy obecnych zarobkach jedna wejściówka była dla nas podobnym obciążeniem finansowym jak dla mieszkańca Monachium czy Hamburga.

Czy zatem kino w Polsce to luksus tylko dla zamożnych? Badania wskazują, że frekwencja w kinach rośnie systematycznie od wielu lat, ale średnio chodzimy tam tylko raz w roku. Jeżeli więc lubimy tę formę rozrywki, to warto zastanowić się czy nie można obniżyć związanych z nią wydatków. Wystarczy szybkie porównanie ofert i już wiadomo, że to bardzo proste.

Kino = multipleks?

W niemal każdym nowym centrum handlowym powstaje wielosalowe kino. To wygodne dla odwiedzających – w każdej godzinie zaczyna się przynajmniej kilka filmów i nie ma problemów z wejściem na największe nawet premiery. Za komfort trzeba jednak płacić – w sobotni wieczór bilet potrafi kosztować 29 zł (Warszawa).

Tymczasem na rynku funkcjonują mniejsze kina, położone nierzadko w dobrych punktach, ale poza centrami handlowymi. Wizyta w takim obiekcie to wydatek rzędu 18-25 zł, a w tygodniu nawet 15 zł.

Wiele mniejszych kin oferuje także specjalne karty rabatowe, które pozwalają obniżyć koszt jednego biletu do 12 - 15 zł także w weekendy. Zazwyczaj wykupienie takiej karty wiąże się z niewielkim, jednorazowym kosztem. Dobre filmy można obejrzeć także w kinach studyjnych, a tam cena biletu nie przekracza 7 – 10 zł.

Dni, godziny

Istotne korzyści może także przynieść optymalne dobranie terminu wizyty w kinie. Jak wiadomo najdroższe bilety sprzedawane są na seanse wieczorne i weekendowe. Wiele kin organizuje jednak promocje typu „happy hours” i w określonych godzinach można wtedy obejrzeć film za kilkanaście złotych. Jeżeli więc mamy taką możliwość – warto obejrzeć film w tygodniu.

Niektóre sieci komórkowe oferują dla swoich klientów promocje polegającą na zasadzie „płacisz za jeden – dostajesz dwa”. W ten sposób dwie osoby mogą wybrać się do kina, a koszt jednego wejścia nie przekroczy 15 zł, co wydaje się ceną zdecydowanie bardziej korzystną niż 29 zł za jeden bilet.

Kinowy barek

Zestaw składający się z popcornu i coli w kinowym barku to wydatek rzędu 15 – 25 zł. Okazuje się więc, że dwa bilety na film i dwa zestawy to dla naszego portfela ubytek około 100 zł. W zależności od tego jak często bywamy w kinie łatwo przeliczyć roczne koszty takiej przyjemności.

Poza aspektem finansowym warto zwrócić także uwagę na kwestie zdrowotne – jedzenie w kinowych barkach jest słabej jakości, mocno przesolone (co zwiększa sprzedaż napojów) i wysokokaloryczne.

Szukamy oszczędności

Jeżeli dbamy o budżet domowy wcale nie musimy rezygnować z przyjemności. Co więcej nadal możemy chodzić do kina, nie omijając największych światowych premier. Warto jednak zastanowić się, gdzie oglądamy filmy, bo z odpowiedniego wyboru mogą wynikać spore oszczędności.

Jeżeli nie chcemy rezygnować z wizyty w multipleksach – wybierzmy się tam wtedy, gdy bilety są tańsze (w tygodniu). Rozejrzyjmy się czy w naszej okolicy nie ma mniejszego kina, w którym można wykupić kartę zniżkową – wtedy nawet weekendowe seanse mogą kosztować kilkanaście złotych.

Zrezygnujmy także z przekąsek w kinowym barku (zamiast tego zjedzmy obiad w domu), a szybko okaże się, że chodzenie do kina może być tak samo przyjemne jak wcześniej, ale już dużo tańsze. Zaoszczędzone pieniądze możemy wtedy wydać na inne przyjemności lub po prostu odłożyć.

Fot. SXC.HU / jaylopez


dodaj własny »

4 komentarze czytelników

  1. anonim

    A ja polecam wykupienie abonamentu w Iluzjonie za 340 pln (karta polroczna), mozna chodzic codziennie do kina na najwieksze filmy ostatnich 100 lat... oczywiscie nie jest to dobra oferta dla przecietnego multiplexowego popkornowca...

    30 czerwca 2010 11:30

  2. MarYOUsh

    polecam srody z orange w cinema-city. 2 bilety za 20zl wychodzi

    2 lipca 2010 09:09

  3. anonim

    W Erze można przez cały tydzień chodzić w ten sposób, ale płaci się punktami EraPremia.

    2 lipca 2010 15:52

  4. Nel

    Bardzo fajny artykuł – dużo o tym jak oszczędzać na filmach też tutaj http://jakzarabiacjakoszczedzac.blogspot.de/

    28 stycznia 2016 08:07

Nowe zasady dotyczące cookies. Wykorzystujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce dotyczącej cookies