Programy lojalnościowe

Programy lojalnościoweZ definicji mają nas zachęcić do częstszych zakupów lub zamawiania dodatkowych usług. Za uzbierane punkty możemy otrzymać nagrody lub rabaty, a często skorzystamy także z ofert specjalnych. Warto jednak dokładnie przeliczyć czy korzystanie z programu lojalnościowego jest dla nas opłacalne.

Markowy telewizor 40'' za niemal pół miliona złotych? To możliwe, jeżeli chcemy go otrzymać w zamian za punkty uzbierane w programie lojalnościowym jednego z koncernów paliwowych. Oczywiście są także „tańsze” nagrody – prenumeratę o wartości 60 zł otrzymamy po wydaniu 3 tysięcy złotych.

Powyższe przykłady to koronne argumenty krytyków programów lojalnościowych. Wartość otrzymywanych nagród to nierzadko kilka promili kwot, które zostawiliśmy w danym punkcie. Oczywiście druga strona także ma swoje racje – nagrody otrzymujemy niejako przy okazji zakupów i jest to premia za lojalność, a nie zwykłe nabycie towaru. Kto w tym sporze ma racje?

Jak zawsze prawda leży gdzieś po środku. Z jednej strony trudno oczekiwać, by prezent z programu lojalnościowego o wartości 100 zł otrzymywać, gdy wydamy np. 150 zł. Taki program byłby kompletnie nieopłacalny dla przedsiębiorstwa. Z drugiej strony ceny w miejscach, gdzie zbiera się punkty za zakupy są zazwyczaj nieco wyższe niż w innych sklepach.

Przeanalizujmy tę sytuację na przykładzie dwóch stacji benzynowych. Na jednej z nich funkcjonuje program lojalnościowy, a na drugiej nie. Cena litra benzyny E95 na stacji z programem wynosiła dwa dni temu 4,67 zł, a na tej gdzie punktów zbierać nie można – 4,54 zł.

Załóżmy, że chcemy otrzymać wspomniany wyżej telewizor, którego cena w sklepie to około 3.000 zł. Tankujemy więc (dla uproszczenia przyjmijmy, że robimy to za każdym razem w tej samej cenie) 99.900 litrów paliwa na stacji z programem lojalnościowym. Za uzbierane punkty odbieramy telewizor, a w kasie koncernu paliwowego zostawiamy łącznie nieco ponad 466 tys. zł.

Taką samą ilość paliwa wlewamy na konkurencyjnej stacji, gdzie nie ma programu lojalnościowego. Wydajemy około 450 tys. zł, a za zaoszczędzone pieniądze w sklepie ze sprzętem RTV kupujemy... 5 telewizorów o wartości 3.000 zł. Zostanie nam nawet reszta, za którą będziemy mogli wlać do baku jeszcze kilkadziesiąt litrów benzyny.

Oczywiście programy lojalnościowe nie są wyłączną domeną stacji benzynowych, a punkty możemy zbierać w supermarketach, salonach fryzjerskich czy kawiarniach. Także w ich przypadku można przeliczyć opłacalność zaproponowanych rozwiązań. Pamiętajmy, że oferty specjalne polegające na przyznawaniu dodatkowych punktów przy zakupie określonego towaru, to często sposób na szybką wyprzedaż zapasów magazynowych. Nie kupujmy nic tylko dlatego, że otrzymamy za to 100 czy 200 dodatkowych punktów. Zawsze wybierajmy te towary/usługi, których faktycznie potrzebujemy.

Warto pamiętać, że korzystanie z programów lojalnościowych nie zawsze jest opłacalne, a pieniądze na zakup nagród pochodzą z kieszeni klientów. Nie warto kupować w droższych sklepach czy punktach usługowych tylko po to, by doładować nasze konto w programie lojalnościowym. Większa ilość gotówki w portfelu pozwoli nam samodzielnie zakupić telewizor czy pralkę, nie ograniczając naszego wyboru do katalogu z nagrodami.

Jestem ciekaw Waszych doświadczeń z programami lojalnościowymi. Piszcie komentarze i podzielcie się opinią z innymi czytelnikami bloga. Zapraszam do dyskusji.

Fot. SXC.HU / zyzx


dodaj własny »

4 komentarze czytelników

  1. anonim

    Tak programy lojalnosciowe to jedna sciema.

    28 lipca 2010 14:14

  2. Marek

    Jestem sceptycznie nastawiony do takich programów po tym jak przy realizacji zebranych punktów w jedym z supermarketów dostałem, w ramach nagrody, Ptasie Mleczko. Było smaczne, ale więcej zamieszania niż korzyści.

    Z drugiej strony pomyślałem o programie Miles & More (m.in. PLL LOT). Jeżeli korzytamy z nie-tanich lini lotniczych to warto punkty zebrać, bo przy wysokich kosztach takich lotów szybciej otrzymuje się wartościową nagrodę.

    28 lipca 2010 20:52

  3. anonim

    Zawracanie dupy te programy lojalnościowe

    28 lipca 2010 21:30

  4. dexter

    Na pewnej prywatnej stacji w Kruszwicy, gdzie cena paliw jest taka sama jak na pobliskiej spod znaku orła, właściciel wprowadził karty, na które zbiera się punkty. Za każde 40zł wydane na stacji dostaje się jeden punkt, który jest jakby losem w loterii. Co 3-4 miesiące właściciel funduje nagrody o wartości 10 tys zł. Ceny na towary na tej stacji ani trochę nie odbiegają od cen sklepowych. Myślę że tu nie ma ściemy, wszystko jest jasne, przejrzyste i bez naciągania!

    27 kwietnia 2012 00:00

Nowe zasady dotyczące cookies. Wykorzystujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce dotyczącej cookies