Filtrowanie wszystkich postów po tagu "lokaty." Wyczyść filtr

Czy liczą się opinie o banku, czy po prostu najlepsza oferta?

Wybierając najlepsze konto przyglądam się taryfom opłat i prowizji, szukam haczyków, ukrytych opłat, wypróbowuję wersję demonstracyjną serwisu transakcyjnego. Szukając lokat patrzę na oprocentowanie, czas trwania i – jeszcze do niedawna – kapitalizację.

To wszystko wpływa na moją decyzję. A co z opiniami o banku? Czy mają znaczenie w sytuacji, gdzie liczą się głównie złotówki?

Czy zmiana wizerunku PKO BP z pomocą Szymona Majewskiego przekonała Was, że to dynamiczny i nowoczesny bank?

Czy historie o poszkodowanych przez bank klientach mają wpływ na to, komu powierzacie swoje pieniądze? Na przykład ostatni przykład jednego z klientów Getinu, któremu skradziono dokumenty, a bank nie przekazał tej informacji do rejestru dokumentów zastrzeżonych. A w międzyczasie złodzieje wyłudzali kredyty i „pracowali” na negatywną historię poszkodowanego klienta w BIK i rejestrach nierzetelnych dłużników.

Winę Getinu orzekł sąd nakazując wypłatę 20 tys. zł odszkodowania.

Oczywiście, od czasu do czasu takie przypadki przewijają się przez media i blogi. Pewnie każdy bank ma coś na sumieniu – źle obsłużonego klienta, nieudzielanie pełnych informacji (lub nawet wprowadzanie w błąd, np. przez telefonicznych konsultantów), błędy systemu transakcyjnego powodujące problemy z księgowaniem transakcji (np. brak zwrotu środków z zakończonej lokaty)…

Można wymieniać długo. Część z tych historii trafia do opinii publicznej, część nie. Część żali klientów jest uzasadniona, a części sami są sobie winni – niedokładnie czytając umowy.

Ale trzeba przyznać, że akurat Getin mocno pracuje na swoją negatywną opinię.

Tylko, czy to ma znaczenie przy podejmowaniu decyzji o założeniu konta czy lokaty?

Zastanawia mnie to szczególnie w kontekście sytuacji mBanku. Z jednej strony głośna sprawa „Nabitych” (klientów, którzy kwestionują zapisy umowy kredytowej pozwalające na ustalanie oprocentowania kredytów przez Zarząd banku) i procesy zbiorowe klientów z bankiem. Z drugiej strony mBank konsekwentnie wskazywany jest jako najlepszy bank internetowy...

A czy Wy, wybierając produkty bankowe, liczycie jedynie koszty i zyski, czy może kierujecie się też opiniami o danym banku?

Fot. Flickr / 401K 

Ogólne 2012 rokiem wojny depozytowej?

  • 21 listopada 2011
  • Krzysztof Sobolewski
  • 5 comment

Nadchodzący rok może być naprawdę ciekawy. I to nie tylko ze względu na kolejny zapowiadany koniec świata, czy Euro 2012. Wygląda na to, że na rynku produktów finansowych będzie się dużo działo.

Z jednej strony - pojawiają się nowi gracze, którzy mogą sporo namieszać. Z drugiej strony - w 2012 rząd planuje pilniej przyjrzeć się naszym oszczędnościom, tak aby wszyscy bez wyjątku płacili podatek Belki. A to już na pewno wywróci oferty banków do góry nogami.

Planowane zmiany w podatku Belki

Dziś najlepsze oprocentowanie można dostać na lokatach z kapitalizacją dzienną. To kilka korzyści na raz: 

  • można tak zoptymalizować kwoty na lokacie, by wycisnąć z niej więcej niż wskazywałoby na to nominalne oprocentowanie
  • unikamy podatku Belki (oczywiście banki tak układają ofertę, byśmy dzielili się z nimi tym zyskiem - ale i tak jesteśmy na plus)
  • procent składany ma szanse prędzej wejść do akcji i przyśpieszyć powiększanie się naszych oszczędności

Według planów - to wszystko ma zniknąć w 2012.

Rząd szykuje nam zmiany w naliczaniu podatku Belki. Teraz zaokrąglany jest do pełnych złotych, więc jeśli ma wynieść 49 gr, to nie jest naliczany wcale. Po wejściu w życie zmian podatek będzie zaokrąglany do pełnych groszy - i na dodatek zawsze w górę. Więc w skrajnych przypadkach - może wynieść nawet 100% (jeśli na koncie oszczędnościowym oprocentowanym na 4% z kapitalizacją dzienną masz 50 zł, to codziennie dostajesz 1 gr odsetek i codziennie płacisz 1 gr podatku).

Te zmiany mają szanse wejść w życie w pierwszym kwartale 2012 roku. Ale i tu są kontrowersje - eksperci nie są zgodni czy możliwe jest wprowadzanie zmian w ordynacji podatkowej w czasie trwania roku podatkowego. Więc nadal mamy kilka niewiadomych.

Tymczasem banki powoli przygotowują się na te zmiany.

Banki z grupy Leszka Czarneckiego (getinonline, openonline, Idea Bank) mają w ofercie lokaty (Lokata Turbo, Lokata Tax Free), które mają tak sprytnie opracowany harmonogram naliczania odsetek, że zmiany w opodatkowaniu nie uszczuplą naszych oszczędności. Większość (jeśli nie wszystkie) odsetek naliczana jest jeszcze w tym roku, natomiast od 2012 oprocentowanie lokaty spada do 0,1%. Praktycznie wszystkie odsetki mamy już wtedy zapisane na lokacie, wolne od podatku - trzeba tylko doczekać do terminu zakończenia lokaty.

