Filtrowanie wszystkich postów po tagu "nowe przepisy emerytalne." Wyczyść filtr

Czy myślisz już o swojej emeryturze?

  • 11 kwietnia 2011
  • Krzysztof Sobolewski
  • 4 comments

Czy myślisz już o swojej emeryturze?

Dla dzisiejszego dwudziesto- lub trzydziestolatka myślenie o swoim przyszłym życiu na emeryturze może wydawać się abstrakcją. To przecież coś tak odległego…

Jednak planowanie swojej przyszłej emerytury to obecnie konieczność, niezależnie od tego ile masz lat (chyba, że już jesteś na emeryturze!). Dlaczego?

Za te trzydzieści czy czterdzieści lat średnia wysokość otrzymywanej emerytury z obu obowiązkowych filarów wyniesie, według szacunków Banku Światowego, 30-40% ostatniej pensji. W takich warunkach osoba pracująca na etacie i zarabiająca na końcu swojej kariery dzisiejszą średnią krajową (3400 zł brutto) otrzyma 1000-1400 zł emerytury.

Przeżyłbyś za tyle?

Tymczasem zmiany z systemie emerytalnym są coraz bliższe wejścia w życie i tak naprawdę nie wiadomo jaki będą miały wpływ na wysokość naszych przyszłych emerytur. Ale tego, że będą wyższe raczej nie należy się spodziewać.

Co więc zrobić by zachować swój styl życia na emeryturze?

Przede wszystkim warto ocenić obecną sytuację. Spójrz na swój miesięczny budżet pod kątem kategorii wydatków, które ponosisz. Na pewno część z nich na emeryturze nie będzie miała już racji bytu.

Płacisz co miesiąc ratę kredytu hipotecznego? Do emerytury powinieneś go już spłacić.

Wychowujesz dzieci? Na twojej emeryturze będą już dorosłe, więc to kolejny wydatek do skreślenia.

No i oczywiście będąc na emeryturze już raczej nie będziesz odkładał na emeryturę. To na pewno da trochę więcej luzu w budżecie.

Pewnie w swoim budżecie znajdziesz jeszcze co najmniej kilka rzeczy, na które na emeryturze nie będziesz wydawał. Z grubsza – jakieś 40-50% wydatków można skreślić.

Z drugiej strony pewnie pojawi się kilka dodatkowych wydatków, nad którymi dziś się nie zastanawiasz. Lekarze, leki, opieka domowa to rzeczy, które pierwsze przychodzą do głowy.

Pewne rzeczy natomiast się nie zmienią. Czynsz, rachunki za wodę, prąd czy gaz pewnie będą miały podobny udział w budżecie.

Biorąc to wszystko pod uwagę realnie oceń swoje potrzeby i możliwości. Mając takie zestawienie powinieneś – chociażby w przybliżeniu – wiedzieć jak będzie kształtował się twój budżet na emeryturze.

Oblicz potrzebny kapitał

Ile więc będzie ci brakować do tych 1400 zł z emerytury z obu filarów? (Uwaga! obliczenia nie biorą pod uwagę inflacji i wzrostu płac – operujemy na „dzisiejszych pieniądzach”)

Załóżmy, że przy takich warunkach dążymy do miesięcznego świadczenia w wysokości 3000 zł. Brakuje więc 1600 zł. Taką sumę należałoby co miesiąc dokładać „z własnej kieszeni” do państwowej emerytury. Załóżmy, że przez jakieś 20 lat.

W sumie na sfinansowanie takiej emerytury potrzebne byłoby ok. 380 tys. złotych. Czy to dużo? Niekoniecznie tak dużo, jak mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać. O ile do emerytury zostało ci jeszcze jakieś 30-40 lat.

W tak długiej perspektywie czasowej naszymi sprzymierzeńcami są procent składany i przede wszystkim regularne oszczędzanie.

