Płatności bezstykowe

W ciągu najbliższych dwóch lat bank PKO BP zamierza wymienić 6 mln kart płatniczych. To wszystkie „plastiki” wydane przez ten bank do kont osobistych. W nowych kartach poza mikroprocesorem (chipem) nowością będzie funkcja zbliżeniowa PayWave, która umożliwia dokonywanie płatności bezstykowych.

Płatności bezstykowe to realna alternatywa dla gotówki w miejscach, gdzie płacimy niewielkimi kwotami, a szybkość przeprowadzania transakcji ma duże znaczenie – w kioskach, fast food'ach czy autostradowych bramkach. Sam proces dokonywania płatności jest niezwykle prosty – nie podajemy sprzedawcy karty, a jedynie zbliżamy ją do specjalnego czytnika na odległość 0-5 cm.

Jeżeli płatność zostanie przyjęta, to na terminalu pojawi się komunikat oraz nadany zostanie sygnał dźwiękowy. Co istotne w przypadku płatności bezstykowych, papierowe potwierdzenie transakcji nie jest standardowo drukowane, a jego wydanie odbywa się na życzenie klienta.

Przy transakcjach do 50 zł nie jest wymagane podawanie kodu PIN, a autoryzacja odbywa się w kilka- kilkanaście sekund. To nawet trzykrotnie szybciej niż przy standardowych płatnościach kartą. Dla transakcji przekraczających kwotę 50 zł niezbędne będzie wprowadzenie kodu PIN. O kod możemy być poproszeni także w przypadku mniejszych transakcji, a wszystko zależy od bankowych systemów zabezpieczeń, które przy wykorzystaniu specjalnych algorytmów będą identyfikowały podejrzane transakcje i w ramach weryfikacji klient będzie wtedy proszony o wprowadzenie PIN-u.

Limity wysokości jednorazowej transakcji bez PIN-u obowiązują także w innych krajach – w strefie euro jest to 20 euro, w Wielkiej Brytanii 15 funtów, a w Stanach Zjednoczonych 25 dolarów.

Dokonywanie płatności bezstykowych (contactless) jest możliwe tylko w specjalnie przystosowanych terminalach zbliżeniowych. Oczywiście wydawane karty PayWave (Visa) i PayPass (MasterCard) umożliwiają także płatności w standardowych urządzeniach i wypłaty z bankomatu, a więc klienci nie są skazywani na poszukiwanie odpowiedniego terminala.

Wygoda posługiwania się kartami zbliżeniowymi jest poważnym argumentem za ich użytkowaniem. Oczywiście sporą barierą jest niewielka liczba punktów akceptantów, ale z każdym miesiącem powinno być ich coraz więcej. Fundamentalnym wydaje się jednak pytanie o bezpieczeństwo posługiwania się taką kartą.

Teoretycznie posługiwanie się kartą PayWave lub PayPass jest tak samo bezpieczne jak standardową kartą płatniczą. Dopóki karta jest w naszym posiadaniu, nie grozi nam utrata pieniędzy. Problem pojawia się jednak, gdy kartę zgubimy lub utracimy wskutek kradzieży. W takiej sytuacji nieuczciwa osoba może dokonywać nią transakcji, a do kwoty 50 zł nikt nie będzie prosił jej o podanie kodu PIN. Przed taką sytuacją ochroni nas jednak dbałość o własne karty i częste sprawdzanie czy żadnej nie brakuje. Ponadto możliwe jest ustalenie limitu dokonywanych transakcji oraz ubezpieczenie karty na wypadek nieuprawnionego użycia przez osobę trzecią.

Wiele osób zastanawia się także czy np. przechodząc obok terminala nie dokonamy nieumyślnie transakcji. Osoby, które korzystały np. z biletów komunikacji miejskiej na kartach zbliżeniowych wiedzą, że czasami wystarczy przejść obok kasownika z kartą w plecaku, by doszło do komunikacji między plastikiem a odbiornikiem. Przed taką sytuacją jesteśmy jednak zabezpieczeni – przede wszystkim by doszło do płatności na terminalu musi zostać wprowadzona kwota, a karta musi znaleźć się blisko terminala. Ponadto wykluczona została możliwość dokonania dwukrotnie tej samej transakcji (np. trzymając zbyt długo kartę przy terminalu)  - aby dokonać kolejnej transakcji ponownie musi zostać wprowadzona kwota, a kartę należy zbliżyć do terminala jeszcze raz.

Karty zbliżeniowe oferują w Polsce mBank, MultiBank, Millennium, BZ WBK, Alior Bank, ING, Citi Bank, Deutsche Bank, Invest-Bank i Polbank. Wkrótce korzystanie z nich będzie możliwe w PKO BP, BPH, DnB Nord, Lukas Banku i w bankach spółdzielczych. Samych kart Visa – wg szacunków organizacji – ma być na koniec roku przeszło 2 mln.

Wydaje się, że płacenie kartami contactless stanie się w ciągu kilku lat stosunkowo powszechne. Zwiększająca się liczba kart i terminali będzie prowadzić do popularyzacji tej formy płatności. Być może za kilka lat dźwięk monet brzęczących w portfelu będzie już tylko wspomnieniem, a kupując w kiosku gazetę będziemy mieć ze sobą tylko kartę zbliżeniową.

Fot. SXC.HU / Mapelc


dodaj własny »

5 komentarze czytelników

  1. Piotr Włodarek

    Łatwo wyobrazić sobie terminal własnej roboty znacznie bardziej czuły niż oficjalne terminale.

    Taki terminal mógłby sobie losować typową kwotę za zakupy i kasować nieświadomych przechodniów z odległości np. 1m.

    Co wtedy? Czy jest przed tym jakieś zabezpieczenie?

    18 czerwca 2010 09:14

  2. Adrian Hinc

    Czysto teoretycznie jest to możliwe, ale posiadacz terminala nie jest anonimowy - ma podpisaną umowę z centrum rozliczeniowym i podejrzewam, że zanim dostałby pieniądze (potrzeba na to kilku dni) już miałby wypowiedzianą umowę.

    18 czerwca 2010 14:56

  3. anonim

    A co z bezpieczenstwem?

    2 czerwca 2011 02:17

  4. anonim

    Widzieliscie filmiki na stronie BezpieczneKarty.pl ?

    2 czerwca 2011 02:17

  5. niktwazny

    Płatności zbliżeniowe są niebezpieczne i zbędne.

    Wystarczyłoby wprowadzić regulację że dla kart chipowych do kwoty 50 zł nie ma potrzeby autoryzacji PIN-em wystarczy podpis lub brak autoryzacji.
    Dodatkowym zabezpieczeniem mógłby być limit na łączną kwotę transakcji bezpinowych do 100 PLN. Autoryzacja PIN-em zerowałaby licznik i tyle. I nie trzeba wpinać antenek ;).

    23 czerwca 2011 16:24

Nowe zasady dotyczące cookies. Wykorzystujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce dotyczącej cookies