Filtrowanie wszystkich postów po tagu "emerytura." Wyczyść filtr

Finanse osobiste na długim dystansie

  • 12 lipca 2015
  • Krzysztof Sobolewski
  • 9 comment

Jest takie stare chińskie przysłowie: najlepszy moment na to, by zasadzić drzewo był 20 lat temu. Kolejny najlepszy jest dziś.

Inwestorzy dziś trochę się tym przysłowiem bawią, nadając mu bardziej aktualny ton: najlepszy moment na sprzedaż chińskich akcji był 20 dni temu. Kolejny najlepszy jest dziś.

A my oczywiście zasadzanie drzewa zamienilibyśmy na oszczędzanie. Bo ten nawyk najlepiej wyrobić sobie jak najwcześniej. A jeżeli ktoś jeszcze nie oszczędza, to powinien zacząć już dziś. A o tym, jak uruchomić w sobie ten nawyk oszczędzania już w tej chwili, pisaliśmy już jakiś czas temu.

Dlaczego czas ma tak duże znaczenie? Bo finanse osobiste i odkładanie pieniędzy to gra długodystansowa. To dziś podejmujemy decyzje i wybory, które będą miały istotny wpływ na nasze życie za 10, 20 czy 30 lat.

Możemy zrobić prezent przyszłemu sobie, lub istotnie utrudnić mu życie.

Możemy wpaść w pułapkę inflacji stylu życia dziś, tylko po to by zdać sobie później sprawę jak bardzo ten model był nie do utrzymania na dłuższą metę.

Możemy obciążyć swój budżet zadłużeniem i kolejnymi kredytami konsumpcyjnymi. W ten sposób fundujemy sobie kolejne lata spędzone na płaceniu rat.

Albo – możemy dziś wydawać nieco mniej, by zapewnić sobie więcej luzu i spokoju w przyszłości. To jest w zasadzie jedna z najtrudniejszych rzeczy – odraczanie gratyfikacji, płacenie teraz za komfort, który ma dopiero nadejść. Jak o tym pomyśleć, to jest to zupełna odwrotność długu – dostajemy coś teraz, ale płacić będziemy za to jeszcze przez wiele kolejnych miesięcy, jeżeli nie lat.

Łatwiej więc sprawić sobie radość dziś, niż ułatwić życie swojej wersji siebie za 10 lat.

Ale jeżeli chcemy zgromadzić jakiś majątek, mieć oszczędności, zapewnić sobie spokojniejszą emeryturę – to nie możemy myśleć tylko o tym, co jest dzisiaj. Musimy wyjść poza perspektywę obecnej i być może kolejnej wypłaty. Musimy myśleć długodystansowo. I na ten dystans musimy mieć swój własny plan.

Co warto w takim planie uwzględnić?

Na pewno oszczędności na emeryturę. Niepewność emerytury to dziś poważny społeczny problem – w mediach doceniany niestety dość rzadko, zazwyczaj tylko przy kolejnych zmianach prawa wokół emerytur i OFE, czy nieprawidłowości w ZUS.

Tymczasem trendy demograficzne działają na naszą niekorzyść. Już to samo w sobie stanowi duży problem. Od kilku lat mamy jednak do czynienia z kolejną rzeczą, która stawia wysokość naszej emerytury pod znakiem zapytania. To sytuacja na rynku pracy i popularność umów śmieciowych. Oszczędności na składkach emerytalnych pewnie zemszczą się w przyszłości.

Dlatego nasz długodystansowy plan po prostu musi obejmować emerytury. To jest cel, na który powinniśmy odkładać nasze oszczędności.

Myśląc w perspektywie wielu lat – dziesięciu czy dwudziestu – nie możemy zapominać, że przez ten czas wiele może się stać. Mogą się oczywiście stać rzeczy dobre, ale też pewnie mogą przytrafić się nam jakieś nieszczęścia. A te mają to do siebie, że wymuszają sięgnięcie do portfela.

Dobrze być przygotowanym na takie sytuacje i niezapowiedziane wydatki. Nagła utrata pracy, choroba, kosztowna naprawa samochodu – takie rzeczy się zdarzają, czy tego chcemy czy nie. Warto być na nie przygotowanym posiadając odpowiednio wysoki fundusz awaryjny.

Ponadto, jeżeli to, co zarabiamy, jest jedynym lub głównym źródłem utrzymania dla naszej rodziny, warto rozważyć też ubezpieczenie na życie.

Nie zapominajmy też o tym, że oprócz tego, by dbać o stan konta i oszczędności, odpowiednio dbać też o rzeczy, które zdążyliśmy już kupić. Odpowiednie i regularne serwisowanie samochodu może nam później zaoszczędzić kosztownych napraw, gdy w wyniku wcześniejszych zaniechań dojdzie do jakiejś poważniejszej awarii.

Na całym tym długim dystansie będą też rzeczy, na których nie powinniśmy oszczędzać. W szczególności na zdrowiu i jedzeniu. To dwa aspekty, gdzie oszczędność dzisiaj, będzie mścić się w przyszłości. W najlepszym wypadku nieco gorszą kondycją i samopoczuciem, a w gorszym scenariuszu – złym stanem zdrowia i koniecznością ponoszenia wydatków z tym związanych.

Fot. Flickr / comedy_nose

Ogólne Czy też powtarzasz sobie te finansowe kłamstwa?

  • 21 czerwca 2015
  • Krzysztof Sobolewski
  • 0 comment

Lubimy czuć się dobrze. Lubimy mieć pewność, że nasze decyzje i wybory były słuszne. Lubimy mieć poczucie, że wydajemy nasze pieniądze z sensem i mamy kontrolę nad własnymi wydatkami. Czasami mamy jak najbardziej racjonalne podstawy do tego typu przekonań. To sytuacja idealna i taka, do której zdecydowanie warto dążyć.

