Filtrowanie wszystkich postów po tagu "emerytura z zus." Wyczyść filtr

Tyle pieniędzy przeszło z OFE do ZUS w pierwszym półroczu. Co się stało, że ZUS znów „zagarnia” środki z OFE? Znowu jakaś reforma? Nie – to po prostu nowa norma. Zgodnie z nowelizacją ustawy o funduszach emerytalnych z grudnia 2013 działa tak zwana zasada suwaka bezpieczeństwa.

Funkcjonuje to w ten sposób, że przez 10 lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego środki zgromadzone w OFE będą stopniowo przenoszone na subkonto w ZUS.

W teorii i w intencjach komunikowanych przez rząd chodzi o to, by na jakiś czas przed osiągnięciem wieku emerytalnego ograniczyć ryzyko związane z ekspozycją na rynki finansowe. Załamanie na rynkach i kolejny kryzys mogłoby mieć wówczas istotny wpływ na wysokość emerytury.

Rzecz też w tym, że jedyną instytucją wypłacającą emerytury ma być ZUS. Mamy mieć pewność co do tego, skąd będzie pochodzić nasza emerytura – od ZUS, a nie od OFE, czy częściowo od OFE i częściowo od ZUS. Siłą rzeczy wszystkie odłożone pieniądze muszą więc spłynąć do ZUS.

I to nawet ma jakiś sens – ale to rozwiązanie ma też jedną poważną wadę. Jakkolwiek byśmy chcieli, jakkolwiek byśmy próbowali – i tak nie unikniemy tego, że odkładane przez nas składki emerytalne trafią koniec końców do ZUS.

I to nawet mimo złożenia deklaracji, że chcemy, by część naszych składek nadal trafiała do OFE. Co więcej, na 10 lat przed osiągnieciem wieku emerytalnego żadne nasze składki nie będą trafiać już do OFE – wszystko będzie automatycznie przekazywane wyłącznie do ZUS.

Zasada suwaka bezpieczeństwa składa się więc na iluzoryczność wyboru między ZUS a OFE. Niby możemy nadal przekazywać część naszych składek emerytalnych na konto funduszu, ale jeśli naszą motywacją jest uchronienie pieniędzy przed „czarną dziurą” w ZUS, to niestety nic z tego.

Tak samo jeżeli chcemy mieć świadomość, że odkładamy prawdziwe pieniądze, a nie dokładamy się jedynie do wirtualnych zapisów w ZUS – to też niestety prędzej czy później nasze środki staną się wirtualne.

Cokolwiek zrobimy, całość naszych składek prędzej czy później trafi do ZUS.

Jak działa suwak bezpieczeństwa w ZUS?

  • Na 10 lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego przez danego ubezpieczonego, co miesiąc na subkonto w ZUS przekazywana będzie określona wartość środków zgromadzonych w OFE
  • W tym okresie żadne składki nie będą trafiać już do OFE
  • W momencie osiągnięcia wieku emerytalnego, na rachunku w OFE nie będzie żadnych środków – wszystko zdąży zostać przekazane do ZUS
  • To ZUS będzie instytucją wypłacającą emeryturę

Dwa lata temu rząd przystąpił do demontażu OFE. Jakkolwiek by nie oceniać tej decyzji, miała ona wpływ na to, jak myślimy o własnej emeryturze. Postawiła nas też przed wyborem: przekazywać całość składki emerytalnej (19,52% podstawy wymiaru składki) do ZUS czy może część nadal odprowadzać do OFE (2,92% do OFE, pozostałe 16,6% nadal w jakiejś formie do ZUS)?

Wyboru tego nie dokonamy jednak w dowolnym momencie. Właśnie teraz trwa okienko transferowe, podczas którego możemy zadecydować o losie swoich składek. Mamy czas do 30 lipca. Warto to przemyśleć, bo kolejna okazja na taką decyzję będzie dopiero za 4 lata.

Ale… czy na pewno warto?

No… nie do końca. Tak naprawdę, to mówimy o stosunkowo niewielkich pieniądzach. Z całej składki mamy wpływ jedynie na 2,92% podstawy wymiaru składki. Pracując na etacie za średnią krajową (okolice 4000 zł brutto) nasza obecna decyzja dotyczy 117 złotych miesięcznie.

Jeżeli zarabiasz mniej, jesteś przedsiębiorcą, lub pracujesz na umowie cywilnoprawnej, to ta kwota prawdopodobnie będzie jeszcze mniejsza.

Jakiekolwiek te pieniądze by nie były, prywatna instytucja będzie zarządzała nimi lepiej. Prawda?

No… nie do końca. Średnia stopa zwrotu z OFE to 6,3%. Brzmi nieźle? To dodajmy jeszcze, że to sześć procent w skali trzech lat. I brutto. To już nawet lokaty można znaleźć lepsze.

Ale może jednak warto uratować cokolwiek  przed ZUS?

