Filtrowanie wszystkich postów po tagu "oferta publiczna bgż." Wyczyść filtr

5 wniosków z oferty publicznej BGŻ...

  • 12 czerwca 2011
  • Krzysztof Sobolewski
  • 9 comment

Wnioski z oferty publicznej BGŻ

… które mogą (choć nie muszą) przydać się też przy okazji nadchodzącej oferty publicznej JSW.

Od debiutu BGŻ minęło już trochę czasu. Kurs akcji zdążył się ustabilizować wokół ceny emisyjnej – 60 zł (obecnie nieco poniżej – 59,95 zł). W międzyczasie na temat tej oferty publicznej pojawiały się różne komentarze. Dominowało rozczarowanie, mówiono o wielkiej klapie ministra Grada i – może przede wszystkim – o niskim zarobku na debiucie.

Mi jednak bliższe są te nieliczne komentarze, w których mowa o tym, że wcale nie było tak źle. Chociaż sam w pierwszej chwili byłem trochę rozczarowany skromnym otwarciem BGŻ.

Podsumowując ten wstęp, z oferty publicznej BGŻ warto wyciągnąć kilka wniosków i pamiętać o nich przy zbliżającej się prywatyzacji JSW.

1. Nie ma gwarancji zysku

To jest w zasadzie truizm i oczywistość. Na giełdzie nikt nie daje gwarancji zarobku (a tym bardziej wysokiego zysku), inwestorzy tracą pieniądze, wylatują z akcji na stop lossach itp. Ryzyko - codzienność na parkiecie.

Tymczasem podczas dużych ofert Skarbu Państwa zdajemy się o tym zapominać, lub trochę przymykać na to oko. Gazety i blogi publikują wykresy pokazujące skalę zysków na debiucie przy okazji dużych prywatyzacji. A tam widać nawet zyski dwucyfrowe. Coś w tym musi być?

Okazuje się, że nie zawsze. W końcu jakieś oferty muszą też zajmować niższe pozycje w tych wszystkich zestawieniach...

To, że pod ofertą podpisuje się minister wcale nie znaczy, że wszyscy zarobimy (dużo).

2. Minister też chce zarobić

Zwłaszcza, że minister ma w tym też swój interes i chce/musi ugrać dla Skarbu Państwa jak najwięcej. Akurat tym razem zdecydowanie przelicytował z ceną maksymalną (90 zł), inwestorzy instytucjonalni pokręcili głowami i oferta się posypała.

Zostaliśmy ze znacznie niższą ceną, ale też ze znacznie mniejszym pakietem akcji przewidzianym w ofercie. Minister zabrał 2/3 i postanowił zaczekać na lepsze czasy. By później zarobić więcej. A my zostaliśmy ze skromnym pakietem akcji...

3. Nie warto zapisywać się na maksymalny pakiet

Największe rozczarowanie spotkało chyba tych, którzy zapisali się na maksymalny pakiet przewidziany dla inwestorów indywidualnych. Za 10 000 zł zamrożonych na kilkanaście dni, dostali akcje warte niewiele ponad 1 200 zł, a resztę – bez odsetek – z powrotem na rachunek.

Jakikolwiek byłby zysk na debiucie, to – nominalnie – z tak niewielkiego pakietu kokosów nie będzie. Tym razem indywidualni musieli się „zadowolić” ok. 50 zł zysku na otwarciu (minus prowizja i podatek).

Ostatnie oferty publiczne Skarbu Państwa (Tauron, BGŻ) pokazują, że nie zawsze warto zapisywać się na maksymalny pakiet – i tak dostajemy akcję za jeden, może dwa tysiące złotych. Nawet grzebiąc w warunkach oferty (zmniejszenie liczby akcji, obniżenie ceny) minister nie zrobił nic, by maksymalny przydział akcji dla inwestorów indywidualnych nie był tak ograniczający.

