Bankowi marketerzy co chwila wymyślają nowe promocyjne oferty, mające na celu „przyprowadzenie” do banku jak największej liczby klientów. Na takich ofertach teoretycznie zyskują wszystkie strony – bank zyskuje nowego klienta, a klient dostaje korzystniejsze warunki niż w standardowej ofercie.

Oczywiście nie dotyczy to takich promocji jak „weź kredyt i wygraj samochód” – w takich konkursach jest jeden wygrany i jest to bank. A my korzystając z takich ofert możemy wyrządzić tylko krzywdę swojemu portfelowi.

Ale są też okazje, na których my możemy wprost zyskać. Dotyczą one przede wszystkim lokat i kont ROR. Tu za spełnienie kilku wydawałoby się niezbyt wyśrubowanych warunków możemy zasilić swój portfel całkiem istotnymi kwotami.

Warto przyjrzeć się im bliżej i odpowiedzieć sobie na pytanie czy to się nam na pewno opłaca.

Lokaty

Większość promocji związanych z lokatami opiera się na podobnym schemacie: bank zaoferuje Ci promocyjne oprocentowanie, wyższe niż rynkowy standard, ale pod warunkiem, że jesteś dla tego banku nowym klientem – i nigdy wcześniej nie korzystałeś z jego usług.

Plusy

  • oprocentowanie wyższe niż dla stałych klientów danego banku, często istotnie wyższe niż rynkowy standard; w dzisiejszych warunkach takie promocyjne oprocentowanie to około 5-5,5% brutto w skali roku
  • zdarzają się oferty, w których oprócz oprocentowania bank wypłaca też dodatkową premię za założenie lokaty (np. 50 zł)

Minusy

  • nie skorzystamy z tej promocji, jeżeli już wcześniej mieliśmy jakieś produkty finansowe w danym banku
  • wybierając tę ofertę nie będziemy mogli skorzystać już potem z żadnych innych promocji tego banku skierowanych do "nowych klientów"
  • w zamian za promocyjne oprocentowanie zostawiamy w banku swoje dane – w najbliższym czasie możemy spodziewać się telefonów od telemarketerów, którzy będą namawiać nas na skorzystanie z innych produktów banku
  • promocyjne lokaty często mają swoje ograniczenia – najczęściej spotykanym jest górne ograniczenie kwoty, którą możemy wpłacić na lokatę (np. 5000 zł lub 10000 zł)
  • to najczęściej lokaty krótkoterminowe – na dwa lub trzy miesiące – więc nie możemy liczyć na podobne zyski w dłuższym terminie

Konta bankowe

Często możemy trafić też na promocje, w których bank wypłaci nam premię za samo założenie konta. Takie oferty możemy znaleźć na stronach banków a także na serwisach typu Groupon. Kwota premii to najczęściej coś w okolicach 50-100 zł.

Plusy

  • dodatkowa gotówka w portfelu w formie premii
  • zdarzają się też oferty, gdzie bank do standardowego ROR dodaje konto oszczędnościowe z promocyjnym oprocentowaniem

Minusy

  • oferta najprawdopodobniej będzie skonstruowana tak, aby „zmusić” klienta do uczynienia danego konta jego głównym
  • najczęściej spotykane wymagania to: konieczność stałych, comiesięcznych wpływów w ustalonej wysokości (dodatkowo, bank może zażyczyć sobie, by były to wpływy od pracodawcy z tytułu wynagrodzenia, więc odpadają przelewy między własnymi kontami), wyrobienie ustalonego obrotu kartą dołączoną do konta, konieczność wyrobienia w miesiącu ustalonej liczby przelewów
  • jeżeli zamierzamy uczynić dane konto swoim głównym, to najprawdopodobniej będzie się to wiązało z jednorazowym, ale kłopotliwym procesem przenoszenia swoich ustawień, zdefiniowanych odbiorców i poleceń zapłaty do nowego banku
  • polowanie na tego typu promocje i regularne z nich korzystanie doprowadzi do tego, że będziemy mieli konta w bardzo wielu bankach – i przy każdym trzeba będzie pamiętać o tym, jakie wymagania należy spełnić, aby bank nie naliczył nam dodatkowych opłat

Podsumowując, banki oferują nam dodatkowe zachęty (premie, promocyjne oprocentowanie) w zamian za szereg zobowiązań (podanie swoich danych kontaktowych, zobowiązanie do miesięcznego zasilania konta ustaloną kwotą itp.).