No… nie do końca. Twoje pieniądze i tak w końcu trafią kiedyś do ZUS. Wszystko przez zasadę „suwaka”. Oznacza ona mniej-więcej tyle, że w momencie, gdy zostanie Ci 10 lat do emerytury, Twoje składki będą stopniowo przenoszone z OFE do ZUS. W 120 kolejnych ratach. W tym czasie na konto w OFE nie będą trafiać już żadne nowe środki, wszystko będzie od razu szło do ZUS.

A co się będzie działo z tymi pieniędzmi, które ZUS będzie podbierał z OFE przez te 10 lat? Łatwo się domyślić, że raczej nie będą tam cierpliwie czekać na naszą emeryturę, tylko z dużym prawdopodobieństwem będą wypłacane na bieżąco ówczesnym emerytom.

To może pomyślmy o gospodarce! Skoro OFE inwestują na giełdzie, to na pewno mają większy – i pozytywny – wpływ na polską gospodarkę.

No… nie do końca. W mediach często można spotkać się z narracją, że środki z OFE napędzają gospodarkę w Polsce, natomiast ZUS to czarna dziura i jakiekolwiek pieniądze tam skierowane przepadają.

To zbytnie uproszczenie. Pieniądze, które dziś wpłacamy do ZUS, są wypłacane obecnym emerytom. A co oni z tymi pieniędzmi robią? Na pewno nie oszczędzają ich na emeryturę! Wydają je. Te pieniądze napędzają konsumpcję i tym samym wspierają gospodarkę.

ZUS czy OFE – ten wybór jest w istocie symboliczny i będzie miał minimalny wpływ na wysokość naszej emerytury. Tym bardziej, że nie mamy gwarancji, że OFE, w obecnej postaci, przetrwają choćby do kolejnego okienka transferowego. 

Ogólne Trzy filary emerytury: ZUS

  • 24 stycznia 2011
  • Krzysztof Sobolewski
  • 0 comment

Trzy filary emerytury - ZUS

To pierwszy artykuł z serii, w której opisujemy jak działa polski system emerytalny.

W dzisiejszej części szczegółowo zajmiemy się tą częścią emerytury, która pochodzić będzie z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

W Polsce emerytura opiera się na trzech filarach:

  • Pierwszy to Państwo – emerytura wypłacana z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w ZUS.
  • Drugi to emerytura ze środków zgromadzonych w Otwartym Funduszu Emerytalnym.
  • Trzeci to wszelkie inne, dobrowolne formy oszczędzania na emeryturę. Najczęściej wymienia się tu Indywidualne Konta Emerytalne lub Pracownicze Programy Emerytalne. Równie dobrze mogą być to regularnie odkładane oszczędności w TFI czy w banku, które zamierzasz w przyszłości przeznaczyć na emeryturę.

Na jaką emeryturę możemy liczyć od Państwa?

Emerytura z ZUS

Emerytura gwarantowana jest przez Państwo, więc ma ono spory udział w tym w jaki sposób jest ona zapewniana i wypłacana.

Obecnie w ZUS leży ponad 2 biliony złotych na nasze emerytury (a może raczej „leży” – o tym, skąd cudzysłów, trochę później). Dla porównania – w OFE nieco ponad 200 miliardów.

Te pieniądze idą tam co miesiąc z naszych wynagrodzeń. Ile dokładnie?

Pracując na etacie, ze swojej pensji brutto odkładasz na emeryturę (lub, jak wolisz, „zabierają ci” na emeryturę) 9,76% jej wartości. Do tego kolejne 9,76% dokłada pracodawca, co daje razem w sumie 19,52% wynagrodzenia.

Te 19,52% dzielone jest następnie w taki sposób, że 7,3% idzie do OFE, a 12,22% idzie do ZUS na ubezpieczenie emerytalne. Co miesiąc kwota składki dopisywana jest do twojego konta emerytalnego w ZUS.

Te proporcje, zgodnie z zapowiedziami Rządu, mają się niedługo zmienić i do ZUS trafiać będzie większa część naszej pensji (kosztem OFE).

Środki zgromadzone w ZUS podlegają waloryzacji, czyli są „tak jakby” oprocentowane. Za wysokość tego oprocentowania odpowiada wskaźnik waloryzacji uwzględniający inflację w danym roku oraz tempo wzrostu wynagrodzeń. Środki zgromadzone w ZUS nie podlegają dziedziczeniu.

I wszystko byłoby fajnie, gdyby nie jeden feler tego systemu.

A jest nim jego główne założenie – to, że działa on na zasadzie umowy pokoleniowej.

Czy można liczyć na emeryturę z ZUS?

Umowa pokoleniowa oznacza mniej więcej tyle, że twoje składki nie czekają cierpliwie na twoją starość, tylko są natychmiast wypłacane obecnym emerytom.

Te 2 biliony złotych „leżące” w ZUS – nie ma ich. Zamiast tego jest tylko wirtualny zapis na koncie i obietnica, że w przyszłości te pieniądze się znajdą.

