Filtrowanie wszystkich postów po tagu "dzienna kapitalizacja." Wyczyść filtr

Koniec miesiąca, a odsetek na lokacie nie widać? Nie ma się też czego bać! Pieniądze nigdzie nie zniknęły – najprawdopodobniej lokata ma po prostu dłuższy okres kapitalizacji.

Kapitalizacja to moment, w którym bank dopisuje odsetki do kapitału. Najczęściej wygląda to tak, że podczas kapitalizacji bank dolicza kwotę odsetek do salda założonej lokaty. Choć zdarzały się też na rynku rozwiązania, kiedy bank wypłacał odsetki od razu na wskazane konto (a saldo lokaty zawsze pozostawało takie same).

Taki mechanizm działał kiedyś np. w mBanku.

Jednak w kapitalizacji najważniejsze nie jest to, na jakie konto wypłacane są odsetki, ale kiedy i jak często to następuje. Ma to duże znaczenie zwłaszcza przy większych kwotach, a im częstsza kapitalizacja, tym więcej korzyści możemy osiągnąć (wykorzystując mechanizm procentu składanego).

Dziś w bankach najpopularniejsze są trzy rodzaje kapitalizacji: dzienna (do znalezienia jeszcze w ostatnich bankach, miesięczna i jednorazowa – na koniec okresu lokaty).

Kapitalizacja dzienna

Wbrew pozorom i mimo niedawnych zmian w podatku Belki kapitalizacja dzienna nadal ma sens i nadal jest korzystna. Z tym, że teraz korzyści dotyczą głównie wyższych kwot.

Kto najwięcej stracił na zmianach? Osoby z niewielkimi oszczędnościami i wszyscy optymalizatorzy, którzy tak rozkładali swoje oszczędności, by – wykorzystując zaokrąglenia – zarobić na lokatach znacznie więcej (relatywnie) niż wynikałoby to z nominalnego oprocentowania.

Choć dziś wszystkie odsetki obłożone są 19-procentowym podatkiem, warto zwrócić uwagę na banki oferujące depozyty z dzienną kapitalizacją.

Z prostego powodu: im częściej zysk jest dopisywany do naszego konta, tym szybciej rosną potem nasze oszczędności. W przypadku kapitalizacji dziennej, drugiego dnia odsetki będą liczone już od kwoty powiększonej o zysk z pierwszego dnia.

Oczywiście, żeby w ogóle odczuć taką zmianę – zwłaszcza z dnia na dzień – trzeba ulokować znaczną kwotę (tak ze sto tysięcy złotych lub więcej).

Kapitalizacja miesięczna

Miesięczne dopisywanie odsetek to najbardziej klasyczne rozwiązanie. Tak wygląda dziś większość lokat (i tak samo wyglądały lokaty jeszcze przed szałem na codzienną kapitalizację).

Wygląda to tak, że bank dopisuje odsetki na koniec miesiąca (jeżeli znacie jakąś lokatę, gdzie odsetki dopisywane są co miesiąc od dnia założenia lokaty, to koniecznie napiszcie w komentarzach). Jeżeli założyłeś lokatę w środku miesiąca, to bank naliczy proporcjonalną wartość odsetek.

Lokaty z kapitalizacją miesięczna to dobre rozwiązanie dla osób o średnich budżetach (kilka-kilkadziesiąt tysięcy złotych).

Kapitalizacja na koniec czasu trwania lokaty

Naliczanie odsetek ostatniego dnia trwania lokaty to rozwiązanie najkorzystniejsze dla banków. Przez te trzy, cztery, sześć miesięcy (albo i dłużej) mogą swobodnie obracać naszymi pieniędzmi, a w międzyczasie nie muszą kompletnie nic robić.

Taki mechanizm jest najmniej korzystny dla klientów. Osobiście podchodzę do takich ofert z pewną nieufnością i nie potrafię wskazać jaką korzyść mógłbym odnieść z takiego jednorazowego sposobu naliczania odsetek.

