Blog

Bank Zachodni WBK zostanie przejęty przez Santandera

Santander wygrał z PKO BP bitwę o BZ WBK. Hiszpański potentat branży bankowej przejmie WBK-a za nieco ponad 3 miliardy euro. Część klientów WBK obawiała się wchłonięcia przez PKO BP - mając na uwadze losy BPH. O szczegółach pisze Maciej Samcik. A my mamy nadzieje, ze nie zmienia z tej okazji systemu transakcyjnego, ktory obslugujemy w KontoImporterze.

 

Tag bzwbk, pko, santander

Nowy Citibank - importujemy!

KontoImporter importuje już dane z nowego systemu transakcyjnego Citibanku. Zapraszamy do testów!

Tag lepszy kontomierz, citibank, citi, import

Mówicie - macie, odcinek 2

Na podstawie Waszych uwag wprowadziliśmy kilka innowacji i usprawnień:

Okienko KontoImportera jest mniej agresywne. Przy pierwszym logowaniu najpierw pyta czy może się uruchomić i dopiero za zgodą użytkownika zaczyna się ładować. Automatyczne ładowanie było denerwujące na starszych komputerach ze względu na powolność startowania Javy, a nawet chwilowe przywieszanie się przeglądarki podczas tego procesu, co utrudniało szybką rezygnację z importu.

Dla świnki można ustawić kwotę docelową.

"Środki wolne" oznaczają teraz Twój całkowity majątek minus pieniądze zgromadzone w świnkach (innymi słowy środki wolne = posiadane środki - zobowiązania - świnki). Środki wolne Kontomierz pokazuje na stronie podsumowania po lewej.

Dopuszczamy 2-literowe tytuły transakcji, co pozwala wprowadzać wydatki pod tytułem "tv", "wc", "rs"; dotychczas nazwy krótsze od 4 znaków kontomierz traktował jako nieistotne i zastępował ogólnym tytułem np. "Nieznany wydatek gotówkowy" albo "Brak opisu".

Tagi transakcji są wygodniejsze we wprowadzaniu, wystarczy je oddzielać spacją, pokazują się też w prawym pasku przy historii transakcji. Tagowanie na razie ułatwia Ci późniejsze odszukanie transakcji. W przyszłości na podstawie tagów można będzie np. zobaczyć wykresy.

Tabela opłat i prowizji jest bardziej przejrzysta. Sposób jej prezentacji jest teraz lepiej dopasowany do specyfiki konta. Przypominamy, że w Kontomierzu możesz szybko sprawdzić oprocentowanie i opłaty za swoje konta!

Zapraszamy do testowania tych usprawnień. Przypominamy też, że dostępna jest nowa, zaawansowana porównywarka rachunków osobistych. Obecnie pracujemy nad płatną funkcją importu funduszy inwestycyjnych z mBanku i Multibanku. Kontomierz obliczy m.in. zwrot inwestycji. Już dziś pilotażowa wersja tej funkcji jest dostępna testowo (bezpłatnie) u wybranych użytkowników. Jeśli masz lub miałeś fundusze, zajrzyj na stronę podsumowania w okolice lewego paska.

Tag lepszy kontomierz, import, tagi

Citi - zmiana systemu transakcyjnego i chwilowe problemy

Citi zmieniło system transakcyjny. Pracujemy nad importem z nowego systemu. Poinformujemy, jak tylko import z tego banku będzie ponownie możliwy.

Tag lepszy kontomierz, citibank, citi, import

Bezpłatne konto z cashbackiem w Millennium

Bank Millennium jest mi o tyle bliski, że miałem w nim swój pierwszy rachunek osobisty - wieki temu - bo jeszcze jako nastolatek. Potem weszła opłata 2zł za utrzymanie i natychmiast zamknąłem konto. Być może po kilkunastu latach warto otworzyć je ponownie - Konto Internetowe Millennium znajduje się obecnie na drugim miejscu w naszym rankingu kont "dla Kowalskiego".

