Zrób to sam: lokata + inwestycje

Lokata strukturyzowanaLokaty strukturyzowane łączą w sobie gwarancję kapitału (zazwyczaj 90 – 100 proc.) z możliwością osiągnięcia ponadprzeciętnego zysku. Problem w tym, że wiele struktur nie przynosi oczekiwanych rezultatów, a tylko na niektórych można było w zeszłym roku zarobić 15 – 20 proc.

Niektóre lokaty strukturyzowane mają bardzo prostą konstrukcję – zysk zależy od zachowania danego indeksu czy cen określonych surowców. Zdarzają się także pomysły ciekawsze – Bank Pocztowy oferował struktury, których oprocentowanie było uzależnione od wyników polskich sportowców – najpierw na Euro, a potem na Igrzyskach Olimpijskich.

Praca domowa

Taką konstrukcję, w której większość środków minimalizuje ryzyko inwestycyjne dla pozostałych pieniędzy można zastosować na własne potrzeby. To dobre rozwiązanie np. dla osób, które chciałyby rozpocząć inwestycje giełdowe lub inne o podwyższonym ryzyku. W ten sposób można znacząco ograniczyć ryzyko straty, a zarazem wypracować spory zysk. W porównaniu z gotowymi produktami zaletą będzie możliwość wycofania się z ryzykownej inwestycji niemal w dowolnym momencie i niższe prowizje.

Tworzenie takiego "produktu" warto rozpocząć od dokładnego określenia jaką kwotę możemy zainwestować. W naszym przykładzie będzie to 20 tys. zł. Kolejnym elementem powinno być sprecyzowanie „apetytu na ryzyko”. Jeżeli chcemy zaryzykować więcej to nasza ochrona kapitału może zostać ustalona np. na 90 proc. Jeżeli nie chcemy ryzykować – możemy zaprogramować ją na 100 proc.

Zasadnicza kwota naszych oszczędności powinna być ulokowana w bezpiecznych instrumentach – np. w obligacjach lub na rachunku oszczędnościowym. Proporcje zależą od ustalonej gwarancji kapitału – my rozważymy trzy scenariusze: 100, 90 i 80 proc. Mówiąc prościej – zdecydujemy czy po dwóch latach chcemy mieć z powrotem przynajmniej 16, 18 czy 20 tysięcy złotych. Trzeba pamiętać, że im większa jest ochrona kapitału tym mniejszy jest potencjalny zysk. Parafrazując popularne powiedzenie: bez ryzyka nie ma zysku.

Zakładamy lokatę

Korzystając z dostępnego na stronach Kontomierza rankingu lokat wybieramy bank w którym ulokujemy bezpieczną część naszej inwestycji. W rozważanym przykładzie zdecydujemy się na lokatę dwuletnią w FM Banku, gdzie odsetki kapitalizowane są codziennie. Oprocentowanie jest dosyć atrakcyjne – 5,20 proc., a co ważne nie zmieni się w okresie 24 miesięcy.

Wpłacając 18.025 zł będziemy mieć gwarancję 100 proc. kapitału (po dwóch latach otrzymamy 20.000,36 zł). Jeżeli chcemy więcej przeznaczyć na ryzykowne inwestycje, to ochrona kapitału może wynieść 90 proc. Wtedy na lokatę trzeba będzie wpłacić 16.225 zł (po dwóch latach kwota ta urośnie do 18.003,10 zł). Jeżeli wystarczy nam 80 proc. gwarancji kapitału, to do banku przelewamy 14.420 zł (na koniec okresu otrzymamy 16.000,29 zł).

Liczymy zyski

Pozostałe pieniądze (w zależności od wybranego scenariusza – 1.975, 3.775 lub 5.580 zł) możemy przeznaczyć np. na zakup akcji. Zacznijmy od wariantu optymistycznego i wybierzmy walory, które w ostatnich dwóch latach bardzo mocno zwiększyły swoją wartość. Zakładamy, że takie papiery uda się nam znaleźć także przy inwestycji realizowanej dzisiaj.

W połowie sierpnia 2008 roku za jedną akcję firmy Integer płacono na giełdzie 17,19 zł. Dzisiaj kosztuje ona 73 zł. W zależności od ilości środków na inwestycje moglibyśmy kupić 114, 218 lub 323 akcje. Po zapłaceniu prowizji i podatku po dwóch latach mielibyśmy 7.115 zł (przy inwestycji 1.975 zł), 13.608 zł (przy inwestycji 3.775 zł) lub nawet 20.159 zł (przy inwestycji 5.580 zł). Do tego trzeba doliczyć jeszcze środki z lokat.