Właściwie jedynym scenariuszem, gdzie takie rozwiązanie może być korzystne, to nietypowe oferty, gdzie odsetki wprawdzie są naliczane i wypłacane jednorazowo, ale następuje to w momencie otwierania lokaty (a nie w momencie jej zakończenia).  Wtedy przez okres trwania lokaty można jeszcze coś z tymi odsetkami zrobić. Taką ofertę ma np. Bank Ochrony Środowiska („Lokata Zysk od ręki”).

--

Wybierając lokatę warto zwracać uwagę na częstotliwość kapitalizacji. Ale głównie dlatego, by nie  być zaskoczonym tym, kiedy bank nalicza (a kiedy nie nalicza) odsetki. Polowanie na procent składany to zajęcie dla osób z dużym kapitałem. Przy mniejszych oszczędnościach zdecydowanie najważniejsze pozostaje oprocentowanie. 

Fot. Flickr / 401K 

Ogólne Wiosenne porządki w finansach domowych: lokaty odnawialne

  • 28 marca 2012
  • Krzysztof Sobolewski
  • 1 comment

To druga część serii o porządkowaniu domowych finansów na wiosnę.

W pierwszej części przeglądaliśmy konta oszczędnościowe szukając takich, które nie przydadzą się po zmianach podatkowych po 1 kwietnia.

A dzisiaj bierzemy na tapetę lokaty.

--

Czy wiesz kiedy kończą się Twoje lokaty?

Co się stanie z Twoimi lokatami z codzienną kapitalizacją po 1 kwietnia?

Czy Twoje lokaty są odnawialne, czy po zakończeniu czasu trwania lokaty środki wrócą na Twoje konto?

Przy okazji wiosennych porządków warto zadać sobie te kilka pytań i poświęcić chwilę na sprawdzenie szczegółów.

Terminy założenia i zakończenia lokat

Daty zapadalności lokat są o tyle ważne, że mają duży wpływ na Twoją płynność finansową. Mając jakieś środki do dyspozycji lepiej nie zakładać lokat za całą sumę i zamrażać pieniędzy na bp. 6 czy 12 miesięcy. Korzystniejszym rozwiązaniem jest takie rozplanowanie lokowania środków, by zakładać lokaty np. w miesięcznych odstępach.

Dzięki temu, w przyszłości, co miesiąc będziesz mieć uwalnianą część Twoich oszczędności. Poza tym środki podzielone będą na kilka mniejszych „paczek”. A to się bardzo przydaje w sytuacjach nieprzewidzianych – albo przewidzianych, ale zapomnianych (np. kolejna roczna składka za samochodowe OC).

Gdybyś w takiej sytuacji miał zrywać jedną dużą lokatę i tracić wszystkie odsetki, to byłoby niefajnie. A tak – część pieniędzy masz pod ręką, a jeżeli potrzebujesz więcej – możesz zerwać kolejne lokaty. Tymczasem, reszta oszczędności dalej pracuje.

Odnawialna czy nie?

Często zdarza się, że przy zakładaniu lokaty banki nie pytają nas o zdanie – czy chcemy automatycznie odnawiać lokatę, czy to tylko jednorazowa historia.

Dla banków domyślne ustawienie to oczywiście „odnawialna”. Banki lubią zapominalskich. Z jednej strony zapominają spłacić kartę kredytową w terminie, co jest doskonałym pretekstem do naliczenia odsetek i karnych opłat. Z drugiej strony, zapominają o swoich lokatach i zostawiają je w banku dłużej niż by chcieli. Często na zwyczajnie niekorzystnych warunkach.

Bo przy lokatach odnawialnych, bank na kolejny okres może nie zaoferować tych samych warunków, co w dniu zakładania lokaty. To byłoby zbyt idealne, by być prawdziwe – założyć masę odnawialnych lokat podczas bankowej wojny na odsetki. 9% rocznie gwarantowane do końca życia to by było coś ;).

W rzeczywistości jest mniej korzystnie dla klientów. Bank po prostu odnowi lokatę według tego, co ma aktualnie w ofercie. A to nie musi być najlepsza oferta na rynku.

Dlatego swoich oszczędności na lokatach trzeba pilnować

Ale to nie jedyny powód!

Lokaty to niby bezpieczna inwestycja, ale to tylko pozory. Zawsze można przegrać z inflacją – i w ujęciu realnym nasze oszczędności będą topnieć. W dniu zakończenia lokaty będziemy mogli za zgromadzone środki kupić mniej niż w dniu lokowania oszczędności.

