Banki płacą klientomNiezależnie od sytuacji na rynku banki muszą zarabiać – zmieniają się jedynie pola na których trwa wzmożona rywalizacja o klienta. Po kilku latach walki na kredyty gotówkowe i hipoteczne wyraźnie widać, że teraz to ROR-y stały się produktami priorytetowymi. Pogarszające się statystyki spłacanych kredytów skierowały bankowców w stronę mniejszego ryzyka i stałych przychodów, a właśnie te cechy spełniają konta osobiste.

Duży rynek, duże pieniądze

Niemniej ważny był także fakt, że według różnych badań nawet 25-40 proc. Polaków wciąż nie ma swojego bankowego rachunku. Kiedy więc drastycznie wzrosła liczba negatywnych decyzji kredytowych, nienasycony wciąż rynek ROR-ów jawił się niczym eldorado dla marketingowców większości instytucji.

Mogłoby się wydawać, że wysyp ofert typu „konto za 0 zł” oznacza, że banki na tym produkcie nic nie zarabiają lub wręcz do niego dopłacają. Jak można się domyślić sama opłata za prowadzenie konta to niejedyne źródło przychodów, a banki zarabiają m.in. na prowizjach za przelewy, wydanie karty czy dopuszczalny debet. Dodatkowo od każdej transakcji bezgotówkowej banki otrzymują część prowizji pobieranej przez operatorów płatności, a to wraz z popularyzacją płatności kartowych coraz pokaźniejsze źródło przychodu.

Większość ROR-ów jest dzisiaj oprocentowana symbolicznie (np. 0,1 proc.) lub wręcz nieoprocentowana. Takie środki to źródło najtańszego finansowania akcji kredytowej, w bankowym żargonie nazywane osadem. Nie do przecenienia jest także zwiększanie bazy klientów, co daje szanse na sprzedaż kolejnych produktów (ubezpieczenia, lokaty). Zmniejsza się także ryzyko przy udzielaniu kredytów, bo konto na które wpływa wynagrodzenie znaczy dużo więcej niż zaświadczenie od pracodawcy.

Pieniądze dla klientów


Obniżenie abonamentu za konto nie mogło jednak zagwarantować powodzenia i wykonania celów sprzedażowych. Sukces w rywalizacji gwarantować mogło tylko wyróżnienie się w gąszczu podobnych ofert. Przeszło 1,5 roku temu rozpoczynający działalność Alior Bank płacił klientom 100 zł w gotówce za założenie konta (niezależnie od tego czy konto było aktywne czy po tygodniu zostało zamknięte). Akcja okazała się sporym sukcesem, a nowy gracz otworzył kilkadziesiąt tysięcy ROR-ów i przede wszystkim pojawił się w świadomości klientów jako instytucja innowacyjna i stojąca frontem do klientów.

W ślady Aliora poszedł kilka tygodni temu BZ WBK i także w tym przypadku klienci mogli liczyć na 100 zł za otwarcie konta. Warunkiem było jednak zasilanie rachunku przez minimum trzy miesiące kwotą 1.000 zł. Akcja wspierana kampanią reklamową z udziałem Gerarda Depardieu zakończyła się fenomenalnym wynikiem – niemal 150 tys. założonych rachunków osobistych.

W międzyczasie Alior Bank zdecydował się ponownie płacić swoim klientom za założenie konta, ale tym razem postawił większe wymagania i zwiększył zachętę finansową – do 600 zł. Premiowana była aktywność i polecanie banku innym, a nagrody wypłacane są nawet przez rok (w każdym miesiącu po 50 zł).

Własny program rekomendacyjny uruchomił kilka dni temu Allianz Bank. Tutaj za polecanie aktywnych klientów można zarobić nawet 500 zł (po 50 zł za poleconego klienta) i otrzymać dodatkowo odtwarzacz muzyki. Wadą tego systemu jest możliwość założenia konta tylko w oddziale, a polecający musi wręczyć nowemu klientowi papierowe zaproszenie (tak się raczej nie buduje wizerunku banku nowoczesnego i internetowego, ale to temat na inną dyskusję).

Koszty, koszty

Kiedy Alior Bank wchodził na rynek za wielką ekstrawagancję uchodziło płacenie klientom za samo otwarcie konta. Dzisiaj można zarobić już nie 100, ale nawet 500-600 zł. Inną kwestią jest lojalność pozyskanych w ten sposób klientów, a wielkim wyzwaniem dla banków będzie ich utrzymanie już po wypłaceniu premii.

Jak łatwo policzyć na same nagrody dla klientów BZ WBK wydać może nawet 14,5 mln zł (nie wiadomo jeszcze ilu klientów zasili konta), a Alior w drugiej akcji wydać może nawet 6 mln zł. Do tego doliczyć trzeba także koszty wspierających akcje działań reklamowych. Chyba nie ma osoby, która nie widziała reklamy BZ WBK z Gerardem Depardieu, a to może sugerować niemałe koszty kampanii.

Dobre to czasy dla klientów, kiedy pieniądze dostać można za samo założenia konta. Czas pokaże czy takie akcje przynoszą bankom długofalowe korzyści, a gdyby tak było – możemy spodziewać się kolejnych tego typu ofert. Jeżeli jednak 500 zł bonusu stanie się powszechne, to za jakiś czas by przebić konkurencję trzeba będzie zaoferować jeszcze większe pieniądze. Wtedy dla wielu osób zakładanie kolejnych kont może okazać się sposobem na podreperowanie domowego budżetu.

Fot. SXC.HU / LeWy2005


dodaj własny »

1 komentarze czytelników

  1. POZYCZKAZADARMO

    Wszyscy już wiemy że kont bankowych za 0 zł to praktycznie już nie ma.
    Obecnie są tylko dwa:
    - SmartKONTO banku Smart
    oraz
    - Konto Osobiste Orange Finanse.
    Oba dają również kartę do konta za darmo bez żadnych warunków.

    20 lipca 2015 10:16

Nowe zasady dotyczące cookies. Wykorzystujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce dotyczącej cookies