Filtrowanie wszystkich postów po tagu "postanowienia noworoczne." Wyczyść filtr

Nowy Rok zbliża się wielkimi krokami – a wraz z nim okres noworocznych postanowień. Wprawdzie nie jesteśmy największymi fanami odkładania pracy nad własnymi finansami na później (przysłowiowe „jutro”, „od poniedziałku”, czy – tak jak teraz – „od nowego roku), ale jednocześnie musimy przyznać, że takie symbole też mają swoją moc.

Jeśli więc czyimś postanowieniem noworocznym będzie lepsze zarządzanie własnymi finansami, to taka osoba będzie potrzebować kilku dobrych rad na start. I mamy nadzieję, że znajdzie je na blogu Kontomierza – i że nam w tym pomożecie :)

Mamy więc pytanie do Was: jeśli mielibyście dać komuś tylko jedną radę na to, jak lepiej zarządzać własnymi finansami, jak skutecznie oszczędzać i budować bezpieczeństwo finansowe – to co to byłaby za rada?

Może to coś, co pomogło Wam w Waszej drodze do zdrowych finansów? Albo coś, czego żałujecie, że nie dowiedzieliście się 5 czy 10 lat temu? Coś co zmieniłoby Wasze podejście do finansów na lepsze?

A może coś, co po prostu łatwo wprowadzić w życie od zaraz – tak aby pierwszy sukces zaliczyć już niedługo po Nowym Roku?

Jakiekolwiek nie byłoby Wasze podejście, czekamy na Wasze rady. Mamy nadzieję, że wspólnie stworzymy całkiem pokaźny zasób finansowych porad i wskazówek na nadchodzący rok!

Oto kilka przykładów na dobry początek

Przestań jeść na mieście – Twoje wydatki na jedzenie wówczas na pewno spadną. Częste jedzenie w restauracjach zamiast w domu potrafi pochłaniać całkiem sporą część domowego budżetu. Jeżeli szukasz oszczędności, to tę kategorię warto wziąć na celownik jako jedną z pierwszych.

Zacznij jak najwcześniej. Jeżeli dopiero wchodzisz na rynek pracy i zaczynasz zarabiać swoje pierwsze pieniądze, to myśl o emeryturze czy innych odległych celach finansowych może wydawać się abstrakcyjna. Oszczędzanie na przyszłość to jednak nie jest coś, co warto byłoby odkładać na… przyszłość. Lepiej zacząć jak najwcześniej, nawet jeśli pierwsze kwoty wydają się małe. Procent składany przez lata zrobi swoje.

Kupuj to, czego potrzebujesz. Jeśli oszczędzasz, to swoje wydatki powinieneś ograniczyć do rzeczy niezbędnych. Zachcianki i przyjemności można przyciąć do niezbędnego minimum. Warto też pamiętać o tym, że nie każda rzecz, która wydaje się potrzebna na pierwszy rzut oka, rzeczywiście taka jest. Istotą wszelkich marketingowych działań jest przecież właśnie przekonanie nas, że szczególnie potrzebujemy danego produktu. Nad każdym zakupem (a szczególnie nad większymi zakupami – od kilkuset złotych w górę) powinniśmy się jednak zastanowić i starannie rozważyć wszystkie za i przeciw i jak dany przedmiot czy usługa wpisują się w nasze życie. Czasem najlepszym rozwiązaniem będzie odstąpienie od zakupu lub odłożenie tej decyzji w czasie.

Jeżeli idziesz na zakupy, to zawsze wcześniej  sporządź listę. I trzymaj się jej! Uodporni to Cię na wszelkie pokusy, „promocje” i „okazje”. Okazje do wydawania pieniędzy.

No i nieśmiertelne wydawaj mniej niż zarabiasz. Złota reguła, dzięki której możliwe jest generowanie oszczędności.

Tymi pięcioma pozycjami na pewno nie wyczerpaliśmy listy przydatnych porad finansowych. Na pewno macie swoje rady i ulubione sposoby na oszczędzanie pieniędzy i zarządzanie domowym budżetem. Koniecznie podzielcie się nimi w komentarzach. Dzięki!

