Czy warto automatyzować własne finanse?

  • 17 listopada 2015
  • Krzysztof Sobolewski
  • 3 comments

Musimy pamiętać o coraz większej liczbie rzeczy.

Rachunki za internet, wodę, energię, kablówkę, telefon, czynsz, rata kredytu, spłata karty… Faktur do zapłacenia co miesiąc jest całe mnóstwo. Do tego konta bankowe – im więcej ich mamy, tym więcej rzeczy musimy mieć pod kontrolą. Czy na pewno w tym miesiącu spełniliśmy wszystkie warunki darmowości konta lub wszystkie wymagania promocji, w której bierzemy udział?

Głowa może od tego rozboleć.

Tylko czy rozwiązaniem wszystkich tych problemów jest daleko idąca automatyzacja i przełączenie naszych finansów w tryb autopilota? A może jest jakiś złoty środek?

Zalety automatyzacji finansów

Część z tych rzeczy można zlecić autopilotowi – ustawić szereg cyklicznych przelewów i poleceń zapłaty (jeżeli mamy taką możliwość), włączyć automatyczną spłatę karty – i gotowe. Przynajmniej część miesięcznych płatności będzie dziać się bez naszego udziału.

Dzięki temu zapłacimy rachunki na czas, będziemy mieli pewność, że spełniamy wszystkie warunki bankowych promocji i będziemy mieli spokojniejszą głowę.

Więcej! – możemy nawet ustawić stałe zlecenie przelewania części środków z ROR na konto oszczędnościowe, przez co zautomatyzujemy też nasze oszczędzanie. Co miesiąc będziemy odkładać określoną kwotę.

No i oczywiście możecie przyśpieszyć i zautomatyzować prowadzenie budżetu domowego dzięki Kontomierzowi. Przelewy i płatności kartą z importowanych kont zostaną automatycznie zarejestrowane i skategoryzowane w Waszym profilu. Nie musicie pamiętać o tym, by spisywać swoje bezgotówkowe wydatki. Wszystko dzieje się automatycznie.

Wyłącz autopilota

Tylko czy powierzenie całego zarządzania własnymi finansami autopilotowi to dobry pomysł? Nie zawsze. Działa tu ten sam mechanizm, co przy płatnościach kartą kredytową. Tam nie czujemy, że wydajemy pieniądze – w kasie wręczamy kawałek plastiku, a kartę spłacić musimy dopiero za miesiąc. Słabnie związek przyczynowo-skutkowy między zakupami a zmniejszaniem stanu naszego konta i oszczędności.

Jeżeli automatyzujemy nasze płatności za miesięczne rachunki, robimy właściwie to samo. Przestajemy czuć, że wydajemy te pieniądze. Dzieje się to gdzieś w tle, poza naszą uwagą.

A skoro tracimy pewne wydatki z oczu, to czy na pewno jesteśmy w stanie je kontrolować?

Złoty środek – regularny przegląd osobistych finansów

No ale z drugiej strony – tak jak pisałem na początku – od wykonywania wszystkich finansowych obowiązków i czynności manualnie, bez pomocy żadnych automatów, może rozboleć głowa. Czy da się tu znaleźć jakiś złoty środek?

Warto przyjrzeć się źródłu tego problemu – nadmiarowi comiesięcznych wydatków i warunków do spełnienia. Jeżeli tego jest za dużo, by ogarniać to „ręcznie” to być może trzeba z czegoś zrezygnować?

Telewizja kablowa, serwisy subskrypcyjne, prenumeraty – te rzeczy powinny pójść na pierwszy ogień. Rezygnacja z przynajmniej kilku usług, które wymagają regularnych płatności, przyniesie dwie korzyści. Łatwiejsze zarządzanie własnymi finansami (bo będzie mniej rzeczy, nad którymi musimy mieć kontrolę) i więcej pieniędzy w portfelu co miesiąc.

Podobnie z kontami bankowymi. Jeżeli część trzymamy tylko jako „zapasowe” konta, a jednocześnie wymagają one od nas spełnienia jakiegoś rodzaju warunku (np. by zostać zwolnionym z miesięcznej opłaty), to warto rozważyć rezygnację z takich kont w ogóle.

Ograniczanie wydatków, także tych cyklicznych, to ważny element zarządzania domowymi finansami. Im mniej rzeczy musimy kontrolować, tym łatwiej nad nimi zapanować.

Oczywiście, nie chcemy Was całkowicie zniechęcać do automatyzacji finansów. W samej automatyzacji nie ma nic złego – zagrożenie kryje się natomiast w powierzaniu wszystkiego autopilotowi i korzystania z tego jako wymówki do nie poświęcania uwagi własnym finansom.

A ta uwaga jest bardzo ważna. Podobnie jak refleksja nad tym jak wydajemy swoje pieniądze.

W przypadku Kontomierza rozwiązanie jest akurat bardzo proste. Rejestrowanie (i kategoryzowanie) wydatków odbywa się automatycznie i to niewątpliwa korzyść i oszczędność czasu. Tylko, że prowadzenie domowego budżetu to nie tylko wpisywanie wydatków do tabelki. To o wiele więcej.

Dlatego zachęcamy do częstego analizowania własnych finansów. Bieżące monitorowanie wydatków w poszczególnych kategoriach, analizowanie trendów czasowych, obserwowanie przyrostu własnych oszczędności i wartości netto – to rzeczy, które warto robić często. Po to, by mieć świadomość aktualnego stanu swojego domowego budżetu i by mieć dane, dzięki którym możemy wyciągać wnioski na przyszłość.

Nie zostawiajcie wszystkiego autopilotowi – logujcie się, analizujcie i wyciągajcie wnioski.

Fot. Flickr / ralphbijker


dodaj własny »

3 komentarze czytelników

  1. Ciekawy

    Szkoda, że nie opisujesz opcji binarnych. Ciekawy temat.

    18 listopada 2015 00:10

  2. Fado

    Lepiej nie automatyzować ;) Najlepiej na bieżąco sprawdzać swoje finanse ;)

    21 listopada 2015 10:07

  3. Lontom

    Sprawdź opcje binarne. Ciekawy temat, na którym także możesz się skupić i znajdzie swoje zastosowanie w praktyce

    23 listopada 2015 12:44

Nowe zasady dotyczące cookies. Wykorzystujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce dotyczącej cookies