Jednak często jest też tak, że sprawy mają się nie do końca tak, jak powinny się mieć. To nic złego! Przejmowanie kontroli nad własnymi pieniędzmi i zarządzanie swoim domowym budżetem to długotrwały proces. To, że trochę nam jeszcze brakuje do stanu pożądanego, to nic strasznego.

Gorzej jednak, gdy staramy się sobie wmówić, że jest dobrze – choć wcale nie jest. Posiadamy całe mnóstwo mechanizmów psychologicznych, które bronią naszego samopoczucia przed konsekwencjami czasem nienajlepszych decyzji. I te mechanizmy psychologiczne często sprowadzają nas na manowce.

Gdy podjęliśmy jakiś ważny (i niełatwy) wybór, to może włączyć się nam dysonans podecyzyjny, a wraz z nim mechanizmy służące redukcji tego dysonansu. Zauważamy, a wręcz wynajdujemy kolejne argumenty na rzecz podjętej przez nas decyzji i doszukujemy się kolejnych wad u alternatywy. Utwierdzamy się w przekonaniu, że podjęliśmy słuszny wybór.

Gdy zaś jesteśmy przekonani do jakiejś tezy, nawet jeśli nie jest ona do końca prawdziwa czy też racjonalna, może włączyć się tzw. confirmation bias. To swego rodzaju filtr poznawczy, przez który przepuszczane są argumenty popierające naszą tezę, zaś blokowane te, które ją podważają. W ten sposób nie dopuszczamy do siebie możliwości zmiany światopoglądu czy przekonań.

Efektem tych i szeregu innych mechanizmów psychologicznych, którym się poddajemy, są mniejsze i większe kłamstwa, których używamy do oszukiwania samych siebie, oraz wymówki. Im prędzej te mechanizmy u siebie rozpoznamy, zwłaszcza jeżeli chodzi o samooszukiwanie się w finansach, tym lepiej dla naszego portfela.

Zacznę oszczędzać od jutra

Dobrze wiesz, że nie. To mityczne jutro nigdy nie nadchodzi. Zawsze pojawi się coś, co utrudni nam zabranie się do działania. Okoliczności nigdy nie będą w 100% sprzyjające.

Zamiast czekać na jutro, spróbuj zrobić coś w tym kierunku już dziś. Jakkolwiek drobne miałoby to być działanie – zrób cokolwiek, wykonaj pierwszy krok. Otwórz konto oszczędnościowe w swoim banku i przelej tam pierwsze kilka złotych z ROR. Odwiedź strony innych banków i sprawdź oferty lokat. Wyjmij z portfela 20 złotych i włóż je do „świnki skarbonki”.

Mam jeszcze czas by oszczędzać na emeryturę

Mając dwadzieścia, trzydzieści czy też czterdzieści lat może się wydawać, że emerytura jeszcze daleko. Wszak to dopiero za kilkadziesiąt lat! W tym czasie na pewno zdążę zarabiać więcej i zacznę oszczędzać na starość.

Myśląc w ten sposób istotnie utrudniamy sobie odłożenie kwoty, która zapewniłaby nam stosunkowo komfortowe życie na emeryturze. Jeżeli chodzi o oszczędności, i to na jakikolwiek cel, zasada jest prosta – im wcześniej zaczniemy, tym lepiej. I tym mniejsze będą nasze obciążenia w przyszłości. Z dobrodziejstw procentu składanego powinniśmy zacząć korzystać jak najwcześniej.

Płacę ZUS, więc nie muszę samodzielnie odkładać na emeryturę

Trudno powiedzieć jak będzie wyglądał nasz system ubezpieczeń społecznych za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat. Ale biorąc pod uwagę wszelkie prognozy wysokości przyszłych emerytur i trendy demograficzne, to trudno będzie się utrzymać mając do dyspozycji środki pochodzące jedynie z państwowej emerytury. Samodzielnie oszczędzanie na ten cel to dziś niemal konieczność.

Będę zarabiać coraz więcej

Praca i zarobki to coś na co mamy wpływ, jednak nie jest to wpływ całkowity. Można by nawet powiedzieć, że jest on istotnie ograniczony. W karierze zawodowej zdarzają się zwolnienia (etat), okresy braku/niewielkiej liczby zamówień (własna firma), czy konieczności zmiany pracy, a czasem przeprowadzki za pracą.

Nasza pensja nie zawsze musi rosnąć wraz z kolejnymi latami stażu zawodowego. Mogą zdarzyć się okresy, w których wypłaty nie będziemy otrzymywać wcale. Mogą zdarzyć się miesiące, czy lata, kiedy będziemy zarabiać mniej niż dotychczas.

Nie myślimy o tym, a to błąd – takie okoliczności jak najbardziej warto mieć na uwadze. I przygotować się do nich zawczasu, odkładając odpowiednią sumę pieniędzy, która pozwoli nam na przeżycie co najmniej kilku miesięcy bez stałego źródła utrzymania. Warto też planować swój budżet tak, aby co miesiąc był w nim jakiś luz. Jeżeli bilans ledwo się dopina pod koniec miesiąca, to mniejsza wypłata w kolejnym miesiącu (spowodowana na przykład chorobą) zmusi nas do sięgania po oszczędności, lub nawet po kredyt. To zdecydowanie coś, czego warto unikać.

W bankach pracują specjaliści od finansów, którzy na pewno dobrze mi doradzą

Skoro analityk w banku wyliczył moją zdolność kredytową na X tysięcy złotych, to zadłużenie się na tę sumę powinno być dla mnie bezpieczne. Wcale nie! Zadłużanie się „pod korek” i kupowanie mieszkania za tyle, na ile pozwala nam zdolność kredytowa to prosta droga do tego, aby wziąć na siebie zadłużenie, które będzie za ciężkie do udźwignięcia dla naszego domowego budżetu.

