Kredyt dwuwalutowy

Kredyt dwuwalutowyKredyt walutowy wiąże się z ryzykiem, ale umożliwia obniżenie comiesięcznej raty. Pożyczka w złotych to z kolei większe bezpieczeństwo, za które płacimy jednak większą ratą. Połączenie wody i ognia ma zapewnić kredyt dwuwalutowy, który od kilku tygodni jest dostępny dla kupujących własne mieszkanie.

Chociaż pierwszy kredyt w dwóch walutach pojawił się w Polsce przynajmniej siedem lat temu (samochodowy w PTF), to jednak rozwiązanie proponowane przez BNP Paribas Fortis pozwala na finansowanie zakupu mieszkania i to w momencie, gdy Rekomendacja T ma ograniczyć dostęp do kredytów w walutach obcych. Na czym dokładnie polega kredyt w dwóch walutach w BNP?

Kredytobiorca decydujący się na takie rozwiązanie otrzymuje połowę kwoty w złotówkach, a połowę w euro. W ten sposób jedna część oprocentowana jest na bazie WIBORU (dla PLN), a druga EURIBORU (dla EUR). W tym momencie podstawa oprocentowania kredytów w złotówkach wynosi 3,87 proc., a dla wspólnej waluty 0,70 proc.

Oczywiście powyższe (zmienne) wskaźniki są powiększane o marżę banku, ale ta może być niewielka, bo zaczyna się już od 1,99 proc. I co najważniejsze – jest równa dla obydwu walut. Standardowo na rynku marże kredytów walutowych są wyższe od złotowych, a różnice te potrafią być bardzo duże. I choć 1,99 proc. za euro jest bardzo korzystne, to jednak w przypadku złotówek można znaleźć na rynku dużo lepsze oferty.

Przejdźmy jednak do wyliczenia konkretnych korzyści. Przyjmijmy, że jesteśmy zainteresowani kredytem w wysokości 250 tys. zł na 30 lat. Rata dla kredytu złotowego wyniosłaby 1475 zł, a dla kredytu walutowego 1120 zł (różnica 355 zł). Tymczasem kredyt dwuwalutowy kosztowałby 1300 zł miesięcznie (należy uwzględnić wahania kursowe, które będą zmieniały wysokość połowy raty w euro).

Co to oznacza dla klienta? W porównaniu z ratą kredytu złotowego będzie płacił o niemal 13 proc. mniej, ale o 16 proc. więcej niż przy kredycie w euro. Trzeba jednak zaznaczyć, że wyliczenia dla euro mają charakter czysto teoretyczny, bo BNP Paribas Fortis nie oferuje kredytów tylko w tej walucie. Chociaż wyraźnie widać, że kredyt tylko w euro jest tańszy, to należy wziąć pod uwagę fakt, że kredyt dwuwalutowy mocno obniża ryzyko kursowe, bo od wahań euro zależy tylko połowa naszej raty.

Aktualnie bank oferuje także promocję, w której zwalnia klientów z prowizji za udzielenie kredytu i dodatkowo obniża marżę. Aby z niej skorzystać należy jednak założyć konto osobiste w tym banku, zasilać je przez cały okres kredytowania kwotą przynajmniej 2,5 tys. zł miesięcznie i dodatkowo aktywnie korzystać z karty płatniczej. Niezrealizowanie tych warunków w trzech kolejnych miesiącach spowoduje, że bezpowrotnie stracimy obniżoną marżę i od kolejnego miesiąca będziemy płacić wyższą ratę.

Największą wadą kredytu jest wymóg posiadania 15 proc. wkładu własnego. Z drugiej strony jest to jednak dobre zabezpieczenie dla banku, a w dłuższej perspektywie także dla klienta.

W tym momencie tylko jeden bank w Polsce oferuje klasyczny kredyt dwuwalutowy. Można się jednak spodziewać, że wkrótce pojawią się kolejne tego typu propozycje. Jeżeli któryś z banków pozwoli zaciągać w tej formule kredyty na 100 proc. wartości nieruchomości, to ma wielką szansę na wykrojenie dużej części z hipotecznego tortu.

Fot. SXC.HU / rhansman


dodaj własny »

0 komentarze czytelników

Nowe zasady dotyczące cookies. Wykorzystujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce dotyczącej cookies