Fot. Flickr / hellojenuine

Już za tydzień Blue Monday. Poniedziałek ostatniego pełnego tygodnia stycznia przyjął się jako najbardziej depresyjny dzień roku.

To wtedy kumulują się same negatywne czynniki. Pogoda (wciąż krótki dzień, mało światła), nadchodzące raty kredytów branych w związku ze świątecznymi wydatkami, no i psychologicznie obciążająca świadomość niedotrzymania noworocznych postanowień.

Jak sobie z tym poradzić?

Cóż, pogody nie zmienimy. Mamy jednak nadzieję, że między innymi dzięki Kontomierzowi nie macie problemów z dopięciem domowego budżetu na początek roku :). To, co jeszcze możemy zrobić, to wesprzeć Was w utrzymaniu i realizacji Waszych noworocznych postanowień.

Po pierwsze: miej plan

Plan, czyli szereg celów do wypełnienia. Ważne tylko, aby te cele – opis tego, co chcesz osiągnąć – były właściwie zarysowane. Tak aby ułatwiały, a nie utrudniały cały proces.

Wbrew temu co można znaleźć w wielu poradnikach psychologicznych, wyobrażanie sobie (wizualizacja) sukcesu wcale nie zwiększa motywacji, a wręcz przeciwnie. Efektem ponownie jest rozleniwienie. Samo wyobrażenie sukcesu potrafi bowiem działać równie nagradzająco jak sam sukces. Paradoksalnie obniża to motywację do jego osiągnięcia.

Cel aby był motywujący i skuteczny, musi spełniać kilka warunków. Musi być...

Konkretny. Cel musi jasno wskazywać na to, co chcesz osiągnąć. Nie ma tu miejsca na ogólniki typu „chcę być bogaty”. Formułując cel określ jasno do czego dążysz, dlaczego akurat właśnie do tego i w jaki sposób zamierzasz do tego dojść. Na przykład: osiągnięcie aktywów w wysokości 3 mln złotych w dzisiejszych pieniądzach.

Mierzalny. Postawiony raz cel musi podlegać od czasu do czasu weryfikacji. By móc właściwie ocenić swoje postępy musisz być w stanie je zmierzyć, określić dokładnie stan wykonania. Wyznacz własne kryteria, kamienie milowe, coś co pozwoli Ci określić na jakim etapie jesteś. Zarządzaj własnym celem.

Określony w czasie. To w sumie kontynuacja mierzalności. Cel musi mieć deadline, nie może ciągnąć się w nieskończoność. Wyznacz sobie granicę czasową, moment w którym określisz czy udało się, czy nie.

Możliwy, osiągalny. Z tym warunkiem mam pewien problem, bo to typowy „złoty środek”. Dobry cel, to taki, który nie jest ani za prosty do osiągnięcia, ani nie jest niemożliwy. Osiągnięcie go wymaga pewnego wysiłku, ale jest wykonalne.

Istotny. Musi być dla Ciebie ważny. Powinien też współgrać z wartościami jakie wyznajesz w życiu. Wbrew tematyce bloga, nie musi chodzić koniecznie o pieniądze. Warto zadać sobie kilka pytań na temat tego, co jest dla nas naprawdę istotne.

Po drugie: nie zrażaj się porażką

Zmiana nawyków finansowych, przejęcie kontroli nad własnym budżetem i budowanie bezpieczeństwa finansowego to nie są łatwe zadania. Nie wszystko będzie udawać się już od pierwszego dnia. Gdzieś przegapimy paragon, innego dnia damy się złowić na promocję i impulsywne zakupy, a ostatecznie na koniec miesiąca możemy nawet wydać więcej niż sobie założyliśmy.

Tylko, że to nie jest duży problem. To naturalny proces. Trzeba się z tym pogodzić. Początek drogi będzie trudny, ale im dłużej będziemy próbować, tym więcej wprawy nabierzemy i tym większe nasze szanse na sukces.

