Płatność kartą od 20 zł

Płatność kartą od 20złPod koniec ubiegłego roku mogliśmy płacić kartą w przeszło 175 tys. punktów handlowo- usługowych. Każdego roku przybywa kolejnych kilkanaście tysięcy takich miejsc. Wzrasta także liczba dokonywanych plastikami transakcji, w 2009 roku było ich przeszło 700 milionów razy.

Średnia wartość transakcji kartowej wynosiła w ubiegłym roku 108 zł. Czasem jednak zdarza się, że chcemy zapłacić za zakupy o wartości kilku- kilkunastu złotych. Nie zawsze jest to możliwe, bo w wielu sklepach czy punktach usługowych wywieszone są komunikaty typu „płatność kartą możliwa od kwoty 20 zł”. Zdarzają się nawet wyższe limity, choć technicznie nie ma przeszkód żeby przyjmować płatności od 1 zł.

Problemem są... pieniądze

Stara zasada mówi, że jeśli nie wiadomo o co chodzi, to na pewno chodzi o pieniądze. Tak jest również i w tym przypadku. Właściciel sklepu płaci firmie dzierżawiącej terminal prowizję od każdej transakcji. Firmy różnią się między sobą modelem rozliczeń, ale zazwyczaj jest to jeden z trzech wariantów: prowizja procentowa (około 2 proc.), prowizja procentowa z określonym minimalnym progiem prowizji (np. 30 groszy) lub prowizja procentowa powiększona o stałą dopłatę (np. 30 groszy).

Jeżeli więc płacimy w sklepie za towar o wartości 1,5 zł przy użyciu karty, to sklep w zależności od zapisów umowy z agentem rozliczeniowym zapłaci 3 – 33 grosze prowizji. Oznacza to, że realna prowizja wyniesie od 2 do 22 proc kwoty sprzedaży. Jeżeli sprzedawany jest towar z 20 proc. marżą, to dochodzimy do sytuacji, w której sprzedaż może przynieść... stratę.

Wyobraźmy sobie sytuację, w której płatność wynosi już 20 zł. Wtedy prowizja będzie się kształtowała w przedziale 40 – 70 groszy. Procentowo oznacza to 2 – 3,5 proc., a zatem zdecydowanie mniej niż przy małej płatności. Do tego trzeba doliczyć stałą opłatę za dzierżawę terminala (około 100 zł miesięcznie) oraz koszt połączenia telefonicznego w celu autoryzacji płatności. Stanowisko handlowców wydaje się w tym momencie bardziej zrozumiałe? Teoretycznie tak, ale...

... czy to zgodne z prawem?

O opinię w tej sprawie poprosiliśmy przedstawiciela firmy Polcard, największego w Polsce agenta rozliczeniowego kart płatniczych. Jak możemy przeczytać w przesłanym do nas oświadczeniu „działania akceptantów polegające na odmowie przyjmowania płatności kartami poniżej określonej kwoty są niewłaściwe i niezgodne z prawem”.

Na czym firma opiera tak kategoryczną opinię? Prawo bankowe, a także Ustawa o elektronicznych instrumentach płatniczych milczą na temat dopuszczalności ustalania minimalnego limitu kwoty płatności. Prawo dopuszcza co prawda odmowę przyjęcia płatności kartą, ale tylko w trosce o bezpieczeństwo transakcji, a nie ze względu na zbyt niską kwotę.

Polcard zwraca także uwagę na fakt, że jeżeli organizacja kartowa (np. Visa czy MasterCard) nie wprowadzą ograniczeń kwotowych, to banki, agenci rozliczeniowi czy akceptanci (sklepy) nie mogą na własną rękę tworzyć tego typu barier.

W regulaminach używania kart płatniczych kilku banków, które przeanalizowaliśmy nie ma zapisów ograniczających możliwość zakupu, gdy jego wartość jest zbyt niska. Oznacza to, że bank (nie z własnej winy) nie może wywiązać się z realizacji swojego podstawowego zadania – umożliwienia dokonania płatności wydaną przez siebie kartą.

