Filtrowanie wszystkich postów po tagu "alior sync." Wyczyść filtr

Zła wiadomość: banki są coraz mniej hojne wobec oszczędzających. „Breaking news” to raczej nie jest i nikogo nie dziwi, że banki chcą zarobić jak najwięcej. Tyle, że w sytuacji kiedy akcja kredytowa spowalnia (mniej kredytów konsumpcyjnych, mniej kredytów hipotecznych – niższy niż przed laty popyt na mieszkania), banki swoją uwagę przenoszą z kredytobiorców na oszczędzających i zwykłych użytkowników kont osobistych.

Paradoksalnie, jest za to po części odpowiedzialna nasza skłonność do oszczędzania. Ograniczamy konsumpcję i oszczędzamy, więc potrzebujemy mniej kredytów. Zyski banków z tego tytułu spadają, toteż muszą sobie to jakoś „odbić”. I wybierają podwyżki podstawowych opłat lub ograniczenie bonusów. Tak w dużym uproszczeniu.

W ostatnim czasie banki były stosunkowo hojne jeżeli chodzi o różne premie. A to moneyback (cashback) za zakupy w wybranych miejscach: na stacjach benzynowych, w sklepach spożywczych, w internecie. Lub premia za przelew wynagrodzenia. Albo jeszcze dodatkowe bonusy za samo założenie konta w danym banku.

Ostatnie miesiące dają co najmniej dwa istotne przykłady ograniczeń w wypłacaniu tego typu premii.

Na początku kwietnia Alior Sync zmienił zasady wypłacania moneybacku za transakcje internetowe. Nadal jest to 5% zwrotu, ale tym razem obarczone bardzo ograniczającym limitem. Maksymalny zwrot może wynieść 50 zł miesięcznie i 200 zł rocznie. W porównaniu z poprzednimi limitami (w które mogli wpaść chyba tylko hurtownicy – zwrot do 1250 zł miesięcznie), jest to bardzo znacząca zmiana.

Z drugiej strony, bank BGŻ zmienia zasady funkcjonowania Konta z Premią. Dotychczas bank, w ramach tytułowej premii, „dopłacał” 1% do najwyższego wpływu na konto w miesiącu. W ten sposób maksymalnie można było „zarobić” 45 zł (górny limit 50 zł minus 5 zł opłaty za kartę). Od maja (28 maja zaczyna się pierwszy cykl rozliczeniowy na nowych zasadach) bank nie będzie już dopłacał do dowolnego przelewu, niezależnie od źródła. Według regulaminu premiowane będą tylko przelewy wynagrodzenia – od pracodawcy. Dodatkowo, wzrasta limit obowiązkowych płatności kartą (z 300 zł do 500 zł) uprawniający do otrzymania premii.

Ponadto, każdy kto regularnie oszczędza, widzi że coraz trudniej o dobrze oprocentowane lokaty i konta oszczędnościowe. Nowym standardem rynkowym stają się okolice 4% brutto. Nawet dbNET z końcem czerwca zetnie promocyjne oprocentowanie konta oszczędnościowego z 6% do właśnie 4%.

No i do tego wszystkiego, banki planują podwyżki podstawowych opłat i prowizji w nadchodzącym miesiącu. Jest to dobra motywacja do tego, aby przejrzeć swoje własne rachunki bankowe i być może rozstać się z tymi, których już nie potrzebujemy.

Jak nie dać się zaskoczyć zmianami?

Wiemy jak trudno jest na bieżąco śledzić wszystkie zmiany w regulaminach i taryfach opłat i prowizji bankowych. To, co wymieniliśmy powyżej, to tylko przykład kilku ostatnich zmian.

Jeżeli nie chcecie być zaskoczeni zmianami w taryfach (zwiększeniem opłat bankowych lub wprowadzeniem nowych), to Kontomierz ma na to bardzo wygodne rozwiązanie. A nawet kilka.

Alert o opłatach

Kontomierz może wysłać Wam alert (zarówno wewnątrz aplikacji jak i na mail) za każdym razem, gdy importowany bank naliczy Wam jakąkolwiek opłatę – czyli w momencie, gdy w historii transakcji pojawi się taka oznaczona kategorią „opłaty i prowizje bankowe”.

To ustawienie możecie włączyć/wyłączyć/zmienić klikając na dymek alertów przy nazwie konta (prawy górny róg) a następnie wybierając „ustawienia”.

Wyszukiwarka transakcji

Jeżeli chcecie odfiltrować opłaty bankowe z danego okresu, wystarczy zadać odpowiednie pytanie w wyszukiwarce transakcji.