W tym przypadku powinniśmy najpierw przeanalizować swoje obecne potrzeby i na tej podstawie zadecydować jak duże mieszkanie chcemy kupić. Dopiero potem patrzmy na możliwości jakie daje nam zdolność kredytowa.

Fot. Flickr / FuFuWolf

Ogólne OFE (niemal) rozmontowane. Co dalej z emeryturami?

  • 11 września 2013
  • Krzysztof Sobolewski
  • 12 comment

Dziś nie ma ważniejszego tematu. Premier Donald Tusk wraz z Ministrem Finansów Jackiem Rostowskim ogłosili plan zmian w systemie emerytalnym. W zasadzie przedstawili kolejny krok do rozmontowania obecnego systemu.

Uwaga: oficjalnego projektu zmian jeszcze nie ma – poniższe informacje dotyczą wyłącznie tego, co przedstawiono na konferencji prasowej. Możliwe, że pewne założenia jeszcze zdążą się zmienić.

Tymczasem: co wiemy?

Obligacje przechodzą z OFE do ZUS. Dotychczas OFE inwestowały zarówno w akcje, jak i w obligacje Skarbu Państwa. Teraz to się zmieni. Po pierwsze, cała część obligacyjna zostanie przeniesiona do ZUS. Czyli Rząd umorzy obligacje i zapisze ich wartość na subkontach ZUS.

Po drugie, OFE nie będą już inwestować w obligacje. Pozostaje rynek kapitałowy, czyli de facto OFE staną się akcyjnymi TFI.

Dotychczasowe zaangażowanie OFE w akcje pozostanie bez zmian. Ta część Twoich emerytalnych oszczędności, która dotychczas była zainwestowana w akcje zostaje w funduszach.

Ale: możesz zadecydować, co stanie się z kolejnymi składkami przekazywanymi do OFE. Zostanie wprowadzona zasada dobrowolności: możesz zadecydować, że chcesz zostać w OFE. Wtedy 2,92% Twojego wynagrodzenia brutto będzie inwestowane w akcje. Możesz też wybrać, aby całość Twoich składek była przekazywana do ZUS. Wtedy te 2,92% dołączy do pozostałej kwoty przekazywanej do ZUS. Na decyzję będziemy mieć 3 miesiące od oficjalnego zapisania zmian w ustawie.

Na 10 lat przed datą przejścia na emeryturę Twoje środki zgromadzone w OFE zaczną być przekazywane do ZUS. Co roku 1/10 zgromadzonego kapitału. To ZUS będzie wypłacał emerytury.

Jak Wam podobają się te propozycje? Giełda oceniła je jednoznacznie:

Czy te zmiany rozwiązują strukturalne problemy, które towarzyszą naszemu systemowi emerytalnemu? Nie. Po prostu zamieniamy dług jawny w ukryty.

Co więcej, wszystkie te propozycje zostały ogłoszone w konwencji: zła, ryzykowna gra na giełdzie vs. bezpieczny ZUS. I że to wszystko niby "dla dobra obywateli". 

Może jednak są jakieś dobre strony? Na przykład ta dobrowolność – to chyba dobrze, gdy mamy możliwość samodzielnego wyboru. Tak, bardzo dobrze, ale…

Czy Twoja decyzja ma znaczenie?

Z trzech powodów NIE:

Policzmy: przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w II kwartale 2013 wyniosło 3600 zł z małym hakiem. 2,92% od tego to nieco ponad 100 zł. 1200 zł rocznie. Przy inwestowaniu w akcje takie kwoty mają minimalne znaczenie. Waga akcyjnej części Twojej emerytury będzie relatywnie niewielka, niezależnie od tego jak OFE fantastycznie wypadałyby w przyszłości.

Trzeba też pamiętać o wprowadzanej właśnie zasadzie „suwaka”. Na 10 lat przed przejściem na emeryturę Twoje środki z OFE będą stopniowo przesuwane do ZUS. Prędzej czy później całość Twoich emerytalnych oszczędności się tam znajdzie. I nie oszukujmy się, te pieniądze nie będą tam czekały na Ciebie przez te 10 lat. Będą zwyczajnie na bieżąco wypłacane tym, który wówczas będą pobierać świadczenia. Tobie zostanie jedynie obietnica, że w przyszłości otrzymasz to, co jest wirtualnie zapisane w księgach ZUS.

Ponadto, możemy być pewni, że Rząd nie będzie nam ułatwiał pozostania w OFE. Pojawiły się już propozycje, aby domyślnie każdy przechodził do ZUS. Natomiast jeżeli chcesz zostać w OFE, to musisz iść do najbliższego inspektoratu ZUS i złożyć pisemny wniosek na odpowiednim urzędowym formularzu. Który pewnie nie będzie czytelny ani łatwy do wypełnienia dla przeciętnego obywatela. Nie wspominając o tym, że to dodatkowe zawracanie głowy.

Ale możemy podjąć decyzję o pozostaniu w OFE z jednego powodu: by dać wyraz sprzeciwu zmianom jakie są wprowadzone i sprzeciwu wobec samego stylu, w jakim te decyzje są ogłaszane.

A co nam pozostaje poza tym? Samodzielne odkładanie na własną emeryturę. Coś, do czego zachęcamy Was regularnie. Ostatnie decyzje Rządu to kolejny dowód na to, że tak naprawdę nie ma innej drogi, jeżeli nie chcemy „biedować” na emeryturze. Wypłaty świadczeń za 20-30 lat będą na pewno o wiele niższe niż te dzisiejsze. Dzisiejsze rozmontowywanie OFE powinno być przede wszystkim poważnym impulsem do samodzielnego oszczędzania dla tych, którzy jeszcze tego nie robią.

Zaś dla tych, którzy już od dawna nie wierzyli w Państwowe emerytury, tak naprawdę nic się nie zmieniło.

keep calm

Ogólne Pomyśl o swojej emeryturze!