Inny sposób znalazł Meritum Bank. Tam dają gwarancję, że w przypadku zmian w podatku Belki, podwyższą oprocentowanie tak, abyśmy nadal dostawali odsetki w tej samej wysokości, co przed zmianami.

Im więcej będziemy się dowiadywać o zmianach w opodatkowaniu depozytów i im bliżej będzie do wejścia tych zmian w życie, tym więcej nowych i kreatywnych ofert będzie się pojawiać. Banki na pewno znajdą jakieś pomysłowe sposoby na zdobycie naszych oszczędności i ominięcie podatku Belki przez kolejne kilka miesięcy.

Nowi gracze na rynku - BGŻ Optima i Alior Sync

Ale to nie jedyne nowości, których możemy spodziewać się po bankach w nadchodzącym roku. Kilka dni temu ruszył nowy bank - BGŻ Optima, a w połowie 2012 roku ma wystartować Alior Sync. Te dwa nowe (choć występujące pod parasolowymi markami banków-matek) banki mogą skutecznie rozruszać skostniałe towarzystwo bankozaurów (do którego dziś można już chyba spokojnie zaliczyć także mBank).

Czego możem się spodziewać? Na pewno innowacji!

BGŻ Optima ma dość niecodzienny pomysł na siebie. Chce być bankiem dla oszczędzających i inwestujących. Kredyty? ROR? Opłacanie rachunków, bieżące płatności, główny bank? Gdzieś indziej! W BGŻ Optima głównym elementem oferty są konta oszczędnościowe, lokaty i kilka funduszy.

Ten bank wystartował kilka dni temu i chce zdobyć rynek odważną ofertą depozytową. Czym kusi? Kontami oszczędnościowymi oprocentowanymi na 4,6% w skali roku (i do tego tabela opłat i prowizji z 0 zł przy każdej pozycji!) i lokatami z kapitalizacją dzienną z oprocentowaniem netto 6,48% w skali roku. To plasuje Optimę w czołówce stawki.

Alior Sync podchodzi, przynajmniej według pierwszych zapowiedzi, od trochę innej strony do swojej oferty. Na razie ani słowa o oprocentowaniu czy opłatach. Sync stawia raczej na user experience. Ma być nowocześnie i mobilnie.

Po Alior Sync możemy spodziewać się dużych innowacji w zakresie bankowości mobilnej - zdalnego dostępu do kont przez telefony komórkowe (pewnie w głównej mierze smartphony). Do tego integracja z mediami społecznościowymi - Twitterem i Facebookiem. Tu akurat jestem sceptyczny - raczej nie chcę, by moi znajomi dostawali powiadomienia o tym, że dostałem wypłatę ;).

Osobiście mam nadzieję, że Alior Sync w tym dążeniu do nowoczesności nie zapomni o tradycyjnych elementach oferty - i przynajmniej na początek zaoferuje atrakcyjne oprocentowanie depozytów, lub jakieś bonusy w zamian za założenie konta.

Zmiany w opodatkowaniu oszczędności (uszczelnienie pobierania podatku Belki) i co najmniej dwa nowe banki na rynku - to mogą być istotne impulsy do gruntownego przebudowania ofert w innych bankach. Być może szykuje nam się nowa wojna depozytowa - tym razem w całkiem innych warunkach niż ostatnio. Jak sądzicie?

Fot. Flickr / Cennydd

Ogólne Zarabiaj więcej z nowym Kontomierzem!

  • 22 października 2011
  • Krzysztof Sobolewski
  • 112 comment

To już ostatnia część przeglądu nowych funkcji w Kontomierzu. Poprzednio zaprezentowaliśmy Wam przejrzyste podsumowanie finansów, możliwości wykonywania szczegółowych analiz i sposoby na kontrolowanie budżetu.

Dziś - kilka metod na to, by zarobić z nowym Kontomierzem.

A dokładnie trzy metody: zarabianie na kontach, na lokatach i na polecaniu Kontomierza.

Zarabiaj na kontach

Porównywanie ofert, liczenie ewentualnych zysków i przebijanie się przez taryfy opłat i prowizji to żmudna i nudna czynność. Dlatego Kontomierz robi to wszystko za Was.

Na podstawie aktualnej oferty banków, a także danych, które importujecie do Kontomierza, aplikacja przedstawia rekomendacje.

Zyski ze zmiany konta

Oczywiście najważniejszą informacją jest zysk, który możecie mieć po zmianie konta. Ten może czasem wynosić nawet kilkaset złotych rocznie. Tę informację podajemy na pierwszym miejscu.

Ale to nie wszystko! Każdej takiej rekomendacji możecie przyjrzeć się dokładniej - wystarczy kliknąć. W ten sposób otrzymacie dokładne porównanie Waszego aktualnego konta z tym rekomendowanym. Wraz ze zwróceniem uwagi na wszystkie istotne zapisy z taryfy opłat i prowizji - tak, by nie zaskoczył Was żaden haczyk.

Oprócz tego możecie skorzystać z porównywarki kont. Wpisując w formularz dane jakie Was interesują oraz opisując swój sposób korzystania z konta otrzymacie ściśle sprofilowaną rekomendację.

Zarabiaj na lokatach

Gdzie najkorzystniej zdeponować środki? Która lokata jest obecnie najlepsza? Kontomierz porówna ile zarabiacie trzymając swoje środki na obecnych kontach i lokatach z aktualną ofertą na rynku.

Zyski z założenia lokaty

Oferty zmieniają się cały czas, więc warto często przeglądać to zestawienie.