Warto na bieżąco szukać najlepszych lokat na rynku i powierzać środki tym bankom, które oferują w danym momencie najwyższe oprocentowanie.

Fot. Flickr / randihausken 

Jest kilka dobrych powodów ku temu, by właśnie teraz dokładnie przejrzeć swoje produkty finansowe.

Po pierwsze, zbliża się 1 kwietnia, czyli dzień, w którym zmienią się zasady opodatkowania oszczędności.

Po drugie, warto przynajmniej raz do roku robić gruntowny przegląd swoich domowych finansów. Począwszy od domowego budżetu i miesięcznych wydatków, przez posiadane produkty finansowe, aż po wykupione usługi abonamentowe.

Może w ciągu ostatniego roku na nic się nie przydały? Może nadchodzące zmiany w prawie podważą sens trzymania pewnych kont w bankach?

Nie warto płacić za coś, czego w ogóle się nie używa i co nie daje praktycznie żadnych korzyści.

Po trzecie, jaka jest lepsza pora na takie działania, niż czas wiosennych porządków?

Naszą „porządkową” serię zaczynamy od kont oszczędnościowych z codzienną kapitalizacją odsetek.

Przez ostatnie lata opłacało się posiadać takie konta. Niektórzy nawet tak optymalizowali swoje oszczędności, że rozdzielali swoje pieniądze na drobne kwoty i odkładali je na wielu kontach oszczędnościowych. Korzystne zasady zaokrąglania podatku od zysków kapitałowych sprawiały, że taki proceder się opłacał.

Lokując małe kwoty (okolice 50-100 zł) na różnych kontach oszczędnościowych z dzienną kapitalizacją można było wyciągnąć ponadprzeciętne stopy zwrotu. Od 8% do 10% rocznie.

Wprawdzie działało to tylko dla małych kwot, ale dla kogoś z niewielkimi oszczędnościami było to rozwiązanie jak znalazł.

A dziś?

Dziś to kompletnie nie ma sensu. Gdy za kilka dni podatek będzie naliczany zgodnie z nowymi zasadami, 1 grosz odsetek dziennie od zdeponowanych 50 zł będzie opodatkowany na… 1 grosz.

Dlatego wiosenne porządki w finansach warto zacząć od przeglądu posiadanych kont oszczędnościowych. Zwłaszcza, że co aktywniejsi optymalizatorzy mogą mieć w swoim portfelu po kilkanaście takich kont (sam eurobank pozwalał na założenie 15 takich kont na osobę).

Jeżeli Twój bank nie zmienił ostatnio częstotliwości naliczania odsetek na kontach oszczędnościowych z dziennej na miesięczną (na początku marca zrobił tak np. Alior), to najlepszym rozwiązaniem na dzień dzisiejszy jest przerzucenie środków z kont z dzienną kapitalizacją na nowe konta z kapitalizacją miesięczną.

W ten sposób nie stracisz wypracowanych odsetek.

Pozostawiając środki na kontach z dzienną kapitalizacją ryzykujesz, że Twoje oszczędności zostaną opodatkowane dużo wyżej, niż nominalne 19% „podatku Belki” (a to jest możliwe w związku z nową zasadą, że podatek będzie zaokrąglany zawsze w górę).

Czy likwidować rachunki z dzienną kapitalizacją?

Sam obecnie się z tym wstrzymuję – i to samo radziłbym Tobie. Warto poczekać i zobaczyć co w kwietniu zaproponują banki. Być może przemianują dotychczasowe konta na takie z przyzwoitym oprocentowaniem i kapitalizacją miesięczną?

Jak dla mnie, im mniej wizyt w oddziale banku, tym lepiej. Jeżeli miałbym teraz likwidować konta tylko po to, by w kwietniu lub maju zakładać je na nowo, to nie ma to żadnego sensu.

Tym niemniej, warto wrócić do tej sprawy pod koniec kwietnia i zamknąć te rachunki, które nie przyniosą już żadnych zysków.

