Dwa lata temu rząd przystąpił do demontażu OFE. Jakkolwiek by nie oceniać tej decyzji, miała ona wpływ na to, jak myślimy o własnej emeryturze. Postawiła nas też przed wyborem: przekazywać całość składki emerytalnej (19,52% podstawy wymiaru składki) do ZUS czy może część nadal odprowadzać do OFE (2,92% do OFE, pozostałe 16,6% nadal w jakiejś formie do ZUS)?

Wyboru tego nie dokonamy jednak w dowolnym momencie. Właśnie teraz trwa okienko transferowe, podczas którego możemy zadecydować o losie swoich składek. Mamy czas do 30 lipca. Warto to przemyśleć, bo kolejna okazja na taką decyzję będzie dopiero za 4 lata.

Ale… czy na pewno warto?

No… nie do końca. Tak naprawdę, to mówimy o stosunkowo niewielkich pieniądzach. Z całej składki mamy wpływ jedynie na 2,92% podstawy wymiaru składki. Pracując na etacie za średnią krajową (okolice 4000 zł brutto) nasza obecna decyzja dotyczy 117 złotych miesięcznie.

Jeżeli zarabiasz mniej, jesteś przedsiębiorcą, lub pracujesz na umowie cywilnoprawnej, to ta kwota prawdopodobnie będzie jeszcze mniejsza.

Jakiekolwiek te pieniądze by nie były, prywatna instytucja będzie zarządzała nimi lepiej. Prawda?

No… nie do końca. Średnia stopa zwrotu z OFE to 6,3%. Brzmi nieźle? To dodajmy jeszcze, że to sześć procent w skali trzech lat. I brutto. To już nawet lokaty można znaleźć lepsze.

Ale może jednak warto uratować cokolwiek  przed ZUS?

No… nie do końca. Twoje pieniądze i tak w końcu trafią kiedyś do ZUS. Wszystko przez zasadę „suwaka”. Oznacza ona mniej-więcej tyle, że w momencie, gdy zostanie Ci 10 lat do emerytury, Twoje składki będą stopniowo przenoszone z OFE do ZUS. W 120 kolejnych ratach. W tym czasie na konto w OFE nie będą trafiać już żadne nowe środki, wszystko będzie od razu szło do ZUS.

A co się będzie działo z tymi pieniędzmi, które ZUS będzie podbierał z OFE przez te 10 lat? Łatwo się domyślić, że raczej nie będą tam cierpliwie czekać na naszą emeryturę, tylko z dużym prawdopodobieństwem będą wypłacane na bieżąco ówczesnym emerytom.

To może pomyślmy o gospodarce! Skoro OFE inwestują na giełdzie, to na pewno mają większy – i pozytywny – wpływ na polską gospodarkę.

No… nie do końca. W mediach często można spotkać się z narracją, że środki z OFE napędzają gospodarkę w Polsce, natomiast ZUS to czarna dziura i jakiekolwiek pieniądze tam skierowane przepadają.

To zbytnie uproszczenie. Pieniądze, które dziś wpłacamy do ZUS, są wypłacane obecnym emerytom. A co oni z tymi pieniędzmi robią? Na pewno nie oszczędzają ich na emeryturę! Wydają je. Te pieniądze napędzają konsumpcję i tym samym wspierają gospodarkę.

ZUS czy OFE – ten wybór jest w istocie symboliczny i będzie miał minimalny wpływ na wysokość naszej emerytury. Tym bardziej, że nie mamy gwarancji, że OFE, w obecnej postaci, przetrwają choćby do kolejnego okienka transferowego. 


0 komentarze czytelników

Brak komentarzy do tego artykułu.

Nowe zasady dotyczące cookies. Używamy plików cookies do zapewnienia Ci wygodnego korzystania z serwisu, gromadzenia danych analitycznych i statystycznych oraz wyświetlania reklam dostosowanych do Twoich preferencji i przeglądanych treści. Kontynuując przeglądanie zgadzasz się na wykorzystanie plików cookies w powyższym celu przez nas (Kontomierz.pl sp. z o.o.) i naszych partnerów. Możesz zmienić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies, w tym zablokować te pliki, w ustawieniach przeglądarki. W związku z korzystaniem z serwisu przetwarzamy również dane osobowe. Zapoznaj się z polityką prywatności Kontomierz.pl, aby dowiedzieć się więcej o przetwarzaniu Twoich danych osobowych i plikach cookies.