Festiwal podwyżek w bankach... a to jeszcze nie koniec!

  • 9 października 2012
  • Krzysztof Sobolewski
  • 3 comments

Sytuacja na rynku produktów bankowych, a szczególnie w segmencie, który najbardziej nas interesuje – kont osobistych – wciąż się zmienia. Zawsze miło jest nam przekazywać informacje o nowych ofertach, promocjach i podwyżkach oprocentowania depozytów.

Jednak w ostatnich miesiącach rynek zmienił kierunek. Zamiast udogodnień, obniżek – dostajemy podwyżki i nowe opłaty. Banki, które kiedyś płaciły po 100 zł za otworzenie konta, dziś sięgają do naszych kieszeni.

Ostatnio podwyżki opłat za podstawowe rachunki wprowadziły lub zakomunikowały co najmniej trzy banki – Citi, Kredyt Bank i Alior Bank (zmiany wchodzą w życie od początku listopada).

W Aliorze podwyżki są chyba najbardziej bolesne i zagmatwane. Bank nie tylko wprowadza nowe opłaty i podwyższa stare, ale ogólnie czyni całą tabelę opłat i prowizji mniej czytelną. Od listopada, w zależności od tego jak korzystasz z konta osobistego (i różnych produktów finansowych dookoła niego) możesz co miesiąc zostawiać bankowi od 0 zł do nawet 25 zł!

Wielkość opłat zależy w głównej mierze od tego, czy aktywnie korzystasz z konta czy nie. W Aliorze nazywa się to warunkiem „głównego banku” (wyjaśnienie tutaj). W skrócie: jeżeli przelewasz na konto swoje wynagrodzenie lub trzymasz oszczędności/inwestycje o wartości powyżej 10 tys. zł, to masz w banku taryfę ulgową.

Jak prezentują się opłaty wprowadzane od listopada?

Opłata za prowadzenie konta osobistego – nowość. Wcześniej było 0 zł. Teraz będzie 8 zł, chyba, że spełniasz warunek „głównego banku”.

Opłata miesięczna za kartę debetową – zostaje po staremu. 9 zł dla nieaktywnych klientów, 5 zł dla tych, dla których Alior jest „głównym bankiem”.

Opłata miesięczna za kartę kredytową – podwyższona do 8 zł. Można zostać z niej zwolnionym, jeżeli wykonujesz co najmniej 4 transakcje bezgotówkowe w miesiącu.

No i teraz konto może być całkiem darmowe, jeżeli przelewasz na nie pensje lub trzymasz tam oszczędności, ale nie masz żadnej karty (kredytowej ani debetowej). Tak może wyglądać np. sytuacja osoby, która ma w Aliorze konto osobiste połączone z rachunkiem maklerskim, gdzie trzyma akcje i certyfikaty o wartości co najmniej 10 tys. zł.

Możesz płacić 5 zł, jeżeli jesteś aktywnym klientem, masz kartę debetową i kartę kredytową, z której aktywnie korzystasz.

W najgorszym przypadku bank zażąda co miesiąc 25 zł! Od klientów z kartą debetową, kartą kredytową i kontem, z którego nie korzystają.

Bank w ten sposób próbuje upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Z jednej strony – czyści swój portfel  klientów, zniechęcając opłatami tych nieaktywnych. W interesie banku jest to, aby klienci korzystali jak najczęściej z największej gamy produktów: niech mają osad na koncie, niech płacą kartami w sklepach (z czego bank ma wyraźne korzyści).

Z drugiej strony – taki ruch można odczytać jako pompowanie wyniku finansowego pod ewentualną sprzedaż banku.

Dla banku to same korzyści. A co to oznacza dla nas, klientów?

Jeżeli jesteś aktywnym klientem Aliora, to Twoja sytuacja praktycznie się nie zmienia. Natomiast przed ważną decyzją (w końcu chodzi o nawet 12x25zł=300zł rocznie!) stoją osoby, które z konta osobistego w Aliorze korzystały rzadko, mają je „na wszelki wypadek” lub zapomniały o nim w momencie, w którym bank wypłacił im premię za otwarcie konta.

