Kredyt czy wynajem?

Jeden z naszych użytkowników zwrócił uwagę na porównanie opłacalności kupna mieszkania na kredyt i jego wynajmu. Prosta analiza pokazuje, że zdecydowanie bardziej opłaca się wynająć, by... później kupić.

Załóżmy, ze interesuje nas mieszkanie o wartości 450 tysięcy złotych. Za taką kwotę można w Warszawie kupić nieruchomość o powierzchni około 50-55 mkw. Rata kredytu bez wkładu własnego na 30 lat będzie wynosiła około 2980 zł miesięcznie. Łączny koszt kredytu (kwota oddana bankowi) wyniesie około 1,07 mln zł.

Bez większych problemów można wynająć identyczne mieszkanie za 2000-2200 zł miesięcznie z opłatami. Pamiętajmy, że do kosztu mieszkania na kredyt trzeba doliczyć także jego czynsz – zapewne około 400 zł miesięcznie.

Wiemy już ile będzie wynosiła rata mieszkania kupowanego na kredyt. Rozważmy wariant alternatywny – wynajem mieszkania i odkładanie zaoszczędzonej kwoty, czyli około 1300 zł. Ta kwota to różnica pomiędzy ratą kredytu powiększoną o czynsz, a kosztem wynajmu. Zwrot z oszczędności przyjmijmy na realistycznym poziomie 5% rocznie. W takim przypadku przez 5 lat zaoszczędzimy około 87 tysięcy złotych.

Zakładając, że po 5 latach takie samo mieszkanie będzie kosztowało już około 495 tysięcy złotych, to odłożone pieniądze zapewnią 17,5% wkładu własnego. Okres kredytowania skrócimy o 5 lat, przez które odkładaliśmy pieniądze.

Skalkulowany w ten sposób kredyt będzie kosztował około 2650 zł miesięcznie. Różnica wydaje się stosunkowo niewielka – około 300 zł miesięcznie. Weźmy jednak pod uwagę, że łączny koszt takiego kredytu wyniesie około 800 tysięcy złotych i będzie niemal 300 tysięcy złotych niższy od pierwszego wariantu! Różnica ta wzrośnie o kolejne 80 tysięcy złotych, gdy zdecydujemy się na raty malejące, a dalsze oszczędności mogą wynikać ze skorzystania z programu „Rodzina na swoim”.

Jak więc widać odkładając 78 tysięcy złotych (1300 zł x 60 miesięcy) możemy obniżyć koszt kredytu o przeszło 25 proc. Trzeba także dodać, że kupowanie mieszkania na kredyt z wkładem własnym jest tańsze niż finansowanie zakupu 100 proc. nieruchomości – niższe są prowizje, oprocentowanie czy składki ubezpieczeniowe.

Takie obliczenia mają jednak poważny mankament – nie wiemy jakie będą rynkowe realia za kilka lat. Trudno przewidzieć ceny nieruchomości, stopy procentowe czy samą dostępność kredytu. Jedno jednak nie powinno się zmienić – kupowanie mieszkania z wkładem własnym zawsze będzie tańsze, bo i ryzyko banku w takim wypadku jest mniejsze. Oszczędności wynikają także z innej zasady – im krótszy jest okres kredytowania tym finalny koszt kredytu jest niższy.


dodaj własny »

0 komentarze czytelników

Nowe zasady dotyczące cookies. Wykorzystujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce dotyczącej cookies