Najlepszy prezent na Święta

Najlepszy prezent na Święta

Ciężarówki Coca-Coli już w drodze, galerie handlowe przystrojone w bombki, Mikołaje, światełka i jemioły. W telewizji reklamują szybkie pożyczki na prezenty, a prowadzący popularne programy pokazują się już w mikołajowych czapkach.

Święta muszą być już bardzo blisko!

I jak co roku odstoimy swoje w kolejkach do kas w pięćdziesięciu różnych sklepach, będziemy się zastanawiać, czy Poczta Polska dostarczy zamówione przesyłki jeszcze przed Wigilią czy dopiero po Nowym Roku… A po świątecznej kolacji będziemy myśleć jak zrzucić nabrane właśnie dodatkowe kilogramy i jak spłacić nowe długi.

Chyba, że...

Chyba, że zatrzymamy się na chwilę i pomyślimy, czy to szaleństwo ma jakikolwiek sens.

No tak. Pewnie i to słyszycie co roku - Święta zatraciły swój urok, została już tylko komercja, marketingowa wydmuszka, a przecież w dzieciństwie było inaczej, i tak dalej...

Co roku ta sama historia.

Jednak to ten mainstreamowy przekaz, który zewsząd krzyczy "kupuj!", zazwyczaj wygrywa. Czy nie daliśmy sobie wmówić, że w tym czasie to prezenty są najważniejsze? Taki wniosek można wysnuć z tłumów w galeriach handlowych…

Dlaczego tak się dzieje? Bo ludzie wciąż podzielają te same irracjonalne przekonania:

1. Im droższy prezent kupię, tym bardziej będzie widać jak mi zależy na osobie, która ma go otrzymać.

2. Święta bez prezentów to obraza tradycji. Święta = prezenty. I koniec! Zawsze tak było, jest i będzie. Po co to zmieniać? Zresztą, rodzina / znajomi / sąsiedzi krzywo by się patrzyli, gdybyśmy mieli zrezygnować z prezentów pod choinką.

3. Nie warto oszczędzać na Świętach, bo to zepsuje całą atmosferę. Powinno być na bogato, w końcu Boże Narodzenie jest tylko raz w roku.

Błąd. Błąd. Błąd.

Czy naprawdę powinno się mierzyć naszą sympatię do obdarowywanej osoby wysokością rachunku, który zapłacimy za prezent? A może sami się boimy, że zostaniemy tak ocenieni – „nie kupił drogiego prezentu, pewnie mu nie zależy / jest skąpy / biedny”.

Aż strach sobie wyobrażać takie rzeczy.

A zresztą, nawet taki wymyślny i drogi prezent może nie być zbyt dobry… Tak bez długiego zastanawiania się – pamiętacie co dostaliście rok temu na Święta?

Jeżeli tak, to gratuluję – przechodzicie do drugiego etapu: Czy ta rzecz przetrwała do dziś, czy już dawno została rzucona w kąt i zapomniana?

Macie ten prezent do dziś? Ok., to ostatnie pytanie, ale proszę o szczerą odpowiedź! Czy rok temu naprawdę cieszyliście się z tego swetra / krawata / szalika? :)

Oczywiście bardzo przejaskrawiam, ale coś w tym jest.

Ani nie zdobędziemy niczyjej sympatii kupując coraz droższe prezenty (czy naprawdę chcemy się otaczać ludźmi, którzy tym bardziej nas lubią im więcej drogich rzeczy im kupimy w prezencie?).

Ani nie zostaniemy lepiej zapamiętani kupując komuś kolejne niepotrzebne graty (które potem będą musieli wyciągać z najgłębszej szafy i stawiać na widoku za każdym razem, gdy przyjdziemy z wizytą).

Ani nie postawimy znaku równości między szczerym zaangażowaniem, a ilością czasu spędzonego w galerii handlowej na poszukiwaniu idealnego prezentu.

Takiego prezentu wcale nie trzeba szukać w sklepach. Jest praktycznie w zasięgu ręki.

Jeden najlepszy prezent na Święta

Twój czas.

Tak, tak!

Za prosto brzmi? Oj, wcale nie tak prosto…

Czy w dziś, w tym całym zabieganiu i pośpiechu, jest coś cenniejszego niż czas? Nie ma!

Jeżeli jesteś np. ojcem rodziny, to pewnie dobrze wiesz, o czym mówię. Wracasz do domu po całym dniu pracy, regulaminowe osiem godzin, czasem nawet nieco więcej, do tego jeszcze stanie w korku, zakupy po drodze… Wchodzisz do domu, jest już po zmroku, jesz kolację, zamieniasz parę słów z rodziną, odpoczywasz i idziesz spać.