  • 4 września 2012
  • Krzysztof Sobolewski
  • 6 comment

Masz więc te 20-kilka lub 30-kilka lat i właśnie zaczynasz myśleć o emeryturze? Dotychczas na ten cel nic nie odkładałeś, większość sił skupiając na spłacie kredytu hipotecznego i bieżących wydatkach.

W pewnym momencie trafiasz na artykuł taki jak ten: według badań prowadzonych w Europie przez grupę ING „polscy emeryci są wyjątkowo niezadowoleni ze swojego życia na emeryturze. Gorzej czują się jedynie rumuńscy i tureccy nestorzy”, a „blisko połowa badanych Polaków martwi się, że nie będzie miała dość pieniędzy, by przejść na emeryturę”.
Chyba najwyższy czas coś z tym zrobić.

Cel i plan

Jak zacząć finansowe przygotowania do emerytury? Oczywiście możesz zacząć odkładać „w ciemno” to, co zostaje ci na koniec miesiąca, ale najlepiej mieć konkretny cel. To dopiero daje właściwą perspektywę.

W przypadku emerytury cel może mieć właściwie dwa wymiary…

I w tym momencie zaczyna się liczenie.

Chcę przejść na emeryturę (tj. przestać pracować zawodowo) w wieku X lat

Przykładowo: jeżeli chcę przestać pracować w wieku 55 lat, to zostało mi 27 lat. Co miesiąc mogę odkładać na ten cel 1000 zł, oprocentowane na – powiedzmy - 2 punkty procentowe powyżej inflacji. W wieku 55 lat powinno to dać kwotę w okolicach 430 tysięcy złotych (w dzisiejszych pieniądzach).

Ile pieniędzy będę z tego wyciągał co miesiąc? Chcąc zachować podobny poziom życia jak dziś i biorąc pod uwagę, że kredyt hipoteczny będzie już dawno spłacony – załóżmy że 2500 zł (w dzisiejszych pieniądzach).

Do państwowej emerytury zostaje mi 12 lat – w tym czasie co miesiąc będę musiał wyciągać z konta pełną kwotę, a potem – zakładając pesymistycznie – 1000 zł z państwowej emerytury i 1500 z własnego konta.

W momencie przejścia na państwową emeryturę zostaje mi około 140 tysięcy zł. Do zera dochodzę po około 8 kolejnych latach, czyli w wieku 75 lat.

Chcę mieć co miesiąc do dyspozycji X zł

Można do tych obliczeń podejść od drugiej strony i z góry założyć stałą kwotę co miesiąc i liczbę lat ich wypłacania.

Czyli, jeżeli tak jak we wcześniejszym przykładzie, potrzebowałbym co miesiąc 2500 zł, ale chciałbym dożyć w ten sposób do 90-tki, to musiałbym mocno zweryfikować swoje plany odnośnie wysokości swojej dobrowolnej „składki” i być może nawet zdecydować się na późniejszą rezygnację z pracy.

Policzmy.

Rezygnacja z pracy w wieku 55 lat: 12 lat życia z własnego kapitału, kolejne 23 lata wspomagane państwową emeryturą. By zrealizować ten plan musiałbym już dziś zacząć odkładać co miesiąc 1350 zł (i zapewnić tym oszczędnościom wzrost o co najmniej 2 punkty procentowe ponad inflację).

Jeżeli natomiast chciałbym zrezygnować z pracy dopiero w wieku 60 lat, to wystarczyło by, bym co miesiąc odkładał 900 zł na cel przyszłej emerytury.

Takie obliczenia warto przeprowadzić dla swojej indywidualnej sytuacji, biorąc pod uwagę: kiedy chcesz przejść na emeryturę, jakiej kwoty będziesz potrzebować co miesiąc i ile już teraz możesz co miesiąc odkładać na ten cel.

Fot. Flickr / Tax Credits 

Ogólne Ile powinienem oszczędzać?

  • 25 października 2010
  • Krzysztof Sobolewski
  • 9 comment

Ile powinienem oszczędzaćJednym z największych błędów przy ustalaniu budżetu domowego jest zostawianie oszczędności na koniec. Zapłacimy wszystkie rachunki, spłacimy raty kredytów, kupimy co trzeba do domu – a to co zostanie na koniec miesiąca odłożymy do skarbonki.

No i oczywiście zazwyczaj na koniec zostaje niewiele, jeżeli w ogóle cokolwiek.

O oszczędnościach trzeba pomyśleć na samym początku, zgodnie z zasadą „najpierw płać sobie”.

Tylko ile powinniśmy odkładać co miesiąc?

Zacznij od funduszu awaryjnego

Fundusz awaryjny to niezbędny składnik zdrowych finansów osobistych. Sam miałem okazję przekonać się o tym kilka razy, gdy byłem w podbramkowej sytuacji i musiałem szybko znaleźć gdzieś kilka tysięcy.

A takie awaryjne sytuacje to wcale nie rzadkość – a to zepsuje się coś w samochodzie, a to obniżą pensję w pracy, a to jakiś sprzęt gospodarstwa domowego odmówi posłuszeństwa. Nie chcę Cię tu specjalnie straszyć, ale warto mieć świadomość, że takie rzeczy się zdarzają.

Czy koniecznie trzeba wtedy dzwonić do rodziny lub znajomych i prosić o pożyczkę, czy nawet wziąć chwilówkę w banku?

Nie!

Jeżeli poważnie myślisz o swoich finansach, to pierwsze co powinieneś zrobić, to stworzyć sobie fundusz awaryjny. To z niego będziesz finansował wszelkie takie nieprzewidziane, awaryjne wydatki.

Chodzi o naprawdę poważne sytuacje i  warto ustalić sobie jasne zasady na co mogą iść te pieniądze, a na co nie. To wbrew pozorom bardzo ważne, bo takie kilka tysięcy leżące sobie leniwie na koncie potrafi czasem stanowić nie lada pokusę.