Zarabiaj w programie partnerskim

Cały czas zapraszamy do udziału w naszym programie partnerskim! Możecie w nim zarabiać polecając Kontomierz nowym użytkownikom. Rekomendując Kontomierz np. na Facebooku czy na własnym blogu możecie korzystać z naszych bannerów reklamowych.

--

Dzięki tym kilku sposobom możecie tak zoptymalizować swoje finanse, bieżące środki i depozyty, by pieniądze pracowały dla Was jak najciężej.

Ogólne Na co zwracać uwagę zakładając lokatę bankową?

  • 12 stycznia 2011
  • Krzysztof Sobolewski
  • 4 comment

Na co zwracać uwagę zakładając lokaty bankowe

Lokaty terminowe to, oprócz kont oszczędnościowych, jeden z podstawowych składników portfela osób oszczędzających pieniądze.

Jest kilka powodów dla których lokaty są nadal popularne (i nadal użyteczne).

Lokaty bankowe (nie dajcie się nabrać na różne „kontrakty lokacyjne” oferowane przez niektóre firmy) są objęte gwarancjami Bankowego Funduszu Gwarancyjnego (Polbank i jego greckie gwarancje pomińmy milczeniem). Oznacza to, przynajmniej w teorii, że nasze oszczędności są bezpieczne.

Oczywiście w przypadku powszechnego runu na banki żadne gwarancje nas nie uratują (tu właśnie kończy się ta teoria), ale to mało prawdopodobny scenariusz – zwłaszcza teraz, gdy sytuacja na rynku finansowym się stabilizuje.

Lokaty z reguły są lepiej oprocentowane niż konta oszczędnościowe. Ale nie oszukujmy się - szału nie ma. Banki w ten sposób dają nam premię za zobowiązanie, że nie wycofamy pieniędzy przed terminem lokaty.

To zobowiązanie ma swoje wady i zalety. Zmniejszamy swoją płynność finansową w zamian dostając nieco wyższe oprocentowanie, oraz pewną barierę psychologiczną przed wycofaniem środków. Z konta oszczędnościowego można bardzo łatwo wypłacić pieniądze. Nad zerwaniem lokaty trzeba się już poważniej zastanowić.

I ja to uważam za zaletę. Czasami po prostu trzeba ograniczyć sobie dostęp do pieniędzy.

Zyski z lokat może nie są spektakularne, ale są pewne. Jak zwykle – małe ryzyko to mały zysk. No chyba, że Wasz bank akurat zgubił Waszą lokatę.

W naszym Rankingu Lokat Kontomierza średnie oprocentowanie lokat rocznych to 5,55% brutto w skali roku, a lokat 3-miesięcznych 4,85%.

Oprocentowanie

No właśnie – oprocentowanie. To najczęściej pierwsza rzecz, na którą zwracamy uwagę. Najczęściej podawane jest w kwocie brutto (czyli przed „podatkiem Belki”) w skali roku. Ale nie jest to regułą.

W złotej erze wojny depozytowej PKO BP reklamował Lokatę Progresja na 10,5%... ale w skali 18 miesięcy. Gdyby to oprocentowanie podać w skali roku, to wyniosłoby ono ok. 7%. Zdecydowanie mniej atrakcyjnie.

Nawet w przypadku tak oczywistych parametrów lokaty jak oprocentowanie trzeba koniecznie czytać wszystkie gwiazdki, podpisy i drobne druczki. Inaczej możemy dostać o wiele mniej, niż się spodziewamy.

Przy zakładaniu lokat przez Internet niektóre banki już na starcie podają informację o kwocie odsetek na koniec terminu trwania lokaty. To znacznie ułatwia obliczenia.

Kombinowanie ze skalą do której liczone jest oprocentowanie to nie jedyny tani chwyt banków. Innym jest oprocentowanie progresywne. Typowa historia to plakat reklamowy z oprocentowaniem od 4% do 8% (w skali roku) na rocznej lokacie. Oczywiście najbardziej po oczach daje to 8%.

A jak wygląda nieprzyjemna rzeczywistość? Przez jedenaście miesięcy wędrujemy powoli od 4% do 4,5% a w ostatnim miesiącu wskakujemy na 8%. Średnio w całym czasie trwania lokaty – jakieś 5,5%.

True story z Banku Millenium.

Oprocentowanie lokat bankowych może być stałe lub zmienne. Oprocentowanie stałe ma jednakową wartość w całym okresie trwania lokaty, cokolwiek by się działo na rynku. Lokaty z oprocentowaniem zmiennym najczęściej oprocentowane są według stawki WIBOR plus dodatkowa marża.

Lokaty terminowe z oprocentowaniem stałym są dobre, gdy spodziewamy się spadku stóp procentowych, a lokaty z oprocentowaniem zmiennym są dobrym rozwiązaniem w czasie, gdy stopy procentowe rosną.

Kapitalizacja

Jeszcze do niedawna praktycznie każda lokata terminowa miała kapitalizację miesięczną. Oznacza to, że odsetki dopisywane były do kwoty lokaty co miesiąc.

Dziś coraz częściej można spotkać się z lokatami z kapitalizacją dzienną – odsetki dostajemy codziennie. Jest to najkorzystniejsze rozwiązanie.

Dzięki codziennej kapitalizacji szybciej zaczyna działać procent składany – dzisiejszy zysk już jutro pracuje na kolejne zyski. Poza tym łatwiej jest uniknąć „podatku Belki”, gdyż codziennie otrzymywane odsetki są zazwyczaj o tyle niskie, że nie przekraczają progu od którego naliczany byłby podatek.

