Filtrowanie wszystkich postów po tagu "zmiany w systemie emerytalnym." Wyczyść filtr

Emerytury, ZUS i OFE: jakie zmiany nas czekają?

W piątek Sejm uchwalił zmiany w systemie emerytalnym. Wszystko wskazuje na to, że już bez żadnych przeszkód wejdą w życie.

Co to oznacza dla nas? Przede wszystkim to, że zgodnie z ustawą, już 3 lutego 2014 OFE przekażą połowę (a dokładniej – 51,5%) wartości swoich aktywów do ZUS. Będą to przede wszystkim papiery skarbowe – bony i obligacje. Czyli w uproszczeniu: połowa „naszych” pieniędzy zostanie siłą przeniesiona do ZUS tylko po to, by zmniejszyć wskaźnik zadłużenia państwa. Celowo ująłem „nasze” w cudzysłów, gdyż Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej wprost stwierdza, że środki zgromadzone w OFE nie należą do obywatela, tylko są środkami publicznymi.

Wprowadzone zmiany oznaczają jeszcze kilka ważnych rzeczy.

Prawo wyboru: ZUS+OFE lub tylko ZUS

Będziemy mieli cztery miesiące na decyzję – początku od kwietnia do końca lipca – czy chcemy całą naszą przyszłą składkę emerytalną wpłacać do ZUS, czy jednak chcemy jej ułamek odprowadzać do OFE.

Posiadanie prawa wyboru to naturalnie bardzo ważna wartość. Tyle tylko, że cały kontekst tej decyzji został skrojony tak, aby z tego prawa wyboru nie opłacało się korzystać. Po pierwsze, aby „pozostać” w OFE należy złożyć odpowiednią deklarację – osobiście lub listownie.

Domyślnie, każdy będzie kierowany do ZUS i jeżeli w odpowiednim czasie nie podejmiemy decyzji, to cała nasza składka będzie trafiać właśnie na konta w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych.

Po drugie, warto się zastanowić o jakich pieniądzach mówimy. Dziś każda osoba zatrudniona na etat odkłada na emeryturę 19,52% pensji co miesiąc. Wybór, który mamy, dotyczy jedynie małej części naszej składki – 2,92% pensji. Przy zarobkach rzędu średniej krajowej będzie to kwota około 100 zł miesięcznie.

Więc tak naprawdę, niezależnie od tego jak dobre byłyby wyniki OFE w przyszłości, przy takich kwotach nie będzie to miało znaczącego wpływu na wysokość naszych emerytur.

Zasada suwaka

Więc skoro wyniki OFE nie będą już tak istotne, to może przeniesienie przynajmniej części składek będzie służyć ochronieniu ich przed czarną dziurą w ZUS? Okazuje się, że nie dostaniemy nawet tego.

Na końcu i tak wszystkie nasze środki zgromadzone w OFE zostaną przekazane do ZUS. Przez 10 lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego „nasze” oszczędności z funduszy emerytalnych będą przenoszone na konta w ZUS. I to wyłącznie ZUS będzie zajmował się wypłacaniem emerytur.

Nie warto mieć złudzeń, że te pieniądze będą tam na nas grzecznie czekać przez te 10 lat. Jak ze wszystkimi środkami trafiającymi na konta emerytalne w ZUS, zostaną one niemal natychmiast wypłacone osobom, które obecnie pobierają emerytury.

OFE inwestujące bardziej agresywnie

Zmiany w systemie emerytalnym wprowadzają też nowe limity odnośnie tego, w jakie instrumenty Otwarte Fundusze Emerytalne mogą inwestować. Oznacza to, że całkowicie zmieni się profil i strategia OFE. Zgodnie z nową ustawą, fundusze mają trzymać minimum 75% swoich środków w akcjach. W kolejnych latach ten limit ma być stopniowo obniżany.

Mniej reklam, mniejsze opłaty

Jeżeli miałbym szukać dobrych stron wprowadzonych zmian, to znalazłbym dwie.

OFE będą miały zakaz reklamowania się na czas „okienek transferowych” i na 3 miesiące przed nimi. Czyli teraz od 1 lutego do końca lipca nie będziemy zarzucani reklamami OFE. Promocja funduszy ani kampania zachęcająca do pozostania w nich nie wchodzą w grę. Widocznie rząd uznał, że OFE są równie niebezpieczne dla zdrowia co papierosy ;).

Drugą zaletą jest to, że zostaną obniżone limity maksymalnych opłat, które OFE pobierają od naszych składek. Dziś jest to 3,5% przekazywanej składki. Po wejście w życie zmian będzie to 1,75%. Obniżona będzie również opłata pobierana przez ZUS za przekazywanie składek do OFE - z 0,8 do 0,4 proc

--

Gdy piszę o emeryturach, prawie zawsze dochodzę do tego samego wniosku. O swoją emeryturę warto zadbać samodzielnie – i najlepiej zacząć jak najszybciej. Im później zaczniemy odkładać pieniądze na ten cel, tym większe będą musiały być nasze prywatne „składki”, aby utrzymać obecny poziom życia.

Fot. Flickr / Tax Credits

Nowe zasady dotyczące cookies. Wykorzystujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce dotyczącej cookies