A skoro mowa już o kwotach, to jak duży powinien być ten fundusz? Nie mogę wypowiadać się za Ciebie, wiec powiem jak to wygląda u mnie. W skrócie: jestem stosunkowo młody, zarabiam raczej przeciętnie, ale moje źródło dochodu uważam za stabilne, nie mam kredytów, wynajmuję mieszkanie. Obecnie dobrze się czuję z funduszem pokrywającym ok. 3 miesiące moich wydatków.

Takie „dobre samopoczucie” wynikające z posiadania funduszu awaryjnego jest bezcenne. Najlepiej więc przeanalizuj swoją sytuację, policz ile pieniędzy jest Ci absolutnie niezbędne by przeżyć jeden miesiąc i na tej podstawie oszacuj wysokość swojego funduszu awaryjnego.

Jeżeli dopiero zaczynasz go budować, to skieruj na niego całą swoją uwagę. Odpuść wtedy, gdy uznasz, że czujesz się już bezpiecznie i żadna awaria pralki Cię już nie zaskoczy ;). Ale nie odpuszczaj całkowicie! Dobrym nawykiem jest dorzucanie choćby 100 zł to tego funduszu co miesiąc.

Naturalnie, nie można być zawsze przygotowanym na wszystko, jednak taką poduszkę finansową jak najbardziej warto mieć.

Zadbaj o emeryturę

Patrząc na chaotyczne ruchy Rządu wokół  emerytur i OFE można stracić wszelką nadzieję na to, że na starość państwo zapewni nam przyzwoite warunki życia.

Niestety musimy o to zadbać sami i musimy zacząć już teraz.

Na emeryturze oczywiście wiele się zmieni. Jeżeli spłacasz teraz kredyt hipoteczny, to najprawdopodobniej do emerytury już się od niego uwolnisz. Jeżeli masz dzieci na utrzymaniu, to na Twoją starość one pewnie będą już usamodzielnione. Z drugiej strony trzeba liczyć się ze zwiększonymi wydatkami na leki, na ew. opiekę domową itp.

Nie ulega wątpliwości, że strasznie trudno jest przewidzieć co będzie za te 30-40 lat, ile będzie kosztować „życie” i ile pieniędzy będziemy potrzebować.

Ale spróbujmy przynajmniej w przybliżeniu policzyć ile musimy w sumie odłożyć, by żyć przyzwoicie na emeryturze. Dla ułatwienia obliczenia liczymy dla „dzisiejszych” pieniędzy, bez uwzględnienia inflacji.

Załóżmy, że uważasz, że na emeryturze wystarczy Ci 2 500 zł miesięcznie. W tej kwocie mieściłoby się utrzymanie mieszkania (czynsz, rachunki), jedzenie, leki oraz jakieś przyjemności.

By utrzymać się tak przez – powiedzmy – 20 lat potrzebowałbyś 600 000 zł (20 lat x 12 miesięcy x 2500 zł). Jeżeli jesteś optymistą, to możesz nawet założyć, że będziesz dostawać państwową emeryturę w wysokości np. 1 000 zł, czyli samemu musiałbyś wykładać co miesiąc  1500 zł. W takim przypadku na 20 lat potrzebowałbyś 360 000 zł.

Teraz podziel to przez liczbę miesięcy, które zostały Ci do emerytury i zobacz ile musisz odkładać z każdej pensji. Pamiętaj tylko, że w tych obliczeniach dla ułatwienia pominęliśmy zarówno inflację jak i oprocentowanie oszczędności.

To jest oczywiście bardzo prosty model i w zasadzie temat oszczędzania na emeryturę nadaje się co najmniej na serię kilku artykułów. Dajcie znać w komentarzach, jeżeli chcielibyście na blogu przeczytać więcej o zapewnieniu sobie przyzwoitej emerytury.

Zaplanuj większe wydatki

Nie można jednak żyć myśląc jedynie o awariach, czy katastrofach finansowych z jednej strony i starości z drugiej strony.

Coś się nam od życia należy – wycieczka do ciepłych krajów, nowy telewizor, samochód… cokolwiek. Mówimy tu o rzeczach, które wykraczają poza drobne, codzienne przyjemności.

Niestety takie zakupy motywowane myślą „przecież mi się należy” często potrafią wywrócić nasz domowy budżet do góry nogami i najpewniej będą oznaczać kolejną ratę kredytu do spłacania.

Jeżeli więc planujesz jakiś większy wydatek, np. zakup nowego iPhone w lipcu, to najlepiej zacznij odkładać już teraz. Idealnie byłoby, gdybyś przez te 9 miesięcy odłożył w sumie całość tej kwoty, ale jak wiadomo – do ideału czasem mamy bardzo daleko :). Jednak będzie dobrze, jeżeli odłożysz nawet część kwoty potrzebnej na zakup. Im bardziej ograniczysz ten jednorazowy szok dla portfela, tym lepiej.

Podsumowując, trochę liczenia jest. I jak zwykle nie ma idealnej reguły, która będzie prawdziwa dla każdego i która jednoznacznie wskaże konkretną kwotę.

Ja już mam fundusz awaryjny, z którym czuję się bezpiecznie, a poza tym oszczędzam ok. 20% miesięcznych dochodów. Oszczędności najlepiej właśnie wskazywać procentowo, by podążały one za wzrostem naszych dochodów i by nie zjadła nas inflacja stylu życia.

Jaka wysokość funduszu awaryjnego i oszczędności na emeryturę będą odpowiednie dla Ciebie? Poświęć jeden wieczór, rozpisz sobie ile chcesz mieć pieniędzy na nieprzewidziane wydatki, jaką emeryturę chcesz sobie zapewnić, jakie wydatki planujesz na najbliższe lata. Podlicz to wszystko i zobacz wyszło.