Przedstawiciele banków z którymi rozmawialiśmy nie słyszeli jednak do tej pory o reklamacjach składanych przez klientów, którzy nie mogli zapłacić kartą za niewielkie zakupy.

Przyszłość należy do kart

Wydaje się, że najskuteczniejszym rozwiązaniem problemu byłoby ograniczenie opłat, które pobierają agenci rozliczeniowi. Taki sam skutek przyniosłoby zapewne wprowadzenie jednolitego standardu, polegającego na pobieraniu zawsze takiej samej – określonej procentowo prowizji (bez dopłat czy minimalnych progów).

Prawdopodobnie jednak sami klienci doprowadzą do tego, że sprzedawcy przestaną odmawiać przyjmowania niewielkich płatności kartowych. W dobie dużej konkurencji można wybrać sklep, w którym płatności przyjmowane są bez względu na ich wielkość. Stanie się to jednak dużo szybciej, gdy w rozwiązanie problemu włączą się także obsługujące terminale firmy.

Fot. SXC.HU / intuitives


dodaj własny »

31 komentarze czytelników

  1. anonim

    Dla mnie problemem przy placeniu karta jest nadal szybkosc transakcji, pinowanie, wydruk itp, czekam na wieksze upowszechnienie paypass albo innych alternatywnych metod platnosci (komorka itp)

    21 lipca 2010 14:46

  2. Beata

    Ja ostatnio w restauracji sushi widziałam informacje, że kartą można od 50 zł zapłacić. To dopiero jest granda!

    21 lipca 2010 15:17

  3. anonim

    Przyjmowanie gotówki dla sklepów też wiąże się z kosztami. Trzeba to ubezpieczyć, przewieźć konwojem, zapewnić sobie drobne na wydawanie reszty. Myślę że koszty są porównywalne, ale nikt tego sobie nie przeliczy!!!!

    21 lipca 2010 16:26

  4. Piotr Włodarek

    Ja już od dawna bezwględnie dyskryminuję sklepy gdzie nie da się płacić kartą za drobne zakupy.

    28 lipca 2010 21:39

  5. anonim

    powinny być nakładane kary pieniężne na sklepy i markety stosujace limity.
    Np. "Lidl" od samego początku stosuje limit 20 zł lecz klient dowiaduje się o tym dopiero przy kasie. Skoro żaden przepis na to nie pozwala, to dlaczego jest to tolerowane ???

    17 sierpnia 2010 10:23

  6. anonim

    musisz poprosić menadżera sklepu i dopiero z nim wyjaśnić sprawe. przejdzie, ale najlepiej sie dogadać ze sprzedawcą, poprosić, żeby, gdy zapytany przez szefa, powiedział, że klient nalegał

    2 października 2010 14:30

  7. anonim

    ale macie problem

    14 października 2010 12:45

  8. anonim

    a może zaczniemy też karać tych co noszą gotówkę w portfelu zamiast karty

    14 października 2010 12:46

  9. anonim

    Jak nie możesz zapłacić kartą w Lidlu,to k...a idż do Almy jeło...

    14 października 2010 12:55

  10. kamileq

    Bardzo się cieszę że napisaliście o tym problemie. W zeszłym roku w okolicach października, kiedy weszły karty PayPass w mBanku sam rozpocząłem prywatną mini-wojnę z takimi sklepami. Co ciekawe, składałem nawet reklamację do banków - m.in mBank, Citi Handlowy i BZWBK - tylko w Citi zostałem potraktowany z należytą powagą, reklamację rozpatrzono, zadzwoniono, powiedziano że informację o danym punkcie przekazano akceptantowi (eService) oraz organizacji płatniczej (VISA).
    Ponadto wysyłałem maile i dzwoniłem do akceptantów - miałem kontakt z Polcard (obecnie First Data Poland FDP), eService, Kolpoter, Polskie ePłatności (PEP), Elavon, Bank PeKaO SA. Praktycznie na te uwagi reagował tylko Polcard, wysyłał maile ze standardową formułką, ale co ciekawe - w sklepach po jakimś czasie (2-10 dni) znikały kartki z informacją "Płatność kartą od XX zł...". Już inną drogą, że kartek nie było, ale kasjerka o tym mówiła przy płaceniu np 9 zł kartą, a limit to 10 zł, więc to się robiło śmieszne. Najbardziej denerwowało mnie to w Żabkach, które wprowadzały w bólach PayPass-a, specjalnie przeznaczonego do płacenia małych kwot szybko i bezboleśnie, a tu limit od 20 zł (chyba że w ogóle terminala nie było bo wiecznie uszkodzony, np. 1 rok). Po ok. 2 miesiącach przestałem z tym walczyć, kartę PP oddałem mBankowi i już z niej nie korzystam, ponieważ sieć akceptacji bardzo powoli i kiepsko się rozwija, a dodatkowo pracownicy nie potrafią tego obsługiwać i więcej się traci niż zyskuje.