Do tego takie odsetki można w prosty sposób zoptymalizować, by wycisnąć jeszcze więcej ze swoich oszczędności.

Czas trwania

Na rynku dostępne jest całe mnóstwo lokat i każda na inny termin.

Najkrótsze to lokaty overnight – zakładane, najczęściej automatycznie, na noc. Następnego dnia otrzymujemy kapitał z powrotem wraz z odsetkami. Takie rozwiązanie można znaleźć np. na Koncie z Lokatą Nocną w Alior Banku.

W związku ze spodziewanymi podwyżkami stóp procentowych coraz więcej banków chciałoby zamrozić nasze oszczędności na jak najdłuższy czas – w ofercie lokat pojawiają się nawet takie z dwuletnim czasem trwania.

Obecnie mamy do czynienia z sytuacją, w której banki płacą więcej za najdłuższe lokaty. I mają w tym interes, bo pewnie wkrótce będą musiały zwiększyć oprocentowanie depozytów.

W złotej erze lokat, kiedy na porządku dziennym było oprocentowanie rzędu 9% rocznie, banki bardzo ostrożnie podchodziły do gwarantowania tak wysokiego oprocentowania na długi termin. W 2008 roku to lokaty 3-miesięczne miały wyższe oprocentowanie niż np. lokaty roczne.

Ostatnio pisaliśmy jaki termin lokaty najbardziej opłaca się teraz wybrać.

Odnawialna czy nie

Prosta sprawa. Po upływie terminu lokata może automatycznie przedłużyć się na kolejny okres (lokata odnawialna), lub środki z lokaty wraz z odsetkami mogą zostać zwrócone na określone wcześniej konto (lokata nieodnawialna).

Inflacja

Ten cichy pożeracz naszych oszczędności czai się także na nasze lokaty.

Tak naprawdę realny zysk, który dostajemy z lokaty, to wartość oprocentowania ponad inflację.

Czyli jeżeli teraz mamy inflację na poziomie 2,7% i lokatę na 4,5% to realnie zarabiamy 1,8% w skali roku (z pominięciem „podatku Belki”).

To już nie robi tak dobrego wrażenia… No ale z lokatami tak już jest, że to przede wszystkim środek do utrzymania wartości pieniędzy w czasie, może z małą premią.

Chociaż… czy na pewno?

Weźmy Lokaty Standardowe w Pekao S.A. Lokata 6-miesięczna oprocentowana na 1% w skali roku. Powierzając bankowi pieniądze na taki marny procent gwarantujemy sobie realną stratę co najmniej 1,7% w skali roku!

Ciekawe kto daje się namówić na taki interes…

A co Wy sądzicie o lokatach bankowych? To relikt przeszłości, czy całkiem naturalny instrument finansowy w portfelu każdego inwestora?

Fot. sxc.hu / nosheep

Ogólne Czy warto zakładać teraz nowe lokaty?

  • 10 stycznia 2011
  • Krzysztof Sobolewski
  • 2 comment

Oprocentowanie lokat

Tak, ale tylko krótkoterminowe – maksymalnie na 6 miesięcy.

To tyle jeśli chodzi o krótką odpowiedź. Dłuższa poniżej (z liczbami i wykresami!).

Dlaczego lepiej brać lokaty krótkie, skoro oprocentowanie lokat długoterminowych, np.  rocznych jest wyższe?

To prawda, średnie oprocentowanie lokat 12-miesięcznych w naszym rankingu lokat to 5,55% brutto w skali roku. Lokaty 3-miesięczne wypadają gorzej - średnio 4,85% brutto.

Banki nie bez powodu starają się, byśmy zostawili im oszczędności na dłużej.

Przewidują, że w najbliższym czasie Rada Polityki Pieniężnej podwyższy stopy procentowe, a za tym w górę pójdzie oprocentowanie lokat (kolejne klocki domina wyglądają mniej-więcej tak: stopa referencyjna -> WIBOR -> oprocentowanie depozytów).

Dlatego lepiej już teraz zamrozić pieniądze klientów na możliwie długo i możliwie tanio.

I stąd nawet oferty lokat dwuletnich, takich jak lokata z kapitalizacją dzienną w Alior Banku (4,9% w skali roku), czy lokata Pełny Zysk w Deutsche Bank (również dwuletnia, 4,455% w skali roku).

Poniższy wykres prezentuje zależność między średnim oprocentowaniem depozytów gospodarstw domowych a stopą referencyjną NBP (dane za: NBP).

Średnie oprocentowanie depozytów i stopa referencyjna NBP 2005-2010

Od czerwca 2009 roku stopa referencyjna utrzymuje się na stałym poziomie, natomiast średnie oprocentowanie depozytów systematycznie spada.

Podwyższenie stopy referencyjnej NBP może dać sygnał do odwrócenia tego trendu.

W poprzednich okresach, gdy rosły stopy procentowe, rosło także oprocentowanie depozytów (z pewnym opóźnieniem, ale jednak).

Choć teraz na wojnę depozytową i lokaty na 10% nie ma co liczyć, to do ugrania może być więcej niż obecne 4-5% w skali roku.

A czy i kiedy RPP podwyższy stopy?

Trzeba wziąć pod uwagę kolejne wskaźniki makroekonomiczne, czyli wzrost PKB, czy inflację. Ta ostatnia jest na umiarkowanym poziomie - 2,7% rok do roku (dane za listopad 2010) – niemal w punkt w cel inflacyjny NBP (2,5% +/- 1 punkt procentowy). Utrzymanie tego celu wydaje się niezagrożone w 2011 roku.