Po trzecie: miej swój cel zawsze na oku

Zapisz sobie swój cel. I umieść swoje postanowienia gdzieś w widocznym miejscu: przyklej samoprzylepną kartkę na ścianie nad biurkiem, przypnij magnesem do lodówki, cokolwiek… Miej swój cel zawsze na oku – tak, aby zawsze coś Ci o nim przypominało.

Po czwarte: aktywnie walcz z wymówkami

Nie pozwalaj na to, aby wymówki miały jakikolwiek wpływ na Twoje decyzje finansowe, na Twoje nawyki i realizację Twoich celów.

Bardzo łatwo znaleźć powód, dla którego się czegoś nie zrobiło. Łatwo się usprawiedliwiać, łatwo znaleźć pozornie-racjonalne uzasadnienie dla swojej bezczynności czy zaniechań.

Ale dobrze wiemy, że taka postawa w długim terminie prowadzi do jeszcze większych kłopotów.

Po piąte, być może najważniejsze: szukaj wsparcia z zewnątrz

Wszystkie nowe nawyki potrzebują czegoś, co będzie motywować do ciągłego ich podtrzymywania. Czasem będzie to nagroda – za zachowanie zgodne z nowym postanowieniem. Czasem będzie to lekkie „szturchnięcie” i przypomnienie – „hej, teraz powinieneś zrobić to i to!”

Nikt nie zrobi tego lepiej niż Twoi bliscy i znajomi, którzy w jakiś sposób towarzyszą Ci w tej pozytywnej przemianie. Szukaj wokół siebie ludzi, którzy mają na Ciebie dobry wpływ, skłaniają do działania lub po prostu swoją własną postawą dają dobry przykład.

Otaczaj się takimi ludźmi, a będzie Ci dużo łatwiej dążyć do własnego sukcesu.

Fot. Flickr / comedy_nose

Mamy już niemal połowę lutego, warto więc wrócić do obietnic, które złożyliśmy sami sobie na początku tego roku. Jak pokazują statystyki, z większością z nich rozstajemy się już w okolicach Blue Monday i niewielu noworocznych postanowień trzymamy się przez kolejne miesiące.

Ale nawet jeżeli w ostatnich tygodniach dyscyplina nas trochę zawiodła, to czy oznacza to, że mamy się poddać i ogłosić porażkę? Oczywiście, że nie.

Z postanowieniami noworocznymi jest ten problem, że są związane z konkretną datą. Siła symbolicznej deklaracji „nowy rok – nowy ja” jest ogromna. Nasza psychika bardzo lubi takie skojarzenia – jeżeli chcemy wprowadzić jakąś zmianę, zacząć coś nowego, to najlepiej „od poniedziałku”, „od pierwszego” lub właśnie „od nowego roku”.

Jeżeli jednak poważnie nam zależy na wprowadzeniu nowej, pozytywnej zmiany w swoich nawykach finansowych (lub ogólnie – w życiu), to trzeba czasem machnąć ręką na te wszystkie symbole i zwyczajnie wziąć się do działania. Mimo mniejszych lub większych porażek, które będą się przytrafiać gdzieś po drodze. Nie ma co ukrywać, że zawsze gdy będziemy próbować czegoś nowego, to ryzyko niepowodzenia będzie duże. I nie ma tu żadnego powodu do wstydu. Dopiero z czasem, z wykonaną pracą, nabytą wiedzą i praktyką pewne rzeczy będą przychodzić nam łatwiej.

Być może założyłeś sobie, że od stycznia będziesz zbierać wszystkie paragony i sumiennie przepisywać wszystkie, nawet najdrobniejsze wydatki do arkusza kalkulacyjnego. Udawało się to przez tydzień lub dwa, ale potem przegapiłeś jeden rachunek, później kilka kolejnych i na koniec miesiąca okazało się, że Twoje zapiski nijak się mają do tego, co znajduje się na Twoim koncie bankowym.

