Rejestry dłużników będą rosły

Biuro Informacji Gospodarczej (BIG) - zmiany w prawie.Jeszcze w maju pisaliśmy o zaległym zadłużeniu Polaków, które zbliża się powoli do astronomicznej kwoty 20 mld zł. Trudno liczyć na szybką poprawę tej sytuacji, bo od wczoraj obowiązuje nowa ustawa o Biurach Informacji Gospodarczej (BIG), a wraz z nią możliwość dopisania do rejestrów tysięcy nowych dłużników.

Nowych rozwiązań w zmienionej ustawie jest kilka. Do najważniejszych należy możliwość dopisywania dłużników do rejestrów BIG przez osoby fizyczne (dotychczas taka możliwość była zarezerwowana tylko dla firm). Od wczoraj możemy więc umieścić w rejestrze pracodawcę zalegającego z wypłatą, małżonka nie płacącego alimentów czy kolegę, który nie chce oddać pożyczonych pieniędzy. To także możliwość skuteczniejszego egzekwowania zaległości w serwisach internetowych social lending, które są w Polsce coraz popularniejsze.

Oczywiście aby wpisać kogoś na „czarną listę” trzeba spełnić podstawowe warunki: posiadać wyrok sądu, a także wysłać do dłużnika pisemne wezwanie do zapłaty. To zabezpieczenie przed nieuprawnionymi wpisami, co w sytuacjach spornych jest dobrym zabezpieczeniem przed utratą reputacji. Wpisać do BIG-u będzie więc można tylko te długi, których wymagalność zatwierdzi sąd – a zatem bez umowy pożyczki będzie to raczej niemożliwe.

Samo wpisanie dłużnika do rejestru można załatwić przez internet, tak samo jak w internecie można sprawdzić zapisy w bazach gospodarczych na nasz temat. Wystarczy założyć konto na stronie firmy obsługującej bazę gospodarczą (np. InfoMonitor czy Krajowy Rejestr Długów).

Po zmianach w prawie do baz gospodarczych dłużników mogą wpisywać także firmy windykacyjne czy fundusze sekurytyzacyjne. Przed wejściem ustawy w życie mieliśmy do czynienia z dosyć kuriozalną sytuacją, w której po sprzedaży wierzytelności firmie windykacyjnej, bank musiał wykreślić jego dane z rejestru dłużników (bo de facto klient był już dłużnikiem innej firmy), a nabywca długu nie mógł takiej osoby wpisać jako dłużnika, bo nie pozwalało na to prawo.

W takiej sytuacji po sprzedaży długu, nierzetelny klient mógł ponownie zaciągać zobowiązania, a jego prawdziwej sytuacji finansowej nikt nie był w stanie określić. Teraz takie manewrowanie będzie dla dłużników dużo trudniejsze, a dla wielu jedyną szansą na nowe pożyczki będzie spłata poprzednich – bo tylko w takiej sytuacji wpis z bazy zostanie usunięty.

Ostatnią istotną zmianą jest możliwość wymiany informacji między polskimi, a zagranicznymi (europejskimi) rejestrami dłużników. W ten sposób coraz trudniejsze będzie funkcjonowanie na wspólnym rynku firm, które tworzą zatory płatnicze.

Jak się szacuje do baz gospodarczych trafią w najbliższym czasie informacje o kilku milionach długów. To kolejnych kilkaset tysięcy osób dla których problemem będzie zaciągnięcie nowej pożyczki czy nawet podpisanie umowy z operatorem komórkowym. Komplikacji można jednak uniknąć – w momencie, gdy pojawiają się problemy ze spłatą pożyczki czy innego zobowiązania najlepiej po prostu skontaktować się z naszym wierzycielem. Dla większości firm ważniejsze jest porozumienie z klientem niż wieloletnia batalia sądowa.

Problemy mogą zdarzyć się każdemu, a od sposobu ich rozwiązania zależeć może wiele zdarzeń w przyszłości. Trudno będzie nam zrozumieć dlaczego za 5 lat nie dostaniemy kredytu hipotecznego, bo kiedyś nie zapłaciliśmy kilku rachunków za telefon. Warto budować swoją pozytywną historię, bo ona zaprocentuje w przyszłości.

Fot. SXC.HU / Kezze


dodaj własny »

0 komentarze czytelników

Nowe zasady dotyczące cookies. Wykorzystujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce dotyczącej cookies