Chociaż jeżeli tankowaliście ostatnio, to pewnie odczuliście wzrost cen znacznie bardziej.

Tymczasem wzrost PKB na 2011 rok prognozowany jest na ok. 3,75%-4,00%.

Czy to wystarczające przesłanki do podniesienia stóp procentowych? Póki co, niekoniecznie. Inflacja jest w celu, więc teoretycznie nie ma się czym martwić.

No ale jest jeszcze złoty...

Ostatnie wypowiedzi prezesa Narodowego Banku Polskiego na temat kursu złotego i najbliższych planów RPP świadczą o tym, że taka podwyżka robi się coraz bardziej realna. Co więcej, pierwsza podwyżka zapoczątkowałaby cykl kolejnych.

A wtedy można liczyć na wzrost oprocentowania naszych oszczędności ulokowanych w bankach na lokatach i kontach oszczędnościowych.

A jakie są Wasze przewidywania? Sądzicie, że oprocentowanie lokat będzie rosnąć w 2011 roku?

Fot. sxc.hu / evobrained

Treści zawarte w artykule są wyłącznie wyrazem osobistych poglądów autora i nie stanowią "rekomendacji" w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715).

Ogólne Każdy grosz się liczy, czyli optymalizacja odsetek

  • 27 października 2010
  • Krzysztof Sobolewski
  • 6 comment

Każdy grosz się liczy, czyli optymalizacja odsetekNa rynku finansowym coraz więcej jest lokat i kont oszczędnościowych z codzienną kapitalizacją odsetek. Powoli staje się to standardem, któremu opierają się tylko najbardziej konserwatywne banki.

Warto przyjrzeć się ofertom kont i lokat z codzienną kapitalizacją odsetek, bo często dają one więcej niż widać na papierze.

Codzienna kapitalizacja daje wiele korzyści

Łatwiej jest uniknąć „podatku Belki”. Ze względu na zaokrąglenia do pełnych złotych „podatek Belki” nalicza się gdy odsetki wyniosą 2,50 zł lub więcej. Jako że przy codziennej kapitalizacji dostajesz odsetki tylko za jeden dzień, a nie – jak to typowo bywało – za cały miesiąc, możesz na taką lokatę lub konto włożyć znacznie więcej pieniędzy i nie martwić się podatkiem.

Procent składany działa szybciej. Odsetki są codziennie dopisywane do kapitału, więc już następnego dnia pracuje dla Ciebie więcej pieniędzy. Dzięki temu szybciej uzbierasz kwotę, która umożliwi Ci otrzymywanie jeszcze większych odsetek (tylko uważaj, by nie przekroczyć progu, od którego liczy się podatek).

Masz możliwość optymalizacji odsetek. To jest już kreatywne oszczędzanie na całego. Nominalne oprocentowanie konta oszczędnościowego może wynosić 4,05% w skali roku (jak np. w eurobanku), ale można z niego wyciągnąć prawie dwa razy więcej! Jak to zrobić?

Jeden grosz robi wielką różnicę

Nieprzypadkowo pisałem o eurobanku, bo tam można założyć aż 15 kont oszczędnościowych – każde z codzienną kapitalizacją i każde z oprocentowaniem 4,05% w skali roku. Dlaczego możliwość założenia wielu rachunków jest tak ważna? O tym za chwilę.

Wróćmy tymczasem do samej idei optymalizacji. Co to takiego?

W przypadku optymalizacji odsetek, podobnie jak przy „podatku Belki”, wykorzystujemy zaokrąglenia stosowane przez bank w ten sposób, aby nasze pieniądze zarabiały jak najwięcej.

Odsetki w banku zaokrąglane są do pełnych groszy.

Trzymajmy się przykładu eurobanku. Jeżeli na koncie oszczędnościowym w tym banku zdeponujesz kwotę 45,06 zł to nie dostaniesz żadnych odsetek. Przy obecnym oprocentowaniu powinieneś otrzymać dokładnie 0,49 grosza, ale jako że odsetki zaokrąglane są do pełnych groszy, to otrzymujesz 0 gr.

Ale wystarczy że dołożysz jeszcze 1 gr i razem będziesz mieć kwotę 45,07 zł. Wtedy Twoje dzienne odsetki wyniosą 1 gr. A to dlatego, że według kalkulacji należne Ci odsetki były wyższe niż 0,5 grosza, więc zostały zaokrąglone w górę do 1 gr.

Oznacza to efektywne oprocentowanie ok. 8,1% w skali roku.

A jako, że możesz założyć aż 15 takich kont oszczędnościowych, to łącznie możesz zdeponować 676,05 zł na ponad 8% w skali roku.

Jeżeli więc masz mały kapitał i zastanawiasz się gdzie najlepiej ulokować takie pieniądze - rozważ właśnie tę opcję. Obecnie na rynku trudno znaleźć lepsze miejsce dla takiej kwoty.

Oczywiście dla większych pieniędzy jest trudniej. Najwięcej można wycisnąć z małych kwot. Potem zaokrąglenia działają już na naszą niekorzyść.

Bo mamy te 45,07 zł na koncie i dostajemy 1 gr odsetek dziennie. A jaką kwotę trzeba mieć, by przy tym oprocentowaniu otrzymywać np. 2 gr dziennie? Odpowiedź to 135,19 zł. Nie ma tak łatwo, że wystarczy zdeponować dwa razy więcej, by otrzymać dwa razy wyższe odsetki.

Optymalizować możesz nie tylko konta oszczędnościowe, ale także lokaty.

Dobrym przykładem jest Lokata Optymalna w Open Finance – w wersji 6-miesięcznej oprocentowana na 5% w skali roku. Kwota minimalna lokaty to 500 zł. Codzienna kapitalizacja odsetek.

