Filtrowanie wszystkich postów po tagu "oszczędzanie." Wyczyść filtr

10 przykazań łowcy okazji

  • 15 stycznia 2011
  • Krzysztof Sobolewski
  • 1 comment

Jak nie stracić pieniędzy na wyprzedaży

 

Byliście ostatnio w jakiejś galerii handlowej? Trudno się teraz przecisnąć przez tłumy polujące na wyprzedaże.

Tylko, czy te obniżki to na pewno to, co nam obiecują? Czy te -70% na witrynie sklepu to cała prawda? Dobrze wiemy, że nie zawsze!

No to co zrobić, by nie stracić pieniędzy na lipnych wyprzedażach? By nie wydać więcej niż naprawdę chcemy?

Jest na to kilka sposobów…

1. Sprawdź czy to najkorzystniejsza oferta.

W sklepie obok możesz przecież dostać podobny towar jeszcze taniej. Szybkie tournee po galerii handlowej da ci ogólny pogląd na to jakich rzeczy w jakich cenach możecie się spodziewać.

Zajmie ci to za dużo czasu? Może zamiast tego spróbuj porównać ceny w Internecie.

2. Pomyśl czy jest ci to naprawdę potrzebne.

Wyprzedaże nie służą temu, by kupić jak najwięcej czegokolwiek za jak najniższą cenę. O wiele lepiej kupić okazyjnie rzecz, której szukamy i naprawdę potrzebujemy.

Świetny sposób na to znalazła Jolanta. Na tyle dobry, ze wygrała w naszym konkursie. Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj na fan page Kontomierza na Facebooku!

3. Pamiętaj, że nie każda przecena to w rzeczywistości okazja.

Uważaj na triki sprzedawców - zawyżają ceny tuż przed wyprzedażą tylko po to, by potem chwalić się największym upustem. Albo jeszcze lepiej - wyższe ceny w ogóle nie obowiązywały, a przekreślona wartość na metce to tylko wymysł sprzedawcy. Czasami aż nazbyt bujnej.

4. Wytęż wzrok i szukaj gwiazdek.

Na pewno dobrze znasz ten widok – witryna sklepu oklejona napisami o wyprzedaży "-50%", "-70%", końcówki serii, likwidacja sklepu i wielki szał. I wśród tego bałaganu świeci mała gwiazdka wskazująca na informację, że przecena dotyczy tylko wybranych towarów. Albo obowiązuje tylko w wybrane dni (i akurat nie dzisiaj).

Przed zakupem (najlepiej jeszcze przed wyborem towaru!) możesz też zapytać sprzedawcę o zasady promocji.

5. Zidentyfikuj swoje potrzeby.

Najlepiej przed wybraniem się na zakupy zrobić mały przegląd w domu. Czego brakuje, czego potrzebujemy, z zakupem czego wstrzymywałeś się w oczekiwaniu na niższe ceny. Dobry plan to 50% sukcesu. I kolejne kilkadziesiąt procent oszczędności.

6. Uważaj na prawo serii.

Prosty scenariusz – wchodzisz do sklepu w poszukiwaniu jednej rzeczy, a wychodzisz z całą torbą, nie zawsze potrzebnych zakupów. Zdarza się? Zdarza!

Pierwszy zakup sprawia, że każdy kolejny jest łatwiejszy. Miej tego świadomość i nie daj się!

7. Nie fantazjuj.

Nie kupuj rzeczy w złym rozmiarze, tylko dlatego, że są tanie i "jak tylko trochę schudnę, to będą pasować". Albo, że zakup danej rzeczy jeszcze bardziej zmotywuje do zrzucenia wagi. Nic z tych rzeczy. Prędzej stanie się to wiszącym w szafie wyrzutem sumienia.

8. Ograniczaj się, ale bez przesady.

Jeżeli znasz siebie i wiesz, że przy okazji wielkich wyprzedaży na pewno wydasz za dużo, to nie bierz ze sobą karty kredytowej. Ani debetowej, jeśli trzymasz na powiązanym koncie większe kwoty. Najlepiej z góry ustal budżet jaki możesz przeznaczyć na zakupy i weź dokładnie tyle w gotówce.

9. Planuj z wyprzedzeniem. Z dużym wyprzedzeniem.

… a zaoszczędzisz!

Mało kto jeździ rowerem w zimie, a na dodatek na przełomie grudnia i stycznia sklepy pozbywają się starszych roczników – najczęściej z upustem. To może nie jest najlepsza pora na jazdę, ale na zakup – owszem.

W styczniu i w lutym można też dostać zimowe ubrania po obniżonej cenie, w domyśle – już na przyszły sezon. Większość ludzi robiła takie zakupy jak tylko zaczęło robić się zimno, a właśnie wtedy ceny były najwyższe. Wiadomo – popyt i podaż. To dobra okazja do zaoszczędzenia konkretnych pieniędzy.

10. Znaj swoje prawa.

Jeżeli przecena to tylko efekt "końca sezonu", a nie jasno określonej wady danego towaru - masz prawo do reklamacji. A jeśli cena została obniżona przez daną wadę towaru, to nie będziesz mógł go zareklamować ze względu na akurat ten defekt. Ale ze względu na wszystkie inne wady - jak najbardziej.

Sprzedawca odpowiada za zgodność towaru z umową przez 2 lata.

Czy to pełna lista? Pewnie nie. Dorzućcie w komentarzach swoje porady i doświadczenia – jak nie naciąć się na wyprzedażach? Czego się wystrzegać? Jak dzięki nim oszczędzić pieniądze?

Podobał ci się ten wpis?

Nie przegap kolejnych praktycznych porad na temat oszczędzania pieniędzy i już dziś zaprenumeruj kanał RSS Kontomierza!

Fot. Flickr / ell brown

Ogólne Na co zwracać uwagę zakładając lokatę bankową?

  • 12 stycznia 2011
  • Krzysztof Sobolewski
  • 4 comment

Na co zwracać uwagę zakładając lokaty bankowe

Lokaty terminowe to, oprócz kont oszczędnościowych, jeden z podstawowych składników portfela osób oszczędzających pieniądze.

Jest kilka powodów dla których lokaty są nadal popularne (i nadal użyteczne).

Lokaty bankowe (nie dajcie się nabrać na różne „kontrakty lokacyjne” oferowane przez niektóre firmy) są objęte gwarancjami Bankowego Funduszu Gwarancyjnego (Polbank i jego greckie gwarancje pomińmy milczeniem). Oznacza to, przynajmniej w teorii, że nasze oszczędności są bezpieczne.

Oczywiście w przypadku powszechnego runu na banki żadne gwarancje nas nie uratują (tu właśnie kończy się ta teoria), ale to mało prawdopodobny scenariusz – zwłaszcza teraz, gdy sytuacja na rynku finansowym się stabilizuje.

Lokaty z reguły są lepiej oprocentowane niż konta oszczędnościowe. Ale nie oszukujmy się - szału nie ma. Banki w ten sposób dają nam premię za zobowiązanie, że nie wycofamy pieniędzy przed terminem lokaty.

To zobowiązanie ma swoje wady i zalety. Zmniejszamy swoją płynność finansową w zamian dostając nieco wyższe oprocentowanie, oraz pewną barierę psychologiczną przed wycofaniem środków. Z konta oszczędnościowego można bardzo łatwo wypłacić pieniądze. Nad zerwaniem lokaty trzeba się już poważniej zastanowić.

I ja to uważam za zaletę. Czasami po prostu trzeba ograniczyć sobie dostęp do pieniędzy.

Zyski z lokat może nie są spektakularne, ale są pewne. Jak zwykle – małe ryzyko to mały zysk. No chyba, że Wasz bank akurat zgubił Waszą lokatę.

W naszym Rankingu Lokat Kontomierza średnie oprocentowanie lokat rocznych to 5,55% brutto w skali roku, a lokat 3-miesięcznych 4,85%.

Oprocentowanie

No właśnie – oprocentowanie. To najczęściej pierwsza rzecz, na którą zwracamy uwagę. Najczęściej podawane jest w kwocie brutto (czyli przed „podatkiem Belki”) w skali roku. Ale nie jest to regułą.