    Cieszę się, że Kontomierz porusza również trudniejsze tematy. Chętnie służę pomocą i informacją w sprawach kartowych :)

    7 listopada 2010 18:32

  11. Phantom

    Wkurza mnie postawa Lidla, właśnie googlowałem w tej sprawie.

    17 listopada 2010 18:26

  12. anonim

    ja też jestem oburzona na Lidl to skandal,że w dzisiejszych czasach kiedy jest obowiązek wypłat na konta nie można zapłacić kartą każdej kwoty!!!w aptece ostatnio miałam grubsze pieniądze,a miałam zapłacić 1zł to pani farmaceutka żeby nie wydała wszystkich drobnych wolała żeby zapłacić kartą!!! i można????

    19 stycznia 2011 00:51

  13. anonim

    W Lidlu ten problem był 2 razy większy.
    Zdazylo mi sie ze kupowalem wino i spożywkę.
    Zaplacyć za wszystko mialem niecałe 40 zl.
    Platność za alkohol - TYLKO NA DZIALE MONOPOLOWYM - 18,90 - Pani nie przyjepla karty bo ponizej 20 zl. Gdy powiedzialem ze mam jeszce spożywke powiedziała że jej tu nie skasuje.
    A na na kasach głównych nie kasują alkoholu - i kółko sie zamyka. Dwa oddzielne rachunki za jedne zakupy w tym samym sklepie za kwota 38,50 i karty nie zaakceptowano (po pojedyncze rachunki na mniej niż 20PLN).
    Na szczęście Lidl już zniósł te limity.

    4 marca 2011 15:09

  14. anonim

    do kwoty prowizji, niektórym punktom dochodzi koszt połaczenia telefonicznego i wtedy faktycznie akceptacja kwot ponizej 10 pln oscyluje na poziomie 3%

    14 marca 2011 09:07

  15. Pawel

    Oto moja sprawa i korespondencja: Apel do wszystkich nie dawajcie sie!!!

    Witam,

    Ten problem właściwie cały czas się przewija czy to w mediach no i dotyczy Nas Klientów sklepów, w których państwo umożliwiają płatność kartą za faktyczne zakupy a nie te, które muszę zrobić aby w sytuacji, w której nie posiadam gotówki zapłacić kartą płatniczą w moim przypadku Visa z Deutsche Banku. Wracam właśnie ze sklepu, w którym zmuszono mnie do zakupów na kwotę 23,80 zł zamiast 11.90 zł. Czy mogę u Państwa zgłosić ten fakt i donieść skargę na sklep, w którym kupowałem? Dlaczego mam dawać zarabiać właścicielowi tego sklepu? Swoje zakupy zrobiłem tam tylko z uwagi na zamknięty PSS Społem. Jeżeli Państwo odpowiedzą na tego maila to ja z kolei mogę zrobić skan rachunku i prosiłbym o reakcję w tej kwestii jeżeli jest to zasadne a myślę, że tak.

    Link do tego artykułu, w którym właśnie piszemy.

    odpowiedź i to w niedziele ;)

    Szanowny Panie,
    Do poniższej korespondencji proszę o załączenie skanu wydruku z terminala z przedmiotowej transakcji.