Wygląda to trochę tak, jakby ten tysiąc dla „ulicy” był wartością optymalną.

4. Strategia "zarobić w dniu debiutu" nie zawsze skutkuje

No i jest jeszcze popularna strategia „zarobić 10% na debiucie i wyjść”.

Jednak oferta publiczna BGŻ pokazuje, że to nie zawsze dobre nastawienie. Patrząc na to trzeźwym okiem – 10% za zamrożenie pieniędzy na ok. dwa tygodnie? To przecież brzmi aż za dobrze! - zwłaszcza w kontekście lokat, które dają zarobić 5% - i to w ciągu roku.

Tu akurat całkowicie zgadzam się z wcześniej przytoczonym komentarzem Alfreda Adamca. 4% zysku na debiucie to oznaka normalności rynku. Na zyski trzeba czasem cierpliwie poczekać.

5. Wszystko może się zmienić

Ale najważniejszy wniosek dla tych wszystkich zainteresowanych IPO jest taki, że wszystko może się zmienić. Cena emisyjna może być znacznie niższa niż cena maksymalna (przecież w przypadku BGŻ mieliśmy obniżkę aż o 1/3! wyobrażacie sobie, co by się działo, gdyby ta cena została utrzymana do końca?).

Może też się zmienić liczba akcji przewidziana w ofercie, jak również wielkość puli dla inwestorów indywidualnych.

W każdym razie, ja swoje akcje BGŻ trzymam. A Wy? 

Czy warto kupić akcje BGŻ w ofercie publicznej?

Jeszcze do 16 maja inwestorzy indywidualni mogą kupować akcje banku BGŻ w ofercie publicznej. Tak jak przy poprzednich ofertach Skarbu Państwa oczekiwania co do zysku są duże i oferta z pewnością będzie cieszyć się dużym zainteresowaniem.

Jednak tym razem w kontekście oferty pojawia się wiele znaków zapytania. Największe wątpliwości budzi stosunkowo wysoka cena maksymalna akcji dla inwestorów indywidualnych – 90 zł za akcję.

Tak ustalona cena winduje wskaźnik ceny do zysku dość wysoko (w stosunku do innych banków na GPW) – C/Z wyniesie ok. 35.

Harmonogram oferty

Zapisy dla inwestorów indywidualnych potrwają do 16 maja.

Ok. 17 maja opublikowana zostanie ostateczna cena sprzedaży i ostateczna liczba akcji sprzedawana w ramach oferty poszczególnym rodzajom inwestorów.

20 maja – przydział akcji.

24 maja – zapisanie akcji na rachunkach inwestorów indywidualnych.

27 maja – debiut BGŻ na GPW, pierwszy dzień notowań.

Zasady zapisów

Choć oferta publiczna BGŻ nie jest prowadzona przez ministra Grada pod hasłem „akcjonariatu obywatelskiego”, to jest zbudowana podobnie jak poprzednie oferty tego typu (np. GPW, Tauron, PZU).

W ofercie dla inwestorów przeznaczono ok. 16 mln akcji, z czego 25% tej puli przeznaczono dla inwestorów indywidualnych. Minister Grad nie wyklucza podniesienia udziału akcji dla inwestorów indywidualnych do 30% w razie dużego zainteresowania ofertą.

Jako inwestorzy indywidualni możemy zapisać się na mały pakiet akcji bez konieczności posiłkowania się kredytem emisyjnym. Zapis możemy złożyć na 12 do 120 akcji. Oznacza to, że potrzebujemy od 1 080 zł do 1 0800 zł (plus prowizja maklera). Środki muszą być dostępne na rachunku już w dniu składania zapisu!

Każdy inwestor może zapisać się tylko raz (niezależnie od tego w ilu biurach ma rachunek maklerski).