W złotej erze wojny depozytowej PKO BP reklamował Lokatę Progresja na 10,5%... ale w skali 18 miesięcy. Gdyby to oprocentowanie podać w skali roku, to wyniosłoby ono ok. 7%. Zdecydowanie mniej atrakcyjnie.

Nawet w przypadku tak oczywistych parametrów lokaty jak oprocentowanie trzeba koniecznie czytać wszystkie gwiazdki, podpisy i drobne druczki. Inaczej możemy dostać o wiele mniej, niż się spodziewamy.

Przy zakładaniu lokat przez Internet niektóre banki już na starcie podają informację o kwocie odsetek na koniec terminu trwania lokaty. To znacznie ułatwia obliczenia.

Kombinowanie ze skalą do której liczone jest oprocentowanie to nie jedyny tani chwyt banków. Innym jest oprocentowanie progresywne. Typowa historia to plakat reklamowy z oprocentowaniem od 4% do 8% (w skali roku) na rocznej lokacie. Oczywiście najbardziej po oczach daje to 8%.

A jak wygląda nieprzyjemna rzeczywistość? Przez jedenaście miesięcy wędrujemy powoli od 4% do 4,5% a w ostatnim miesiącu wskakujemy na 8%. Średnio w całym czasie trwania lokaty – jakieś 5,5%.

True story z Banku Millenium.

Oprocentowanie lokat bankowych może być stałe lub zmienne. Oprocentowanie stałe ma jednakową wartość w całym okresie trwania lokaty, cokolwiek by się działo na rynku. Lokaty z oprocentowaniem zmiennym najczęściej oprocentowane są według stawki WIBOR plus dodatkowa marża.

Lokaty terminowe z oprocentowaniem stałym są dobre, gdy spodziewamy się spadku stóp procentowych, a lokaty z oprocentowaniem zmiennym są dobrym rozwiązaniem w czasie, gdy stopy procentowe rosną.

Kapitalizacja

Jeszcze do niedawna praktycznie każda lokata terminowa miała kapitalizację miesięczną. Oznacza to, że odsetki dopisywane były do kwoty lokaty co miesiąc.

Dziś coraz częściej można spotkać się z lokatami z kapitalizacją dzienną – odsetki dostajemy codziennie. Jest to najkorzystniejsze rozwiązanie.

Dzięki codziennej kapitalizacji szybciej zaczyna działać procent składany – dzisiejszy zysk już jutro pracuje na kolejne zyski. Poza tym łatwiej jest uniknąć „podatku Belki”, gdyż codziennie otrzymywane odsetki są zazwyczaj o tyle niskie, że nie przekraczają progu od którego naliczany byłby podatek.

Do tego takie odsetki można w prosty sposób zoptymalizować, by wycisnąć jeszcze więcej ze swoich oszczędności.

Czas trwania

Na rynku dostępne jest całe mnóstwo lokat i każda na inny termin.

Najkrótsze to lokaty overnight – zakładane, najczęściej automatycznie, na noc. Następnego dnia otrzymujemy kapitał z powrotem wraz z odsetkami. Takie rozwiązanie można znaleźć np. na Koncie z Lokatą Nocną w Alior Banku.

W związku ze spodziewanymi podwyżkami stóp procentowych coraz więcej banków chciałoby zamrozić nasze oszczędności na jak najdłuższy czas – w ofercie lokat pojawiają się nawet takie z dwuletnim czasem trwania.

Obecnie mamy do czynienia z sytuacją, w której banki płacą więcej za najdłuższe lokaty. I mają w tym interes, bo pewnie wkrótce będą musiały zwiększyć oprocentowanie depozytów.

W złotej erze lokat, kiedy na porządku dziennym było oprocentowanie rzędu 9% rocznie, banki bardzo ostrożnie podchodziły do gwarantowania tak wysokiego oprocentowania na długi termin. W 2008 roku to lokaty 3-miesięczne miały wyższe oprocentowanie niż np. lokaty roczne.

Ostatnio pisaliśmy jaki termin lokaty najbardziej opłaca się teraz wybrać.

Odnawialna czy nie

Prosta sprawa. Po upływie terminu lokata może automatycznie przedłużyć się na kolejny okres (lokata odnawialna), lub środki z lokaty wraz z odsetkami mogą zostać zwrócone na określone wcześniej konto (lokata nieodnawialna).

Inflacja

Ten cichy pożeracz naszych oszczędności czai się także na nasze lokaty.

Tak naprawdę realny zysk, który dostajemy z lokaty, to wartość oprocentowania ponad inflację.

Czyli jeżeli teraz mamy inflację na poziomie 2,7% i lokatę na 4,5% to realnie zarabiamy 1,8% w skali roku (z pominięciem „podatku Belki”).

To już nie robi tak dobrego wrażenia… No ale z lokatami tak już jest, że to przede wszystkim środek do utrzymania wartości pieniędzy w czasie, może z małą premią.

Chociaż… czy na pewno?

Weźmy Lokaty Standardowe w Pekao S.A. Lokata 6-miesięczna oprocentowana na 1% w skali roku. Powierzając bankowi pieniądze na taki marny procent gwarantujemy sobie realną stratę co najmniej 1,7% w skali roku!

Ciekawe kto daje się namówić na taki interes…

A co Wy sądzicie o lokatach bankowych? To relikt przeszłości, czy całkiem naturalny instrument finansowy w portfelu każdego inwestora?

Fot. sxc.hu / nosheep

Ogólne Noworoczne postanowienia finansowe: propozycje czytelników

  • 7 stycznia 2011
  • Krzysztof Sobolewski
  • 6 comment

Noworoczne postanowienia finansowe - propozycje czytelników

Tuż przed Nowym Rokiem zorganizowaliśmy konkurs, w którym prosiliśmy Was o najciekawsze noworoczne postanowienia dotyczące finansów.

Do wygrania była całkiem fajna książka – Inwestycje alternatywne.

A z czym w Nowy Rok wchodzą fani Kontomierza?

Pełną listę noworocznych postanowień finansowych (i ich autorów) znajdziecie na naszej stronie na Facebooku (i jeżeli jeszcze nie jesteście jeszcze fanami Kontomierza, to możecie przy okazji nadrobić tę zaległość :) ).

Oto krótkie podsumowanie Waszych propozycji.

Budżet domowy

Zacząć prowadzić domowy budżet i planować wydatki. Nasz ulubiony temat!

Ulubiony, bo to naprawdę skuteczny sposób na zidentyfikowanie „wycieków” z portfela i ograniczenie niepotrzebnych wydatków. Spisanie swoich wszystkich wydatków w jednym miejscu (ale bez przesadnej dokładności – zamiast spisywać co do grosza lepiej zaokrąglać w górę do pełnych złotówek) naprawdę otwiera oczy.

I do tego daje mnóstwo informacji, dzięki czemu możecie planować swoje wydatki na przyszłość. I nawet zima Was nie zaskoczy :).

Fajnie jest iść spać wieczorem wiedząc, że wszystkie finanse są pod kontrolą.

A jeżeli nadal jesteś osobą, której pieniądze (bądź ich brak) spędza sen z powiek, to jako pierwszy krok do uzdrowienia swoich finansów możesz zarejestrować się na Kontomierzu.

Kontrola wydatków

Zachowanie trzeźwego umysłu na zakupach pomaga ograniczać wydatki. Jak osiągnąć ten stan? Polecamy chodzić na zakupy z listą i konsekwentnie się jej trzymać. Dzięki temu nie będziecie zwracać uwagi na promocje i ograniczycie impulsywne zakupy.

W przypadku większych wydatków dajcie sobie czas na zastanowienie. Jeden dzień na każde 100 zł. Chcesz kupić nowy rower za 2 000 zł? Zaczekaj z tym 20 dni i w międzyczasie przemyśl czy warto. Z czasem pewne „zachcianki” przestają być tak atrakcyjne, jak w momencie kiedy pierwszy raz o nich pomyśleliśmy.

Oszczędzanie

Najczęściej pisaliście o odkładaniu 10% swoich dochodów. Jest jeden niezawodny sposób na to, by bezproblemowo spełnić to postanowienie.

W dniu, kiedy na Wasze konto bankowe wpływa pensja (lub dzień później – dla pewności), ustalcie stałe automatyczne zlecenie przelewu 10% tej kwoty na osobne konto oszczędnościowe. I gotowe!