Wyjścia są trzy:

  • spełnić warunek „głównego banku” i związać się silniej z Alior Bankiem,
  • zmienić konto osobiste na „Konto Alior Rachunki bez opłat” – bez opłaty za prowadzenie rachunku, bez miesięcznej opłaty z kartę (zamiast tego: opłata za wydanie karty 10 zł) i dostęp tylko do wybranych bankomatów (Euronet, Cash4Yyu, Alior),
  • zamknięcie konta.

Czy klienci pozostałych banków są bezpieczni? Niekoniecznie!

Podwyżki w Citi, Kredyt Banku i Aliorze to być może tylko wstęp i otwarcie furtki do podwyżek w kolejnych bankach. Pretekst do wprowadzania kolejnych opłat jest na wyciągnięcie ręki. Mianowicie, chodzi o regulację opłat intercharge, czyli „prowizji”, którą płacą właściciele sklepów od każdej transakcji bezgotówkowej w ich terminalach.

Te opłaty w Polsce są wysokie, znacznie wyższe niż w pozostałych krajach Unii Europejskiej. Europejska średnia to 0,7%. U nas – 1,7%. Średnio tyle sprzedawca musi sobie odjąć od marży przy każdym zakupie bezgotówkowym. W jeszcze gorszej sytuacji są właściciele małych sklepów, gdzie opłaty te sięgają nawet 3%!

Do walki o obniżki tych opłat stanął Narodowy Bank Polski wraz z Ministerstwem Finansów, a ostatnio włączają się w to politycy różnych partii. I choć kompromisu nadal nie ma, a – jak to bywa z politykami – o wspólny, rozsądny projekt trudno, to kierunek został wytyczony: opłaty mają być mniejsze i bardziej zbliżone do unijnej średniej.

Na pierwszy rzut oka: fajnie, może nawet dzięki temu odrobinę spadną ceny w sklepach. Z tym, że w bankach nic nie ginie, a już na pewno nie opłaty. To, co banki stracą na niższych opłatach intercharge pobieranych od sprzedawców, z pewnością odbiją sobie w inny sposób. A najłatwiej będzie wprowadzić dodatkowe opłaty dla właścicieli kart i zabrać im dotychczasowe bonusy (np. cashback).

Dlatego teraz, niezależnie od tego, gdzie masz konto, warto być szczególnie czujnym i przynajmniej raz w miesiącu przeglądać komunikaty banków. Informacje o podwyżkach powinny być na stronach internetowych banków, a dodatkowo dołączane do przesyłanych wyciągów lub wysyłane mailowo. Przeoczenie takiej informacji może w przyszłości dużo kosztować!

Fot. Flickr / epSos.de 


dodaj własny »

3 komentarze czytelników

  1. Piotr

    Do niechlubnej listy od listopada dołącza Polbank (od 23 października). Przysłali mi nowe warunki prowadzenia konta, które zmieścili na UWAGA!!! 24 stronach A4. Oczywiście to od razu wzbudziło moją podejrzliwość. I słusznie. Okazało się, że teraz Mistrzowskie Konto Osobiste będzie bezpłatne tylko, gdy miesięczne saldo osiągnie 1000 zł (jeśli nie to opłata 6 zł). Dodatkowo od listopada spada podstawowe oprocentowanie konta (z 3% na 1%). Wygląda na to, że Raifeissen szybko próbuje odzyskać to, co włożył w Polbank:)

    9 października 2012 15:58

  2. Forex

    Polbank bardzo pogorszył serwis ostatnio.

    14 października 2012 08:08

  3. Sbobet

    Cieszę się, że znalazła taki post. I naprawdę wzrosła moja wiedza po przeczytaniu Twojego posta, który będzie korzystny dla mnie.

    2 grudnia 2012 17:51

Nowe zasady dotyczące cookies. Wykorzystujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce dotyczącej cookies