Trzy miesiące na wybór: ZUS czy OFE

W tym przypadku brak wyboru to też wybór.

Od początku kwietnia do końca lipca można składać wnioski o przekazywanie części składki emerytalnej do OFE. Niezłożenie takiego wniosku będzie oznaczać zgodę na przekazywanie wszystkiego do ZUS.

By „zostać w OFE” trzeba złożyć w ZUS specjalne oświadczenie. Można to zrobić osobiście, listownie lub poprzez internetową platformę ZUS, o ile mamy tam założony profil (zakłada się go osobiście w oddziale ZUS).

Jeżeli chcecie złożyć wniosek w formie papierowej, to odpowiedni formularz jest do pobrania ze stron rządowych: oświadczenie członka OFE.

Obecne okienko transferowe zamyka się z końcem lipca. Kolejną szansę na zmianę sposobu rozdysponowania składki emerytalnej będziemy mieli w 2016 roku, a potem kolejne okienka transferowe będą otwierały się co cztery lata. Tak jest! – dzisiejsza decyzja nie jest „na całe życie”. Co cztery lata będziemy mieli okazję do zmiany wcześniejszej decyzji.

Ten aspekt czasowy warto wziąć pod uwagę przy dokonywaniu wyboru, na co zwraca uwagę Rafał Hirsch na swoim blogu (polecam przeczytać całość):

„Generalnie obecna konstrukcja systemu sprawia, że w momencie, kiedy oczekujemy ożywienia w gospodarce, tego, że za chwilę będzie lepiej niż było, powinniśmy zostawać w OFE. Natomiast w sytuacji oczekiwanego spowolnienia, czy nawet kryzysu, powinniśmy chronić się w ZUS, gdzie waloryzacja będzie uwzględniać jeszcze minione, udane 5 lat dając stopę zwrotu większą niż pogrążona w kryzysie giełda. Sytuacja w roku 2014 zdecydowanie bardziej przypomina jednak wariant pierwszy – ten z OFE, bo za chwilę w gospodarce ma być lepiej.”

Jeżeli nic nie zrobimy, nie będziemy składać żadnych wniosków, oświadczeń, to automatycznie zostaniemy w ZUS. W OFE zostaną tylko nasze przeszłe składki, które były zainwestowane w akcje (część obligacyjna już jakiś czas temu została przeniesiona do ZUS).

Tę bierność wybierze najprawdopodobniej większość osób uprawnionych. W badaniach prowadzonych przez Fundację Kronenberga przy banku Citi Handlowym, tylko 13% respondentów deklaruje, że planuje złożyć odpowiednie oświadczenie o pozostaniu w OFE.

Przypuszczam, że faktycznie odpowiedni dokument złoży nawet mniej osób.

Składanie kolejnych urzędowych papierów, wizyta w ZUS czy na poczcie to jest pewna niedogodność. Nie każdy ma czas na takie zabawy.

Zwłaszcza, że stawka tak naprawdę nie jest wysoka. Do OFE możemy skierować niespełna 3% naszej pensji brutto, większość naszej składki emerytalnej tak czy inaczej będzie szła do ZUS. Czyli jeżeli wziąć pod uwagę średnie wynagrodzenie, to mowa o około 100 zł miesięcznie. Niezależnie od tego jak fantastyczne wyniki OFE nie okazałyby się w przyszłości, będzie miało to znikomy wpływ na wysokość otrzymywanej emerytury.

I nawet jeżeli naszą motywacją nie będzie wypracowanie zysku, ale chociażby chęć ocalenia przynajmniej części naszej składki emerytalnej przed czarną dziurą w ZUS, to i tu system emerytalny wycina nam tu numer. W ciągu 10 lat przed datą przejścia na emeryturę nasze składki będą stopniowo, co miesiąc przenoszone do ZUS. Bo to ZUS i tylko ZUS będzie wypłacał emerytury.

Tak czy inaczej całość naszej składki emerytalnej tam trafi.

Iluzoryczność wyboru, niewielka ilość informacji na ten temat w mediach (przynajmniej jeżeli chodzi o rządowe komunikaty) oraz niedogodności związane ze składaniem wniosku – to wszystko razem sprawia, że wynik trwającego okienka transferowego będzie raczej oczywisty.

Zresztą, już teraz widać skalę zainteresowania kwestią wyboru między ZUS a OFE (lub precyzyjniej: między ZUS+OFE a samym ZUS). Przez pierwsze kilka dni, od kiedy istnieje możliwość składania odpowiednich oświadczeń, z tej okazji skorzystało 2,5 tysiąca osób. Z około 14 milionów uprawnionych.


dodaj własny »

6 komentarze czytelników

  1. Hanior

    20 tys. do tej pory zdecydowało się na OFE, więc czarno to widzę.

    17 kwietnia 2014 17:30

  2. Dana

    Oj, chyba spam boty się rozpanoszył w komentarzach... Gdzie admin? :D

    A co do kwestii ZUS czy ZUS z OFE. To trochę jak wybór między dżumą a cholerą i kłótnia o groszowe sprawy. Oczywiście manewr rządu Tuska z przejęciem moich środków z OFE średnio mi się podoba, więc jeśli się zdecyduję wybrać OFE, to tylko w ramach cichego protestu. Z drugiej strony, OFE też nie są krystalicznie czystym tworem i nie zawsze działały w interesie przyszłych emerytów. Czytam właśnie książkę Roberta Gwiazdowskiego (swoją drogą, polecam) i coraz bardziej widzę OFE w negatywnym świetle.

    Myślę, że każdy powinien sam zadbać o swoją emeryturę, we własnym zakresie zbierać środki. Liczę na kasę, którą gromadzę od niedawna na IKE oraz na inne moje inwestycje. Nie ma co liczyć na wysoką państwową emeryturę, więc nie widzę innego wyjścia ;-)

    2 maja 2014 13:15

  3. Barbara

    Moim zdaniem ZUS +OFE jest najlepszą alternatywą. Jeśli zostawimy składki tylko w Zus-ie a okaże się, że instytucja jest niewypłacalna, możemy wszystko stracić. Jeżeli koś powie, że sytuacja ta jest niemożliwa, niech wytłumaczy dlaczego zbankrutowała Grecja. Kiedyś nauczano, że państwo nie może zbankrutować! Rząd powinien był dużo wcześniej pomyśleć o zreformowaniu systemu ubezpieczeń!

    2 maja 2014 22:39

  4. Kieliszek

    Moim zdaniem ten wybór jest trochę z góry przesądzony, ponieważ połowie nie będzie się chciało, innym czasu zbraknie bo będą czekać do ostatniej chwili.
    Wybór ten powinien być przymusowy, a nie że jak ktoś nie wyśle oświadczenia że chce do OFE to z automatu trafia do ZUSu.

    4 maja 2014 19:41

  5. Joanna

    Co wybrać ? Według mnie nie ma znaczenia gdyż , nie będzie miało to wpływu na wysokość naszych emerytur. Jeżeli na starość chcemy mieć fundusze na leki i utrzymanie to musimy odkładać pieniądze. Szkoda czasu na wypełnianie rubryk skoro to nic nie zmieni.

    4 maja 2014 22:23

  6. Click Here

    Valuable information to work! This article is awesome and entails genuine details for me. Superb idea!

    30 listopada 2015 13:51

Nowe zasady dotyczące cookies. Wykorzystujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce dotyczącej cookies