Osoby z nieregularnymi dochodami będą miały trochę trudniej.

A jeżeli szukacie innych dróg do powiększenia swoich oszczędności to tutaj znajdziecie 50 sprawdzonych sposobów.

Zaczynając oszczędzać, miejcie na uwadze, że na początku łatwo się zniechęcić. Początkowe kwoty nie zwalają z nóg, a dopisywane odsetki to zaledwie kilka groszy dziennie.

Ale nie o to chodzi!

Oszczędzanie wymaga cierpliwości i umiejętności odroczenia gratyfikacji (obu tych umiejętności można się nauczyć). Prawdziwe profity przyjdą dopiero za kilka-kilkanaście lat. Długo, ale naprawdę warto poczekać.

Inwestycje

Wycisnąć ze swoich pieniędzy jak najwięcej – niech pracują codziennie.

Ostatnio opisaliśmy Wam kilka metod na zmuszenie pieniędzy do jeszcze cięższej pracy – optymalizację odsetek na kontach i lokatach, lub fundusze indeksowe i ETF.

Każde inwestycje wiążą się z ryzykiem. Nawet lokaty – niedawno, przy okazji kłopotów w Grecji, wcale nie było takie pewne, czy będziemy mogli bez problemu wyciągnąć nasze oszczędności z banków. Dla uspokojenia sytuacji zwiększono gwarancje Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.

Stosunkowo większe ryzyko powiązane jest z agresywnymi instrumentami finansowymi, w szczególności tymi związanymi z giełdą (akcje, fundusze akcji, opcje i kontrakty – zwłaszcza przez mechanizm „lewarowania”). Tak jak zawsze – im większa szansa na zysk, tym większe ryzyko straty.

Rozpoczynając swoją przygodę z inwestycjami pamiętajcie, że nie ma inwestora, który miałby na koncie tylko udane transakcje. Ewentualne straty możecie ograniczyć chociażby przez agresywne inwestowanie tylko części portfela (a reszta w międzyczasie np. procentuje na lokatach) dywersyfikację, czy zlecenia stop-loss.

Pozbycie się gratów

Coś w sam raz na nadchodzące wiosenne porządki. Wystarczy rozejrzeć się po własnym mieszkaniu lub domu i od razu znajdzie się kilka rzeczy wcale nieużywanych. Jeśli są w dobrym stanie można je sprzedać na aukcjach internetowych lub oddać na cele charytatywne.

To samo można zrobić z przeczytanymi już książkami. Jeżeli nikt ich już nie czyta, to nie warto by ich jedynym celem było zajmowanie miejsca na półce. Zamiast tego mogą zyskać drugie życie po oddaniu ich do lokalnej biblioteki, lub dołożyć kilka złotych do oszczędności po sprzedaży na aukcji.

Racjonalne podejście do finansów

Nie dać się zwariować.

Zawsze byłem zwolennikiem podejścia elastycznego – bez dogmatów, czy sztywnych zasad. Stosujcie sposoby na oszczędzanie, które działają u Was – te powszechnie polecane nie muszą wcale być dopasowane do Waszej indywidualnej sytuacji.

Nadmierna skrupulatność i dokładność też może zaszkodzić. Spisywanie swoich wydatków co do jednego grosza szybko zamieni się w smutny obowiązek, którego będziemy starali się unikać. Zbyt duży zapał w oszczędzaniu doprowadzi do degradacji naszego stylu życia.

Moje założenie jest takie – o ile pieniądze nie przeciekają mi bez sensu przez palce i ograniczam inflację stylu życia (ale nie sam styl życia – nie ma co sprowadzać go do poziomu zapewniającego jedynie egzystencję), to jest dobrze.

Jest jeszcze kilka rzeczy, które możecie zrobić, by zwiększyć szanse na dochowanie Waszych noworocznych postanowień.

Wielkie podziękowania dla autorów opisanych tu postanowień - Sylwii, Pauliny, Jolanty, Andrzeja, Bogny, Kamila, Agaty i Marka! A zwycięzcą naszego noworocznego konkursu jest…

Macie własne pomysły, które można dodać do tej listy? Czekamy na Wasze propozycje w komentarzach!

Fot. Flickr / mikecogh

Skuteczne noworoczne postanowienia finansowe

Więc w Sylwestra postanowiłeś sobie, że zaczniesz oszczędzać, będziesz mniej wydawać na głupoty, lub przejmiesz kontrolę nad swoimi finansami?

Mam złą wiadomość – nie uda ci się.

Większość noworocznych postanowień często już po kilku dniach ląduje w koszu. Przez chwilę jest fajnie, ale stare nawyki jednak nie odchodzą tak łatwo.

I kończy się to tak, że za rok możemy złożyć sobie dokładnie to samo postanowienie, co teraz.

Ale jest też dobra wiadomość.

Jest kilka rzeczy, które możesz zrobić, aby dochować noworocznych postanowień i rzeczywiście zmienić coś na lepsze. I na stałe.

Wyznacz sobie właściwy cel

No tak, tylko co to znaczy „właściwy”?

Przyjmując noworoczne postanowienia zamieniamy się w najlepszych polityków. Nasze zobowiązania są tak ogólne i tak niejasne, że potem łatwo się z nich wycofać. Tak, jakbyśmy sobie nic nie obiecywali.

Cele typu „zacznę oszczędzać”, czy „będę wydawać mniej na zakupach” to prosta droga do klęski.

Dobry cel, czyli taki dzięki któremu możemy utrzymać wysoką motywację, składa się z kilku czynników. Powinien być mierzalny, konkretny, określony w czasie, realistyczny i istotny.

Chodzi oczywiście o regułę SMART (Amerykanie uwielbiają skróty, które układają się w słowa): specific, measureable, achievable, relevant, time framed.

Konkretny

To pierwsze wyzwanie – trzeba odrzucić wszelkie ogólniki. Są one bardzo bezpieczne, ale nie chodzi nam teraz o bezpieczeństwo, tylko o skuteczność. O coś, z czego trudno będzie się potem wycofać. Czyli nie „będę oszczędzać”, tylko „odłożę na osobne konto 10% każdej następnej wypłaty”. Nie „będę mniej wydawać” tylko „na każde zakupy będę chodzić z listą”.

Łatwo wyobrazić sobie kogoś, kto pierwszego stycznia postanowił sobie, że „będzie oszczędzać”, odmówi sobie może jednego obiadu na mieście i już będzie zadowolony z wykonanego zadania.

Mierzalny

Właściwy cel to taki, do którego na każdym etapie można się odwołać i sprawdzić, na ile udało nam się go osiągnąć. Postanowiłeś sobie oszczędzanie konkretnej części każdej wypłaty? W każdej chwili możesz sprawdzić przelewy i zobaczyć czy wszystko idzie zgodnie z planem. Ważne, aby kontrolować swoje postępy na bieżąco – da ci to nie tylko satysfakcję, że idziesz do przodu, ale także powstrzyma przed szybkim porzuceniem celu.

Dobrze jest prowadzić "dziennik" swoich postępów. Odchudzający się mogą spisywać swoją wagę, a ty możesz sprawdzać historię majątku w Kontomierzu.

Określony w czasie

Wyznacz sobie ostatnią granicę czasową, kiedy rozstrzygniesz czy cel został osiągnięty, czy nie. Tylko nie przesadzaj! Jeżeli taki moment weryfikacji swoich celów ustawisz w zbyt odległej przyszłości, to bardzo łatwo wpadniesz w pułapkę odkładania na później (bo przecież zostało jeszcze tyle czasu). Dlatego najlepiej ustalić sobie także punkty kontrolne, regularnie następujące po jakimś okresie czasu. Dzięki temu będziesz mógł na bieżąco sprawdzać w jakim stopniu wykonałeś plan.

Realistyczny

Twoim wrogiem jest abstrakcja. Cele zbyt ogólne i cele zbyt ambitne nie mają szans powodzenia. Bo to nie cele, tylko marzenia.

Tutaj niestety trzeba znaleźć „złoty środek” między rzeczą ambitną, ale zbyt trudną do wykonania, a rzeczą łatwą, ale nie dającą dużych efektów. Powinno być to coś, z czym będzie wiązał się pewien wysiłek, ale będzie to możliwe do osiągnięcia.