    Z poważaniem
    Bartosz Posłuszny
    $I$
    Centrum Obsługi Klienta
    FIRST DATA POLSKA S.A.
    Tel.: +48 22 515 3005
    Fax: +48 22 5153098
    Email: akceptanci@firstdata.pl
    www.firstdata.pl

    Witam,

    Dziękuję za szybką reakcję na mojego maila, jestem w szoku, oczywiście pozytywnie, że ktoś zwróci na to uwagę! ;) W załączeniu skan mojego rachunku.

    Serdecznie pozdrawiam. W razie jakichkolwiek pytań służę pomocą.

    Załączyłem skan mojego rachunku.

    odpowiedź konsultanta ponieżej.

    Szanowny Panie,
    Informuję, że działania akceptantów (punktów sprzedaży) polegające na odmowie przyjmowania płatności kartami poniżej określonej kwoty są niewłaściwe, akceptanci nie powinni w żaden sposób ograniczać dostępu do kartowej formy płatności.
    First Data Polska S.A. poinformuje pisemnie punkt sprzedaży o złożeniu przez Pana skargi, który poinstruowany zostanie o konieczności wycofania się z ustalania minimalnej kwoty płatności kartą oraz o konsekwencjach łamania zasad akceptacji kart płatniczych, które może być nałożenie kary finansowej przez Systemy Kartowe.

    Z poważaniem

    Bartosz Posłuszny

    9 października 2011 20:19

  16. waldmar

    A może sami otworzycie sklepy, zaplać gnomie za terminal, za prąd za rolkę do terminala. Jak to już wszystko skalkulujesz a domniam że umiesz liczyć przyznasz rację ze kwota 20 zł limitu nie powala bo takie drobne masz w kieszni ale nie Ty jesteś PAN i dajesz plastik. Postaw się z tej drugiej strony. Ten sklep ma swoje koszty , Inna bajka to jak wypłaczasz kasę z bankomatu masz prowizję dlaczego z tym nie biegniesz do banku, nie dzwonisz i nie piszesz ? To Ci pasuje?

    19 listopada 2011 23:30

  17. Centrino

    Ludzie tak płaczą, że nie mogą zapłacić drobnej kwoty w sklepie. Ale bierzcie pod uwagę, że nikt nie chce dopłacać do takich transakcji bo i zresztą dlaczego?? Czy tak ciężko mieć przy sobie te 20zł??

    9 stycznia 2012 15:19

  18. anonim

    waldmar gówno mnie to obchodzi jakie sklep ponosi koszty mną się nikt nie przejmuje ile płace za chleb czy bułkę stuknij sie w ten barani łeb bucu

    29 marca 2012 20:29

  19. anonim

    jesli komus to nie pasuje ,to dlaczego robi zakupy w sklepach z limitami. gwarantuje ,ze nikomu nie bedzie tam brakowalo klientów do których trzeba dopłacać. pisanie o tym ze kogos zmuszono do zakupow za wyzsza kwote tez jest durne. bronią was zmuszali? skoro na to sie zgodziliscie to sami jestescie sobie winni. limity są przeważnie w malych sklepach , walczcie z tabliczkami, a napewno znikną tylko ze razem z terminalami. będzie wygodniej?

    31 marca 2012 16:24

  20. PH

    Zaopatrujemy punkty handlowo usługowe w terminale płatnicze (www.pos-terminal.pl). Na szczęście u nas nie ma takich ograniczeń. Sprzedawca może przyjąć płatność nawet 5 zł a my zabierzemy mu tylko oprocentowanie a nie jakąś minimalną kwotę. NBP zapowiada obniżenie opłaty interchange - oprocentowania więc i ilość terminali na pewno wzrośnie. A kartki "płatność od 20zł" pewnie znikną. Pzdr