Odkładając co miesiąc 250 zł na emeryturę – potrzebny kapitał uzbieramy w ok. 40 lat (przy założeniu 5% stopy zwrotu, więc bardzo zachowawczo). A jeśli przeznaczyć na ten cel 500 zł miesięcznie, to potrzebna kwota zostanie zarejestrowana na koncie po 30 latach.

W tym wszystkim przeszkadza jednak inflacja, której w tych obliczeniach nie brałem pod uwagę. By zminimalizować jej wpływ należałoby co roku „waloryzować” swoje prywatne składki emerytalne właśnie o wskaźnik inflacji.

Twoja własna emerytura krok po kroku

Ile musisz odłożyć na emeryturę? 

  1. Spisz dzisiejsze wydatki
  2. Wykreśl te, których nie będziesz ponosić na emeryturze
  3. Oszacuj wysokość nowych wydatków
  4. Przyjmij założenie, że emerytura z dwóch filarów wyniesie 40% twojej ostatniej pensji (dla potrzeb tych obliczeń możesz wziąć wysokość dzisiejszej pensji)
  5. Oblicz ile będzie ci brakować na pokrycie swoich wydatków (pamiętaj o założeniu rezerwy na nieprzewidziane wydatki)
  6. Otrzymaną kwotę przemnóż przez 12 miesięcy i 20 lat (przewidywana długość życia). Wynik – takiego kapitału (w dzisiejszych pieniądzach) będziesz potrzebować, by w pełni sfinansować swoją emeryturę
  7. Zacznij regularnie oszczędzać

 Fot. Flickr / kiddharma

Ogólne Wszystko o emeryturach

  • 7 lutego 2011
  • Krzysztof Sobolewski
  • 1 comment

Wszystko o emeryturach

Pora podsumować naszą serię o emeryturach. Przez ostatnie kilkanaście dni pisaliśmy o tym jak wygląda polski system emerytalny i jego trzy filary.

System, który jest niedoskonały, dziurawy i – nawet zdaniem jego twórców – niedokończony. Ale to jedyny jaki mamy, więc z pewnością warto wiedzieć jak on działa.

Podstawą polskiego systemu emerytalnego są trzy sposoby oszczędzania. Dwa pierwsze są obowiązkowe, a trzeci jest dobrowolny.

Pierwszy filar – ZUS. Państwowa instytucja, do której pracujący obowiązkowo odprowadzają składki. Są one jednak natychmiast wypłacane obecnym emerytom, gdyż ZUS funkcjonuje na zasadach „umowy pokoleniowej” - pokolenie pracujące finansuje swoimi składkami pokolenie emerytów. Problem w tym, że pracujących będzie coraz mniej, a emerytów coraz więcej.

Drugi filar – OFE. Fundusze emerytalne, do których przekazywana jest część składek. Następnie te pieniądze inwestuje – w większości w rządowe obligacje, oraz – częściowo – w akcje. Za swoją działalność fundusze pobierają prowizje, co w długim terminie istotnie wpływa na wartość zgromadzonego przez nas kapitału.

Trzeci filar – samodzielne oszczędzanie. Jeżeli chcesz oszczędzać na emeryturę i wiesz, że w międzyczasie raczej nie ruszysz tych pieniędzy – być może dobrym rozwiązaniem dla Ciebie będzie Indywidualne Konto Emerytalne. Co prawda zwolnienie z „podatku Belki” to nie jest jakaś szałowa korzyść, ale to zawsze coś.

Tak wygląda system emerytalny teraz. Jednak do emerytury mamy jeszcze kilka lat i w tym czasie może się jeszcze wiele zmienić. Pierwsze poważne zmiany w systemie emerytalnym możemy zobaczyć już w tym roku. Rząd planuje zwiększyć składki do ZUS kosztem składek do OFE, a także wprowadzić nowy sposób samodzielnego oszczędzania na emeryturę – Indywidualne Konta Zabezpieczenia Emerytalnego.