W dniu zapisu mamy jeszcze co najmniej dwie niewiadome. Nie wiemy ile ostatecznie akcji dostaniemy, bo nieznana jest skala redukcji. W poprzednich ofertach tego typu wartość maksymalnego przydziału wynosiła ostatecznie ok. 1000-1500 zł. Tym razem pewnie będzie podobnie.

Zasada redukcji jest podobna jak przy poprzednich ofertach spod znaku „akcjonariatu obywatelskiego”. Jeżeli inwestorzy w sumie zapiszą się na więcej akcji niż przewidziano dla nich w ofercie, to zapisy zostaną zrealizowane według zasady maksymalnego przydziału. Taki maksymalny przydział może zostać ustalony na np. 50 akcji. Wtedy każdy kto zapisał się na 50 akcji lub więcej zobaczy na swoim rachunku dokładnie 50 akcji. A jeśli inwestor zapisał się na mniej akcji – to dostanie tyle ile wynosiła wartość jego zapisu.

Druga niewiadoma to cena. Zapisujemy się po cenie maksymalnej – 90 zł za akcję – ale ostateczna cena może być niższa. Wszystko zależy od popytu ze strony instytucji.

Szczegółowe zasady oferty oraz informacje o banku znajdują się w prospekcie emisyjnym.

Chcesz zapisać się na akcje przez Internet? Zobacz jak to zrobić (na przykładzie GPW).

Czy warto kupić akcje BGŻ?

Przed podjęciem indywidualnej decyzji o zapisaniu się (bądź nie) na akcje BGŻ warto wziąć pod uwagę kilka ważnych czynników. Jedne z nich przemawiają za wzięciem udziału w ofercie, inne zaś mogą odwieść od tej decyzji.

BGŻ to zdaje się pierwsza w tym roku duża oferta Skarbu Państwa. W kolejce czekają jeszcze JSW oraz PKO BP. Inwestorzy zawsze czekają na takie oferty z dużymi nadziejami.

Oferty spod znaku „akcjonariatu obywatelskiego” zazwyczaj dawały zysk już na debiucie. Wyjątkiem był Tauron, który od inwestorów wymagał trochę więcej cierpliwości. Jednak jakkolwiek wysokich zysków by się nie spodziewać, to i tak w wartościach nominalnych będą one raczej niewielkie. Wszystko dlatego, że wartość maksymalnego przydziału pewnie nie przekroczy 1500 zł. Wtedy nawet 10% wzrost na debiucie będzie oznaczać zysk 150 zł (minus prowizja i podatek).

A czy można w ogóle liczyć na taki wzrost? Analitycy z jednej strony są sceptyczni – wskazując na wysoką cenę maksymalną oraz niepewną sytuację na rynku (ale czy kiedykolwiek była ona pewna?). Z drugiej strony wskazują na dobre doświadczenia z ofertami Skarbu Państwa oraz z prywatyzacjami banków w szczególności.

Jaka jest Wasza decyzja? Zapisujecie się na akcje BGŻ? Jakiej ceny spodziewacie się na debiucie?

Treści zawarte w artykule są wyłącznie wyrazem osobistych poglądów autora i nie stanowią "rekomendacji" w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715).

Fot. bgz.pl

Nowe zasady dotyczące cookies. Używamy plików cookies do zapewnienia Ci wygodnego korzystania z serwisu, gromadzenia danych analitycznych i statystycznych oraz wyświetlania reklam dostosowanych do Twoich preferencji i przeglądanych treści. Kontynuując przeglądanie zgadzasz się na wykorzystanie plików cookies w powyższym celu przez nas (Kontomierz.pl sp. z o.o.) i naszych partnerów. Możesz zmienić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies, w tym zablokować te pliki, w ustawieniach przeglądarki. W związku z korzystaniem z serwisu przetwarzamy również dane osobowe. Zapoznaj się z polityką prywatności Kontomierz.pl, aby dowiedzieć się więcej o przetwarzaniu Twoich danych osobowych i plikach cookies.