Ostatecznie do posiadacza 100 proc. ochrony kapitału wróciłoby 27.115 zł (zysk 36 proc. w dwa lata), w wariancie 90 proc. ochrony otrzymalibyśmy 31.611 zł (58 proc.) lub nawet 36.159 zł (81 proc. zysku) przy ochronie kapitału na poziomie 80 proc.

Dla porządku warto rozważyć także wariant pesymistyczny. Jeżeli dwa lata temu kupilibyśmy akcje Agory (po 30 zł za papier), a sprzedawalibyśmy je po kursie dzisiejszym – 24,55 zł, to zwrot z inwestycji nie byłby na atrakcyjnym poziomie. Posiadacz stuprocentowej ochrony kapitału zarobiłby 8 proc., dla 90 proc. ochrony byłoby to już tylko 5 proc., a ryzykujący jeszcze więcej zarobią tylko 3 proc. Jeżeli wybierzemy akcje, które stracą więcej niż Agora, to wyniki te będą jeszcze słabsze.

Inne możliwości

Oczywiście gra na giełdzie nie jest jedyną możliwością ulokowania kapitału. Możemy kupić jednostki funduszy inwestycyjnych czy waluty. Wybór należy do inwestora.

Samodzielnie konstruowana lokata połączona z inwestycjami, daje nam szansę rozpocząć grę na giełdzie przy jednoczesnym ograniczeniu ryzyka strat. Z czasem możemy zwiększać kwotę inwestowaną na parkiecie lub w razie potrzeby podwyższać ochronę. Prawdziwą lokatę strukturyzowaną możemy założyć w banku lub u pośrednika finansowego, ale wtedy musimy liczyć się z większymi ograniczeniami. Z drugiej strony naszymi pieniędzmi zarządzają sztaby doświadczonych ludzi, co daje nam znacznie większy komfort.

Tradycyjnie na końcu przypominam, że inwestycje giełdowe obarczone są ryzykiem i nie gwarantują osiągnięcia zysku. Należy liczyć się z częściową lub całkowitą utratą wartości posiadanych akcji. Jeżeli zatem nie chcecie ryzykować - lepiej pieniądze trzymać na bezpiecznej lokacie w banku. Zyski będą mniejsze, ale dużo bardziej przewidywalne.

Fot. SXC.HU / sqback


dodaj własny »

5 komentarze czytelników

  1. Krasus

    Litości... Co to ma wspólnego z lokatą strukturyzowaną?! Struktury robi się na opcjach, a nie akcjach. Wy skonstruowaliście bezpieczny fundusz inwestycyjny (mała część w akcje, duża część w bezpieczne instrumenty), a nie strukturę, nie wypisujcie takich bzdur!

    12 sierpnia 2010 13:19

  2. Adrian Hinc

    Dziękuję za uwagę. Użycie terminu "lokata strukturyzowana" miało na celu pewne uproszczenie przekazu. Odsyłam z resztą do strony, gdzie wyjaśniony jest dokładniej ten termin. Nieco zmodyfikowałem wpis, tak by było to zupełnie jasne.

    12 sierpnia 2010 13:37

  3. Krasus

    Właśnie przez takie wpisy osób, od których oczekuje się fachowej wiedzy, klienci oczekują bóg-wie-czego od magicznych struktur, bo mówią "a ja czytałem, że strukturę sam mogę sobie łatwo zrobić", co jest nieprawdą. Żeby sobie samemu złożyć strukturę potrzeba poświęcić na nią co najmniej 1 mln zł, bo tylko wtedy mamy SZANSĘ na zakup opcji, żeby one miały rozsądną cenę trzeba kwotę tę przemnożyć przez 3 lub 4. Howgh.

    12 sierpnia 2010 14:29

  4. anonim

    Do mnie z banku juz kilka razy dzwonili i chcieli zebym wplacil pieniadze na lokate strukturyzowana. I ja widze ze mozna sporo zarobic ale wiem ze mozna nie zarobic nic. Dlatego ja sie trzymam zwyklej lokaty, ale mozna tez samemu sobie rozdzielic pieniadze miedzy gielde a obligacje. Moze kiedys sie zdecyduje.

    12 sierpnia 2010 14:58

  5. anonim

    zobacz też tutaj:

    http://mimk.pl

    23 października 2010 15:27

Nowe zasady dotyczące cookies. Wykorzystujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce dotyczącej cookies