Przy okazji Kontomierz wyświetli podsumowanie wydatków poniesionych w związku z wyszukanymi transakcjami.

Przeszukiwanie po kategoriach

 

Trzecia droga, to odszukanie opłat i prowizji bankowych w drzewku kategorii. Domyślnie znajduje się ona w grupie „Rachunki i media”.

--

Oczywiście, te wszystkie rozwiązania dzieją się „po fakcie” – czyli w momencie, w którym bank już daną opłatę naliczył. Ale to i tak dużo lepsza sytuacja od tej, kiedy logując się na zapomniane i nieużywane od miesięcy konto widzimy kilkudziesięciozłotowy debet (+ możliwe kary za zejście poniżej 0 zł w saldzie rachunku).

Dla tych, którzy absolutnie nie chcą pozwolić na naliczenie żadnej opłaty, pozostaje bieżące śledzenie komunikatów banków. Najprostsze rozwiązanie, to logować się na swój rachunek co najmniej raz w miesiącu i sprawdzać wiadomości przychodzące od banku.

Fot. Flickr/401(K) 2013

Ogólne Czego oczekujemy od nowoczesnej bankowości?

W tym roku startują co najmniej dwa banki, które swoją ofertę chcą oprzeć na szeroko pojętej „nowoczesności”.

Pierwszy debiut już za nami – kilka dni temu ruszył Alior Sync. Na drugi wciąż czekamy – to nowy mBank.

Z tego co widzimy, a także z zapowiedzi tego, co zaoferować ma nowy mBank można już wyciągać pierwsze wnioski. I zadać pytanie: czy to jest właśnie przyszłość bankowości, czy tylko niewielka nisza gdzieś na marginesie głównego nurtu?

Co więc takiego proponują nam te nowe banki?

Wszystko w internecie. Zero oddziałów, teoretycznie wszystko możesz załatwić przez internet. Alior zaproponował Wirtualny Oddział, gdzie można zalogować się na chat lub videochat z konsultantem. Podobne videochaty zapowiada nowy mBank.

Alior Sync dodatkowo skroił podstawowe procedury właśnie pod brak fizycznych oddziałów. I tak umowę o podpisanie konta można potwierdzić przelewem weryfikacyjnym (przelew z innego własnego konta – twoje dane adresowe muszą zgadzać się z tymi podanymi we wniosku o konto). a także weryfikację dochodów (przy wnioskach o kredyt lub kartę kredytową) można przeprowadzić całkowicie online.

Teoretycznie, już pierwszego dnia można było wystartować z ROR-em, kontami oszczędnościowymi i złożonymi wnioskami o debetówkę i kredytówkę.

Centrum zarządzania finansami osobistymi. Personal finance management to kolejna rzecz, na którą stawiają oba nowe banki. Świadome zarządzanie finansami to coraz silniejszy trend wśród klientów banków – a już w szczególności klientów aktywnie korzystających z internetu. Coś o tym wiemy ;).

Takie rozwiązania pojawiają się coraz częściej w różnych bankach – eurobanku, ING, Millenium…

Alior Sync zaproponował własne rozwiązanie PFM, które my wsparliśmy naszym KontoImporterem. Dzięki temu w menedżerze finansów można generować zestawienia danych z kont w kilku różnych bankach.

Integracja z serwisami społecznościowymi. Coś, co może budzić mieszane uczucia i mniej lub bardziej uzasadnione obawy. Wiemy jedno: ludzie odpowiedzialni za marketing banków widzą jak popularne są serwisy społecznościowe. I pod tę popularność będą próbowali podpiąć własną bankowość.

Czy zrobią to z właściwym wyczuciem i dbaniem o prywatność użytkowników? Czy może nasze walle zaspamują bankowe komunikaty o zakupach, które ostatnio zrobili nasi znajomi? Zobaczymy.

Ciekawą rzeczą są przelewy przez Facebook. To fajne rozwiązanie dla osób, które nie lubią mieć nawet najmniejszych długów – dzięki temu rozwiązaniu można oddać znajomym drobne kwoty (np. małe „długi” z ostatniej imprezy) bez potrzeby pytania o numer konta.

Oferty partnerskie. Alior Sync zapowiada współpracę z Allegro i Samsungiem. I tak jedną z pierwszych ofert w centrum zakupów w Syncu ma być Samsung Galaxy S3. Osobiście jestem bardzo ciekaw, na ile ta i podobne oferty będą konkurencyjne do tego, co można znaleźć w standardowych cennikach sklepów internetowych.