A Święta? Masz wolne, ale teraz wiele czasu spędzasz w sklepach. Dzieci zostawiasz w domu – by nie marudziły, no i by nie podejrzały jaki to dostaną prezent pod choinkę.

Młode małżeństwo na dorobku? Pewnie oboje ciężko pracujecie – bo kredyt, bo samochód, bo kariera, bo dzieci w planach. Jeszcze gorzej, jeżeli pracujecie w różnych porach i w tygodniu prawie się nie widzicie – tylko się mijacie. Czas dla siebie? Może w weekend…

To znów okrutne generalizacje i schematy, ale czy w Waszej, zapewne zapracowanej, codzienności macie dużo wolnego czasu (dla swoich bliskich)? Pewnie nie tak dużo.

Tym cenniejszy może być to prezent na Święta.

Jak sprezentować komuś swój czas?

1. Porozmawiaj z dziećmi. Zazwyczaj pewnie nie masz siły ani czasu by zamienić kilka słów o czymś więcej niż o ocenach w szkole. Może zagrajcie razem w jakąś grę planszową – to świetny pretekst do rozmowy i spędzenia z sobą czasu. Dowiedzcie się w końcu od siebie nawzajem co naprawdę u Was słychać. Pewnie od dawna czekaliście na taką okazję. Święta to doskonały moment.

2. Zaoferuj swoją pomoc. Tak często nie doceniamy ile zaangażowania i wysiłku poświęcają nasi najbliżsi, po to aby codzienne życie mogło toczyć się swoim zwyczajnym torem. Odciążmy ich trochę. Zróbmy za kogoś duże zakupy (wszyscy na tym wyjdą lepiej, bo jako użytkownicy Kontomierza nie tylko zrobimy udane zakupy, ale i unikniemy wpadania w finansowe pułapki), umyjmy samochód (zimą – grubsza sprawa), posprzątajmy mieszkanie. Takie gesty, choć symboliczne, dużo znaczą.

3. Zróbcie coś wspólnie. Święta to idealna okazja by wspólnie spędzić czas gotując coś w kuchni lub piekąc ciasta. By wspólnie przystroić mieszkanie. I by porzucać się śnieżkami w ogródku!

4. Sprezentuj doświadczenie zamiast dóbr materialnych. Wspólne wyjście do teatru, aquaparku, a może wspólny kurs tańca z partnerką/partnerem? Zawsze znajdzie się coś ciekawego!

5. Odwiedź rodzinę. Już sama Twoja obecność będzie doskonałym prezentem.

Jeżeli jednak wolisz „materialny” prezent, to zobacz naszą listę inspiracji na bezcenny prezent.

Prawda, że to lepsze (i cenniejsze) niż kolejny sweter, gra komputerowa, czy perfum?

Po co kupować świąteczną atmosferę skoro można stworzyć ją samemu!

Fot. Flickr / allerleirau

dodaj własny »

3 komentarze czytelników

  1. lucid

    Fakt, interesująca idea, ale chyba za bardzo się nie przyjmie, niestety. Pamiętajmy, że czas jest jedyną rzeczą której nam ubywa i jej już nigdy nie "odrobimy", dlatego warto się zastanowić nad każdą minutą, godziną życia, czy to co robimy ma sens, wartość.

    8 grudnia 2010 09:17

  2. anonim

    W tym roku właśnie nie mamy zamiaru szaleć z wydatkami. Po zeszłych świętach pozostała nam pełna lodówka. I nauczeni tym doświadczeniem przygotujemy potrawy w wersji mini :)

    8 grudnia 2010 18:14

  3. Fun

    Zgadzam się ze stwierdzeniem, że wcale tak nie jest, że im droższy prezent, tym bardziej nam na kimś zależy. Liczy się pomysł, a nie cena. Ja na mikołajki w tym roku dostałam od mojego chłopaka fajną smakowo herbatę w ładnej puszce i do tego filiżankę. Moim zdaniem elegancki prezent. Na święta pójdę tym tropem i obdaruję rodziców herbatami, tacie jakiegoś earl greya a mamie upatrzyłam wiśniowo-migdałową herbatę. I do tego dzbanek z filiżankami i konfiturki. Myślę, że będzie ok i oryginalnie;)

    9 grudnia 2010 18:36

Nowe zasady dotyczące cookies. Wykorzystujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce dotyczącej cookies