Czy masz wystarczające luzy w budżecie by sfinansować te oszczędności?

A jak Wy sądzicie – ile najlepiej jest oszczędzać?

Fot. SXC.HU / svilen001

Ogólne Ranking OFE - lipiec 2010

Ranking OFEPrezentujemy drugi ranking Otwartych Funduszy Emerytalnych przygotowany przez Kontomierz. Niestabilna sytuacja na rynkach finansowych powoduje, że nie mamy dobrych informacji dla przyszłych emerytów. Stan naszych kont rośnie głównie dzięki dopływowi nowych składek, a wyniki inwestycyjne są słabe.

Porównując z poprzednim rankingiem, żaden Otwarty Fundusz Emerytalny nie zwiększył wartości jednostki rozrachunkowej. Najmniej stracił Amplico (-0,55 proc.), a najwięcej Pekao (-1,83 proc.). W dużej mierze wpływ na to miała sytuacja na giełdzie - WIG 20 stracił w tym czasie 4,9 proc.

Patrząc na wyniki w perspektywie ostatniego roku widać wyraźne pogorszenie. Jeszcze trzy miesiące temu średnia zysku dla OFE wynosiła przeszło 20 proc. (za poprzednie 12 miesięcy). W tym momencie jest to już tylko nieco ponad 10 proc. W kwietniu stopa zwrotu w okresie 3-letnim wynosiła około 3 proc. Teraz jest to... -0,12 proc.

Jeżeli chodzi o kolejność funduszy nie nastąpiły znaczące zmiany – miejscami zamieniły się Amplico z Bankowym (obecnie 10 i 11 OFE). Liderem w wynikach od początku działalności pozostaje OFE Polsat, a jego przewaga nad drugim ING zwiększyła się. Niezmiennie najsłabsze wyniki od początku działalności ma OFE Pocztylion, ale jego pozycja za ostatni rok i trzy lata jest nieco lepsza.
 

    Od początku   Ostatnie 3 lata   Ostatni rok
Polsat  219,9%  -4,2%  11,62%
ING  209,9%  -0,3%  11,12%
Generali  204,8%   2,6%  10,35%
Nordea  194,4%  -0,3%    9,89%
Warta  194,3%  -1,7%  10,56%
PZU  193,1%   0,3%  10,90%
AXA  188,6%   1,7%    9,98%
Aviva  187,1%  -1,7%  11,02%
Aegon  185,3%   0,4%    9,90%
Amplico  181,3%   1,5%  11,27%
Bankowy  180,9%   0,6%  10,81%
Pekao  177,4%  -3,0%  10,61%
Allianz  173,4%   1,6%  10,38%
Pocztylion  170,8%   0,8%    9,81%


Różnica między pierwszym a ostatnim OFE w rankingu jest znacząca, ale zaciera się ona w wynikach za ostatni rok i trzy lata. Przyszłym emerytom pozostaje nadzieja, że wkrótce Otwarte Fundusze Emerytalne powrócą na ścieżkę szybszego wzrostu wartości jednostki od której będzie w ostatecznym rozrachunku zależała wysokość naszego świadczenia.

Powyższy ranking można wykorzystać decydując się na zmianę OFE lub by uniknąć losowania. Sugerujemy, by zwracać uwagę przede wszystkim na wyniki w długiej perspektywie, dodatkowo konfrontując je z wynikami w krótszym okresie.

--

Ranking został oparty o dane z ostatniego roboczego dnia lipca 2010.

Fot. SXC.HU / svilen001

ZUS czy OFE?Wielkimi krokami zbliża się kolejne losowanie członków do Otwartych Funduszy Emerytalnych. Nie ustaje także dyskusja o zmianach w systemie emerytalnym, a ostatni raport Ministerstwa Pracy będzie zapewne koronnym argumentem przeciwników OFE.

Na potrzeby porównania efektywności oszczędzania w ZUS i OFE stworzono fikcyjnego, statystycznego Polaka (choć reklama jednego z towarzystw ubezpieczeniowych przekonuje nas, że takowi nie istnieją). Rozpoczął on pracę w lipcu 1999 roku, a więc nieco ponad miesiąc po rozpoczęciu funkcjonowania Otwartych Funduszy Emerytalnych.

Od początku pracy, aż do kwietnia 2010 pracował bez przerwy (bez urlopów bezpłatnych, zwolnień lekarskich, bezrobocia), a jego wynagrodzenie równe było aktualnej średniej krajowej. Pracując w ten sposób wpłacił on łącznie 22 839,63 zł składek emerytalnych do OFE.

I tutaj rozpoczyna się prawdziwa analiza Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. Przy takich założeniach na dzień 31 maja 2010 roku średni kapitał emerytalny w OFE wyniósłby 32 055,92 zł. Oznacza to, że zysk zarządzających Funduszami wyniósłby 40,4 proc.

Gdyby składki trafiły do ZUS, to na koncie emerytalnym zapisane byłoby 32 604,06 zł, czyli o 42,8 proc. więcej niż wpłacono. Oznacza to, że w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych zyski byłyby większe niż w OFE o niemal 550 zł.

Z czego wynika taka rozbieżność? Nasze oszczędności w Otwartych Funduszach Emerytalnych zależą od aktualnej wyceny jednostek, a ta wprost wynika z efektów inwestycyjnych PTE (zarządzający i administrujący OFE). Wywołana kryzysem sytuacja na giełdzie spowodowała, że aktywa OFE straciły na wartości, a w ślad za tym obniżyły się nasze emerytalne oszczędności.

Zapis na koncie w ZUS zwiększa się natomiast wraz z waloryzacją, a jej wysokość zależy obecnie od wzrostu cen i płac. W ostatnich latach w Polsce wynagrodzenia rosły dynamicznie, a inflacja przez długi czas przekraczała 3 proc. Stąd też konta w ZUS-ie rosły bardzo szybko.