A pozbywanie się nieużywanych rachunków i bieżące śledzenie zmian opłat w tych kontach, które nam pozostały, to bardzo dobry zwyczaj. Bo przecież można skończyć jak niektórzy klienci Polbanku, zaskoczeni dodatkowymi prowizjami za przelewy z kont oszczędnościowych.

Fot. Flickr / Yannick_Bammert 

Ogólne 2012 rokiem wojny depozytowej?

  • 21 listopada 2011
  • Krzysztof Sobolewski
  • 5 comment

Nadchodzący rok może być naprawdę ciekawy. I to nie tylko ze względu na kolejny zapowiadany koniec świata, czy Euro 2012. Wygląda na to, że na rynku produktów finansowych będzie się dużo działo.

Z jednej strony - pojawiają się nowi gracze, którzy mogą sporo namieszać. Z drugiej strony - w 2012 rząd planuje pilniej przyjrzeć się naszym oszczędnościom, tak aby wszyscy bez wyjątku płacili podatek Belki. A to już na pewno wywróci oferty banków do góry nogami.

Planowane zmiany w podatku Belki

Dziś najlepsze oprocentowanie można dostać na lokatach z kapitalizacją dzienną. To kilka korzyści na raz: 

  • można tak zoptymalizować kwoty na lokacie, by wycisnąć z niej więcej niż wskazywałoby na to nominalne oprocentowanie
  • unikamy podatku Belki (oczywiście banki tak układają ofertę, byśmy dzielili się z nimi tym zyskiem - ale i tak jesteśmy na plus)
  • procent składany ma szanse prędzej wejść do akcji i przyśpieszyć powiększanie się naszych oszczędności

Według planów - to wszystko ma zniknąć w 2012.

Rząd szykuje nam zmiany w naliczaniu podatku Belki. Teraz zaokrąglany jest do pełnych złotych, więc jeśli ma wynieść 49 gr, to nie jest naliczany wcale. Po wejściu w życie zmian podatek będzie zaokrąglany do pełnych groszy - i na dodatek zawsze w górę. Więc w skrajnych przypadkach - może wynieść nawet 100% (jeśli na koncie oszczędnościowym oprocentowanym na 4% z kapitalizacją dzienną masz 50 zł, to codziennie dostajesz 1 gr odsetek i codziennie płacisz 1 gr podatku).

Te zmiany mają szanse wejść w życie w pierwszym kwartale 2012 roku. Ale i tu są kontrowersje - eksperci nie są zgodni czy możliwe jest wprowadzanie zmian w ordynacji podatkowej w czasie trwania roku podatkowego. Więc nadal mamy kilka niewiadomych.

Tymczasem banki powoli przygotowują się na te zmiany.

Banki z grupy Leszka Czarneckiego (getinonline, openonline, Idea Bank) mają w ofercie lokaty (Lokata Turbo, Lokata Tax Free), które mają tak sprytnie opracowany harmonogram naliczania odsetek, że zmiany w opodatkowaniu nie uszczuplą naszych oszczędności. Większość (jeśli nie wszystkie) odsetek naliczana jest jeszcze w tym roku, natomiast od 2012 oprocentowanie lokaty spada do 0,1%. Praktycznie wszystkie odsetki mamy już wtedy zapisane na lokacie, wolne od podatku - trzeba tylko doczekać do terminu zakończenia lokaty.

Inny sposób znalazł Meritum Bank. Tam dają gwarancję, że w przypadku zmian w podatku Belki, podwyższą oprocentowanie tak, abyśmy nadal dostawali odsetki w tej samej wysokości, co przed zmianami.

Im więcej będziemy się dowiadywać o zmianach w opodatkowaniu depozytów i im bliżej będzie do wejścia tych zmian w życie, tym więcej nowych i kreatywnych ofert będzie się pojawiać. Banki na pewno znajdą jakieś pomysłowe sposoby na zdobycie naszych oszczędności i ominięcie podatku Belki przez kolejne kilka miesięcy.

Nowi gracze na rynku - BGŻ Optima i Alior Sync

Ale to nie jedyne nowości, których możemy spodziewać się po bankach w nadchodzącym roku. Kilka dni temu ruszył nowy bank - BGŻ Optima, a w połowie 2012 roku ma wystartować Alior Sync. Te dwa nowe (choć występujące pod parasolowymi markami banków-matek) banki mogą skutecznie rozruszać skostniałe towarzystwo bankozaurów (do którego dziś można już chyba spokojnie zaliczyć także mBank).

