Skuteczne noworoczne postanowienia finansowe

Więc w Sylwestra postanowiłeś sobie, że zaczniesz oszczędzać, będziesz mniej wydawać na głupoty, lub przejmiesz kontrolę nad swoimi finansami?

Mam złą wiadomość – nie uda ci się.

Większość noworocznych postanowień często już po kilku dniach ląduje w koszu. Przez chwilę jest fajnie, ale stare nawyki jednak nie odchodzą tak łatwo.

I kończy się to tak, że za rok możemy złożyć sobie dokładnie to samo postanowienie, co teraz.

Ale jest też dobra wiadomość.

Jest kilka rzeczy, które możesz zrobić, aby dochować noworocznych postanowień i rzeczywiście zmienić coś na lepsze. I na stałe.

Wyznacz sobie właściwy cel

No tak, tylko co to znaczy „właściwy”?

Przyjmując noworoczne postanowienia zamieniamy się w najlepszych polityków. Nasze zobowiązania są tak ogólne i tak niejasne, że potem łatwo się z nich wycofać. Tak, jakbyśmy sobie nic nie obiecywali.

Cele typu „zacznę oszczędzać”, czy „będę wydawać mniej na zakupach” to prosta droga do klęski.

Dobry cel, czyli taki dzięki któremu możemy utrzymać wysoką motywację, składa się z kilku czynników. Powinien być mierzalny, konkretny, określony w czasie, realistyczny i istotny.

Chodzi oczywiście o regułę SMART (Amerykanie uwielbiają skróty, które układają się w słowa): specific, measureable, achievable, relevant, time framed.

Konkretny

To pierwsze wyzwanie – trzeba odrzucić wszelkie ogólniki. Są one bardzo bezpieczne, ale nie chodzi nam teraz o bezpieczeństwo, tylko o skuteczność. O coś, z czego trudno będzie się potem wycofać. Czyli nie „będę oszczędzać”, tylko „odłożę na osobne konto 10% każdej następnej wypłaty”. Nie „będę mniej wydawać” tylko „na każde zakupy będę chodzić z listą”.

Łatwo wyobrazić sobie kogoś, kto pierwszego stycznia postanowił sobie, że „będzie oszczędzać”, odmówi sobie może jednego obiadu na mieście i już będzie zadowolony z wykonanego zadania.

Mierzalny

Właściwy cel to taki, do którego na każdym etapie można się odwołać i sprawdzić, na ile udało nam się go osiągnąć. Postanowiłeś sobie oszczędzanie konkretnej części każdej wypłaty? W każdej chwili możesz sprawdzić przelewy i zobaczyć czy wszystko idzie zgodnie z planem. Ważne, aby kontrolować swoje postępy na bieżąco – da ci to nie tylko satysfakcję, że idziesz do przodu, ale także powstrzyma przed szybkim porzuceniem celu.

Dobrze jest prowadzić "dziennik" swoich postępów. Odchudzający się mogą spisywać swoją wagę, a ty możesz sprawdzać historię majątku w Kontomierzu.

Określony w czasie

Wyznacz sobie ostatnią granicę czasową, kiedy rozstrzygniesz czy cel został osiągnięty, czy nie. Tylko nie przesadzaj! Jeżeli taki moment weryfikacji swoich celów ustawisz w zbyt odległej przyszłości, to bardzo łatwo wpadniesz w pułapkę odkładania na później (bo przecież zostało jeszcze tyle czasu). Dlatego najlepiej ustalić sobie także punkty kontrolne, regularnie następujące po jakimś okresie czasu. Dzięki temu będziesz mógł na bieżąco sprawdzać w jakim stopniu wykonałeś plan.

Realistyczny

Twoim wrogiem jest abstrakcja. Cele zbyt ogólne i cele zbyt ambitne nie mają szans powodzenia. Bo to nie cele, tylko marzenia.

Tutaj niestety trzeba znaleźć „złoty środek” między rzeczą ambitną, ale zbyt trudną do wykonania, a rzeczą łatwą, ale nie dającą dużych efektów. Powinno być to coś, z czym będzie wiązał się pewien wysiłek, ale będzie to możliwe do osiągnięcia.

