Zacznijmy od sytuacji idealnej.

Rok temu, jakoś w sierpniu lub wrześniu przejrzałeś stan swoich kont i wyciągi z kart kredytowych i podsumowałeś swój wakacyjny budżet. Na podróże wydałeś tyle-a-tyle, na dojazdy tyle, jedzenie na miejscu, noclegi, dodatkowe atrakcje: tyle, tyle i tyle.

Na tej podstawie zaplanowałeś swoje wakacyjne wydatki na 2012 rok i już od września zacząłeś co miesiąc odkładać 1/10 zaplanowanej kwoty.

Wszystko się zgadza? W takim razie możesz przestać czytać. Czegoś brakuje? To zapraszam do reszty wpisu.

Wakacje to kolejny okres, kiedy regularne prowadzenie miesięcznego budżetu (lub po prostu importowanie historii transakcji do Kontomierza) bardzo się przydaje. Nie ma co się oszukiwać: tego gdzie, na co i ile pieniędzy wydaliśmy rok temu raczej nie będziemy pamiętać.

A taka informacja to przecież doskonały punkt wyjścia do planowania wydatków na najbliższe wakacje.

Im wcześniej zaczniesz planować tym lepiej: wcześniej możesz zacząć odkładać pieniądze na ten cel. W ten sposób w mniejszym stopniu obciążasz swoje codzienne domowe finanse w czasie wakacji.

Osobiście jestem wielkim fanem takich funduszy celowych. Nowy komputer, ubezpieczenie samochodu, czy właśnie wakacje - dla każdego z takich celów mam oddzielne konto oszczędnościowe. Dzięki temu zawsze wiem na jakim etapie realizacji celu jestem. Tutaj duży plus dla eurobanku, w którym miałem możliwość założenia 15 kont oszczędnościowych i nadania każdemu indywidualnej nazwy.

Wprawdzie oprocentowane są raczej marnie (dziś: okolice 4% brutto w skali roku), to akurat w tym przypadku dla mnie bardziej liczy się sama użyteczność niż oprocentowanie.

Ok, a co jeżeli obudziłeś się dopiero w maju, czerwcu lub nawet przed chwilą?

Być może nie wszystko stracone: zwłaszcza, jeżeli stosujesz inny dobry zwyczaj finansowy: regularne odkładanie pieniędzy na bliżej nieokreślone zachcianki. Po prostu: co miesiąc odkładasz jakąś część dochodu (powiedzmy 10%) na "fundusz rozrywkowy". Pieniądze, które możesz wydawać kiedy chcesz i na co chcesz. Bez wyrzutów sumienia. Oczywiście - dopóki się nie skończą.

Odkładanie pieniędzy do takiego "funduszu rozrywkowego" to świetny pomysł na utrzymanie równowagi w finansach: oszczędzając pieniądze nie zapominasz o tym, że czasem trzeba także sprawić sobie przyjemność.

I właśnie wakacje są dobrym momentem, by do takiego funduszu zajrzeć. A nawet - w razie potrzeby - wyzerować go. W końcu to pieniądze, które możesz swobodnie wydawać.

Jeżeli nie uwzględniałeś wcześniej takich "oszczędności" w swoim budżecie, to gorąco zachęcam, by zacząć już dziś. To naprawdę doskonały pomysł na utrzymanie zdrowych relacji z pieniędzmi: ani nie ograniczasz się za bardzo (bo masz środki na zabawę), ani nie szastasz pieniędzmi (bo fundusz zakupowy też ma przecież swój limit).

A jakie są najgorsze rzeczy, które możesz zrobić?

Do głowy przychodzą mi dwie sytuacje. 

Pierwsza to wakacje na kredyt. Rynek "chwilówek" bardzo lubi wakacje. Tyle, że w ten sposób skazujesz się na to, że za dwutygodniowy wyjazd będziesz płacić przez kolejny rok lub dwa. No i dopłacisz do całej imprezy z 20-30% (w postaci odsetek dla banku).

Drugi błąd to sięgnięcie do funduszu awaryjnego. To zdecydowanie nie są środki, którymi powinno się finansować przyjemności, zakupy, czy wyjazdy. Wakacje to czas na relaks, a ten będzie niemożliwy (lub: mocno utrudniony) jeżeli podbierzesz sobie z konta całą rezerwę na nieprzewidziane wydatki.

Fot. Flickr / jeeheon 


dodaj własny »

3 komentarze czytelników

  1. Michał

    Krzysztof - bardzo dobry artykuł. W moim przypadku wakacje to zdecydowanie jeden z droższych "wydatków celowych". Nieobecność w domu ma jednak swoje dobre strony (z finansowego punktu widzenia) - jeśli nas nie ma, to oszczędzamy korzystając z mediów (prądu, wody) poza domem. Ile? To zależy od tego ile zużywamy co miesiąc. Zapraszam i zachęcam do lektury artykułu na moim blogu, gdzie pokusiłem się o dokładne policzenie tych oszczędności. W moim przypadku (a w zasadzie w przypadku naszej 4-osobowej rodziny) wyjazd na 3 tygodnie urlopu przekłada się na około 227 zł oszczędności w kosztach naszego mieszkania...

    Szczegóły w artykule "11 wskazówek jak przygotować mieszkanie do wakacji": http://www.jakoszczedzacpieniadze.pl/11-wskazowek-jak-przygotowac-mieszkanie-do-wakacji

    Serdecznie zapraszam :-)

    24 lipca 2012 23:57

  2. Piotr z CV Szablony Team

    Właśnie muszę dowiedzieć się u siebie w banku, czy mam możliwość uruchomienia sobie więcej niż jedno konto oszczędnościowe celowe. Do tej pory nie planowałem wydatków o rok czy dwa w przyszłości. Z perspektywy czasu widzę, że to jest złe działanie, dlatego będę to systematycznie zmieniał.
    Dzięki za art i pozdrawiam.

    8 października 2012 08:01

  3. Ania

    Zawsze mój wakacyjny budżet przekracza moje postanowienia. Niestety takie życie kobietki :P

    14 października 2015 14:34

Nowe zasady dotyczące cookies. Wykorzystujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce dotyczącej cookies