W tym momencie pojawiają się dwie możliwości. Pierwsza: możesz dojść do wniosku, że cały wysiłek był bez sensu i zaniechać dalszych starań. Druga: możesz wyciągnąć wnioski z własnych błędów i w kolejnym miesiącu zrobić pewne rzeczy lepiej.

Zmiana nawyków finansowych, przejęcie kontroli nad własnym budżetem i budowanie bezpieczeństwa finansowego to nie są łatwe zadania. Nie wszystko będzie udawać się już od pierwszego dnia. Gdzieś przegapimy paragon, innego dnia damy się złowić na promocję i impulsywne zakupy, a ostatecznie na koniec miesiąca możemy nawet wydać więcej niż sobie założyliśmy.

Tylko, że to nie jest duży problem. To naturalny proces.

Mamy więc drugi miesiąc roku. I mamy szereg noworocznych postanowień, w mniejszym lub większym stopniu spełnionych. Gdzieś po drodze mogliśmy popełnić błędy, ale to nie jest teraz najistotniejsze. Co dalej? Jak można sobie pomóc w spełnieniu różnych postanowień (nie tylko noworocznych)?

Spisz swoje cele. W fizycznej formie, na kartce papieru. Możesz powiesić tę listę na ścianie, przypiąć magnesem do lodówki lub zostawić w innym miejscu w mieszkaniu, w którym te zapiski będą dobrze widoczne. I będą Ci codziennie o sobie przypominać.

Wiedz dlaczego chcesz dokonać danej zmiany. To niezwykle istotne. Jeżeli nie jesteś do czegoś w stu procentach przekonany, jest duża szansa, że porzucić swój cel przy pierwszej nadarzającej się okazji.

Formułując swoje cele pamiętaj o tym, by były one konkretne. Załóż sobie sztywną i obiektywną miarę sukcesu, na przykład „oszczędzę i odłożę w tym roku 2000 zł na fundusz awaryjny” lub „w każdym miesiącu będę prowadzić domowy budżet z pełną listą przychodów i wydatków”. Dzięki tak sprecyzowanym celom będziesz dokładnie wiedzieć czy dobrze idzie Ci ich wypełnianie.

Nie stawiaj sobie poprzeczki za wysoko. Twoje cele powinny być realistyczne. Zbyt ambitne założenia mogą paradoksalnie utrudnić Ci działanie. Z jednej strony takie nierealistyczne oczekiwania mogą sparaliżować Twoje działanie. Przy dużych celach często nie wiadomo od czego zacząć, a każdy krok naprzód wydaje się tylko kroplą w morzu potrzeb. To onieśmielające. Z drugiej strony, nawet jeżeli będziesz mieć dyscyplinę by podążać za tak ambitnym celem, Twoja siła woli może się szybko wyczerpać. Być może nie zauważysz tego od razu i nie w tym obszarze życia, którego dotyczy Twój cel, ale prędzej czy później to da o sobie znać.

Wyznacz sobie konkretne ramy czasowe. Załóż sobie jak często będziesz sprawdzać swoje postępy. To pozwoli Ci łatwo ocenić na jakim etapie jest realizacja Twoich celów.

Fot. Flickr / Tina Hsu

Nowe zasady dotyczące cookies. Używamy plików cookies do zapewnienia Ci wygodnego korzystania z serwisu, gromadzenia danych analitycznych i statystycznych oraz wyświetlania reklam dostosowanych do Twoich preferencji i przeglądanych treści. Kontynuując przeglądanie zgadzasz się na wykorzystanie plików cookies w powyższym celu przez nas (Kontomierz.pl sp. z o.o.) i naszych partnerów. Możesz zmienić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies, w tym zablokować te pliki, w ustawieniach przeglądarki. W związku z korzystaniem z serwisu przetwarzamy również dane osobowe. Zapoznaj się z polityką prywatności Kontomierz.pl, aby dowiedzieć się więcej o przetwarzaniu Twoich danych osobowych i plikach cookies.