Jeśli więc planujesz, że w 2011 zwiększysz swoje oszczędności o „X” złotych, to nie bierz pod uwagę tylko swoich obecnych dochodów i tego, ile możesz z nich odłożyć, bo to za łatwe. Załóż, że dostaniesz podwyżkę (kolejny cel: „w kwietniu poproszę o podwyżkę, przynajmniej 10%”), lub jakąś dodatkową pracę. Postaw przed sobą konkretne wyzwanie.

Istotny

Cel, który nie ma dla ciebie większego znaczenia nie zmotywuje cię do żadnych działań. Nie będzie warto się starać. Może myślisz o tym by zwiększyć swoje oszczędności? Samo odłożenie jakiejś sumy pieniędzy na koncie nic nie da. Musisz nadać im znaczenie. Przykład? „Zapewnię swojej rodzinie bezpieczeństwo finansowe odkładając na funduszu awaryjnym kwotę trzymiesięcznych wydatków. Czas: do końca roku.”

Skoncentruj się na jednej rzeczy

Fajnie byłoby zmienić całe swoje życie z jednym zamachem. Zmienia się data w kalendarzu i budzisz się jako nowy człowiek.

Cóż - to się raczej nie stanie.

Skąd ten pesymistyczny ton? Stąd, że utrzymywanie wysokiej motywacji i kontrolowanie się na bieżąco po prostu męczy.

Chcesz kontrolować swoje wydatki („mniej wydawać”), wagę („schudnąć”), ćwiczenia („zacząć ćwiczyć”), dietę („jeść zdrowo”), sen („wstawać wcześniej”)? Imponująca lista, ale to raczej plan na kilkanaście miesięcy. Albo i kilka lat.

Łapanie się za wiele rzeczy jednocześnie zdumiewająco szybko wyczerpuje zasoby motywacji i samokontroli.

Zamiast robić wszystko naraz, skoncentruj się na jednej rzeczy. Po jakimś czasie (psychologowie mówią o ok. 30-40 powtórzeniach) nowe zachowania wejdą ci w nawyk.

Na początku zawsze jest najtrudniej, ale jeżeli konsekwentnie utrzymasz swoje postanowienie, to te nowe dobre nawyki staną się stałą częścią twojego życia. A wtedy będziesz mógł wziąć się za kolejną rzecz.

Stwórz presję

Najłatwiej negocjuje się z samym sobą. „30 minut dodatkowej drzemki? No trudno, niech będzie – ale od jutra wstaję wcześniej!”. Ileż razy sam ze sobą prowadziłem takie negocjacje… I zazwyczaj ulegałem.

Ale jest na to lekarstwo – przerzuć część samokontroli na kontrolę innych. Czyli po prostu powiedz znajomym o swoim postanowieniu. Wstyd przed publicznym uznaniem porażki motywuje całkiem nieźle.

Albo – załóż się z kimś, że dotrzymasz swojego postanowienia (albo ustal sobie z kimś podobny cel i rywalizuj kto szybciej / więcej osiągnie). Zazwyczaj odradzam hazard, ale w tym przypadku zrobię wyjątek ;). Perspektywa stracenia choćby nawet 10 zł w przyjacielskim zakładzie potrafi sprawić, że będziesz się bardziej starać.

Ale przede wszystkim (choć na końcu artykułu) – nie poddawaj się

Fot. Flickr / meddygarnet

Ogólne Najlepsze artykuły finansowe na Kontomierzu (2010)

  • 3 stycznia 2011
  • Krzysztof Sobolewski
  • 1 comment

Najlepsze artykuły finansowe 2010

Zachęcaliśmy Was ostatnio do finansowego podsumowania ubiegłego roku. Sami też przygotowaliśmy nasze własne podsumowanie.

Okazuje się, że najbardziej popularnymi tematami były duże prywatyzacje (GPW, Tauron), nasze rankingi (ROR i OFE) a także wskazówki o tym, jak oszczędzać pieniądze.

Oto 10 najlepszych artykułów finansowych z bloga, czyli takich, które czytaliście najczęściej.

Czy warto kupić akcje GPW w ofercie publicznej?

Na akcje GPW w ofercie publicznej zapisało się ponad 300 tysięcy inwestorów. Tak duże zainteresowanie prywatyzacją giełdy dało też zauważyć się na naszym blogu, gdzie szukaliście odpowiedzi na pytanie „czy warto?”. Okazało się, że było warto, a cena akcji na debiucie przekroczyła nawet nasze optymistyczne założenia!

Czy warto kupić akcje Tauronu?

Bez wątpienia rok 2010 był rokiem dużych prywatyzacji pod znakiem „akcjonariatu obywatelskiego”. Co prawda Tauronowi na debiucie nie poszło nawet w połowie tak dobrze jak GPW, ale cierpliwi zarobili. Cena akcji tej spółki energetycznej jest teraz znacznie powyżej ceny emisyjnej.

Raport Kontomierz.pl – Ranking ROR

Regularnie przygotowujemy dla Was raporty o najlepszych kontach bankowych na rynku. Cały czas staramy się abyście na Kontomierzu zawsze mogli znaleźć aktualne informacje o najkorzystniejszych ROR-ach. Efekty tych starań możecie zobaczyć w najnowszej edycji naszego rankingu z danymi ze stycznia 2011!

Kryzys: kłopoty Grecji

Problemy strefy euro cały rok dawały nam się we znaki. Najgłośniejsze były problemy Grecji, kraju który przez pewien czas bezczelnie zatajał wysokość swojego długu publicznego. Wszystko wyszło na jaw, konieczne okazały się ogromne oszczędności i równie wielkie programy pomocowe dla zbankrutowanej Grecji. Ale przynajmniej wakacje nad morzem Śródziemnym były tańsze niż zazwyczaj…

Złotówka dziennie, czyli siła regularnego oszczędzania

My na szczęście nie musimy zaciskać pasa tak jak Grecy, ale mimo wszystko dobrze jest wyrobić sobie nawyk regularnego oszczędzania. Niepozorna złotówka odkładana codziennie po 40 latach da w sumie ponad 30 tysięcy złotych oszczędności. A gdyby tak odkładać 5 zł… Cena posiadania oszczędności wcale nie jest taka wysoka!

Wygraj iPhone 3G za rekomendację

To co lubimy najbardziej, czyli konkursy. Co prawda ten, w którym do wygrania był iPhone już minął, ale to wcale nie znaczy, że to już koniec dobrego. Całkiem ostatnio uruchomiliśmy program partnerski, w którym możecie zarobić za polecanie nowych użytkowników. A na naszej stronie na Facebooku często organizujemy konkursy dla fanów.

Ranking OFE

Emerytury i Otwarte Fundusze Emerytalne to ostatnio gorący temat, w związku z niedawną decyzją Rządu o obniżeniu składek przekazywanych do OFE na rzecz podwyższenia tych przekazywanych do ZUS. Niezależnie od tego, cały czas warto trzymać swoje składki w najlepszym funduszu. W lipcu przygotowaliśmy dla Was ranking OFE.

Który ranking wskaże Ci najlepsze konto bankowe?

Skoro już jesteśmy przy rankingach, to przejrzeliśmy dla Was kilka rankingów kont bankowych dostępnych w sieci. Każdy większy dziennik, czy portal finansowy co jakiś czas takie rankingi przygotowuje. I każdy robi to inaczej – jedni najwięcej punktów przyznają za jakość obsługi, inni za „bezpłatność” konta. Nasz „ranking rankingów” pomaga się w tym połapać.

Co zrobić gdy przekraczamy budżet? Trzy proste sposoby na wyjście z dołka?

Chyba każdemu zdarzyło się coś takiego. Ustalasz sobie limit wydatków – całkiem realny i rozsądny. I nawet starasz się go dotrzymać. Jednak na koniec miesiąca okazuje się, że i tak przekroczyłeś budżet. Co zrobić w takiej sytuacji? Na blogu zaprezentowaliśmy kilka sposobów, które temu zaradzą.

Jak JUŻ DZIŚ zacząć oszczędzać?

Do tego artykułu warto wrócić właśnie teraz, kiedy składamy sobie noworoczne postanowienia. Jeżeli jednym z nich jest „zacznę oszczędzać”, to w tym wpisie znajdziesz wskazówki na pierwsze oszczędności. A najważniejszą zdradzę tutaj: zacznij już teraz.