Jednak nie wygląda to na zmiany w dobrym kierunku. Bliżej temu do panicznej próby ratowania państwowego budżetu

Chociaż, na papierze wygląda to tak, jakby to ZUS lepiej zarządzał naszymi pieniędzmi. Zwłaszcza analizując wyniki OFE z okresu ostatnich kilku lat (magiczne słowo „kryzys”). Suche liczby nie mówią jednak całej prawdy, bo pieniądze w ZUS – a powinno być ich trochę ponad dwa biliony złotych – co prawda są, ale właśnie tylko na papierze. Jako zapis na naszych indywidualnych kontach. Realnego kapitału to tam za wiele nie ma. Tylko obietnice, że kiedyś dostaniemy to wszystko z powrotem.

W OFE sytuacja wygląda nieco lepiej – tam mamy trochę inny rodzaj obietnic. Z jednej strony, obietnice państwa wobec krajowych i zagranicznych inwestorów (obligacje), o których można powiedzieć, że znaczą więcej niż obietnice wobec przyszłych emerytów. Z drugiej strony akcje przedsiębiorstw, czyli w jakimś sensie obietnice firm, że będzie im się dobrze wiodło. Wierzyć, czy nie wierzyć w te obietnice?

Mimo wszystko kapitał zgromadzony w OFE wydaje się pewniejszy niż ten w ZUS.

Warto poświęcić trochę czasu i wybrać możliwie najlepsze OFE. Na przestrzeni tych 20-30-40 lat pozostałych do emerytury, nawet jeden punkt procentowy różnicy w stopie zwrotu może stanowić dużą różnicę. Jako podpowiedź przygotowaliśmy dla Was swego czasu Ranking OFE.

Świadomy wybór jest zawsze lepszy niż ślepe losowanie.

A skoro już przy tym jesteśmy - kiedy ostatni raz przyglądaliście się wynikom swojego OFE? Na ile jesteście z nich zadowoleni?

Fot. Flickr / teedlo

Ogólne Trzy filary emerytury: Indywidualne Konta Emerytalne (IKE)

IKE - trzeci filar emerytury

Wypłaty z dwóch pierwszych filarów – gdy na emeryturę będą przechodzić dzisiejsi dwudziestolatkowie – mogą okazać się dużym rozczarowaniem.

O ile system emerytalny w ogóle przetrwa w takiej formie, jak obecnie – co wcale nie jest pewne.

Tymczasem eksperci przewidują, że za te kilkadziesiąt lat stopa zstąpienia – czyli wielkość uzyskanej emerytury w stosunku do ostatniej pensji – wyniesie ok. 20-30% (przy założeniu zarobków na poziomie średniej krajowej).

Nie wygląda to przyjemnie.

Czy można coś z tym zrobić? Można. Tylko trzeba wyłożyć własny kapitał...

Masz dwie opcje:

  • inwestować samodzielnie – odkładać na emeryturę gdzie chcesz i jak chcesz, zachowując taki dostęp do pieniędzy na jaki masz ochotę
  • inwestować poprzez IKE – nadal sporo różnych opcji inwestowania, kilka ograniczeń oraz bonus w postaci zwolnienia z „podatku Belki”

To właśnie IKE zajmiemy się w dzisiejszym artykule.

Podstawowe zasady IKE

Nie ma się co oszukiwać. Jeżeli na emeryturze chcesz utrzymać podobny poziom życia, co przed nią, to musisz samodzielnie inwestować.

Państwo chce Ci w tym pomóc. Jak to zawsze bywa w takich przypadkach – trochę niezdarnie, ale jednak.

Indywidualne Konta Emerytalne to podstawa trzeciego filaru emerytury. Na takim koncie możesz oszczędzać na swoją emeryturę, będąc jednocześnie zwolnionym z 19% podatku od zysków kapitałowych. Ale jest kilka zasad, których musisz się trzymać.

