Filtrowanie wszystkich postów po tagu "chargeback." Wyczyść filtr

Chyba każdy z nas przynajmniej raz naciął się na nierzetelnego sprzedawcę. Szczególnie łatwo o to teraz, w erze powszechności zakupów dokonywanych przez internet. Zamawiamy towar przychodzi uszkodzony, niezgodny z umową, lub nie przychodzi wcale. Co wtedy?

Gdy próby kontaktu ze sprzedawcą w żaden sposób nie przybliżają nas do rozwiązania i do odzyskania pieniędzy, warto wiedzieć, że jeszcze nie wszystko stracone. Istnieje jeszcze jedna droga do odzyskania pieniędzy – procedura chargeback.

Możemy z niej skorzystać pod warunkiem, że transakcji dokonaliśmy kartą Visa lub Mastercard. Typ karty nie ma znaczenia – może to być karta debetowa, kredytowa czy nawet przedpłacona (prepaid). Reklamacji podlegają transakcje dokonane w bankomatach oraz terminalach, przeprowadzone zarówno z fizycznym użyciem karty, jak i na odległość.

Jak działa chargeback?

A na czym polega sama procedura? To w istocie reklamacja danej transakcji. Zgłaszamy ją do banku, ten tę reklamację rozpatruje i jeżeli decyzja jest pozytywna, to pieniądze wracają na numer rachunku przypisany do karty.

Reklamację możemy zgłosić telefonicznie, osobiście w oddziale banku lub na piśmie. Trzeba być też przygotowanym na to, że bank może poprosić nas o „dokumentację sprawy” – na przykład dowód na to, że próbowaliśmy (bezskutecznie) odzyskać środki korzystając ze zwykłej procedury reklamacji u sprzedawcy. Wcześniejsze próby polubownego załatwienia sprawy istotnie zwiększają nasze szanse na pozytywne rozpatrzenie reklamacji typu chargeback.

Od tego momentu piłka jest po stronie banku. Ten, za pośrednictwem agenta rozliczeniowego, który obsługiwał transakcję, kontaktuje się ze sprzedawcą i prosi o zajęcie stanowiska w sprawie reklamacji. I tak, jeżeli na przykład rozpoczynamy procedurę chargeback dlatego, że w ogóle nie otrzymaliśmy zamawianego towaru, to na tym etapie sprzedawca zostanie poproszony o dowód wysyłki. Jeżeli go nie przedstawi, to będzie to przesłanka do uznania reklamacji.

Gdy weryfikacja sprawy u sprzedawcy zakończy się, bank podejmie ostateczne stanowisko – czy uznać chargeback czy nie.

Oto kilka sytuacji, w których możemy skorzystać z procedury chargeback:

  • gdy bankomat nie wyda pieniędzy (w części lub całości)
  • gdy anulowano transakcję, a mimo to rachunek karty został obciążony
  • gdy podejrzewamy, że transakcja powstała w wyniku oszustwa (przykładowy scenariusz: zauważamy na wyciągu podejrzaną transakcję, zgłaszamy ją do banku, ten otrzymuje od sprzedawcy dowód dokonania transakcji z rzekomo naszym podpisem – ale okazuje się, że to nie nasz podpis – w takim przypadku chargeback powinien zostać rozpatrzony na naszą korzyść)
  • powody techniczne – na przykład, gdy nastąpiła odmowa autoryzacji transakcji a mimo to rachunek karty został obciążony, akceptacja transakcji z karty, której termin ważności upłynął, dwukrotne obciążenie konta kwotą transakcji itp.
  • powody związane z dostarczeniem towarów lub usług, za które nastąpiła płatność – zamówione towary lub usługi nie były zgodne z zamówieniem, były uszkodzone lub niekompletne, lub nie zostały w ogóle dostarczone

Chargeback to potężny oręż w rękach konsumenta. Dzięki niemu możemy skuteczniej walczyć o swoje prawa. Dla banków taka procedura to jednak dodatkowy kłopot, dlatego rzadko kiedy otwarcie informują o możliwościach, jakie daje reklamacja typu chargeback. Chlubnymi wyjątkami są tu BZ WBK, mBank czy ING.

Kiedy można złożyć wniosek o chargeback?

Całą procedurę można rozpocząć już w momencie, w którym dana transakcja zostanie zaksięgowana na rachunku karty. A ile można czekać ze złożeniem reklamacji?

