Budżet domowy jak państwo opiekuńcze

  • 14 listopada 2011
  • Krzysztof Sobolewski
  • 2 comments

Często można spotkać porównania budżetu państwa z budżetem gospodarstwa domowego. Niezbędnie z komentarzem co by było gdyby jedno przystawić do drugiego i jaka to by była wielka katastrofa.

Bo państwo się zadłuża, roluje te długi, źle wydaje pieniądze, jest nieskuteczne w ściąganiu podatków od tych, od których trzeba, a zamiast tego bezwzględnie ściga pana Henia za złotówkę niedopłaty na ostatnim PIT. I tak dalej.

Właściwie wszystko to podsumowuje ten obrazek:

Polska jak gospodarstwo domowe

W takim porównaniu nie wygląda to dobrze!

Ale żeby nie było tak negatywnie – spróbujmy odwrócić sytuację. Czyli zaprojektować modelowy budżet domowy - zapewniający podstawowe potrzeby bez konieczności finansowania bieżących wydatków kredytem. 

Budżet zadaniowy

Aby jak najefektywniej adresować środki trzeba postawić przed sobą konkretne cele. Jest kilka grup wydatków, które warto uwzględnić w swoim budżecie – dokładnie wiedząc na co te pieniądze przeznaczamy.

Tak jak kraj powinien zapewnić swoim obywatelom bezpieczeństwo, dostęp do edukacji i opieki zdrowotnej, podobne zadania stoją przed domowym budżetem. Oczywiście - na dalece mniejszą skalę.

Zdrowie

Oszczędzając pieniądze czy po prostu tworząc ciasny budżet domowy łatwo jest oszczędzić na zdrowiu. Bo przecież zawsze znajdzie się tańsze jedzenie. Można rzadziej robić sobie badania profilaktyczne. Lub leczyć się tylko domowymi metodami.

Takie przekonania są oczywiście błędne, bo – jakkolwiek banalnie by to nie brzmiało – zdrowie jest najważniejsze. I nie powinno się na nim oszczędzać.

Dlatego budżet domowy powinien być skrojony tak, by wszystkie zdrowotne potrzeby zostały zaspokojone na pierwszym miejscu.

Edukacja

Nowoczesne państwa stawiają na edukację. Bo to rozwój, innowacyjność – a w efekcie większa konkurencyjność i wyższe zarobki. Na poziomie indywidualnego budżetu może to działać podobnie.

Jeśli więc odłożyłeś swój pierwszy tysiąc i zastanawiasz się w co zainwestować na giełdzie – lepiej zainwestuj we własną edukację. Kursy, szkolenia, książki, różne źródła w Internecie – warto uzbroić się w niezbędną wiedzę zanim zaczniesz inwestować.

Bezpieczeństwo

Państwo powinno zapewnić Ci bezpieczeństwo. Twój budżet domowy też. Tyle, że oczywiście nie chodzi o to, by odłożyć pieniądze na wynajęcie jakiegoś biura ochrony. Rzecz w bezpieczeństwie finansowym.

Jeżeli jeszcze nie masz funduszu bezpieczeństwa, to zacznij go budować. Środki, które pozwolą Ci normalnie żyć w sytuacji jakiejś finansowej katastrofy (np. strata pracy), to podstawa zdrowych finansów osobistych.

To są pieniądze, którymi sfinansujesz też inne niespodziewane wydatki (np. naprawa samochodu, drogie leki) – bez konieczności finansowania całości kredytem. Zwłaszcza, że niespodziewane wydatki, są najczęściej nagłymi wydatkami – wymagającymi dosypania pieniędzy natychmiast. A czasy kredytów w 5 minut już się skończyły.

Taka poduszka finansowa pozwala na naprawdę spokojny sen.

W ramach bezpieczeństwa można też – w zależności od potrzeb – pomyśleć o jakimś ubezpieczeniu.

Fundusz emerytalny

Państwo powinno też zapewnić emeryturę, pozwalającą na życie na poziomie co najmniej bliskim dotychczasowemu. Niestety, coraz częściej pojawiają się sygnały, że nasze państwo będzie miało z tym poważne problemy.

Dlatego obowiązek odkładania na emeryturę obciąża nasz domowy budżet.

Warto zacząć jak najszybciej – im później, tym więcej trzeba odkładać miesięcznie, by uzyskać podobny efekt.

Bieżące utrzymanie

Mając już odłożone pieniądze na te wszystkie socjalne dobrodziejstwa nie można zapominać o bieżącym utrzymaniu. Prąd, ciepło, woda, mieszkanie, raty kredytów, paliwo, jedzenie, rozrywka…

Bieżących wydatków też zbiera się całkiem dużo. Ale lepiej ich nie finansować kosztem zdrowia, jakości życia na emeryturze, czy bezpieczeństwa finansowego. Można za to pomyśleć o oszczędzaniu ciepła, czy oszczędzaniu energii

Czy projektując swój miesięczny budżet bierzecie te wszystkie rzeczy pod uwagę? Czy może z czegoś można dziś zrezygnować?

Fot. Flickr / Matt Biddulph; Źródło ilustracji.


dodaj własny »

2 komentarze czytelników

  1. Piotr Włodarek

    Świetna hierarcha priorytetów Krzychu, podpisuję się!

    14 listopada 2011 10:14

  2. anonim

    Ciekawe jak w takim porównaniu wyglądają Włochy albo Grecja

    17 listopada 2011 13:51

Nowe zasady dotyczące cookies. Wykorzystujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce dotyczącej cookies