No i możesz zdeponować te 500 zł. Otrzymasz wtedy 7 gr odsetek dzienne, co oznacza efektywne oprocentowanie w wysokości 5,11% w skali roku. To i tak więcej niż nominalne oprocentowanie, ale można je jeszcze podnieść!

Jeżeli zdeponujesz dokładnie 547,51 zł to otrzymasz już 8 gr odsetek, czyli efektywne oprocentowanie Twoich oszczędności wyniesie 5,33%. Jeżeli dysponujesz większą kwotą, np. w okolicach 10 000 zł i zamierzasz zdeponować to na lokacie, to zamiast całość wrzucać do jednego worka – możesz to rozdzielić na kilka lokat i w efekcie zarobić więcej.

W największym skrócie – optymalizacja to takie manipulowanie kapitałem na lokacie lub koncie, aby otrzymać więcej, niż nominalne oprocentowanie.

Czy jest się o co bić?

W tym momencie pojawia się pytanie – czy warto się w coś takiego bawić dla marnego jednego grosza? Dla niektórych takie działania pewnie nie mają sensu – przy stosunkowo dużym kapitale optymalizacja odsetek to margines. Na tyle mały, że nie warto sobie zawracać tym głowy.

Natomiast dla osób, które obracają mniejszym kapitałem, rzędu kilku tysięcy złotych, jest to kwestia warta co najmniej przemyślenia.

Trzeba mieć na uwadze dwie rzeczy:

  • Przy małym kapitale największą różnicę i tak robią własne regularne dopłaty. Tego się nie przeskoczy i nawet nie wiadomo jak wysokie oprocentowanie oszczędności, jak doskonale zoptymalizowane konta i lokaty – i tak to jest nic, w porównaniu z tym, co możesz sam sobie dopłacić. Możesz zdeponować 1000 zł na 20% rocznie i dostaniesz po roku 200 zł (upraszczając nie biorę pod uwagę ew. zysku z procentu składanego). Ale te 200 zł możesz dopłacić sobie przecież już dziś, albo przy następnej wypłacie.
  • Z drugiej strony przy małym kapitale trzeba szanować każdy pieniądz. Jeżeli jest okazja by wycisnąć trochę więcej z własnych oszczędności, to czemu z niej nie skorzystać? Zwłaszcza, gdy nic to nie kosztuje, poza kilkoma chwilami na założenie kont (zazwyczaj i tak odbywa się to bez wychodzenia z domu).

No i ten ostatni argument mnie przekonuje, więc sam tak robię. Lokaty rozdzielam na optymalne "paczki", a na kontach oszczędnościowych trzymam kwoty dające mi dokładnie 1 gr dziennie. Na razie nie obracam dużym kapitałem, więc takie zoptymalizowane odsetki dają zauważalny efekt.

Pisałem o eurobanku, więc dla jasności muszę jeszcze zastrzec, że aby otworzyć tam konta oszczędnościowe trzeba mieć też podstawowy ROR – Konto Online. Standardowa opłata za prowadzenie tego konta wynosi 4 zł miesięcznie, ale można to obejść – dwa najprostsze sposoby to:

  • Jeden przelew zewnętrzny przychodzący na którekolwiek z kont – w wysokości co najmniej 800 zł. Może to być też przelew z własnego konta z innego banku. Jest to więc bardzo łatwy sposób na ominięcie opłaty.
  • Łączne saldo wszystkich lokat i rachunków w eurobanku powyżej 10 000 zł. Można i tak, ale skoro piszę tu o optymalizacji i trzymaniu tam ok. 650 zł, to raczej ta opcja nie wchodzi w grę.

A co Wy sądzicie o tej metodzie mnożenia swoich oszczędności? Jest warta wysiłku, czy to tylko taka fanaberia?

Fot. SXC.HU / zbyszek80

Ogólne Zrób to sam: lokata + inwestycje

Lokata strukturyzowanaLokaty strukturyzowane łączą w sobie gwarancję kapitału (zazwyczaj 90 – 100 proc.) z możliwością osiągnięcia ponadprzeciętnego zysku. Problem w tym, że wiele struktur nie przynosi oczekiwanych rezultatów, a tylko na niektórych można było w zeszłym roku zarobić 15 – 20 proc.

Niektóre lokaty strukturyzowane mają bardzo prostą konstrukcję – zysk zależy od zachowania danego indeksu czy cen określonych surowców. Zdarzają się także pomysły ciekawsze – Bank Pocztowy oferował struktury, których oprocentowanie było uzależnione od wyników polskich sportowców – najpierw na Euro, a potem na Igrzyskach Olimpijskich.

Praca domowa

Taką konstrukcję, w której większość środków minimalizuje ryzyko inwestycyjne dla pozostałych pieniędzy można zastosować na własne potrzeby. To dobre rozwiązanie np. dla osób, które chciałyby rozpocząć inwestycje giełdowe lub inne o podwyższonym ryzyku. W ten sposób można znacząco ograniczyć ryzyko straty, a zarazem wypracować spory zysk. W porównaniu z gotowymi produktami zaletą będzie możliwość wycofania się z ryzykownej inwestycji niemal w dowolnym momencie i niższe prowizje.

Tworzenie takiego "produktu" warto rozpocząć od dokładnego określenia jaką kwotę możemy zainwestować. W naszym przykładzie będzie to 20 tys. zł. Kolejnym elementem powinno być sprecyzowanie „apetytu na ryzyko”. Jeżeli chcemy zaryzykować więcej to nasza ochrona kapitału może zostać ustalona np. na 90 proc. Jeżeli nie chcemy ryzykować – możemy zaprogramować ją na 100 proc.