System opiera się na założeniu, że składki przyszłych emerytów finansują emerytury osób obecnie pobierających to świadczenie. Tak jest teraz i tak ma być w przyszłości – naszą emeryturę będą finansować składki naszych dzieci i wnuków.

Na przeszkodzie do spełnienia tego założenia stoi jednak demografia.

Jesteśmy społeczeństwem starzejącym się. Tak jak dziś na jednego emeryta przypada czterech pracujących, tak gdy na emeryturę będą przechodzić dzisiejsi dwudziestolatkowie, to na każdego z nich będzie przypadać już tylko dwóch pracujących.

Oznacza to, że z czasem system emerytalny oparty na umowie pokoleniowej będzie coraz mniej efektywny. Będzie coraz więcej emerytów, których świadczenia trzeba będzie sfinansować ze składek coraz mniejszej liczby osób w wieku produkcyjnym.

Niestety procesy demograficzne to nie jest coś, co można odwrócić ustawą. Państwo ma na to tylko pośredni wpływ (np. wprowadzając różne zachęty podatkowe dla licznych rodzin, ułatwiając dostęp do żłobków i przedszkoli itp.).

To, na co Państwo ma wpływ, to wysokość składek oraz zasady systemu emerytalnego. O Funduszu Rezerwy Demograficznej nawet nie wspominam, bo to w zasadzie martwy pomysł (politycy niechętnie kierują do niego pieniądze, a za często do niego zaglądają gdy straszy deficyt).

Ale to nie koniec złych wiadomości.

Dzisiejszy system emerytalny dodatkowo jest jeszcze spowalniany przez przywileje różnych grup społecznych, otrzymujących wcześniejsze emerytury (np. policjanci), czy emerytury wyliczane na znacznie korzystniejszych zasadach niż przeciętny człowiek (np. górnicy).

To znaczne obciążenie dla już i tak kruchego systemu.

Już dzisiaj ZUS musi zadłużać się, by pokryć bieżące zobowiązania.

Czy zatem można liczyć na emeryturę z ZUS?

Moim zdaniem nie. Dziś jedyne co masz, to obietnica Państwa, że w przyszłości wypłaci ci emeryturę. A z czego? To jeszcze się zobaczy…

Jeśli chodzi o emeryturę z ZUS, to nie nastawiałbym się na więcej niż 20% ostatniego wynagrodzenia (a w wariancie optymistycznym 30%). Obecnie wskaźnik ten ("stopa zstąpienia") wynosi ok. 60%.

Jest źle. Jednak ZUS-u nie ma co demonizować. To tylko instytucja obsługująca system, a za większość problemów tego systemu odpowiadają ci, którzy tworzą jego zasady. Na pewno wiesz, o kogo chodzi…

Kierunek zmian

I w tym momencie dochodzimy do możliwości zmian w systemie.

Jeśli system jest skazany na coraz mniejszą efektywność, to trzeba szybko coś z tym zrobić.

Na pewno dotarły do ciebie wiadomości o tym, że Rząd w tym roku planuje zmienić zasady przekazywania składek do ZUS i OFE, tak aby do tego pierwszego trafiała ich większa część.

To gorączkowe łatanie niewydolnego systemu. Wrzucanie kolejnych pieniędzy do studni bez dna raczej na niewiele się zda.

Poza tymczasową ulgą na budżetu i odłożeniem problemu w czasie.

I wygląda na to, że póki co, właśnie o to w tej zabawie chodzi. Bo przecież nie o systemową zmianę, która by uzdrowiła system.

A co wy sądzicie o nadchodzących zmianach w emeryturach? Wierzycie w „godną” emeryturę z ZUS? A może macie jakieś propozycje, jakie zmiany w prawie powinny zajść, aby system emerytalny stał się bardziej wydajny?

Nie przegap kolejnej części

W kolejnym artykule napiszemy o drugim filarze emerytalnym, czyli Otwartych Funduszach Emerytalnych. Nie przegap kolejnej części i już dziś zaprenumeruj bloga przez kanał RSS!

Fot. Flickr / Remi Longva

Nowe zasady dotyczące cookies. Używamy plików cookies do zapewnienia Ci wygodnego korzystania z serwisu, gromadzenia danych analitycznych i statystycznych oraz wyświetlania reklam dostosowanych do Twoich preferencji i przeglądanych treści. Kontynuując przeglądanie zgadzasz się na wykorzystanie plików cookies w powyższym celu przez nas (Kontomierz.pl sp. z o.o.) i naszych partnerów. Możesz zmienić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies, w tym zablokować te pliki, w ustawieniach przeglądarki. W związku z korzystaniem z serwisu przetwarzamy również dane osobowe. Zapoznaj się z polityką prywatności Kontomierz.pl, aby dowiedzieć się więcej o przetwarzaniu Twoich danych osobowych i plikach cookies.