Zakupy w internecie. Alior Sync ma ułatwiać nie tylko zakupy przez własne centrum zakupów, ale także wszystkie zakupy za pośrednictwem internetu. I oferuje dwie rzeczy, które bardzo mi się podobają.

Pierwsza to 5% cashback (z konta, karty debetowej lub kredytowej) za internetowe zakupy. Wygląda to naprawdę ciekawie, zwłaszcza w porównaniu z większością ofert, gdzie cashback to najczęściej 1%, w porywach do 3%. Mam nadzieję, że to początek kolejnej „wojny” (ale już tym razem nie depozytowej) między bankami i czekam na odpowiedź nowego mBanku.

Druga rzecz to przelewy natychmiastowe. Pierwsze 10 w każdym miesiącu jest za darmo. To moim zdaniem jeden z najbardziej widocznych pozytywnych wyróżników Alior Sync.

Atrakcyjne depozyty? Dotychczas mBank nie rozpieszczał nikogo swoją ofertą depozytową i chyba nic nie zapowiada tego, by cokolwiek miało się zmienić.

Na pewno niewiele zmienił Alior Sync w stosunku do oferty „zwykłego” Aliora. Konta oszczędnościowe oprocentowane są tak samo (4,35%), a jedynym „hitem” Synca jest lokata półroczna na 6,5%. Z maksymalnym limitem do 5000 zł. Patrząc na to, co inne banki oferują swoim nowym klientom, to te 6,5% wygląda co najmniej rozczarowująco.

Ponadto, zarówno nowy mBank jak i Alior Sync planują/mają w swoich systemach rozwiązania wspomagające regularne oszczędzanie. To „świnki-skarbonki”, w których można ustawić cele oszczędzania – a bank wypłaci dodatkową premię za osiągnięcie tych celów. Ale i tu niestety (przynajmniej w przypadku Alior Sync, zobaczymy co zaproponuje nowy mBank) oprocentowanie jest poniżej rynkowych standardów. 

Kilka kroków w dobrą stronę, a w pewnych - też istotnych - miejscach jest zastój. A czy wam podobają się nowe propozycje polskich banków?

Fot. Flickr / kevin dooley. 

Ogólne 2012 rokiem wojny depozytowej?

  • 21 listopada 2011
  • Krzysztof Sobolewski
  • 5 comment

Nadchodzący rok może być naprawdę ciekawy. I to nie tylko ze względu na kolejny zapowiadany koniec świata, czy Euro 2012. Wygląda na to, że na rynku produktów finansowych będzie się dużo działo.

Z jednej strony - pojawiają się nowi gracze, którzy mogą sporo namieszać. Z drugiej strony - w 2012 rząd planuje pilniej przyjrzeć się naszym oszczędnościom, tak aby wszyscy bez wyjątku płacili podatek Belki. A to już na pewno wywróci oferty banków do góry nogami.

Planowane zmiany w podatku Belki

Dziś najlepsze oprocentowanie można dostać na lokatach z kapitalizacją dzienną. To kilka korzyści na raz: 

  • można tak zoptymalizować kwoty na lokacie, by wycisnąć z niej więcej niż wskazywałoby na to nominalne oprocentowanie
  • unikamy podatku Belki (oczywiście banki tak układają ofertę, byśmy dzielili się z nimi tym zyskiem - ale i tak jesteśmy na plus)
  • procent składany ma szanse prędzej wejść do akcji i przyśpieszyć powiększanie się naszych oszczędności

Według planów - to wszystko ma zniknąć w 2012.

Rząd szykuje nam zmiany w naliczaniu podatku Belki. Teraz zaokrąglany jest do pełnych złotych, więc jeśli ma wynieść 49 gr, to nie jest naliczany wcale. Po wejściu w życie zmian podatek będzie zaokrąglany do pełnych groszy - i na dodatek zawsze w górę. Więc w skrajnych przypadkach - może wynieść nawet 100% (jeśli na koncie oszczędnościowym oprocentowanym na 4% z kapitalizacją dzienną masz 50 zł, to codziennie dostajesz 1 gr odsetek i codziennie płacisz 1 gr podatku).

Te zmiany mają szanse wejść w życie w pierwszym kwartale 2012 roku. Ale i tu są kontrowersje - eksperci nie są zgodni czy możliwe jest wprowadzanie zmian w ordynacji podatkowej w czasie trwania roku podatkowego. Więc nadal mamy kilka niewiadomych.

Tymczasem banki powoli przygotowują się na te zmiany.