Czego możem się spodziewać? Na pewno innowacji!

BGŻ Optima ma dość niecodzienny pomysł na siebie. Chce być bankiem dla oszczędzających i inwestujących. Kredyty? ROR? Opłacanie rachunków, bieżące płatności, główny bank? Gdzieś indziej! W BGŻ Optima głównym elementem oferty są konta oszczędnościowe, lokaty i kilka funduszy.

Ten bank wystartował kilka dni temu i chce zdobyć rynek odważną ofertą depozytową. Czym kusi? Kontami oszczędnościowymi oprocentowanymi na 4,6% w skali roku (i do tego tabela opłat i prowizji z 0 zł przy każdej pozycji!) i lokatami z kapitalizacją dzienną z oprocentowaniem netto 6,48% w skali roku. To plasuje Optimę w czołówce stawki.

Alior Sync podchodzi, przynajmniej według pierwszych zapowiedzi, od trochę innej strony do swojej oferty. Na razie ani słowa o oprocentowaniu czy opłatach. Sync stawia raczej na user experience. Ma być nowocześnie i mobilnie.

Po Alior Sync możemy spodziewać się dużych innowacji w zakresie bankowości mobilnej - zdalnego dostępu do kont przez telefony komórkowe (pewnie w głównej mierze smartphony). Do tego integracja z mediami społecznościowymi - Twitterem i Facebookiem. Tu akurat jestem sceptyczny - raczej nie chcę, by moi znajomi dostawali powiadomienia o tym, że dostałem wypłatę ;).

Osobiście mam nadzieję, że Alior Sync w tym dążeniu do nowoczesności nie zapomni o tradycyjnych elementach oferty - i przynajmniej na początek zaoferuje atrakcyjne oprocentowanie depozytów, lub jakieś bonusy w zamian za założenie konta.

Zmiany w opodatkowaniu oszczędności (uszczelnienie pobierania podatku Belki) i co najmniej dwa nowe banki na rynku - to mogą być istotne impulsy do gruntownego przebudowania ofert w innych bankach. Być może szykuje nam się nowa wojna depozytowa - tym razem w całkiem innych warunkach niż ostatnio. Jak sądzicie?

Fot. Flickr / Cennydd

Ogólne Każdy grosz się liczy, czyli optymalizacja odsetek

  • 27 października 2010
  • Krzysztof Sobolewski
  • 6 comment

Każdy grosz się liczy, czyli optymalizacja odsetekNa rynku finansowym coraz więcej jest lokat i kont oszczędnościowych z codzienną kapitalizacją odsetek. Powoli staje się to standardem, któremu opierają się tylko najbardziej konserwatywne banki.

Warto przyjrzeć się ofertom kont i lokat z codzienną kapitalizacją odsetek, bo często dają one więcej niż widać na papierze.

Codzienna kapitalizacja daje wiele korzyści

Łatwiej jest uniknąć „podatku Belki”. Ze względu na zaokrąglenia do pełnych złotych „podatek Belki” nalicza się gdy odsetki wyniosą 2,50 zł lub więcej. Jako że przy codziennej kapitalizacji dostajesz odsetki tylko za jeden dzień, a nie – jak to typowo bywało – za cały miesiąc, możesz na taką lokatę lub konto włożyć znacznie więcej pieniędzy i nie martwić się podatkiem.

Procent składany działa szybciej. Odsetki są codziennie dopisywane do kapitału, więc już następnego dnia pracuje dla Ciebie więcej pieniędzy. Dzięki temu szybciej uzbierasz kwotę, która umożliwi Ci otrzymywanie jeszcze większych odsetek (tylko uważaj, by nie przekroczyć progu, od którego liczy się podatek).

Masz możliwość optymalizacji odsetek. To jest już kreatywne oszczędzanie na całego. Nominalne oprocentowanie konta oszczędnościowego może wynosić 4,05% w skali roku (jak np. w eurobanku), ale można z niego wyciągnąć prawie dwa razy więcej! Jak to zrobić?