IKE jest całkowicie dobrowolną formą oszczędzania. Możesz je założyć kiedy chcesz, gdzie chcesz i wpłacać na nie tyle pieniędzy ile chcesz – o ile nie przekraczasz górnego limitu ustalonego na dany rok. W 2011 to 10 077 zł.

Tę kwotę możesz wpłacać regularnie. Albo za jednym razem na początku roku. Albo całkiem nieregularnie – akurat gdy masz nadwyżki finansowe. Słowem: całkowita dowolność.

W przeciwieństwie do OFE i ZUS – pieniądze w IKE należą do ciebie. Możesz je wypłacić w każdej chwili (jednak jeżeli wypłacisz je przed nabyciem prawa do emerytury/ukończenia 60 lat to zapłacisz podatek od zysków kapitałowych).

Środki w IKE są dziedziczone – możesz wskazać osoby uposażone. W przypadku wypłaty środków IKE w formie spadku cała kwota jest zwolniona z „podatku Belki”, jak również z podatku od spadków i darowizn.

Pieniądze zgromadzone w IKE są objęte ochroną Bankowego Funduszu Gwarancyjnego oraz Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego.

Teraz czas na kilka „ale”. Możesz mieć tylko jedno IKE. Jednocześnie. Raz na rok możesz bez opłat zmienić instytucję, w której masz Indywidualne Konto Emerytalne, lub zmienić typ IKE.

IKE jest zależne od przepisów uchwalanych przez polityków. Istnieje ryzyko, że w przyszłości na mocy decyzji parlamentu parametry IKE zostaną zmienione.

Jest pięć typów IKE:

  • bankowe – IKE będzie miało formę lokaty bankowej
  • funduszowe – oszczędności w formie jednostek uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych (może być w kilku funduszach jednocześnie, o ile są zarządzane przez to samo TFI)
  • obligacyjne - jako obligacje Skarbu Państwa
  • ubezpieczeniowe - w formie polisy na życie z funduszem kapitałowym
  • maklerskie – prowadzone w formie rachunku maklerskiego

Za pośrednictwem IKE nie można inwestować w instrumenty pochodne (kontrakty terminowe, opcje).

Wypłatę „emerytalną” (nieobciążoną „podatkiem Belki”) – w ratach lub jednorazowo – możesz zlecić po ukończeniu 60 roku życia lub nabyciu uprawnień emerytalnych i ukończeniu 55 roku życia i spełnienia następującego warunku:

  • dokonywanie wpłat na IKE w co najmniej 5 dowolnych latach kalendarzowych lub
  • dokonanie ponad połowy wartości wpłat nie później niż 5 lat przed złożeniem wniosku o wypłatę

Czy warto założyć IKE?

Czy zwolnienie z podatku (i inne drobne bonusy) to dla ciebie wystarczająca zachęta? Dla większości Polaków nie – na IKE aktywnie oszczędza ok. 5% pracujących.

Ale to nie jest argument, bo niewielki odsetek Polaków oszczędza w ogóle.

Dla mnie sytuacja jest prosta. Jeżeli masz plan i chcesz oszczędzać z myślą o emeryturze, to IKE jest dobrym rozwiązaniem. O ile w swoim planie bierzesz pod uwagę inwestowanie w fundusze, obligacje lub rachunek maklerski.

IKE lokacyjne są na tyle nisko oprocentowane, że z łatwością znajdziesz dziś na rynku lokaty o lepszym oprocentowaniu – i do tego z kapitalizacją dzienną. Czyli unikniesz „podatku Belki”, nie ograniczając się jednocześnie przez IKE.

A co do ubezpieczeń – nie mieszałbym inwestowania i ubezpieczania.

A jakie IKE założyć?

To już zależy od kilku czynników...

Jak długo będziesz oszczędzać (czyli w jakim wieku zakładasz IKE)? Generalna zasada jest taka, że im więcej masz czasu do emerytury, to na tym bardziej ryzykowne inwestycje możesz sobie pozwolić.

