To może oczywiste, ale początki bywają trudne. Zaczynasz świadomie zarządzać swoimi domowymi finansami, uczysz się budżetowania, szukasz miejsc gdzie możesz przyciąć jakieś wydatki… Musisz przy tym pozbyć się kilku starych szkodliwych nawyków i nabyć szereg nowych, pozytywnych.

Prawdopodobieństwo, że wszystko pójdzie gładko i bez potknięć jest raczej niewielkie. Wszyscy jesteśmy ludźmi i wszyscy popełniamy błędy, podejmujemy złe decyzje itp. Dotyczy to także finansów.

Może jest Ci bliska taka sytuacja: od kilku dni, a może nawet tygodni skrupulatnie notujesz wydatki i prowadzisz domowy budżet. Ograniczasz niepotrzebne zakupy, wprowadzasz potrzebne cięcia. Żyjesz trochę skromniej niż wcześniej, ale przynajmniej budżet się spina. Tylko nagle przychodzi taki dzień, że jesteś w słabszej formie. Może to być po prostu gorszy dzień, chwilowy zły nastrój, czy jakieś typowe życiowe problemy. I w takim gorszym dniu idziesz na zakupy – i wydajesz więcej niż powinieneś. O wiele więcej.

I potem trzeba to uwzględnić w miesięcznym budżecie. Budżecie, który przez tę wpadkę może nagle przestać się spinać.

Przechodziłem to sam dobre kilka razy.

Jak sobie radzić w takich sytuacjach?

Nie unikaj odpowiedzialności. Nie chowaj głowy w piasek, nie przymykaj oczu na swoje błędy. Przyjmij za nie odpowiedzialność. Szukaj rozwiązań. W najlepszy wypadku uda Ci się zminimalizować finansowe konsekwencje takiej pomyłki. W najgorszym – wyjdziesz z tego z cennymi wnioskami na przyszłość.

Myśl trzeźwo. Nie panikuj. Nie podejmuj kolejnych finansowych decyzji na gorąco. Lepiej daj sobie czas na przemyślenie obecnej sytuacji, prześpij się z tym i zacznij szukać rozwiązania na spokojnie i z „chłodną głową”.

Nie traktuj błędu jako wymówki do popełniania kolejnych „pomyłek”. Nie wiem czy macie podobnie, ale u mnie jeden błąd otwiera furtkę do szeregu kolejnych. Mam tak z finansami, mam tak też z dietą. Na przykład jeżeli zjem coś, co jest niezgodne z moim planem żywienia, to już cały dzień uznaję za stracony. Więc równie dobrze mogę nakupować słodyczy i innych niezdrowych produktów, bo błąd już został popełniony. Podobnie z finansami – jeden nieplanowany wydatek ciągnie za sobą szereg kolejnych.

Takie psychologiczne mechanizmy i pułapki, które sami na siebie zastawiamy, warto nauczyć się rozpoznawać i starać się z nimi walczyć. Sam staram się myśleć w ten sposób: ok, popełniłem jeden błąd ale na tym koniec – wracam do normy już teraz, a nie od jutra.

Takie rozpoznawanie własnych zachowań jest bardzo istotne. Warto nauczyć się siebie pod tym kątem – w jakich sytuacjach wydaję najwięcej, co na to wpływa, kiedy górę nad moimi wydatkami biorą emocje zamiast rozsądku? Warto nauczyć się rozpoznawać takie wczesne sygnały ostrzegawcze – to istotna pomoc w tym, by w ogóle unikać popełniania kolejnych błędów.

Nie traktuj też błędów jako powodu do tego, by myśleć o sobie gorzej. Najgorsze, co możesz w takiej sytuacji zrobić to poddać się myśląc „nie nadaję się do tego, nie umiem w finanse, więc po co mi to całe budżetowanie…”. Wszyscy gdzieś się jakoś po drodze potykamy, to naturalne. Problem w tym, że taka pomyłka stawia nas jednocześnie przed dwoma rodzajami wyzwań. Po pierwsze, trzeba podjąć wysiłek i spróbować zminimalizować konsekwencje tej pomyłki. To już samo w sobie bywa trudne. A do tego jeszcze – po drugie – trzeba znaleźć w sobie siłę na to, by się podnieść i iść dalej we wcześniej obranym kierunku. Sprostanie tym dwóm wyzwaniom jednocześnie nie jest łatwe. Ale jest możliwe.

Jeżeli to możliwe – napraw swój błąd. Okej, może wziąłeś niepotrzebnie wyższy pakiet kablówki czy internetu. Może zrobiłeś większe zakupy przez internet, ale po chwili refleksji okazuje się, że to jednak był błąd i wcale tego nie potrzebujesz. To jeszcze nie koniec świata! Przy umowach zawieranych na odległość masz prawo odstąpić od swojej decyzji w ciągu 10 dni. Zwracasz towar w nienaruszonym stanie i dostajesz pieniądze z powrotem.

Jeżeli zapisałeś się na jakieś długoterminowe zobowiązanie – jakiś nowy/wyższy abonament, prenumeratę itp. – rozważ jakie masz opcje rozwiązania czy zmiany warunków umowy. Poznaj swoje prawa, przeczytaj dokładnie umowę i wszystkie regulaminy. Być może znajdziesz sposób na to, by zmniejszyć to finansowe obciążenie.

Fot. Flickr / TerranceDC


3 komentarze czytelników

  1. Magda

    Dobre - psychologiczne podejście.

    25 lipca 2014 15:08

  2. adam mac

    No i bardzo dobrze napisany artykuł!!
    Brawo dla autora kilka tylko rzeczy które każdemu tak naprawdę mogą przynieść rezultat.
    Czyto logiczne kilka prawd dzięki którym każdemu może się żyć lepiej a na pewno spokojnie prozaicznie nie poświęcając nic takiego co obniżyło by nas standard życia a zarazem pozwala na logiczne i poprawne gospodarowanie budżetem szkoda ze w szkołach tego nie uczą

    25 lipca 2014 15:38

  3. Lelek

    Ja handluję już od pewnego czasu na forexie i znam smak porażki wiele razy przegrałem dużą ilość pieniędzy i bardzo źle mi z tym było i oczywiście winiłem się za to ale nie poddałem się, wytrwałem i zarabiam na tym :)

    25 lipca 2014 16:10

Nowe zasady dotyczące cookies. Używamy plików cookies do zapewnienia Ci wygodnego korzystania z serwisu, gromadzenia danych analitycznych i statystycznych oraz wyświetlania reklam dostosowanych do Twoich preferencji i przeglądanych treści. Kontynuując przeglądanie zgadzasz się na wykorzystanie plików cookies w powyższym celu przez nas (Kontomierz.pl sp. z o.o.) i naszych partnerów. Możesz zmienić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies, w tym zablokować te pliki, w ustawieniach przeglądarki. W związku z korzystaniem z serwisu przetwarzamy również dane osobowe. Zapoznaj się z polityką prywatności Kontomierz.pl, aby dowiedzieć się więcej o przetwarzaniu Twoich danych osobowych i plikach cookies.