
Koniec miesiąca, a odsetek na lokacie nie widać? Nie ma się też czego bać! Pieniądze nigdzie nie zniknęły – najprawdopodobniej lokata ma po prostu dłuższy okres kapitalizacji.
Kapitalizacja to moment, w którym bank dopisuje odsetki do kapitału. Najczęściej wygląda to tak, że podczas kapitalizacji bank dolicza kwotę odsetek do salda założonej lokaty. Choć zdarzały się też na rynku rozwiązania, kiedy bank wypłacał odsetki od razu na wskazane konto (a saldo lokaty zawsze pozostawało takie same).
Taki mechanizm działał kiedyś np. w mBanku.
Jednak w kapitalizacji najważniejsze nie jest to, na jakie konto wypłacane są odsetki, ale kiedy i jak często to następuje. Ma to duże znaczenie zwłaszcza przy większych kwotach, a im częstsza kapitalizacja, tym więcej korzyści możemy osiągnąć (wykorzystując mechanizm procentu składanego).
Dziś w bankach najpopularniejsze są trzy rodzaje kapitalizacji: dzienna (do znalezienia jeszcze w ostatnich bankach, miesięczna i jednorazowa – na koniec okresu lokaty).
Kapitalizacja dzienna
Wbrew pozorom i mimo niedawnych zmian w podatku Belki kapitalizacja dzienna nadal ma sens i nadal jest korzystna. Z tym, że teraz korzyści dotyczą głównie wyższych kwot.
Kto najwięcej stracił na zmianach? Osoby z niewielkimi oszczędnościami i wszyscy optymalizatorzy, którzy tak rozkładali swoje oszczędności, by – wykorzystując zaokrąglenia – zarobić na lokatach znacznie więcej (relatywnie) niż wynikałoby to z nominalnego oprocentowania.
Choć dziś wszystkie odsetki obłożone są 19-procentowym podatkiem, warto zwrócić uwagę na banki oferujące depozyty z dzienną kapitalizacją.
Z prostego powodu: im częściej zysk jest dopisywany do naszego konta, tym szybciej rosną potem nasze oszczędności. W przypadku kapitalizacji dziennej, drugiego dnia odsetki będą liczone już od kwoty powiększonej o zysk z pierwszego dnia.
Oczywiście, żeby w ogóle odczuć taką zmianę – zwłaszcza z dnia na dzień – trzeba ulokować znaczną kwotę (tak ze sto tysięcy złotych lub więcej).
Kapitalizacja miesięczna
Miesięczne dopisywanie odsetek to najbardziej klasyczne rozwiązanie. Tak wygląda dziś większość lokat (i tak samo wyglądały lokaty jeszcze przed szałem na codzienną kapitalizację).
Wygląda to tak, że bank dopisuje odsetki na koniec miesiąca (jeżeli znacie jakąś lokatę, gdzie odsetki dopisywane są co miesiąc od dnia założenia lokaty, to koniecznie napiszcie w komentarzach). Jeżeli założyłeś lokatę w środku miesiąca, to bank naliczy proporcjonalną wartość odsetek.
Lokaty z kapitalizacją miesięczna to dobre rozwiązanie dla osób o średnich budżetach (kilka-kilkadziesiąt tysięcy złotych).
Kapitalizacja na koniec czasu trwania lokaty
Naliczanie odsetek ostatniego dnia trwania lokaty to rozwiązanie najkorzystniejsze dla banków. Przez te trzy, cztery, sześć miesięcy (albo i dłużej) mogą swobodnie obracać naszymi pieniędzmi, a w międzyczasie nie muszą kompletnie nic robić.
Taki mechanizm jest najmniej korzystny dla klientów. Osobiście podchodzę do takich ofert z pewną nieufnością i nie potrafię wskazać jaką korzyść mógłbym odnieść z takiego jednorazowego sposobu naliczania odsetek.
Właściwie jedynym scenariuszem, gdzie takie rozwiązanie może być korzystne, to nietypowe oferty, gdzie odsetki wprawdzie są naliczane i wypłacane jednorazowo, ale następuje to w momencie otwierania lokaty (a nie w momencie jej zakończenia). Wtedy przez okres trwania lokaty można jeszcze coś z tymi odsetkami zrobić. Taką ofertę ma np. Bank Ochrony Środowiska („Lokata Zysk od ręki”).
--
Wybierając lokatę warto zwracać uwagę na częstotliwość kapitalizacji. Ale głównie dlatego, by nie być zaskoczonym tym, kiedy bank nalicza (a kiedy nie nalicza) odsetki. Polowanie na procent składany to zajęcie dla osób z dużym kapitałem. Przy mniejszych oszczędnościach zdecydowanie najważniejsze pozostaje oprocentowanie.
Fot. Flickr / 401K