Jaką masz wiedzę o rynku finansowym i inwestowaniu? Jeżeli nie czujesz się pewnie na tym terenie, to kieruj się raczej w stronę obligacji. Kolejnym stopniem zaawansowania byłyby fundusze, a ostatnim – rachunek maklerski.

Ile czasu możesz poświęcić swoim inwestycjom? Rachunek maklerski, szczególnie jeżeli twoja strategia zakłada częste transakcje, może wymagać wiele uwagi i czasu.

Pamiętaj, że po roku możesz zmienić typ IKE!

Czy ktoś z was ma już IKE? Co sądzicie o tym sposobie oszczędzania na emeryturę?

 Fot. Flickr / alykat

Ogólne Co się zmieni w emeryturach? - infografika

  • 28 stycznia 2011
  • Krzysztof Sobolewski
  • 7 comments

Co się zmieni w emeryturach - ZUS, OFE, IKZE

Jesteś ciekaw jak wysoka będzie twoja emerytura?

Dokładnie ci nie powiemy, ale wygląda na to, że jeżeli już teraz nie zaczniesz sam na nią oszczędzać, to na starość nie będziesz mieć wesoło.

Coraz większa część naszych składek emerytalnych będzie przekazywana teraz do ZUS. A tam nie zagrzeją miejsca długo, bo od razu zostaną wypłacone na świadczenia dla dzisiejszych emerytów.

Te i inne planowane zmiany w systemie emerytalnym znajdziecie na naszej infografice!

 

Zmiany w emeryturach - OFE, ZUS, IKZE

W infografice wykorzystano obrazy z serwisu sxc.hu

Ogólne Trzy filary emerytury: Otwarte Fundusze Emerytalne (OFE)

  • 26 stycznia 2011
  • Krzysztof Sobolewski
  • 2 comments

OFE - drugi filar emerytury

To druga część serii o emeryturach. W pierwszej części mowa była o „upaństwowionej” części emerytury – pochodzącej z ZUS.

Na emerytury pochodzące z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych nie mamy wpływu. Teoretycznie im więcej uzbieramy na koncie w ZUS – pracując dłużej lub zarabiając więcej i płacąc wyższe składki – tym wyższa będzie nasza emerytura. Ale to tylko teoria, bo dziś nikt ci nie zagwarantuje tego jak będzie wyglądać twoja emerytura i jakie świadczenie będziesz dostawać co miesiąc.

Zwłaszcza, że – jak widać ostatnio – zmiana nastrojów w polityce może sporo zmienić.

Natomiast emerytury z II filaru, czyli z OFE, to już trochę inna bajka.

Czym się różni OFE od ZUS?

Największa różnica polega na tym, że w OFE są pieniądze, a w ZUS nie.

Leszek Balcerowicz powiedział ostatnio, że w ZUS są tylko obietnice. Tymczasem w OFE obietnic jest trochę mniej.

OFE mają ustawowo narzucone limity – 40% kapitału mogą inwestować w akcje, a reszta zazwyczaj ląduje w obligacjach Skarbu Państwa. Akcje to realny kapitał, natomiast obligacje to – znów – obietnice Państwa, że kiedyś te pieniądze odda.

Czy obietnice z ZUS równają się tym z OFE? Nie do końca, choć tu i tu musimy wierzyć na słowo, że dostaniemy z powrotem kapitał i odsetki.

ZUS to „tylko” nasze składki emerytalne, podczas gdy obligacje Skarbu Państwa to instrument, w który inwestują nie tylko OFE, ale także TFI i banki inwestycyjne z całego świata. Jakby na to nie patrzeć, to Państwu łatwiej byłoby nie dotrzymać swoich obietnic wobec emerytów, niż wobec zagranicznych inwestorów.

Ale to oczywiście najgorszy scenariusz.