Waszym zdaniem

Korzystaliście kiedykolwiek z takich promocji? Czy Waszym zdaniem się to opłaca, czy może minusy tych promocji przesłaniają ich plusy? Dajcie nam znać w komentarzach!

PS. W naszym rankingu lokat domyślnie znajdują się oferty promocyjne, czyli między innymi takie skierowane tylko do „nowych klientów”. Jeżeli nie chcecie korzystać z promocji i zależy Wam na ofertach na standardowych warunkach i bez dodatkowych warunków do spełnienia, to możecie wyłączyć je z rankingu zaznaczając pole „ukryj lokaty promocyjne”.


dodaj własny »

7 komentarze czytelników

  1. Mr złotówa

    Korzystanie z promocji opłaca się i to bardzo. Co miesiąc na blogu podsumowuję wyniki z bankobrania - sumuję premie i moneybacki. Taki dodatkowy zarobek, w myśl zasady "skoro dają to bierz", praktykuję od kilku lat. A miesięcznie można "wyciągnąć" nawet po 500 zł

    16 września 2014 13:00

  2. MarcinDl

    Wg mnie nie opłaca się. Nie wiem, jaka promocja musiałaby być, abym był skłonny założyć konto bankowe w innym banku, niż mam obecnie. Lokaty i owszem, denerwuje tylko niski limit wpłat.
    Ale od dłuższego już czasu wierny jestem zasadzie: chcesz więcej? Zarób. To prostsze i pewniejsze. :)

    16 września 2014 16:06

  3. Olek

    Ja podobnie jak Mr. Złotówa korzystam z promocji bankowych. A nikt nie mówi, że na potrzeby promocji trzeba zmieniać bank. Po prostu można mieć dodatkowe rachunki i umiejętnie nimi zarządzając można zyskać sporo :)

    16 września 2014 19:47

  4. Grzegorz

    Ci, co mają rodzinę i duże obroty zakupowe, to na promocyjnych ofertach coś skorzystają, ale korzystanie tylko po to, żeby coś tam "wycisnąć" z oferty (jakieś 30 zł) nie jest warte zachodu, lepiej poświęcić czas na rozwój głównej swojej działalności zarobkowej.

    17 września 2014 00:13

  5. AdamZ

    Myślę, że warto korzystać jednak trzeba rozważyć ile czasu poświecimy na wypełnianiu dokumentów, rozmowy na infolinii etc. Trzeba też uważać na haczyki, które stosują banki, bo nic nie jest za darmo. I czasami wychodzi taniej kupić tablet niż utrzymywać konto w banku przez 2-3 lata i płacić prowizję.

    27 października 2014 19:27

  6. Karol NC

    Osobiście z bankowych promocji tego typu jeszcze nie korzystałem choć często obserwuje bieżące promocje. Nie wstydzę się jednak przyznać że korzystałem z promocji chwilówek jako że większość z dostępnych ofert pierwszych pożyczek oferowana jest za darmo czyli pożyczasz 500 i oddajesz 500. Nie tylko same promocje tego typu są godne uwagi co sam czas w jakim taką chwilówkę możemy mieć na koncie. Najszybsza spośród firm przelała potrzebne pieniądze na moje konto w ciągu 13 minut od złożenia wniosku o pożyczkę przez internet. Przyznać trzeba że zrobiło na mnie to wrażenie, mając do tej pory jedynie kontakty z bankami w których formalności wiadomo ile trwają...

    16 listopada 2014 22:10

  7. Karol KredytForum

    Ja osobiście nie korzystałem choć na bieżąco obserwuję różnego rodzaju promocje w ramach których możemy dodatkowo ugrać jakieś premie czy dodatkowe gadżety jak tablety czy smartfony. Czasami pojawiają się oferty z którymi zdecydowanie warto się zainteresować.

    15 kwietnia 2015 16:42

Nowe zasady dotyczące cookies. Wykorzystujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce dotyczącej cookies