Warto podkreślić, że ZUS nie pobiera także opłat od przekazywanych składek, a na niekorzyść OFE działają potrącane opłaty (od składki i za zarządzanie), które były szczególnie wysokie w pierwszych latach reformy.

Który Fundusz zarobiłby dla statystycznego płatnika składek najwięcej? Zaskoczenia nie ma, bo chociażby nasz ranking OFE wskazywał, że to OFE Polsat radzi sobie w długim okresie najlepiej. Zgromadzony tam kapitał wyniósłby 32.799 zł (a więc niemal 200 zł więcej niż w ZUS). Na przeciwnym biegunie znalazł się OFE Aegon (30.915 zł, czyli prawie 1690 zł mniej niż w ZUS). Najwięcej prowizji pobrałby za ten okres OFE Bankowy (1732 zł), a najmniej OFE Allianz (1075 zł).

Chociaż tytuł tego wpisu mógłby skłaniać do łatwych odpowiedzi, to jednak oprócz samej wartości konta, trzeba rozważyć także inne korzyści z funkcjonowania obecnego systemu emerytalnego. Przede wszystkim warto pamiętać o tym, że pieniądze w ZUS mają charakter wirtualnego zapisu (obecne emerytury są wypłacane z naszych składek), a w OFE gromadzimy realne środki, które są inwestowane w akcje, obligacje i bony skarbowe.

Oczywiście w interesie emerytów leży osiąganie wyższych zysków w OFE, ale zamiast burzyć obecny system dużo korzystniejsze wydaje się jego skorygowanie. Osiąganiu wysokich stóp zwrotu nie służy dzisiaj sposób oceny wyników inwestycyjnych, który zależy od średniej ważonej stopy zwrotu wszystkich funduszy. Zmiana tego swoistego benchmarku dla OFE mogłaby je zmobilizować do prawdziwej rywalizacji o zyski, a to z kolei przyniosłoby korzyść przyszłym emerytom.

Fot. SXC.HU / meelin

Ogólne Losowanie OFE

Niespełna dwa miesiące dzielą nas od kolejnego losowania OFE. Czasu na wybór funduszu emerytalnego jest jednak mniej – tylko do 10 lipca można podjąć decyzje samodzielnie – po tym terminie zapominalscy będą skazani na ślepy los.

Wybór Otwartego Funduszu Emerytalnego jest obowiązkiem każdej osoby, która po raz pierwszy podejmuje pracę. Prawo przewiduje na tę czynność 7 dni, ale podjęcie decyzji później nie pociąga za sobą właściwie żadnych konsekwencji. Dlatego każdego roku ZUS wysyła do kilkuset tysięcy osób listy z przypomnieniem o obowiązku wybrania OFE, co w konsekwencji robi około 60-70 proc. spóźnionych. Co z pozostałymi?

Osoby, które nie decydują się na świadomy wybór funduszu zostają przydzielone do odpowiedniej instytucji w drodze losowania. Z grona wszystkich OFE wybieranych jest tylko kilka – muszą cechować się dobrymi wynikami inwestycyjnymi oraz zarządzać mniej niż 10% aktywów wszystkich OFE. Odrzuca się ponadto trzy największe fundusze, co ma wpływać na rozwój konkurencji.

Wiele osób nie wybierających Otwartego Funduszu Emerytalnego liczy na to, że i tak trafi do dobrego OFE, bo mechanizm losowania wyklucza słabe fundusze. Jest w tym trochę racji, ale zawsze warto podjąć decyzje świadomie – analizując np. nasz ranking OFE.

Największe wady czekania na losowanie:
- nie mamy wpływu na to w którym funduszu będziemy oszczędzać na emeryturę,
- od czasu podjęcia pracy do czasu losowania nasze składki przeznaczone na OFE nie są inwestowane,
- nasz staż członkowski w OFE liczy się dopiero od momentu losowania.

Zmiana OFE w początkowym okresie wiąże się z kosztami. Dopiero po dwóch latach można to zrobić bezpłatnie. Nie warto tracić czasu w słabym funduszu, tak samo jak nie warto ponosić kosztów jego zmiany. Zapisanie się do Otwartego Funduszu Emerytalnego trwa kilkanaście minut – warto poświęcić ten czas, by już na emeryturze nie żałować swojej decyzji.

Ogólne Indywidualne Konto Emerytalne

Emerytura z dwóch filarów będzie odpowiadała – jak szacują eksperci – mniej więcej połowie ostatniego wynagrodzenia. To oznacza, że niemal z dnia na dzień przyszli emeryci będą musieli wydawać znacznie mniej pieniędzy. Życie nie stanie się jednak tańsze, konieczne wydaje się więc gromadzenie dodatkowych oszczędności.

Zgodnie z założeniami przeprowadzonej przeszło 10 lat temu reformy, emeryturę na wysokim poziomie zapewniać ma gromadzenie kapitału w trzech filarach. Największą przeszkodą w realizacji tego celu jest chyba to, że obowiązkowe są tylko pierwsze dwa. Stąd też popularność ostatniego filaru – Indywidualnych Kont Emerytalnych (IKE) jest niewielka, a posiada je około miliona Polaków.

Chociaż zyski z IKE są zwolnione z podatku, to taka zachęta okazuje się być zbyt mała. Dodatkowym ograniczeniem jest limit kwoty wpłacanej na IKE – w bieżącym roku jest to 9579 zł. Każdy może posiadać przy tym tylko jedno Indywidualne Konto Emerytalne, a wypłata środków przed osiągnięciem wieku emerytalnego wiąże się z koniecznością zapłacenia podatku „Belki”.