Jeden grosz robi wielką różnicę

Nieprzypadkowo pisałem o eurobanku, bo tam można założyć aż 15 kont oszczędnościowych – każde z codzienną kapitalizacją i każde z oprocentowaniem 4,05% w skali roku. Dlaczego możliwość założenia wielu rachunków jest tak ważna? O tym za chwilę.

Wróćmy tymczasem do samej idei optymalizacji. Co to takiego?

W przypadku optymalizacji odsetek, podobnie jak przy „podatku Belki”, wykorzystujemy zaokrąglenia stosowane przez bank w ten sposób, aby nasze pieniądze zarabiały jak najwięcej.

Odsetki w banku zaokrąglane są do pełnych groszy.

Trzymajmy się przykładu eurobanku. Jeżeli na koncie oszczędnościowym w tym banku zdeponujesz kwotę 45,06 zł to nie dostaniesz żadnych odsetek. Przy obecnym oprocentowaniu powinieneś otrzymać dokładnie 0,49 grosza, ale jako że odsetki zaokrąglane są do pełnych groszy, to otrzymujesz 0 gr.

Ale wystarczy że dołożysz jeszcze 1 gr i razem będziesz mieć kwotę 45,07 zł. Wtedy Twoje dzienne odsetki wyniosą 1 gr. A to dlatego, że według kalkulacji należne Ci odsetki były wyższe niż 0,5 grosza, więc zostały zaokrąglone w górę do 1 gr.

Oznacza to efektywne oprocentowanie ok. 8,1% w skali roku.

A jako, że możesz założyć aż 15 takich kont oszczędnościowych, to łącznie możesz zdeponować 676,05 zł na ponad 8% w skali roku.

Jeżeli więc masz mały kapitał i zastanawiasz się gdzie najlepiej ulokować takie pieniądze - rozważ właśnie tę opcję. Obecnie na rynku trudno znaleźć lepsze miejsce dla takiej kwoty.

Oczywiście dla większych pieniędzy jest trudniej. Najwięcej można wycisnąć z małych kwot. Potem zaokrąglenia działają już na naszą niekorzyść.

Bo mamy te 45,07 zł na koncie i dostajemy 1 gr odsetek dziennie. A jaką kwotę trzeba mieć, by przy tym oprocentowaniu otrzymywać np. 2 gr dziennie? Odpowiedź to 135,19 zł. Nie ma tak łatwo, że wystarczy zdeponować dwa razy więcej, by otrzymać dwa razy wyższe odsetki.

Optymalizować możesz nie tylko konta oszczędnościowe, ale także lokaty.

Dobrym przykładem jest Lokata Optymalna w Open Finance – w wersji 6-miesięcznej oprocentowana na 5% w skali roku. Kwota minimalna lokaty to 500 zł. Codzienna kapitalizacja odsetek.

No i możesz zdeponować te 500 zł. Otrzymasz wtedy 7 gr odsetek dzienne, co oznacza efektywne oprocentowanie w wysokości 5,11% w skali roku. To i tak więcej niż nominalne oprocentowanie, ale można je jeszcze podnieść!

Jeżeli zdeponujesz dokładnie 547,51 zł to otrzymasz już 8 gr odsetek, czyli efektywne oprocentowanie Twoich oszczędności wyniesie 5,33%. Jeżeli dysponujesz większą kwotą, np. w okolicach 10 000 zł i zamierzasz zdeponować to na lokacie, to zamiast całość wrzucać do jednego worka – możesz to rozdzielić na kilka lokat i w efekcie zarobić więcej.

W największym skrócie – optymalizacja to takie manipulowanie kapitałem na lokacie lub koncie, aby otrzymać więcej, niż nominalne oprocentowanie.

Czy jest się o co bić?

W tym momencie pojawia się pytanie – czy warto się w coś takiego bawić dla marnego jednego grosza? Dla niektórych takie działania pewnie nie mają sensu – przy stosunkowo dużym kapitale optymalizacja odsetek to margines. Na tyle mały, że nie warto sobie zawracać tym głowy.