Banki z grupy Leszka Czarneckiego (getinonline, openonline, Idea Bank) mają w ofercie lokaty (Lokata Turbo, Lokata Tax Free), które mają tak sprytnie opracowany harmonogram naliczania odsetek, że zmiany w opodatkowaniu nie uszczuplą naszych oszczędności. Większość (jeśli nie wszystkie) odsetek naliczana jest jeszcze w tym roku, natomiast od 2012 oprocentowanie lokaty spada do 0,1%. Praktycznie wszystkie odsetki mamy już wtedy zapisane na lokacie, wolne od podatku - trzeba tylko doczekać do terminu zakończenia lokaty.

Inny sposób znalazł Meritum Bank. Tam dają gwarancję, że w przypadku zmian w podatku Belki, podwyższą oprocentowanie tak, abyśmy nadal dostawali odsetki w tej samej wysokości, co przed zmianami.

Im więcej będziemy się dowiadywać o zmianach w opodatkowaniu depozytów i im bliżej będzie do wejścia tych zmian w życie, tym więcej nowych i kreatywnych ofert będzie się pojawiać. Banki na pewno znajdą jakieś pomysłowe sposoby na zdobycie naszych oszczędności i ominięcie podatku Belki przez kolejne kilka miesięcy.

Nowi gracze na rynku - BGŻ Optima i Alior Sync

Ale to nie jedyne nowości, których możemy spodziewać się po bankach w nadchodzącym roku. Kilka dni temu ruszył nowy bank - BGŻ Optima, a w połowie 2012 roku ma wystartować Alior Sync. Te dwa nowe (choć występujące pod parasolowymi markami banków-matek) banki mogą skutecznie rozruszać skostniałe towarzystwo bankozaurów (do którego dziś można już chyba spokojnie zaliczyć także mBank).

Czego możem się spodziewać? Na pewno innowacji!

BGŻ Optima ma dość niecodzienny pomysł na siebie. Chce być bankiem dla oszczędzających i inwestujących. Kredyty? ROR? Opłacanie rachunków, bieżące płatności, główny bank? Gdzieś indziej! W BGŻ Optima głównym elementem oferty są konta oszczędnościowe, lokaty i kilka funduszy.

Ten bank wystartował kilka dni temu i chce zdobyć rynek odważną ofertą depozytową. Czym kusi? Kontami oszczędnościowymi oprocentowanymi na 4,6% w skali roku (i do tego tabela opłat i prowizji z 0 zł przy każdej pozycji!) i lokatami z kapitalizacją dzienną z oprocentowaniem netto 6,48% w skali roku. To plasuje Optimę w czołówce stawki.

Alior Sync podchodzi, przynajmniej według pierwszych zapowiedzi, od trochę innej strony do swojej oferty. Na razie ani słowa o oprocentowaniu czy opłatach. Sync stawia raczej na user experience. Ma być nowocześnie i mobilnie.

Po Alior Sync możemy spodziewać się dużych innowacji w zakresie bankowości mobilnej - zdalnego dostępu do kont przez telefony komórkowe (pewnie w głównej mierze smartphony). Do tego integracja z mediami społecznościowymi - Twitterem i Facebookiem. Tu akurat jestem sceptyczny - raczej nie chcę, by moi znajomi dostawali powiadomienia o tym, że dostałem wypłatę ;).

Osobiście mam nadzieję, że Alior Sync w tym dążeniu do nowoczesności nie zapomni o tradycyjnych elementach oferty - i przynajmniej na początek zaoferuje atrakcyjne oprocentowanie depozytów, lub jakieś bonusy w zamian za założenie konta.

Zmiany w opodatkowaniu oszczędności (uszczelnienie pobierania podatku Belki) i co najmniej dwa nowe banki na rynku - to mogą być istotne impulsy do gruntownego przebudowania ofert w innych bankach. Być może szykuje nam się nowa wojna depozytowa - tym razem w całkiem innych warunkach niż ostatnio. Jak sądzicie?

Fot. Flickr / Cennydd

Nowe zasady dotyczące cookies. Używamy plików cookies do zapewnienia Ci wygodnego korzystania z serwisu, gromadzenia danych analitycznych i statystycznych oraz wyświetlania reklam dostosowanych do Twoich preferencji i przeglądanych treści. Kontynuując przeglądanie zgadzasz się na wykorzystanie plików cookies w powyższym celu przez nas (Kontomierz.pl sp. z o.o.) i naszych partnerów. Możesz zmienić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies, w tym zablokować te pliki, w ustawieniach przeglądarki. W związku z korzystaniem z serwisu przetwarzamy również dane osobowe. Zapoznaj się z polityką prywatności Kontomierz.pl, aby dowiedzieć się więcej o przetwarzaniu Twoich danych osobowych i plikach cookies.