Zasadnicza kwota naszych oszczędności powinna być ulokowana w bezpiecznych instrumentach – np. w obligacjach lub na rachunku oszczędnościowym. Proporcje zależą od ustalonej gwarancji kapitału – my rozważymy trzy scenariusze: 100, 90 i 80 proc. Mówiąc prościej – zdecydujemy czy po dwóch latach chcemy mieć z powrotem przynajmniej 16, 18 czy 20 tysięcy złotych. Trzeba pamiętać, że im większa jest ochrona kapitału tym mniejszy jest potencjalny zysk. Parafrazując popularne powiedzenie: bez ryzyka nie ma zysku.

Zakładamy lokatę

Korzystając z dostępnego na stronach Kontomierza rankingu lokat wybieramy bank w którym ulokujemy bezpieczną część naszej inwestycji. W rozważanym przykładzie zdecydujemy się na lokatę dwuletnią w FM Banku, gdzie odsetki kapitalizowane są codziennie. Oprocentowanie jest dosyć atrakcyjne – 5,20 proc., a co ważne nie zmieni się w okresie 24 miesięcy.

Wpłacając 18.025 zł będziemy mieć gwarancję 100 proc. kapitału (po dwóch latach otrzymamy 20.000,36 zł). Jeżeli chcemy więcej przeznaczyć na ryzykowne inwestycje, to ochrona kapitału może wynieść 90 proc. Wtedy na lokatę trzeba będzie wpłacić 16.225 zł (po dwóch latach kwota ta urośnie do 18.003,10 zł). Jeżeli wystarczy nam 80 proc. gwarancji kapitału, to do banku przelewamy 14.420 zł (na koniec okresu otrzymamy 16.000,29 zł).

Liczymy zyski

Pozostałe pieniądze (w zależności od wybranego scenariusza – 1.975, 3.775 lub 5.580 zł) możemy przeznaczyć np. na zakup akcji. Zacznijmy od wariantu optymistycznego i wybierzmy walory, które w ostatnich dwóch latach bardzo mocno zwiększyły swoją wartość. Zakładamy, że takie papiery uda się nam znaleźć także przy inwestycji realizowanej dzisiaj.

W połowie sierpnia 2008 roku za jedną akcję firmy Integer płacono na giełdzie 17,19 zł. Dzisiaj kosztuje ona 73 zł. W zależności od ilości środków na inwestycje moglibyśmy kupić 114, 218 lub 323 akcje. Po zapłaceniu prowizji i podatku po dwóch latach mielibyśmy 7.115 zł (przy inwestycji 1.975 zł), 13.608 zł (przy inwestycji 3.775 zł) lub nawet 20.159 zł (przy inwestycji 5.580 zł). Do tego trzeba doliczyć jeszcze środki z lokat.

Ostatecznie do posiadacza 100 proc. ochrony kapitału wróciłoby 27.115 zł (zysk 36 proc. w dwa lata), w wariancie 90 proc. ochrony otrzymalibyśmy 31.611 zł (58 proc.) lub nawet 36.159 zł (81 proc. zysku) przy ochronie kapitału na poziomie 80 proc.

Dla porządku warto rozważyć także wariant pesymistyczny. Jeżeli dwa lata temu kupilibyśmy akcje Agory (po 30 zł za papier), a sprzedawalibyśmy je po kursie dzisiejszym – 24,55 zł, to zwrot z inwestycji nie byłby na atrakcyjnym poziomie. Posiadacz stuprocentowej ochrony kapitału zarobiłby 8 proc., dla 90 proc. ochrony byłoby to już tylko 5 proc., a ryzykujący jeszcze więcej zarobią tylko 3 proc. Jeżeli wybierzemy akcje, które stracą więcej niż Agora, to wyniki te będą jeszcze słabsze.

Inne możliwości

Oczywiście gra na giełdzie nie jest jedyną możliwością ulokowania kapitału. Możemy kupić jednostki funduszy inwestycyjnych czy waluty. Wybór należy do inwestora.

Samodzielnie konstruowana lokata połączona z inwestycjami, daje nam szansę rozpocząć grę na giełdzie przy jednoczesnym ograniczeniu ryzyka strat. Z czasem możemy zwiększać kwotę inwestowaną na parkiecie lub w razie potrzeby podwyższać ochronę. Prawdziwą lokatę strukturyzowaną możemy założyć w banku lub u pośrednika finansowego, ale wtedy musimy liczyć się z większymi ograniczeniami. Z drugiej strony naszymi pieniędzmi zarządzają sztaby doświadczonych ludzi, co daje nam znacznie większy komfort.

Tradycyjnie na końcu przypominam, że inwestycje giełdowe obarczone są ryzykiem i nie gwarantują osiągnięcia zysku. Należy liczyć się z częściową lub całkowitą utratą wartości posiadanych akcji. Jeżeli zatem nie chcecie ryzykować - lepiej pieniądze trzymać na bezpiecznej lokacie w banku. Zyski będą mniejsze, ale dużo bardziej przewidywalne.

Fot. SXC.HU / sqback

Ogólne Usprawnienia w imporcie lokat i funduszy

Kontomierz od dawna importuje lokaty i fundusze inwestycyjne z wybranych banków.

Dotychczas import lokat i funduszy był ograniczony do jednego banku danego rodzaju (np. tylko z jednego mBanku, tylko z jednego Pekao, itd).