Visa daje limit 120 dni od dnia, w którym wystąpił problem. To niekoniecznie może być dzień transakcji (który w przypadku biletów lotniczych mógł mieć miejsce nawet kilka miesięcy temu), a np. dzień, w którym biuro podróży odwołało wycieczkę, przewoźnik odwołał loty, sprzedawca nie dostarczył towaru…

Ale Visa swoje, a banki swoje. Niektóre traktują zgłoszenie chargeback jako zwykłą reklamację. A na jej złożenie bank daje już tylko 30 dni.

W każdym razie – nie warto zwlekać i najlepiej zgłosić się do banku jak najszybciej.

Obyśmy jak najrzadziej musieli korzystać z chargebacku. Tym niemniej, warto wiedzieć, że mamy taką możliwość.

Fot. Flickr / natloans

Planowałeś podróż z OLT Express, a po ostatnich wydarzeniach zostałeś bez biletu i bez pieniędzy? Jeszcze nie wszystko stracone – pieniądze będziesz mógł odzyskać bez czekania na łaskę przewoźnika. O ile tylko za bilet płaciłeś kartą.

Z pomocą przychodzi jedna z rzadko wykorzystywanych (i jeszcze rzadziej wspominanych w materiałach informacyjnych banków – chyba jedynie BZ WBK i Inteligo piszą o tym otwarcie) usług związanych z kartami płatniczymi. Chodzi o chargeback, czyli bardziej po polsku – obciążenie zwrotne.

Na czym polega chargeback?

Na to pytanie nie znają odpowiedzi nawet niektórzy pracownicy banków. Zwłaszcza pracownicy infolinii mogą nie być zaznajomieni z tą procedurą.

Chargeback to procedura, którą możesz wszcząć jeżeli:

  • sprzedawca nie dostarczył Ci zamówionego towaru, dostarczył uszkodzony lub niezgodny z umową
  • zapłata za ten sam towar została dokonana kilka razy (zduplikowane transakcje)
  • sprzedawca nie wywiązał się z zamówionej usługi (np. wycieczka z biurem podróży, lot samolotem)

Chargeback to po prostu odwołanie danej płatności kartą. Całość polega na tym, że klient zgłasza do banku podejrzaną transakcję, a ten w jego imieniu kontaktuje się z centrum rozliczeniowym. Centrum rozliczeniowe zwraca pieniądze bankowi i pobiera odpowiednią sumę z konta sprzedawcy. Ale te pieniądze nie wracają jeszcze do klienta...

Aby zapobiec ewentualnym nadużyciom pieniądze trzymane są w depozycie banku. Tak, aby sprzedawca miał szanse się odwołać od całej procedury. Na udowodnienie, że wywiązał się z umowy z klientem ma kilka dni (zależnie od ustaleń z centrum rozliczeniowym). Jeżeli nie przedstawi wiarygodnego dowodu na powodzenie całej transakcji, to pieniądze wracają do klienta.

Gdzie zgłosić się z wnioskiem o chargeback?

Zgłoś się bezpośrednio do banku, który wydał kartę, którą dokonałeś feralnej transakcji. Bank w Twoim imieniu rozpocznie procedurę weryfikacji transakcji w firmie obsługującej płatności.

Samego zgłoszenia można dokonać za pośrednictwem infolinii banku. Dalsze postępowanie zależy już od samego banku (czasami wystarczy kontakt przez infolinię, innym razem trzeba złożyć pisemny wniosek).

Czy moja karta ma chargeback?

Tak, ta procedura dotyczy wszystkich kart Visa i Mastercard: debetowych, kredytowych, a nawet prepaid.

Kiedy można złożyć wniosek o chargeback?

Całą procedurę można rozpocząć już w momencie, w którym dana transakcja zostanie zaksięgowana na rachunku karty. A ile można czekać ze złożeniem reklamacji?

Visa daje limit 120 dni od dnia, w którym wystąpił problem. To niekoniecznie może być dzień transakcji (który w przypadku biletów lotniczych mógł mieć miejsce nawet kilka miesięcy temu), a np. dzień, w którym biuro podróży odwołało wycieczkę, przewoźnik odwołał loty, sprzedawca nie dostarczył towaru…

Ale Visa swoje, a banki swoje. Niektóre (np. mBank) traktują zgłoszenie chargeback jako zwykłą reklamację. A na jej złożenie bank daje już tylko 30 dni.

W każdym razie – nie warto zwlekać i najlepiej zgłosić się do banku jak najszybciej.

Kiedy dostaniesz pieniądze?

Jeżeli wszystko jest ok i nie ma zastrzeżeń do anulowania transakcji, pieniądze powinny zostać ponownie zaksięgowane na rachunku klienta w ciągu dwóch-czterech tygodni. 

Fot. Flickr / Images_of_Money 

Nowe zasady dotyczące cookies. Wykorzystujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce dotyczącej cookies