I tym ostatnim artykułem kończymy podsumowanie najlepszych wpisów na blogu. Kolejne za rok :). Jeżeli macie swoje typy na najlepszy artykuł na blogu, albo chcielibyście by jakaś tematyka pojawiała się częściej to koniecznie dajcie znać w komentarzach!

By nie przegapić kolejnych ciekawych artykułów o finansach zasubskrybujcie nasz kanał RSS!

A tymczasem życzymy Wam Szczęśliwego Nowego Roku!

Fot. Flickr / redstamp.com

Ogólne Noworoczne postanowienia: podsumowanie sytuacji finansowej

  • 31 grudnia 2010
  • Krzysztof Sobolewski
  • 0 comment

Podsumowanie sytuacji finansowej

Kojarzycie zdjęcia typu „przed” i „po”?

Najczęściej można się na nie natknąć przy okazji zachwalania różnych diet, lub gdy w telezakupach sprzedają nowe, wspaniałe urządzenie do ćwiczeń.

„Przed” to zazwyczaj totalna beznadzieja, a „po” to wielka zmiana na lepsze. Tak rewolucyjna, że trudno w nią uwierzyć (co akurat w przypadku cudownych diet i supermaszyn do ćwiczeń jest jak najbardziej racjonalną postawą).

Ale jak to ma się do finansów osobistych?

Przed podjęciem finansowych noworocznych postanowień najlepiej zrobić sobie taką fotografię „przed”.

Oczywiście nie chodzi o to, byście zrobili sobie fantastyczne zdjęcie przed lustrem (zwłaszcza, że jest akurat po świętach ;) ).

Nie, nie.

Chodzi o „fotografię” Waszej obecnej sytuacji finansowej. Ogólne, rzetelne podsumowanie przychodów, struktury i wysokości wydatków, a może nawet spisanie nawyków, które skutecznie drenują Wasze konta.

Skoro chcecie podjąć jakieś noworoczne postanowienia, to pewnie oznacza to, że Wasze finanse w pewnych miejscach odbiegają od ideału. Wiecie dokładnie co chcecie zmienić, lub o ile? Jeżeli nie, to w takim finansowym podsumowaniu będzie doskonale widać co warto w pierwszej kolejności poprawić.

Na początek wybierzcie miesiąc, który będzie Waszą fotografią „przed”. Najlepiej, by był to jeden z ostatnich miesięcy.

Co prawda grudzień nie jest najbardziej typowym miesiącem w kalendarzu, więc najlepiej byłoby przeprowadzić obliczenia np. dla listopada. Jeżeli na bieżąco spisujecie swoje domowe budżety to macie ułatwione zadanie.

Podsumowanie finansów

Najlepiej ująć swoje finanse całościowo – spisać (na kartce lub w arkuszu kalkulacyjnym) poszczególne czynniki składające się na naszą sytuację finansową.

Ale sam taki zapis to nie wszystko – warto jeszcze zadać sobie kilka (krytycznych) pytań.

Miesięczny budżet – zapisujemy przychody i wydatki. Jeżeli dzielicie swoje wydatki na kategorie, to również to uwzględnijcie w swoim podsumowaniu. Następnie zadajcie sobie kilka trudnych pytań.

Czy budżet dla typowego miesiąca się bilansuje? Jaką część wydatków stanowią wydatki stałe – raty kredytu, wynajem, opłaty itp.? Czy po opłaceniu stałych rachunków zostaje wystarczająco dużo luzu w budżecie? Czy przekroczyliście limit w przypadku jakichś kategorii wydatków? Dlaczego – bo limit był nierealny (za niski, zbyt ambicjonalny), czy dlatego, że rzeczywiście wydatki były wtedy szczególnie wysokie?

Przykładowe noworoczne postanowienia: zwiększyć przychody o 10%, zacząć prowadzić domowy budżet.

 

Kredyty. Ile w sumie wynoszą Was wszystkie raty kredytów miesięcznie? Czy poza kredytem hipotecznym macie jeszcze jakieś zobowiązania wobec banku - kredyty gotówkowe, karty kredytowe? Czy zawsze spłacacie zadłużenie na karcie w całości?

Przykładowe postanowienia: nie brać żadnych kredytów gotówkowych, zawsze spłacać całe zadłużenie na karcie kredytowej.

 

Miesięczne oszczędności i luzy w budżecie. Czyli to, co zostaje na koniec miesiąca. A jeszcze lepiej, jeżeli „najpierw płacicie sobie” i oszczędności wędrują do skarbonek już na początku miesiąca przy okazji wypłaty. Jaką część Waszych dochodów stanowią miesięczne oszczędności? Czy oszczędzacie regularnie, czy tylko czasami „gdy coś zostanie” (trzeba spojrzeć szerzej, także na inne miesiące)?

Przykładowe postanowienia: regularnie odkładać 20% miesięcznej pensji, oszczędności odkładać zawsze w pierwszej kolejności – przed jakimikolwiek innymi opłatami i wydatkami.

Wysokość oszczędności ogółem. Ile macie oszczędności ogółem? Na co są przeznaczone – na fundusz awaryjny, na emeryturę, a może na zaplanowane wydatki? Jak są oprocentowane? Czy chronicie swoje środki przed inflacją?

Przykładowe postanowienie: odłożyć na funduszu awaryjnym środki pokrywające 6-miesięczne wydatki.

Inwestycje. Ile pieniędzy macie przeznaczone na inwestycje? Jak wygląda Wasz portfel inwestycyjny – jaką część stanowią poszczególne instrumenty finansowe? Ile wydaliście na prowizje maklerskie (giełda) i opłaty dystrybucyjne (fundusze)? Jak sobie radził Wasz portfel w porównaniu z benchmarkami (np. WIG, WIG20)?

Przykładowe postanowienia: zwiększyć zaangażowanie w akcje do 50% portfela, osiągnąć 8% zysku w skali roku.

Produkty finansowe. Z jakich usług finansowych korzystacie? Ile macie kont bankowych? Używacie wszystkich, czy posiadacie jakieś martwe rachunki? Czy korzystacie ze wszystkich kart, jakie nosicie w portfelu, czy część z nich to tylko bezużyteczny plastik? Ile w sumie płacicie za podstawowe usługi bankowe (utrzymanie konta, opłaty za kartę, przelewy)? Czy jesteście zadowoleni ze swojego banku czy może warto go zmienić?

Przykładowe postanowienia: zamknąć nieaktywne konto w banku „X”, nie płacić nic za podstawowe usługi bankowe.

Jak Wam to pomoże?

Już samo spisanie najważniejszych (lub wszystkich) składników domowych finansów to świetny początek! Dzięki temu zyskacie świadomość tego, jak wygląda Wasza sytuacja, co jest dobre, a co trzeba poprawić. Zwłaszcza, jeżeli wcześniej nie prowadziliście budżetu na bieżąco.

Nawet jedno spojrzenie na domowy budżet, czy listę rachunków bankowych może zainspirować do złożenia sobie pewnych noworocznych postanowień. A wszystko to macie pod ręką w Kontomierzu.

Taka fotografia „przed” będzie miała jeszcze większą siłę, gdy pojawi się fotografia „po”. Dlatego dobrze zachować to podsumowanie sytuacji finansowej w dostępnym miejscu. Przyda się za rok.

Wtedy trzeba zrobić dokładnie to samo i porównać co się zmieniło (koniecznie już teraz zapiszcie sobie stosowne przypomnienie w kalendarzu ;) ).

Czy Wasze postanowienia zostały dochowane? W jakim stopniu spełniliście swoje cele? Czy pojawiły się jakieś dodatkowe problemy, których nie spodziewaliście się rok wcześniej? Jak to wpłynęło na Waszą sytuację finansową?

Świadomość tego, że po czasie będzie można w obiektywny sposób zweryfikować osiągnięte postępy to doskonały motywator.

Ważne jednak, by być uczciwym wobec siebie i nie naciągać faktów na swoją korzyść :).

Cały czas trwa nasz konkurs na najlepsze noworoczne postanowienia finansowe. Jeszcze do poniedziałku możecie zgłaszać swoje propozycje!