    2 kwietnia 2012 12:17

  21. anonim

    "anonim
    waldmar gówno mnie to obchodzi jakie sklep ponosi koszty mną się nikt nie przejmuje ile płace za chleb czy bułkę stuknij sie w ten barani łeb bucu"
    Te słowa idealnie świadczą o Tobie. Tak wygląda poziom polemiki w naszym pięknym kraju. Więc zaniżam lot:
    Sam jesteś bucem i baranim łbem piździelcu. I powiem Ci jedno: tak jak Ty nie przejmujesz się sklepikarzem tak samo sklepikarz nie przejmuje się Tobą. A ja ci powiem tak: moje akwarium to moje rybki. Tyle razy się mówi że sprzedaż w sklepie to normalna umowa kupna sprzedaży. Jak mi się baran jeden czy drugi nie podoba to mu nie sprzedam i tyle, bo mi się tak chce.
    A troszkę poważniej i bardziej merytorycznie - w moim sklepie płaci się od 50 pln. Prowizja - 1,7% nie mniej niż 3 pln. Na poziomie marży 30% + związanych z tym kosztem (czyli na małych kwotach marża po odliczeniu transportu, ometkowania towaru, wyłożenia na półkę to ookoło 15%) jeśli ktoś kupuje produkt za 30 pln i ja mam na tym zarobić 7 pln i oddać do banku 3 to wolę poczekać na klienta z gotówką. U mnie kartka nie zniknie, i planuję powołać "urząd ochrony sprzedającego" bo niektórym konsumentom we łbach się przewraca.

    30 kwietnia 2012 15:28

  22. anonim

    Polcard, elavon i polbank mają prowizje minimalne " nie mniej niż" więc jak sklep wybierze kiepską ofertę to jego sprawa. Na rynku jest około 10 firm bez takich opłat gdzie prowizje naliczane są procentowo - wystarczy poszukać, popytać i nie dać zrobić się w balona. U mnie w sklepie mam liniową ofertę na prowizję i od 1zł odprowadzam 2 gr prowizji.

    15 czerwca 2012 21:53

  23. do anonim

    Dlaczego generalizujesz mowiac,ze te firmy maja taki a nie inny model naliczania oplat. Przeciez ksztalt oferty zalezy od przedstawiciela, a nie od ogolnie przyjetej zasady,ze kazdemu trzeba wcisnac oplate "per click" lub "nie mniej niz".
    Jestem przedstawicielem jedengo z podanych przez Ciebie bankow i zaden z moich klientow nie otrzymal takiej oferty, malo tego bardzo rzadko stosuje oplate procentowa plus per click.

    23 czerwca 2012 10:09

  24. SZ

    A ja muszę kwartalnie placić 2000 zł kartą, taki był warunek umowy kredytu hipotecznego i muszę go wyrobić i każdy sklep/punkt usługowy decydujący się na zainstalowanie terminal płatniczego powinien przyjmować każdą płatność. Nikt nikomu nie każe instalować terminalów płatniczych, więc ktoś decyduje się zainstalować takie urządzenie chyba wię jakie korzyści z tego będą płynąć (np; nowi klientów). Jeżeli wzrost liczby klinetów nie kalkuluje się z kosztami związanym z drobnymi płatnościami kartą niech zrezygnuje z terminala.

    22 sierpnia 2012 14:59

  25. anonim

    Ja rozumiem problem małych sklepów, ale zgadzam się z moim poprzednikiem.. Skoro nie stać ich na utrzymywanie terminali, to niech zrezygnują z płatności kartą. Dlaczego ja jako klient mam być poszkodowana w tym wypadku. I co z tego, że mam kartę, jak czuję się jakbym nie miała pieniędzy.

    To jest moja akcja, która porusza ten problem.
    http://www.facebook.com/CardFriendly

    25 września 2012 12:29

  26. anonim

    "A ja ci powiem tak: moje akwarium to moje rybki. Tyle razy się mówi że sprzedaż w sklepie to normalna umowa kupna sprzedaży. Jak mi się baran jeden czy drugi nie podoba to mu nie sprzedam i tyle, bo mi się tak chce. "
    Art 135 KW - ludziku ^^

