Rozproszyć ryzyko, zainwestować w cały indeks (nie ograniczając się jedynie do polskiej giełdy!), zaczynając nawet od niewielkich kwot. A do tego inkasować dywidendy ze spółek. Tym kuszą fundusze ETF.

ETF naśladuje kurs indeksu: WIG 20, niemieckiego DAX lub amerykańskiego S&P 500. „Naśladują” to tu słowo-klucz. To znaczy, że nie będziesz lepszy od rynku… ale nie będziesz też gorszy. A skoro problem bycia gorszym niż rynek ma ok. 70% funduszy inwestycyjnych, to jest to ETF wydaje się całkiem korzystnym rozwiązaniem.

Jak to działa w praktyce?

Możesz zainwestować w cały indeks, z niskim progiem wejścia, bez konieczności wystawiania kapitału na zbyt duże ryzyko (np. lewarowanie kontraktami terminowymi).

ETF to wprawdzie fundusz, ale nie działa on tak, jak każdy inny fundusz inwestycyjny. Oto podstawowe różnice:

1. Nie kupisz go jak normalnego funduszu. Musisz mieć rachunek maklerski. To oznacza, że musisz liczyć się z prowizją za nabycie i sprzedaż jednostek (typowo od 0,25% do 0,39%).

2. Cały czas obowiązuje prowizja minimalna, więc musisz dokładnie skalkulować swoją minimalną inwestycję, by już na samym początku nie stracić na prowizjach. To znaczy, że strategia sprawdzająca się przy innych funduszach – dokupywanie jednostek co miesiąc za np. 100 zł – tu będzie nieopłacalna.

3. W przeciwieństwie do typowych funduszy inwestycyjnych, nie możesz kupować „ułamków” jednostek. W przypadku ETF musisz kupować całe jednostki.

4. Jedna jednostka Lyxor ETF WIG 20 jest warta 1/10 wartości indeksu, więc jeżeli wczoraj indeks WIG 20 wyniósł 2 435 pkt, to jedna jednostka będzie kosztować 243,50 zł. Mogą pojawić się pewne różnice, związane np. z prowizjami za zarządzanie i „tracking error”.

Łatwo policzyć, że w ETF trzeba zainwestować co najmniej 1 000 zł (4 jednostki) by nie stracić na prowizjach maklerskich (prowizje minimalne wyrażone kwotowo!).

5. Fundusze ETF są płynniejsze niż typowe fundusze inwestycyjne. Zawierając transakcję na ETF od razu wiesz po jakiej cenie zostanie rozliczona. W zwykłych funduszach od złożenia zlecenia do rozliczenia transakcji mija kilka dni. Jeżeli masz pecha i w międzyczasie rynek wykona gwałtowny ruch nie w tę stronę co trzeba – możesz stracić.

Jak kupić ETF?

Proces zakupu jednostek ETF jest bardzo prosty i wygląda dokładnie tak samo jak zakup akcji.

Wystarczy zalogować się na swój rachunek maklerski, przejść do zakładki składania zleceń kupna i wybrać walor. ETF na WIG20 ma ticker ETFW20L, na DAX – ETFDAX, a na S&P 500 – ETFSP500.

Potem zostaje tylko wpisanie ile jednostek i za jaką cenę chcemy kupić.

Odmiennie niż w przypadku typowych funduszy inwestycyjnych, tu nie mamy pewnośći, że nasze zlecenie zostanie zrealizowane. Działają tu takie same zasady, jak w przypadku akcji - jeżeli dla naszego zlecenia kupna nie znajdzie się odpowiednie zlecenie sprzedaży, to transakcja nie zostanie rozliczona.

Dobre na początek?

Fundusze ETF są stosunkowo przyjaznym instrumentem dla początkujących inwestorów. Nie oferują dźwigni finansowej (w przeciwieństwie do kontraktów terminowych, które mogłyby rozważać osoby chcące inwestować w indeks), więc dużo łatwiej kontrolować własne straty.

Odpada też konieczność analizy całego koszyka spółek – wystarczy nam analiza wybranego indeksu. Jednocześnie, mimo posiadania tylko jednego instrumentu, nasz portfel jest stosunkowo zdywersyfikowany. Ryzyko jest rozproszone i duża strata na jednej spółce nie będzie ważyć aż tak istotnie na stanie naszego rachunku.

Na funduszu ETF możemy realizować też takie same zlecenia, jak na akcjach – czyli np. zlecenie stop-loss. To coś, co jest niedostępne w przypadku typowych funduszy inwestycyjnych.

Mamy wiec kilka zalet. A jak podjąć decyzję? Warto zadać sobie kilka pytań:

  • Czy mam co najmniej 1 000 zł wolnych środków na tę inwestycję?
  • Czy kupując cały indeks WIG 20 mój portfel nie przechyli się za mocno w stronę największych spółek?
  • Czy mam odpowiednią wiedzę o rynkach zagranicznych by inwestować w DAX lub SP500?
  • Czy to dobry moment na zajmowanie długiej pozycji na tych indeksach?
  • Czy akceptuję ryzyko związane z taką inwestycją?

Fot. Flickr / SimonQ錫濛譙


dodaj własny »

2 komentarze czytelników

  1. Zdzisław

    Myślę że ETF jest zdecydowanie lepszy niż fundusz akcji na danym rynku. Ponosimy tylko minimalne koszty zarządzania a zbieramy dywidendy. Polskie fundusze średnio rzecz biorąc nie są w stanie pokonywać rynku, m.in. ze względu na wysokie opłaty.

    9 listopada 2014 22:39

  2. SaleSzkoleniowe.biz

    Biorąc pod uwagę warunki obecnie panujące na rynku, ETF jest dobrym rozwiązaniem dla inwestujących. Czasami jednak warto zaryzykować :)

    14 listopada 2014 11:59

Nowe zasady dotyczące cookies. Wykorzystujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce dotyczącej cookies