Fot. Flickr / Warmest Regards

Ogólne Jak cieszyć się Świętami i nie wydać przy tym za dużo

Jak cieszyć się Świętami i nie wydać przy tym za dużo

Czy jesteście już przygotowani na świąteczne wydatki? Jeżeli nie, to najwyższa pora stworzyć odpowiedni budżet i plan finansowania!

Ostatnio media – z pomocą agencji badawczych – prześcigają się w przewidywaniach ile pieniędzy wydamy na Święta.

Według najnowszego badania* TNS Pentor Polacy, którzy kupią w tym roku prezenty, wydadzą na nie przeciętnie 344 zł. A bożonarodzeniowe wydatki (z wyłączeniem prezentów) całej rodziny wyniosą średnio 559 zł. Szczęśliwie wydatki te finansowane będą najczęściej z bieżących dochodów i oszczędności, a zdecydowanie rzadziej kredytami i pożyczkami. Przynajmniej według deklaracji respondentów...

A wiadomo jak jest – statystyka swoje, a życie swoje.

Jak więc sfinansować Święta tak, aby móc się nimi cieszyć, ale też by nie zostać przywiązanym do kredytu na najbliższe kilka miesięcy?

Tworzymy świąteczny budżet

Święta Bożego Narodzenia zwykle oznaczają (co najmniej!) cztery rodzaje wydatków:

1. Żywność. Dwanaście wigilijnych potraw musi swoje kosztować. Zwłaszcza jeżeli mamy liczną rodzinę i zamierzamy ją zaprosić do siebie na Święta. Z drugiej strony nie trzeba trzymać się tradycji co do joty - pewne potrawy mogą być "symboliczne", lub w ogóle możemy po prostu przygotować tyle, ile potrzebujemy - niekoniecznie dwanaście potraw.

2. Ozdoby świąteczne. Święta bez choinki? Nie ma mowy! A jak choinka to i bombki, łańcuszki, aniołki i inne świecidełka. Na szczęście większość z tych rzeczy jest w miarę trwałych, więc przeżyją kilka sezonów.

3. Prezenty. I tu wracamy do tych trzystu-kilkudziesięciu złotych z początku artykułu. Prezenty to z pewnością jeden z poważniejszych świątecznych wydatków. Tylko 8% Polaków deklaruje, że w te Święta nie kupi nikomu żadnego prezentu!

4. Paliwo / transport. Dla wielu Święta to czas wyjazdów. Odwiedzamy wtedy rodzinę, często w innym mieście, setki kilometrów dalej. To dodatkowy wydatek na paliwo (lub bilety), który trzeba wziąć pod uwagę przy planowaniu swoich wydatków na Święta.

Planując swój świąteczny budżet trzeba wziąć to wszystko pod uwagę. Wspomniane wcześniej średnie wydatki Polaków to dobry punkt odniesienia dla własnego budżetu, ale jak zawsze – wszystko najlepiej policzyć samemu, dla swoich indywidualnych warunków.

Znając, choćby w przybliżeniu, sumę świątecznych wydatków łatwiej będzie przygotować na nie swój portfel i konto osobiste.

Jak za to wszystko zapłacić?

A co zrobić by Święta nie stały się studnią bez dna i byśmy na Nowy Rok nie obudzili się z pustym kontem?

Osobiście jestem zwolennikiem takiego podejścia do finansów osobistych, aby oszczędzać na tym co jest dla mnie zbędne i mało ważne, a ważnych rzeczy nie ruszać

I tak też podchodzę do Świąt.

Boże Narodzenie to Twoja rodzinna tradycja? Co roku Twoi bliscy przyjeżdżają na uroczystą wigilijną kolację? Jasne, że w takiej sytuacji nie ma sensu oszczędzać na jedzeniu i wszystkich głodzić.

Ale zachowajmy umiar! Bardzo łatwo jest przeszacować, przygotować za dużo jedzenia i narazić się na jego zmarnowanie. A tego przecież byśmy nie chcieli :).

A co jeśli na Święta odwiedzasz swoją rodzinę, w mieście 300 km dalej? Może jakiś oszczędnościowy radykał doradzi Ci odbyć taką podróż autostopem, ale ja nie polecam. Zwłaszcza w taką pogodę.

Kupowanie najtańszego biletu PKP i marznięcie sześć godzin w nieogrzewanym wagonie też może skutecznie uprzykrzyć Święta.

A przecież nie o to w tym wszystkim chodzi, prawda?

No dobrze, to gdzie te oszczędności?

1. Miej plan – czyli budżet. Bez niego łatwo wpadniesz w spiralę świątecznych wydatków. W ruch pójdzie karta kredytowa i na tym się skończy całe racjonalne podejście do własnych finansów. Za to narzucając sobie ograniczenie w postaci w miarę sztywnego budżetu skutecznie ukrócisz nadprogramowe, niepotrzebne wydatki. No i unikniesz marnotrawstwa.

Pamiętaj jednak, by dokładnie notować swoje wydatki.

2. Część rzeczy na Święta możesz wykonać samemu. Mogą to być własnoręcznie robione ozdoby choinkowe, a mogą to być też kreatywne prezenty. Atmosferę Świąt możesz poczuć słuchając kolęd stojąc w kolejce w hipermarkecie, albo sklejając z dzieckiem choinkowy „łańcuch” z kolorowego papieru. Co wybierasz?

3. Pamiętaj, że prezent choinkowy nie musi być drogi, aby był cenny.

4. Nie zostawiaj zakupów na ostatnią chwilę. Na pewno wiesz co oznacza wizyta w galerii handlowej lub hipermarkecie na dzień przed Wigilią. Oszczędzisz czas (kolejki do kas!) i pieniądze przygotowując się do Świąt odpowiednio wcześniej.

5. Już dziś zacznij odkładać pieniądze na kolejne Święta. Już nawet 50 zł miesięcznie da Twojemu budżetowi solidną ulgę w Boże Narodzenie 2011.

6. Nie finansuj Świąt kredytem. Tak - pewnie znajdziesz teraz mnóstwo promocji w bankach, wyszukasz porady jak znaleźć najtańszy kredyt, itd. Ale nie warto wchodzić w Nowy Rok na minusie! Jeżeli nie stać Cię na bogate Święta teraz - i weźmiesz przez to kredyt, to za rok nie będzie Cię stać tym bardziej.

No i po prostu – bądźmy rozsądni i nie przesadzajmy z wydatkami z jednej strony i z oszczędnościami z drugiej strony.

 

* - Badanie przeprowadzone przez TNS Pentor w dniach 22-29 listopada 2010 metodą CAPI na reprezentatywnej próbie losowej n=1000 mieszkańców Polski w wieku 15 lat i więcej.
 
Fot. Flickr / brianjmatis

 

Ogólne Podziel się swoim sposobem na oszczędzanie i wygraj

  • 3 grudnia 2010
  • Krzysztof Sobolewski
  • 0 comment

Mamy dla Was kolejny konkurs!

Jednak tym razem będzie to coś więcej niż loteria i typowanie kursu GPW na debiucie. Trzeba będzie się trochę wysilić – ale tylko trochę :).

Nagroda na pewno będzie warta Waszych starań. A na co może liczyć zwycięzca?

W naszym grudniowym konkursie można wygrać naprawdę ciekawą książkę o oszczędzaniu – Dlaczego mądrzy ludzie popełniają głupstwa finansowe? z wydawnictwa Onepress. W sam raz na Święta!

A skoro nagroda dotyczy oszczędzania, to konkurs też musi mieć z tym coś wspólnego, prawda? Oto…

Zasady konkursu

1. Zostań fanem Kontomierza na Facebooku. To konieczny warunek udziału w naszym konkursie!

2. Pod tym konkursowym wpisem na FB umieść jedną nieszablonową, oryginalną, ale skuteczną metodę na oszczędzanie. Nie ma żadnych ograniczeń – może to być kreatywne wykorzystanie istniejących na rynku produktów finansowych, a równie dobrze może to być jakiś ciekawy, pożyteczny nawyk w codziennym życiu.

3. Konkurs trwa od dziś (3.12) do piątku 10.12 do godziny 23:59. W tym czasie możecie dodawać swoje porady.

I jeszcze kilka szczegółów. Każdy może dodać tylko jedną poradę. Konkursowy wpis na Facebooku służy tylko do zamieszczania swoich konkursowych porad. Dyskusje o dodawanych tam prowadźcie najlepiej w komentarzach pod tym wpisem na blogu lub na naszym forum, tak aby we wpisie konkursowym pozostały tylko Wasze zgłoszenia.

