Rekomendacja S - zmianyKomisja Nadzoru Finansowego przedstawiła projekt nowelizacji Rekomendacji S, która dotyczy walutowych kredytów hipotecznych. Obok Rekomendacji T, był to najczęściej komentowany dokument nadzoru w ostatnich latach.

Największe emocje wzbudza Rekomendacja 2.3.7, zgodnie z którą w całym portfelu kredytów hipotecznych banku, maksymalnie połowę będą mogły stanowić zobowiązania, które klienci zaciągnęli w walutach obcych. Dla banków może być to terapia szokowa, szczególnie gdy przeanalizuje się strukturę kredytów mieszkaniowych na koniec I kwartału 2010.

Zgodnie z danymi opublikowanymi przez Komisję Nadzoru Finansowego pod koniec maja br., kredyty walutowe stanowiły 65 proc. ogółu. Na koniec marca saldo kredytów hipotecznych wynosiło 219 mld zł, z czego w walutach 139 mld zł. Dane te pokazują, że sektor bankowy jako całość nie spełnia wymagań nowej rekomendacji. Oczywiście każdy bank będzie podliczał swój portfel osobno, ale pokazuje to możliwą skalę problemu.

O ile kłopotów nie będzie miał bank Pekao SA, który kredytów walutowych udziela tylko osobom zarabiającym w danej walucie, to są na rynku banki dla których jedynym wyjściem będzie całkowite wstrzymanie udzielania kredytów walutowych. To może ograniczyć akcję kredytową, ale zmniejszy także ryzyko po stronie banków.

Lider rynku hipotecznego w Polsce – PKO BP, w pierwszym półroczu udzielał kredytów głównie w złotówkach (92 proc.), ale w całym portfelu na koniec pierwszego kwartału miał niemal 42 proc. kredytów w walutach innych niż PLN. To powoduje, że akcja kredytowa w walutach będzie ograniczona, bo ew. osłabienie złotówki zwiększy wycenę portfela walutowego wyrażoną w PLN.

Wśród banków, które będą musiały drastycznie zredukować lub nawet wstrzymać udzielanie kredytów w walutach wymienia się mBank, Nordea czy Raiffeisen Bank. Prawo nie działa wstecz więc żaden klient nie powinien być „zmuszany” do zmiany waluty kredytu, ale w przeliczeniu wezmą udział wszystkie kredyty (nie tylko te udzielone po wejściu w życie Rekomendacji S).

Niejako przy okazji proponowanych zmian w Rekomendacji S, Komisja Nadzoru Finansowego opublikowała informację dot. zagrożeń związanych z kredytami walutowymi. Przywoływane są w niej przykłady krajów bałtyckich, Węgier czy Rumunii, gdzie niekontrolowane wzrosty kredytów w walutach doprowadziły do kryzysu.

KNF zwraca także uwagę na fakt, że nadmierne zadłużanie się obywateli w walutach obcych prowadzi do osłabienia instrumentów polityki pieniężnej. Ponadto wielu klientów nie zdaje sobie sprawy z tego jakie mogą być konsekwencje nagłego osłabienia złotówki i w jaki sposób może się to przełożyć na wysokość ich raty.

Komisja powołuje się także na raport Międzynarodowego Funduszu Walutowego, który stwierdza, że działania ograniczające nadmierny wzrost akcji kredytowej i zmniejszające narastanie ekspozycji w walutach obcych w tym obszarze mogą być środkiem wspierającym odporność polskiego sektora bankowego.

Do 11 sierpnia trwają konsultacje nad projektem nowelizacji Rekomendacji S. Mało prawdopodobne, by pod ich wpływem nadzór wycofał się z restrykcyjnego zapisu, bo niechętne nastawienie KNF do kredytów walutowych jest znane od dawna. Na rynku kredytowym szykują się wielkie zmiany, ale nie wiadomo jeszcze od kiedy nowe regulacje zaczną obowiązywać.

W projekcie nowelizacji możemy znaleźć zdanie: „Komisja Nadzoru Finansowego oczekuje, że niniejsze rekomendacje zostaną wprowadzone w bankach nie później niż do dnia ...... 2011 roku”. Co nadzór wstawi w miejsce kropek? Czekamy z niecierpliwością.

Fot. SXC.HU / lusi


dodaj własny »

0 komentarze czytelników

Nowe zasady dotyczące cookies. Wykorzystujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce dotyczącej cookies