Warto wiedzieć, że środki zgromadzone w OFE podlegają dziedziczeniu. W przeciwieństwie do składek uzbieranych w ZUS.

Kolejna różnica między ZUS a OFE polega na tym, że fundusze pobierają opłaty.

Jakie opłaty pobierają OFE?

Wysokie!

Zarówno w porównaniu ze światowymi standardami, jak i w porównaniu z funduszami inwestycyjnymi działającymi w Polsce – poza systemem emerytalnym. Z łatwością można znaleźć TFI, które pobiera niższe opłaty niż OFE.

Po kieszeni dostajemy po dwakroć:

  • Opłaty od składek, czyli opłaty „na dzień dobry”. Pobierane są za każdym razem, gdy do funduszu wpływa kolejna składka. Większość funduszy pobiera ją w maksymalnej wysokości, tj. 3,5%. Z tego 2,7% idzie do kieszeni funduszu, a 0,8% wypłacane jest ZUS-owi w ramach wdzięczności za przekazanie przelewu.
  • Opłaty za zarządzanie. Pobierane są w skali roku od całej wartości zgromadzonych aktywów. Może ona wynieść maksymalnie 0,045% miesięcznie.

Jest jednak kilka rzeczy, w których ZUS i OFE są do siebie podobne. Do obu musimy odprowadzać składki obowiązkowo i w obu „nasz” kapitał nie należy do nas (nie możemy go wypłacić na życzenie), tylko do Państwa.

Jak wybrać najlepszy fundusz emerytalny?

Wybór Otwartego Funduszu Emerytalnego to bardzo ważna decyzja! Nikt przecież nie chce utknąć w funduszu ciągnącym się na samym końcu rankingów osiągając najgorsze wyniki.

Oczywiście fundusz można zmienić, ale najlepiej wyjdziemy na tym całym interesie, jeżeli już na samym początku zainwestujemy trochę czasu i wybierzemy najlepszy fundusz.

Co trzeba wziąć pod uwagę:

  • Wyniki inwestycyjne. OFE działają już ponad 10 lat, mamy więc możliwość sprawdzenia historycznych wyników funduszy w dość długim horyzoncie czasowym. Średnia roczna stopa zwrotu w OFE to podstawowe kryterium wyboru najlepszego funduszu. Niestety, na wesołe życie pod palmami na emeryturze raczej nie mamy co liczyć.
  • Stabilność wyników. Dobrze, by wyniki nie były tylko wysokie, ale także stabilne w czasie. Paradoksalnie jesteśmy w dobrej sytuacji, bo w czasie funkcjonowania OFE miała miejsce zarówno giełdowa hossa, jak i bessa. Warto sprawdzić jak radzą sobie poszczególne fundusze w okresach lepszej i gorszej koniunktury.
  • Wysokość opłat. OFE za bardzo nie konkurują ze sobą pod względem wysokości opłat i większość jedzie po całości kasując maksymalną stawkę. Ale są wyjątki, gdzie opłaty są niższe niż ustawowe maksimum – np. OFE Allianz.
  • Wartość aktywów. Nie jest to regułą, ale większe fundusze można uznać za „pewniejsze”. Z drugiej strony, im większy kapitał tym trudniej jest uzyskać wysokie stopy zwrotu. OFE Polsat tak dobrze sobie radzi w rankingach między innymi dlatego, że jest stosunkowo małym funduszem.
  • Dostęp do stanu konta. Czyli coś, co bardzo lubimy – możliwość natychmiastowego sprawdzenia stanu konta i historii składek. To bardzo przydatna informacja, zwłaszcza gdy chcemy sprawdzić, czy nasz pracodawca prawidłowo przekazuje nasze składki.

Szukasz drogi na skróty? Dobrą podpowiedzią w wyborze najlepszego funduszu jest nasz Ranking OFE. A hazardziści mogą po prostu dać się wylosować ;).

I tak sobie cały ten system wesoło funkcjonował – dotychczas.