Najważniejsze na koniec

Czyli – jak wygrać? Zwycięzcą zostanie autor najbardziej zaskakującej, nieszablonowej i jednocześnie skutecznej metody na oszczędzanie pieniędzy.

Gdy minie termin na zgłaszanie konkursowych porad Zespół Kontomierza zbierze się i wspólnie wybierze tę jedyną, najlepszą, zwycięską poradę.

Zwycięzcę powiadomimy poprzez Facebook, jak również wskażemy najlepszą poradę na naszym fan page. Nagradzamy kreatywność w oszczędzaniu pieniędzy i zarządzaniu swoimi finansami!

Ogólne 50 łatwych sposobów na więcej pieniędzy w portfelu

50 łatwych sposobów na życie bez martwienia się o pieniądze

Tak, dobrze przeczytaliście. 

50. 

Pół setki.

Pięćdziesiąt dobrych nawyków, rad i sposobów na życie bez zadłużania się, bez ulegania bezsensownym pokusom i bez niepokoju o to, czy starczy do pierwszego. 

To sposoby na bezpieczeństwo finansowe, bezproblemowe oszczędności i spokojny sen.

Bogactwo, niezależność finansowa, przyzwoita emerytura? Też coś się znajdzie!

1. Wydawaj mniej niż zarabiasz.

2. Stać Cię na wszystko, ale nie na wszystko na raz. Pozwalaj sobie na przyjemności, ale zachowaj umiar.

3. Planuj. Większe wydatki, o których wiadomo, że prędzej czy później się pojawią (naprawa samochodu) i te regularne (święta).

4. Nie patrz na innych. Rób to, co działa u Ciebie.

5. Chcesz oszczędzać? Najpierw spłać kredyty. Nie ma sensu zakładać lokaty na 5% mając do spłaty kredyt na 20%.

6. Świadomie korzystaj z karty kredytowej. Nie przenoś zadłużenia na kolejny miesiąc.

7. Jak dają, to bierz. Korzystaj z promocji i okazji. Ale za każdym razem policz, czy Ci się to opłaca. Nie ma sensu jechać na drugi koniec miasta, by kupić coś kilka groszy taniej.

8. "Czy naprawdę tego potrzebuję?" Zadawaj sobie to pytanie przed każdym większym zakupem. I daj sobie czas, by na nie odpowiedzieć!

9. Zapisuj swoje wydatki - prowadź domowy budżet. Im więcej wiesz o swoich pieniądzach, tym więcej będziesz ich miał.

10. Dbaj o swoje zdrowie i kondycję. Dzisiejsze drobne zaniedbania mogą w przyszłości skończyć się kosztownymi wydatkami.

11. Jak nie masz samochodu i nadal żyjesz, to jak najdłużej utrzymaj ten stan. Korzystanie z komunikacji miejskiej to ulga dla portfela i dla środowiska.

12. Nie lekceważ drobnych oszczędności. Nawet kilka złotych dziennie potrafi z czasem przerodzić się w kilka tysięcy na koncie.

13. Nie trzymaj wszystkich oszczędności w jednym miejscu. A na pewno nie w domu.

14. Cały czas ucz się nowych rzeczy.

15. Szanuj swoje oszczędności. Szukaj dla nich jak najlepszego miejsca – bądź na bieżąco z ofertami banków.

16. Nie płać za coś, co w innym miejscu możesz mieć za darmo. Płacisz za zwykły ROR? Przenieś konto!

17. Jeżeli Twój ROR nie jest oprocentowany, to nie trzymaj tam więcej niż potrzebujesz. Dla regularnych nadwyżek najlepiej znaleźć dobrze oprocentowane konto oszczędnościowe.

18. Walcz z inflacją. Tą zwykłą, jak również inflacją stylu życia.

19. Bądź czujny. Na rynku cały czas pojawiają się nowe okazje na kolejne zyski i oszczędności. Jednocześnie uważaj, czy Twój bank nie zmienił ostatnio swojej oferty na niekorzyść.

20. Bądź świadomym konsumentem. Kupuj rzeczy potrzebne, rzeczy dobrej jakości i rzeczy warte swojej ceny. Płać za jakość, ale nie przepłacaj za markę.

21. Pomagaj innym.

22. Nie zapominaj o sobie. Nie szukaj oszczędności w każdym możliwym aspekcie życia. Oszczędzaj tylko na tym, co nie jest dla Ciebie ważne.

23. Masz samochód? Staraj się jeździć oszczędnie. Dzięki kilku prostym nawykom, możesz zaoszczędzić całkiem spore kwoty.

24. Ignoruj kredyty gotówkowe

25. Pogódź się z tym, że będą zdarzać Ci się niepowodzenia i porażki. Wyciągaj z nich wnioski, ale nie rozpamiętuj ich w nieskończoność.

26. Oglądaj mniej telewizji. Tak, na tym też zaoszczędzisz.

27. Szanuj swój czas. To dziś deficytowy towar, więc musi być bardzo cenny.

28. Przewiduj nieprzewidywalne. Zacznij budować swój własny fundusz awaryjny, dzięki któremu nagłe wydatki przestaną oznaczać konieczność wypełniania wniosku kredytowego.

29. Nie marnuj jedzenia. Nie kupuj na zapas czegoś, co się szybko psuje.

30. Nie kupuj rzeczy tylko dlatego, że Cię na nie stać.

31. Nie bój się zmian. Jeżeli coś nie działa, to zmień to. Jesteś niezadowolony ze swojego banku? Zmień go.

32. Robisz zakupy? Bądź sprytniejszy od handlowców i wyjdź na swoje.

33. Zidentyfikuj to, na czym najbardziej Ci zależy. Gdy mowa o kontach bankowych, to wybieraj takie, które najlepiej i najtaniej spełni Twoje oczekiwania.

34. Palisz? Nie pal! Jedna paczka dziennie to jakieś 3 000 zł rocznie.

35. Pilnuj swoich dokumentów finansowych. Bardzo możliwe, że kiedyś się przydadzą.

36. Negocjuj ceny. Szczególnie w przypadku większych zakupów (RTV, AGD, komputery, samochody). Da się. I wcale nie jest to niemile widziane.

37. Nie licz na emeryturę od Państwa. Licz na siebie i zacznij odkładać na ten cel już dziś.

38. Nikt lepiej nie zadba o Twoje pieniądze niż Ty sam. Nie licz na to, że bank sam zaoferuje Ci tańsze rozwiązanie, a dostawca kablówki tańszy pakiet. Musisz takie okazje wykorzystywać sam.

39. Stawiaj przed sobą ambitne, ale możliwe do zrealizowania cele.

40. Drobne wycieki z portfela? Zatamuj je! Możesz zacząć już teraz – od zidentyfikowania swojego czynnika latte.

41. W kontekście inwestycji – unikaj gwałtownych ruchów. Pieniądze lubią spokój.

42. Bądź cierpliwy. Nie musisz mieć wszystkiego od razu. Pewne rzeczy mogą poczekać.

43. Nie bój się nowych wyzwań. Pewnie – oznaczają one wysiłek, może trochę strachu i niepokoju, ale lepsze to, niż żałowanie, że się czegoś nie zrobiło.

44. Nic na siłę! Nie zmuszaj się do czegoś, co Ci absolutnie nie odpowiada, nawet jeżeli wszyscy dookoła mówią, że jest to dobre.

45. Bądź uczciwy wobec siebie i innych. Samooszukiwanie się to szybka droga na finansowe manowce.

46. Dbaj o to, co posiadasz.

47. Jeżeli oszczędności to za mało – szukaj sposobów na zwiększenie dochodów.

48. Nie myśl cały czas o pieniądzach. To niezdrowe! :)

49. Najpierw płać sobie.

50. Nie stosujesz któregoś z tych nawyków? Zacznij teraz!

Jeżeli uważasz te rady za przydatne, to poleć je innym (np. na Facebooku)! A może masz jakieś sprawdzone rady, które warto dopisać do tej listy?