IKE może być prowadzone w banku, towarzystwie ubezpieczeniowym, funduszu inwestycyjnym czy instytucji prowadzącej działalność maklerską. Od naszej decyzji zależy co wybierzemy – rachunek oszczędnościowy z niewielkimi, ale stabilnymi zyskami czy dużo bardziej ryzykowne fundusze akcyjne. Z uwagi na długi horyzont oszczędzania na emeryturę można sobie pozwolić – przynajmniej w pierwszych latach – na większe ryzyko. Fundusz można zmienić na mniej ryzykowny, gdy do emerytury pozostanie już tylko kilka lat.

Jakie mogą być korzyści z oszczędzania na IKE? Wszystko zależy oczywiście od stopy zwrotu, a tą przy naszych wyliczeniach przyjmiemy na poziomie 7 proc. rocznie. W poniższej tabeli znajdują się szacowane kwoty zgromadzonego kapitału w zależności od wysokości odkładanej miesięcznie sumy i długości okresu oszczędzania.
 

    35 lat   30 lat   20 lat   10 lat
100 zł / m-c  181 tys. zł  123 tys. zł  52 tys. zł  17 tys. zł
200 zł / m-c  362 tys. zł  245 tys. zł  105 tys. zł  35 tys. zł
300 zł / m-c  543 tys. zł  368 tys. zł  157 tys. zł  52 tys. zł
500 zł / m-c  906 tys. zł  614 tys. zł  262 tys. zł  87 tys. zł
800 zł / m-c  1 449 tys. zł  982 tys. zł  419 tys. zł  139 tys. zł


Pieniądze zgromadzone w IKE będzie można wypłacić na emeryturze jednorazowo lub pobierać comiesięczną wypłatę. Emerytury wypłacane z powyższych kwot będą wyższe dla mężczyzn (ze względu na krótszą szacowaną długość życia). IKE może mieć jednak wielkie znaczenie dla kobiet – ze względu na niższy wiek emerytalny, ich świadczenia z dwóch pierwszych filarów także będą niższe niż dla mężczyzn i dodatkowe pieniądze mogą być w takiej sytuacji bardzo istotne.

Warto pamiętać, że każdy dodatkowy rok oszczędzania na emeryturę znacząco zwiększa sumę zebranego kapitału. Przy założeniu, że odkładanie przez 420 miesięcy (35 lat) kwoty 800 zł pozwoli zgromadzić niemal 1,5 mln zł, to wydłużenie tego okresu o 5 lat zwiększa tę kwotę o przeszło 600 tys. zł. Emerytura wypłacana przez 25 lat zwiększy się wtedy z 4,8 tys. zł, do 7 tys. zł, a więc o niemal 1/3! Jeżeli chcemy mieć wysoką emeryturę musimy po prostu dłużej pracować, a być może niedługo zmusi nas do tego prawo - poprzez podniesienie wieku emerytalnego.

Ogólne Ranking OFE

Od niemal 11 lat działają na polskim rynku Otwarte Fundusze Emerytalne. Szczególnie w ostatnim czasie nasiliła się dyskusja na temat ewentualnych zmian w systemie – ograniczenia wysokości wpłacanej do OFE składki czy nawet całkowitej likwidacji drugiego filara.

Nie jest jednak pewne czy jakakolwiek reforma zostanie w ogóle przeprowadzona. Warto więc przyjrzeć się wynikom inwestycyjnym Funduszy Emerytalnych i porównać wyniki naszego OFE z konkurencją. Warto pamiętać, że już w trzecim roku członkostwa zmiana funduszu nie wiąże się z żadnymi opłatami. Rankingiem można się także posiłkować przy wyborze pierwszego OFE.

Stopa zwrotu z inwestycji OFE. Dane w porównaniu obejmują okres od 20 maja 1999 do 15 kwietnia 2010 roku:
 

 

 Od początku  

 Ostatnie 3 lata  Ostatni rok  
OFE Polsat  221,2%
 -0,3%  22,9%
OFE ING  213,1%  2,5%  21,5%
OFE Generali  208,0%  5,3%  20,6%
OFE Nordea  197,4%  2,7%  19,5%
OFE Warta  197,4%  1,0%  20,9%
OFE PZU  196,5%  3,6%  22,1%
OFE AXA  190,9%  4,4%  20,1%
OFE Aviva  189,0%  1,7%  21,4%
OFE Aegon  187,8%  3,8%  19,4%
OFE Bankowy  183,6%  2,6%  21,6%
OFE Amplico  182,3%  5,0%  21,5%
OFE Pekao  180,7%  1,7%  21,3%
OFE Allianz  175,4%  5,2%  19,9%
OFE Pocztylion  173,6%  3,5%  19,8%


Najlepsze rezultaty od początku działalności osiągnął OFE Polsat, ale już w ciągu ostatnich trzech lat ten fundusz miał najsłabsze wyniki inwestycyjne. Nie zmienił tego nawet fakt, że w ciągu minionych 12 miesięcy OFE Polsat ponownie pokonał wszystkich konkurentów.

Przy wyborze właściwego funduszu emerytalnego warto zwracać uwagę przede wszystkim na wyniki inwestycyjne w dłuższej perspektywie, a wyniki z krótszych okresów powinno się traktować jako wyznacznik tendencji w działaniach OFE.

Nowe zasady dotyczące cookies. Używamy plików cookies do zapewnienia Ci wygodnego korzystania z serwisu, gromadzenia danych analitycznych i statystycznych oraz wyświetlania reklam dostosowanych do Twoich preferencji i przeglądanych treści. Kontynuując przeglądanie zgadzasz się na wykorzystanie plików cookies w powyższym celu przez nas (Kontomierz.pl sp. z o.o.) i naszych partnerów. Możesz zmienić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies, w tym zablokować te pliki, w ustawieniach przeglądarki. W związku z korzystaniem z serwisu przetwarzamy również dane osobowe. Zapoznaj się z polityką prywatności Kontomierz.pl, aby dowiedzieć się więcej o przetwarzaniu Twoich danych osobowych i plikach cookies.