W kolejnej części naszej emerytalnej serii przedstawimy planowane zmiany w systemie emerytalnym i sposobie przekazywania składek do OFE. A na koniec zajmiemy się Indywidualnymi Kontami Emerytalnymi i innymi dobrowolnymi formami oszczędzania na emeryturę.

A jeżeli chcecie wiedzieć więcej, to dołączcie do nas na Facebooku!

Fot. sxc.hu / aenyeth

Ogólne Trzy filary emerytury: ZUS

  • 24 stycznia 2011
  • Krzysztof Sobolewski
  • Skomentuj!

Trzy filary emerytury - ZUS

To pierwszy artykuł z serii, w której opisujemy jak działa polski system emerytalny.

W dzisiejszej części szczegółowo zajmiemy się tą częścią emerytury, która pochodzić będzie z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

W Polsce emerytura opiera się na trzech filarach:

  • Pierwszy to Państwo – emerytura wypłacana z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w ZUS.
  • Drugi to emerytura ze środków zgromadzonych w Otwartym Funduszu Emerytalnym.
  • Trzeci to wszelkie inne, dobrowolne formy oszczędzania na emeryturę. Najczęściej wymienia się tu Indywidualne Konta Emerytalne lub Pracownicze Programy Emerytalne. Równie dobrze mogą być to regularnie odkładane oszczędności w TFI czy w banku, które zamierzasz w przyszłości przeznaczyć na emeryturę.

Na jaką emeryturę możemy liczyć od Państwa?

Emerytura z ZUS

Emerytura gwarantowana jest przez Państwo, więc ma ono spory udział w tym w jaki sposób jest ona zapewniana i wypłacana.

Obecnie w ZUS leży ponad 2 biliony złotych na nasze emerytury (a może raczej „leży” – o tym, skąd cudzysłów, trochę później). Dla porównania – w OFE nieco ponad 200 miliardów.

Te pieniądze idą tam co miesiąc z naszych wynagrodzeń. Ile dokładnie?

Pracując na etacie, ze swojej pensji brutto odkładasz na emeryturę (lub, jak wolisz, „zabierają ci” na emeryturę) 9,76% jej wartości. Do tego kolejne 9,76% dokłada pracodawca, co daje razem w sumie 19,52% wynagrodzenia.

Te 19,52% dzielone jest następnie w taki sposób, że 7,3% idzie do OFE, a 12,22% idzie do ZUS na ubezpieczenie emerytalne. Co miesiąc kwota składki dopisywana jest do twojego konta emerytalnego w ZUS.

Te proporcje, zgodnie z zapowiedziami Rządu, mają się niedługo zmienić i do ZUS trafiać będzie większa część naszej pensji (kosztem OFE).

Środki zgromadzone w ZUS podlegają waloryzacji, czyli są „tak jakby” oprocentowane. Za wysokość tego oprocentowania odpowiada wskaźnik waloryzacji uwzględniający inflację w danym roku oraz tempo wzrostu wynagrodzeń. Środki zgromadzone w ZUS nie podlegają dziedziczeniu.

I wszystko byłoby fajnie, gdyby nie jeden feler tego systemu.

A jest nim jego główne założenie – to, że działa on na zasadzie umowy pokoleniowej.

Czy można liczyć na emeryturę z ZUS?

Umowa pokoleniowa oznacza mniej więcej tyle, że twoje składki nie czekają cierpliwie na twoją starość, tylko są natychmiast wypłacane obecnym emerytom.

Te 2 biliony złotych „leżące” w ZUS – nie ma ich. Zamiast tego jest tylko wirtualny zapis na koncie i obietnica, że w przyszłości te pieniądze się znajdą.

System opiera się na założeniu, że składki przyszłych emerytów finansują emerytury osób obecnie pobierających to świadczenie. Tak jest teraz i tak ma być w przyszłości – naszą emeryturę będą finansować składki naszych dzieci i wnuków.