Podobał Ci się ten wpis? Chcesz więcej? Już dziś zaprenumeruj naszego bloga przez kanał RSS!

Fot. sxc.hu / nbphotogfy

 

Ogólne Oszczędzanie i cierpliwość idą w parze

  • 25 listopada 2010
  • Krzysztof Sobolewski
  • 2 comment

Oszczędzanie i cierpliwość idą w parze

Często chcesz czegoś natychmiast?

Już teraz?

A jednocześnie oszczędzanie wydaje Ci się zbyt żmudne i męczące i tak naprawdę uważasz, że łatwiej dojść do bogactwa po prostu wygrywając na loterii?

No cóż... Może to trochę kontrowersyjna teza, ale to ile masz pieniędzy nie zależy tylko od tego ile zarabiasz, ale też od cech charakteru. Powiedziałbym, że przede wszystkim od cierpliwości.

Na szczęście jest to cecha, którą można sobie wypracować. Jednak czasem oznacza to, że trzeba będzie kilka razy pójść pod prąd.

Pod prąd w stosunku do własnych przekonań i nawyków, a także pod prąd w stosunku do powszechnego stylu życia – z dnia na dzień, od pierwszego do pierwszego.

Mimo, że cały świat dookoła krzyczy, że wszystko co Ci się należy, możesz mieć już teraz, warto zatrzymać się na chwilę i pomyśleć...

Z czym wiąże się taki brak cierpliwości i zaspokajanie swoich zachcianek już teraz, niemal impulsywnie?

Na Kontomierzu zajmujemy się finansami, więc pierwsza odpowiedź, która przychodzi do głowy to kredyt. A zachcianki plus kredyt to albo zadłużanie się na karcie kredytowej, albo szybki kredyt konsumpcyjny.

Innymi słowy – najdroższe pieniądze, które możesz otrzymać z banku (oczywiście w przypadku karty kredytowej rachunek dostajemy po przekroczeniu okresu bezodsetkowego).

Biorąc taki kredyt płacimy też inną cenę – wiążemy się z bankiem, czasami nawet na kilka lat. Można nawet powiedzieć, że w czasie spłacania rat pracujemy tak naprawdę ku chwale banku i dla jego zysków.

A przecież lepiej pracować dla siebie i na siebie.

Za mało, by to zauważyć

Oszczędzanie pieniędzy jest mało spektakularne.

Zwłaszcza jeżeli dopiero zaczynasz i odkładasz małe kwoty. Łatwo się wtedy zniechęcić i pomyśleć, że tak naprawdę to całe odkładanie nie robi żadnej różnicy.

I to jest prawdziwy paradoks. Na zakupach bardzo łatwo wydać kilka złotych więcej, bo to przecież właśnie żadna różnica. Po prostu nie zauważa się tych złotówek, które uciekają z portfela – dlatego, że to takie drobne kwoty.

Jednocześnie można myśleć, że nie warto oszczędzać kilku nawet złotych dziennie, bo to nic nie da.

Gdzie ten paradoks?

Kwoty, na które z taką łatwością przymykamy oko podczas codziennych zakupów, równie dobrze można byłoby odłożyć. I w jednym i w drugim przypadku wysiłek nie jest duży! Takie kilka złotych możemy przecież wydać lekką ręką. Jednak oszczędzanie okazuje się dużo trudniejsze niż przepłacanie.

A takie 5 zł dziennie to po 20 latach już ponad 50 000 zł, czyli kwota obok której ciężko przejść obojętnie.

I można ją zdobyć praktycznie bez większego wysiłku, ot regularnie odkładając drobne.

Potrzebna jest tylko cierpliwość.

Przejmij kontrolę nad swoimi finansami

Oczywiście, można liczyć na wygraną na loterii, jednorazowy przypływ wielkich pieniędzy i bogactwo z dnia na dzień.

Ale chyba lepiej liczyć na coś, nad czym ma się kontrolę?

Czyli na siebie, na własne umiejętności i na własną pracę.

Z oszczędzaniem jest tak, że efekty widać w długim terminie. Po latach.

Tu i teraz widać wyrzeczenia, poświecenia – wszystko w zamian za kilka złotych więcej oszczędności.

Brzmi strasznie, prawda?

Tyle, że oszczędzać można nie poświęcając (zanadto) swojego stylu życia. Co więcej, to właśnie nadmierne wyrzeczenia i zaciskanie pasa potrafią skutecznie zniechęcić do oszczędzania.

Zamiast tego warto przejrzeć swoje finanse (zapisując swoje wydatki chociażby przez jeden miesiąc) i zidentyfikować te rzeczy i te kategorie wydatków, które pochłaniają więcej pieniędzy niż powinny.

Takie dziury budżetowe są w każdym portfelu – w jednym mniejsze, w drugim większe.

Wystarczy sobie przypomnieć – kiedy ostatni raz wydałeś pieniądze na coś, co okazało się kompletnie nieprzydatne?

Sam mam kilka takich rzeczy na sumieniu :).

Regularne czyszczenie swojego budżetu z takich nadmiernych, niepotrzebnych wydatków z czasem przyniesie efekty.

Ale tu znów przyda się cierpliwość, bo ulga dla domowych finansów pewnie nie przyjdzie od razu – może za miesiąc, może za rok. Na pewno nie z dnia na dzień.

Pokus będzie coraz więcej

Takie oszczędności to zresztą nie tylko test cierpliwości, ale także siły woli.

Bo prędzej czy później okaże się, że mamy więcej pieniędzy w portfelu. I co z tym zrobić?

W takich momentach bardzo łatwo zastąpić jeden niepotrzebny wydatek innym.

Tymczasem o zaoszczędzonych pieniądzach najlepiej zapomnieć na lata. No, może nie całkiem powinno się wymazywać je z pamięci – bo przecież jednak trzeba jakoś ich doglądać i szukać dla nich najlepszych warunków na lokatach i kontach oszczędnościowych lub w innych formach inwestycji.

Ale najważniejsze jest to, by schować te oszczędności do takiej szuflady w naszym umyśle, której nie otwiera się z byle powodu  – czy to na codzienne wydatki, czy na jakieś mniejsze lub większe zachcianki.

Im większe oszczędności tym jest to trudniejsze. Regularnie i cierpliwie oszczędzając prędzej czy później na koncie pojawią się kolejne tysiące złotych (co za nieszczęście! ;) ).

I te pieniądze kuszą – Mam już tyle oszczędności, szkoda by tak leżały bezczynnie, lepiej coś sobie kupić. Uszczknę sobie kilka stówek, przecież to nie zrobi żadnej różnicy.

Mówienie „nie” takim pokusom potrafi być trudne.

Nie tylko gromadzenie oszczędności, ale także już ich posiadanie jest testem charakteru.

Pięć rad jak cierpliwie oszczędzać

1. Nie lekceważ małych zysków. Daj swoim – nawet drobnym – oszczędnościom kumulować się i rosnąć. Efekty zobaczysz po czasie.

2. Pogódź się z tym, że nie wzbogacisz się nagle z dnia na dzień.

3. Licz na siebie. Nikt lepiej nie zadba o Twoje pieniądze niż Ty sam. Już dziś możesz zacząć przyglądać się swoim wydatkom i zatamować – przynajmniej niektóre –  wycieki z własnego portfela.

4. Nie bój się iść pod prąd. To, że inni żyją na kredyt nie znaczy, że i Ty musisz zacząć pracować dla swojego banku.

5. Zostaw swoje oszczędności w spokoju.

Fot. Flickr / ButterflySha
Nowe zasady dotyczące cookies. Używamy plików cookies do zapewnienia Ci wygodnego korzystania z serwisu, gromadzenia danych analitycznych i statystycznych oraz wyświetlania reklam dostosowanych do Twoich preferencji i przeglądanych treści. Kontynuując przeglądanie zgadzasz się na wykorzystanie plików cookies w powyższym celu przez nas (Kontomierz.pl sp. z o.o.) i naszych partnerów. Możesz zmienić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies, w tym zablokować te pliki, w ustawieniach przeglądarki. W związku z korzystaniem z serwisu przetwarzamy również dane osobowe. Zapoznaj się z polityką prywatności Kontomierz.pl, aby dowiedzieć się więcej o przetwarzaniu Twoich danych osobowych i plikach cookies.