Filtrowanie wszystkich postów po tagu "ipo." Wyczyść filtr

Właśnie trwają zapisy na akcje spółki Energa dla inwestorów indywidualnych. Zlecenie w domu maklerskim można złożyć jeszcze do 2 grudnia do 23:59.

Tej firmy chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Energa jest producentem i dystrybutorem energii.

Cena maksymalna akcji została ustalona na 20 zł. Każdy inwestor indywidualny może zapisać się na maksymalnie 1500 akcji, co oznacza złożenie zlecenia o wartości 30 000 zł.

Dla inwestorów indywidualnych przeznaczono 15% akcji z oferty z możliwością zwiększenia o kolejne 5 punktów procentowych (decyzja o tym ma zapaść 3 grudnia). Według harmonogramu, akcje powinny pojawić się na rachunkach 10 grudnia, a dzień później ma nastąpić debiut na warszawskim parkiecie.

Czy warto się zapisać?

Przy ofercie publicznej Energi mamy do czynienia z zupełnie innym ryzykiem niż w przypadku jeszcze nie tak dawnej oferty PKP Cargo. Tam na debiucie udało się zarobić ok. 18%, co powszechnie uznano za duży sukces. Paradoksalnie, udało się to osiągnąć mimo (a może właśnie dzięki temu?) stosunkowo dużemu sceptycyzmowi wobec oferty i samej marki PKP.

W przypadku Energi sytuacja jest niemal odwrotna. Zainteresowanie inwestorów indywidualnych jest duże, spółka budzi zaufanie (w końcu energii będziemy potrzebować już zawsze), a marka jest powszechnie kojarzona.

Tylko czy dla nas – potencjalnych inwestorów indywidualnych – to dobrze czy źle?

Już na pierwszy rzut oka widać, że oferta jest popularna. Biura maklerskie zakładają o wiele więcej nowych rachunków niż zwykle. Zapewne część dla nowych klientów, a część dla osób, dla których 1500 akcji to za mało i zapisują się „na ciotki i wujków”.

Co więcej, już po transzy dla dużych inwestorów indywidualnych widać, że po akcje jest już duża kolejka. Pula akcji dla dużych inwestorów (5% akcji z oferty, maksymalny zapis na 120 tys. zł) rozeszła się w kilka godzin.

Apetyty są duże. Na pewno będziemy mieli do czynienia z redukcją. Na szczęście, nie będzie to redukcja proporcjonalna, jak w przypadku trwającej właśnie oferty Newag. Zamiast tego zostanie ustalony maksymalny limit akcji (niższy niż początkowe 1500), który może otrzymać inwestor.

Załóżmy, że będzie to 500 akcji. Ci, co zapisali się na więcej niż ten limit, otrzymają 500 walorów, a różnica zostanie zwrócona na rachunek. Natomiast każdy, kto zapisał się na 500 akcji lub mniej, dostanie dokładnie tyle ile chciał.

Im mniej akcji, tym mniejszy wpływ wyniku procentowego na nominalną wartość naszej inwestycji. Jeżeli zysk na debiucie wyniesie 10%, to przy maksymalnym zapisie otrzymalibyśmy 3000 zł (minus prowizje i podatek). Po redukcji do 500 akcji byłoby to już tylko 1000 zł.

Oczywiście, działa to w dwie strony. Ewentualna strata też byłaby niższa.

Jeżeli miałbym coś przewidywać, to nie nastawiałbym się na zysk większy niż właśnie te 1000 zł – w przypadku tych osób, które otrzymały maksymalną liczbę akcji już po uwzględnieniu redukcji.

W każdym razie, jeżeli jesteśmy już niemal pewni tego, że redukcja nastąpi, to warto rozważyć, czy jest w ogóle sens składać maksymalny zapis i blokować całe 30 000 zł. Pewnie nie. Jeżeli przewidujesz redukcję 50%, to może lepiej zapisać się właśnie na 750 akcji, a pozostałe środki w tym czasie zaangażować w inny sposób. 

Ogólne PKP Cargo - dziś debiut. Będzie zysk?

  • 30 października 2013
  • Krzysztof Sobolewski
  • 4 comment

Kolejna spółka prywatyzowana w ramach Akcjonariatu Obywatelskiego debiutuje na giełdzie.

Tym razem padło na PKP Cargo. Markę PKP kojarzy chyba każdy w Polsce (i najczęściej są to skojarzenia negatywne). PKP Cargo już mniej. To kolejowy przewoźnik towarowy. A, co istotne dla inwestorów, to spółka przynosząca zyski i planująca zyski w kolejnych latach, co wcale nie jest takie oczywiste, jeżeli chodzi o firmy z grupy PKP.

Inwestorzy indywidualni mogli zapisać się na maksymalnie 245 akcji po cenie 68 zł. To wartości już po uwzględnieniu redukcji (można było składać zapisy na maksymalnie 500 walorów po cenie 74 zł). Według biur maklerskich, średni zapis wynosił około 150 akcji, czyli inwestorzy indywidualni przeznaczali na ofertę środki w okolicach 10 tys. złotych.

Sprzedać dziś czy trzymać?

Oczekiwania, jeżeli chodzi o dzisiejszy dzień, są bardzo podobne do innych ofert publicznych realizowanych w ramach Akcjonariatu Obywatelskiego. Za każdym razem, gdy przy takiej okazji czytam blogi finansowe i różne analizy, to oczekiwania skupiają się wokół magicznego progu 10 procent zysku już na pierwszej sesji.

Tak jest i tym razem.

Co więcej, wśród analityków ankietowanych przez Gazetę Giełdy Parkiet, nie było nikogo, kto przewidywałby cenę niższą niż 68 zł. Za to najwięksi optymiści mówią nawet o 78 zł (cały czas mowa o cenach na zamknięciu notowań na debiucie). To co, gwarantowany zysk? Wszyscy wiemy, że nie ma takich rzeczy.

Historyczne wyniki IPO w ramach Akcjonariatu Obywatelskiego wyglądają jednak całkiem nieźle. Trzy z sześciu spółek dały zysk już na debiucie. Jeżeli były straty, to niewielkie. Aż się prosi, by sprowadzić to wszystko do prostej szansy pół-na-pół :) - ale niestety, w grę wchodzi jeszcze cała masa innych czynników. Od koniunktury na rynku poczynając, na kondycji samej spółki kończąc.

 

Debiut już za kilka minut, więc zaraz się o wszystkim przekonamy.

A Wy zapisaliście się na akcje PKP Cargo? Sprzedajecie już dziś, czy zamierzacie trzymać dłużej?

Fot. GG Parkiet

Nowe zasady dotyczące cookies. Używamy plików cookies do zapewnienia Ci wygodnego korzystania z serwisu, gromadzenia danych analitycznych i statystycznych oraz wyświetlania reklam dostosowanych do Twoich preferencji i przeglądanych treści. Kontynuując przeglądanie zgadzasz się na wykorzystanie plików cookies w powyższym celu przez nas (Kontomierz.pl sp. z o.o.) i naszych partnerów. Możesz zmienić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies, w tym zablokować te pliki, w ustawieniach przeglądarki. W związku z korzystaniem z serwisu przetwarzamy również dane osobowe. Zapoznaj się z polityką prywatności Kontomierz.pl, aby dowiedzieć się więcej o przetwarzaniu Twoich danych osobowych i plikach cookies.