Na przeszkodzie do spełnienia tego założenia stoi jednak demografia.

Jesteśmy społeczeństwem starzejącym się. Tak jak dziś na jednego emeryta przypada czterech pracujących, tak gdy na emeryturę będą przechodzić dzisiejsi dwudziestolatkowie, to na każdego z nich będzie przypadać już tylko dwóch pracujących.

Oznacza to, że z czasem system emerytalny oparty na umowie pokoleniowej będzie coraz mniej efektywny. Będzie coraz więcej emerytów, których świadczenia trzeba będzie sfinansować ze składek coraz mniejszej liczby osób w wieku produkcyjnym.

Niestety procesy demograficzne to nie jest coś, co można odwrócić ustawą. Państwo ma na to tylko pośredni wpływ (np. wprowadzając różne zachęty podatkowe dla licznych rodzin, ułatwiając dostęp do żłobków i przedszkoli itp.).

To, na co Państwo ma wpływ, to wysokość składek oraz zasady systemu emerytalnego. O Funduszu Rezerwy Demograficznej nawet nie wspominam, bo to w zasadzie martwy pomysł (politycy niechętnie kierują do niego pieniądze, a za często do niego zaglądają gdy straszy deficyt).

Ale to nie koniec złych wiadomości.

Dzisiejszy system emerytalny dodatkowo jest jeszcze spowalniany przez przywileje różnych grup społecznych, otrzymujących wcześniejsze emerytury (np. policjanci), czy emerytury wyliczane na znacznie korzystniejszych zasadach niż przeciętny człowiek (np. górnicy).

To znaczne obciążenie dla już i tak kruchego systemu.

Już dzisiaj ZUS musi zadłużać się, by pokryć bieżące zobowiązania.

Czy zatem można liczyć na emeryturę z ZUS?

Moim zdaniem nie. Dziś jedyne co masz, to obietnica Państwa, że w przyszłości wypłaci ci emeryturę. A z czego? To jeszcze się zobaczy…

Jeśli chodzi o emeryturę z ZUS, to nie nastawiałbym się na więcej niż 20% ostatniego wynagrodzenia (a w wariancie optymistycznym 30%). Obecnie wskaźnik ten ("stopa zstąpienia") wynosi ok. 60%.

Jest źle. Jednak ZUS-u nie ma co demonizować. To tylko instytucja obsługująca system, a za większość problemów tego systemu odpowiadają ci, którzy tworzą jego zasady. Na pewno wiesz, o kogo chodzi…

Kierunek zmian

I w tym momencie dochodzimy do możliwości zmian w systemie.

Jeśli system jest skazany na coraz mniejszą efektywność, to trzeba szybko coś z tym zrobić.

Na pewno dotarły do ciebie wiadomości o tym, że Rząd w tym roku planuje zmienić zasady przekazywania składek do ZUS i OFE, tak aby do tego pierwszego trafiała ich większa część.

To gorączkowe łatanie niewydolnego systemu. Wrzucanie kolejnych pieniędzy do studni bez dna raczej na niewiele się zda.

Poza tymczasową ulgą na budżetu i odłożeniem problemu w czasie.

I wygląda na to, że póki co, właśnie o to w tej zabawie chodzi. Bo przecież nie o systemową zmianę, która by uzdrowiła system.

A co wy sądzicie o nadchodzących zmianach w emeryturach? Wierzycie w „godną” emeryturę z ZUS? A może macie jakieś propozycje, jakie zmiany w prawie powinny zajść, aby system emerytalny stał się bardziej wydajny?

Nie przegap kolejnej części

W kolejnym artykule napiszemy o drugim filarze emerytalnym, czyli Otwartych Funduszach Emerytalnych. Nie przegap kolejnej części i już dziś zaprenumeruj bloga przez kanał RSS!

Fot. Flickr / Remi Longva

Nowe zasady dotyczące cookies. Wykorzystujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce dotyczącej cookies