Jeśli więc planujesz, że w 2011 zwiększysz swoje oszczędności o „X” złotych, to nie bierz pod uwagę tylko swoich obecnych dochodów i tego, ile możesz z nich odłożyć, bo to za łatwe. Załóż, że dostaniesz podwyżkę (kolejny cel: „w kwietniu poproszę o podwyżkę, przynajmniej 10%”), lub jakąś dodatkową pracę. Postaw przed sobą konkretne wyzwanie.

Istotny

Cel, który nie ma dla ciebie większego znaczenia nie zmotywuje cię do żadnych działań. Nie będzie warto się starać. Może myślisz o tym by zwiększyć swoje oszczędności? Samo odłożenie jakiejś sumy pieniędzy na koncie nic nie da. Musisz nadać im znaczenie. Przykład? „Zapewnię swojej rodzinie bezpieczeństwo finansowe odkładając na funduszu awaryjnym kwotę trzymiesięcznych wydatków. Czas: do końca roku.”

Skoncentruj się na jednej rzeczy

Fajnie byłoby zmienić całe swoje życie z jednym zamachem. Zmienia się data w kalendarzu i budzisz się jako nowy człowiek.

Cóż - to się raczej nie stanie.

Skąd ten pesymistyczny ton? Stąd, że utrzymywanie wysokiej motywacji i kontrolowanie się na bieżąco po prostu męczy.

Chcesz kontrolować swoje wydatki („mniej wydawać”), wagę („schudnąć”), ćwiczenia („zacząć ćwiczyć”), dietę („jeść zdrowo”), sen („wstawać wcześniej”)? Imponująca lista, ale to raczej plan na kilkanaście miesięcy. Albo i kilka lat.

Łapanie się za wiele rzeczy jednocześnie zdumiewająco szybko wyczerpuje zasoby motywacji i samokontroli.

Zamiast robić wszystko naraz, skoncentruj się na jednej rzeczy. Po jakimś czasie (psychologowie mówią o ok. 30-40 powtórzeniach) nowe zachowania wejdą ci w nawyk.

Na początku zawsze jest najtrudniej, ale jeżeli konsekwentnie utrzymasz swoje postanowienie, to te nowe dobre nawyki staną się stałą częścią twojego życia. A wtedy będziesz mógł wziąć się za kolejną rzecz.

Stwórz presję

Najłatwiej negocjuje się z samym sobą. „30 minut dodatkowej drzemki? No trudno, niech będzie – ale od jutra wstaję wcześniej!”. Ileż razy sam ze sobą prowadziłem takie negocjacje… I zazwyczaj ulegałem.

Ale jest na to lekarstwo – przerzuć część samokontroli na kontrolę innych. Czyli po prostu powiedz znajomym o swoim postanowieniu. Wstyd przed publicznym uznaniem porażki motywuje całkiem nieźle.

Albo – załóż się z kimś, że dotrzymasz swojego postanowienia (albo ustal sobie z kimś podobny cel i rywalizuj kto szybciej / więcej osiągnie). Zazwyczaj odradzam hazard, ale w tym przypadku zrobię wyjątek ;). Perspektywa stracenia choćby nawet 10 zł w przyjacielskim zakładzie potrafi sprawić, że będziesz się bardziej starać.

Ale przede wszystkim (choć na końcu artykułu) – nie poddawaj się

Fot. Flickr / meddygarnet

dodaj własny »

3 komentarze czytelników

  1. dexter

    Dobre uwagi, zawsze mam problem z noworocznymi postanowieniami, najważniejsza porada jaka działa na mnie - ważne by je spisać i często do nich zaglądać

    7 stycznia 2011 07:18

  2. Krzysztof Sobolewski

    Spisać i najlepiej powiesić gdzieś w widocznym miejscu, by codziennie o sobie przypominały.

    7 stycznia 2011 08:20

  3. gal anonim

    Drobna uwaga - z mojego doświaczenia - nie powinnismy sie jednak skupiac na jednej rzeczy - dywersyfikacja rządzi, przy jednej rzeczy jest spore prawdopodobienstwo ze cos nie wypali...

    11 stycznia 2011 16:09

Nowe zasady dotyczące cookies. Wykorzystujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce dotyczącej cookies