    3 października 2012 01:03

  27. caren

    Właśnie, jak banki pobierają prowizje za pobieranie z innego bankomatu pieniędzy to nikt o tym nie buczy ?! Ale jak w sklepie trzeba zapłacić kartą powyżej 10zł to już dramat .. Przeciez nikt nie bedzie pisał skarg na banki, bo one są potężne i mało kto wygra z tą siłą, ale jak taki sklepikarz nałoży taką formę to trzeba go uziemić,a w innym przypadku obrazić i nie "przyjdę już na zakupy". Nie musicie płacić kartą przecież, a to że nie macie gotówki przy sobie to wasz problem. Płacenie kartą to wygoda dla wszystkich którzy korzystają z formy płatniczej bezgotówkowej. Buczy się że sklep zarabia na kliencie, jak ma zarabiać ?! jak takie wysokie prowizje, on robie wygode Wam !!! Bo nie macie gotówki przy sobie ! Bo wam się nie chce iśc do bankomatu np. innego bo tam np. musicie zapłacić prowizje 5zł. Problem w tym że to własnie banki odpowiadają za taką a nie inna sytuacje i pośrednicy, a nie taki biedy sklepikarz, ale łatwiej wam walczyć ze sklepikarzem niż go zrozumieć że coś zrobił dla Waszej wygody, niż walczyć z bankami . Pozdrawiam, ekspedientka małego sklepu ...

    28 listopada 2012 10:06

  28. caren

    Dodam jeszcze, że jak klient placi karta i kwota wyniesie poniżej 10zł, w wie o płatności od 10zł, to ja nie robię żadnego problemu. Jestem tylko ekspediętką i szanuje swoich klientów i ich pieniądze ktore cięzko zarabiają. Nawet jeśli mój szef będzie zły na mnie, to ja i tak przyjmę opłate poniżej 10zł. Mam we krwi walczyć o klienta, nawet kosztem utraty pracy .. To wina systemu, rzadu i banków które nas tak upodliły i okradają, a nie niewinnych sklepikarzy .. Jeszcze raz pozdrawiam !

    28 listopada 2012 10:23

  29. Joncek

    Witam.
    tak sobie czytam i doszedłem do wniosku, że chyba lepiej by było tak jak to ktoś napisał że w holandii to klient płaci za tranzakcję, i po problemie jak klient chce kupić sobie pudełko zapałek po 0.10PLN i chce zapłacić kartą bo mu tak wygodniej to dlaczego sklep miałby placic za jego wygody?? Osobiście nie mam żadnej styczności jako osoba prowadząca/sprzedająca w sklepiku, ale również poszperałem żeby trochę przyblizyć się do tematu i wysnułęm takie wnioski:
    -w polsce nalezności dokonywać należy przy pomocy środków płatniczych wydanych przez NBP (a karty i terminale takowe nie są - karta to elektroniczny instrument płatniczy który przenosi informację o pieniądzu)
    -to ze sklep ustanawia limity nie jest niezgodne z prawem, żaden paragraf o tym nie mówi(chyba że jest jakiś ale nie znalazłem), jest naruszeniem umowy między sklepem a właścicielem terminala, a co za tym idzie właściciel może odebrać terminal(czy co tam pewnie innego w umowi sie znajduje - może łamanie kołem :))
    Reasumując jeśli natrafisz na limit możesz powiadomić o tym firmę dzierżawiącą terminal(np polcard), dane powinny być na terminalu
    jeśli jestem w błędzie chętnie zbiorę cięgi nie chciałbym nikogo wprowadzać w błąd.

    27 lutego 2013 05:19

  30. Montrada

    U nas w montrada mamy aktualnie 1% do 50 zł więc od 10 zł sklep odprowadza 10 gr prowizji.

    Obecnie najlepsza oferta na rynku na terminale ale tylko u nas w montrada.

    2 marca 2013 22:42

  31. Daniel Majewski

    Karteczki płatność od 20pln odchodzą do lamusa. Obniżka interchange wymusiła na rynku zmianę ofert a jeżeli przedsiębiorca nie upomniał się i dalej ma niekorzystną formę rozliczania... niech zmieni operatora. ekspertfirmowy.pl

    22 stycznia 2016 15:42

Nowe zasady dotyczące cookies. Wykorzystujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce dotyczącej cookies