Usunęliśmy to ograniczenie - import lokat i funduszy działa teraz analogicznie jak import rachunków. Zatem można mieć lokaty na kilku oddzielnych kontach w tym samym banku i zostaną one prawidłowo zaimportowane.

PS Obecnie trwają prace nad "historią bogactwa", abyś mógł śledzić jak szybko zbliżasz się do wolności finansowej!

Ogólne Efektywna stopa procentowa

Efektywna roczna stopa procentowa (ERSP) to wskaźnik określający o ile procent powiększy się nasz depozyt w zależności od ilości i częstości kapitalizacji odsetek. Lokata roczna o nominalnym oprocentowaniu 5% będzie miała ERSP równy 5% tylko w sytuacji, gdy kapitalizacja następuje raz – po zakończeniu okresu lokaty.

Roczna lokata 5% o codziennej kapitalizacji odsetek będzie miała ERSP równe 5,13%. Sytuacja taka wynika z faktu, że odsetki z codziennych kapitalizacji doliczane są do kapitału i w następnych dniach także one procentują, powiększając finalny zysk.

Obliczenie efektywnej stopy pozwala ocenić, która z lokat o porównywalnych parametrach będzie najlepsza. Generalna zasada jest taka: im więcej kapitalizacji w danym okresie tym wyższe będzie oprocentowanie efektywne. Wynika z tego, że lepsze byłyby cztery kolejne lokaty 3-miesięczne niż jedna 12 miesięczna. W takim przypadku lokaty 3-miesięczne musiałyby się jednak odnawiać na takich samych warunkach, a nie ma żadnej gwarancji, że w chwili kolejnych odnowień oprocentowanie nie będzie niższe.

Obliczanie efektywnej stopy procentowej jest zbędne w sytuacji, gdy kapitalizacja jest tylko jedna – po zakończeniu okresu lokaty. W takiej sytuacji zawsze oprocentowanie efektywne będzie równe nominalnemu.

Niestety efektywną stopę procentową podaje niewielkie banków. Zazwyczaj trzeba obliczyć ją samodzielnie, ale być może kiedyś doczekamy się w tej kwestii uregulowań prawnych – jak to ma miejsce w przypadku podawania rzeczywistego oprocentowania kredytów.

Ogólne Bankowy Fundusz Gwarancyjny

Od początku roku w Stanach Zjednoczonych upadło już kilkadziesiąt banków. W Polsce podobna sytuacja byłaby trudna do wyobrażenia. Nasze banki prowadząc bardziej zachowawczą politykę mogą się pochwalić dobrymi wynikami.

Oprócz stabilnej sytuacji finansowej mogącej wpływać na psychiczny komfort klientów, istnieje w naszym kraju także Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Jego zadaniem jest wypłata depozytów w przypadku upadłości banku i pomoc zagrożonym instytucjom finansowym.

Depozyty złożone przez osoby prywatne we wszystkich bankach z siedzibą w Polsce są gwarantowane do równowartości w złotych kwoty 50 tysięcy euro. W przypadku kont wspólnych taki limit jest odrębny dla każdego ze współwłaścicieli. Co ważne limit 50 tysięcy euro dotyczy środków w jednym banku. Osoby z większymi depozytami mogą więc rozdzielić swoje lokaty na różne banki i w każdym z nich posiadać odrębną gwarancję.

W przypadku upadłości banku klienci otrzymają gwarantowane środki w pierwszej kolejności od zarządcy lub syndyka masy upadłościowej banku, a po wyczerpaniu tych środków także za pośrednictwem BFG. Nadwyżka oszczędności przekraczająca kwotę 50 tysięcy euro może być odzyskana w postępowaniu upadłościowym, ale pieniądze te nie są w żaden sposób gwarantowane.

Warto zwrócić uwagę na to, że pomimo ochrony depozytów zarówno w złotych jak i walutach obcych, wypłata środków jest możliwa tylko w złotówkach (po przeliczeniu kursu z dnia upadłości). Ochrona dotyczy kont bieżących, lokat i rachunków oszczędnościowych. Gwarancją nie są objęte np. oszczędności zgromadzone w funduszach inwestycyjnych, nawet jeśli były oferowane przez upadły bank.

Od początku działalności Bankowy Fundusz Gwarancyjny wypłacił już przeszło 800 milionów złotych. Z pomocy skorzystali klienci 94 upadłych banków. Ostatnia upadłość miała jednak miejsce w 2001 roku. W ramach pomocy dla zagrożonych instytucji BFG udzielił kilka lat temu pożyczki Getin Bankowi na ratowanie Banku Przemysłowego w Łodzi. Operacja zakończyła się sukcesem, a całość pomocy została już zwrócona.

Pojawiły się także informacje, że Bankowy Fundusz Gwarancyjny już wkrótce będzie gwarantował depozyty do równowartości 100 tysięcy euro, a czas wypłaty ewentualnej pomocy zostanie skrócony.

Nowe zasady dotyczące cookies. Używamy plików cookies do zapewnienia Ci wygodnego korzystania z serwisu, gromadzenia danych analitycznych i statystycznych oraz wyświetlania reklam dostosowanych do Twoich preferencji i przeglądanych treści. Kontynuując przeglądanie zgadzasz się na wykorzystanie plików cookies w powyższym celu przez nas (Kontomierz.pl sp. z o.o.) i naszych partnerów. Możesz zmienić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies, w tym zablokować te pliki, w ustawieniach przeglądarki. W związku z korzystaniem z serwisu przetwarzamy również dane osobowe. Zapoznaj się z polityką prywatności Kontomierz.pl, aby dowiedzieć się więcej o przetwarzaniu Twoich danych osobowych i plikach cookies.