Natomiast dla osób, które obracają mniejszym kapitałem, rzędu kilku tysięcy złotych, jest to kwestia warta co najmniej przemyślenia.

Trzeba mieć na uwadze dwie rzeczy:

  • Przy małym kapitale największą różnicę i tak robią własne regularne dopłaty. Tego się nie przeskoczy i nawet nie wiadomo jak wysokie oprocentowanie oszczędności, jak doskonale zoptymalizowane konta i lokaty – i tak to jest nic, w porównaniu z tym, co możesz sam sobie dopłacić. Możesz zdeponować 1000 zł na 20% rocznie i dostaniesz po roku 200 zł (upraszczając nie biorę pod uwagę ew. zysku z procentu składanego). Ale te 200 zł możesz dopłacić sobie przecież już dziś, albo przy następnej wypłacie.
  • Z drugiej strony przy małym kapitale trzeba szanować każdy pieniądz. Jeżeli jest okazja by wycisnąć trochę więcej z własnych oszczędności, to czemu z niej nie skorzystać? Zwłaszcza, gdy nic to nie kosztuje, poza kilkoma chwilami na założenie kont (zazwyczaj i tak odbywa się to bez wychodzenia z domu).

No i ten ostatni argument mnie przekonuje, więc sam tak robię. Lokaty rozdzielam na optymalne "paczki", a na kontach oszczędnościowych trzymam kwoty dające mi dokładnie 1 gr dziennie. Na razie nie obracam dużym kapitałem, więc takie zoptymalizowane odsetki dają zauważalny efekt.

Pisałem o eurobanku, więc dla jasności muszę jeszcze zastrzec, że aby otworzyć tam konta oszczędnościowe trzeba mieć też podstawowy ROR – Konto Online. Standardowa opłata za prowadzenie tego konta wynosi 4 zł miesięcznie, ale można to obejść – dwa najprostsze sposoby to:

  • Jeden przelew zewnętrzny przychodzący na którekolwiek z kont – w wysokości co najmniej 800 zł. Może to być też przelew z własnego konta z innego banku. Jest to więc bardzo łatwy sposób na ominięcie opłaty.
  • Łączne saldo wszystkich lokat i rachunków w eurobanku powyżej 10 000 zł. Można i tak, ale skoro piszę tu o optymalizacji i trzymaniu tam ok. 650 zł, to raczej ta opcja nie wchodzi w grę.

A co Wy sądzicie o tej metodzie mnożenia swoich oszczędności? Jest warta wysiłku, czy to tylko taka fanaberia?

Fot. SXC.HU / zbyszek80

Idąc za przykładem Aliora, coraz więcej banków oferuje konta z dzienną kapitalizacją odsetek. Konta te pozwalają uniknąć podatku Belki jeśli zdeponowana kwota jest na tyle mała, że podatek zaokrągla się do zera (z reguły około 24.000).

Wszystko fajnie, ale codzienne kapitalizacje zdominowały listę transakcji i zaciemniły obraz finansów. Dostawaliśmy w tej sprawie liczne uwagi.

Dlatego wprowadziliśmy możliwość ukrywania kapitalizacji odsetek na liście transakcji. Opcja jest dostępna w zakładce "Transakcje" pod saldem. Wybór użytkownika jest zapamiętywany. Tym samym lista transakcji odzyskała swoją oryginalną przejrzystość.

Jeśli masz konto z dzienną kapitalizacją, zapraszamy do aktywowania tej opcji.

Nowe zasady dotyczące cookies. Używamy plików cookies do zapewnienia Ci wygodnego korzystania z serwisu, gromadzenia danych analitycznych i statystycznych oraz wyświetlania reklam dostosowanych do Twoich preferencji i przeglądanych treści. Kontynuując przeglądanie zgadzasz się na wykorzystanie plików cookies w powyższym celu przez nas (Kontomierz.pl sp. z o.o.) i naszych partnerów. Możesz zmienić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies, w tym zablokować te pliki, w ustawieniach przeglądarki. W związku z korzystaniem z serwisu przetwarzamy również dane osobowe. Zapoznaj się z polityką prywatności Kontomierz.pl, aby dowiedzieć się więcej o przetwarzaniu Twoich danych osobowych i plikach cookies.