Pierwsze miejsce w rankingu zajmuje Konto Osobiste w Toyota Banku ale zniechęca mnie tam obowiązkowy token przy logowaniu do systemu transakcyjnego. To jest wybitnie niewygodne. Co więcej, właśnie ze względu na tokeny Kontomierz nie importuje automatycznie historii rachunków z Toyota Banku.

W Millennium kuszące jest to, że przy ogólnie bezpłatnym koncie, bank zwraca 1% zakupów kartą (cashback). Prowadzenie rachunku i przelewy przez Internet są bezpłatne, podobnie jak karta debetowa (o ile zapłaci się nią min. 100zł). Konkurencyjne konta z cashbackiem (poza wspomnianą Toyotą) są generalnie droższe.

Wadą - przynajmniej w porównaniu do eKONTA, z którego korzystam teraz - jest mniejsza dostępność bezpłatnych bankomatów. Bezpłatne są tylko natywne bankomaty Millennium. Bankomaty Cash4You i BZWBK kosztują 1zł, pozostałe 5zł.

Inna upierdliwość to logowanie. Nie rozumiem po co wymagane są losowe cyfry PESEL-u. Przecież ten numer nie jest tajny, więc to przed niczym nie zabezpiecza, tylko spowalnia logowanie i uniemożliwia użycie menadżera haseł.

Tag banki, konta, cashback, millennium

ROR idealny. Kontomierz wie, gdzie go szukać!

Udostępniamy dziś najbardziej zaawansowaną analitycznie funkcję Kontomierza - kompletną porównywarkę rachunków osobistych.

Porównywarka ROR-ów wskaże Ci najbardziej zyskowny rachunek przy Twoim sposobie korzystania z konta. Jest dostępna w zakładce "Jak zaoszczędzić?" po zalogowaniu do Kontomierza.

Uwzględniamy wszystkie najważniejsze opłaty i prowizje, w tym m.in. opłatę za prowadzenie konta, za kartę debetową, za przelewy, za wypłaty z bankomatów, za bankomaty zagraniczne.

Uwzględniamy zależność tych opłat m.in. od Twojego salda, wpływów na rachunek, częstotliwości i sum zakupów kartą, liczby i sum wypłacanych z bankomatów.

Bierzemy nawet pod uwagę wiek osoby - banki uzależniają czasem możliwość założenia konta od wieku, np. oferując tańsze konta seniorom.

Uwzględniamy też modne ostatnio przychody z cashbacku (banki płacą Ci za to, że kupujesz kartą) i dzienną kapitalizację odsetek (dzięki której unikasz podatku Belki).

Możesz też sprawdzić bezpośrednio w Kontomierzu tabelę opłat i prowizji dowolnego konta, w jednolitym i przejrzystym formacie.

Kontomierz dysponuje analitykami, których jedynym zadaniem jest codzienna aktualizacja oferty bankowej i audyty rankingów kont, generowanych automatycznie przez nasze oprogramowanie.

Nasze dane wykorzystuje m.in. Dziennik - Gazeta Prawna.

Funkcja jest dostępna bezpłatnie. Zapraszamy do wyboru najbardziej zyskownego konta z naszą porównywarką.

Tag lepszy kontomierz, ror, konto, porównywarka

Nowe Inteligo, nowy mBank, najlepsze Millennium

E-bankiBanki przykładają coraz większą wagę do rozwiązań internetowych. Dzięki nim klienci mają całodobowy dostęp do swoich pieniędzy, a banki mogą liczyć oszczędności – pracownicy w oddziałach zajmują się bardziej dochodowymi czynnościami niż wykonywanie przelewów.

Już wkrótce co najmniej dwa banki szykują spore zmiany w swoich serwisach transakcyjnych. Dla klientów tych banków oraz potencjalnie zainteresowanych ofertą – mogą być to argumenty za lub przeciw współpracą z konkretną instytucją.

Społecznościowe Inteligo

Po kilku latach marazmu, PKO BP chce wzmocnić swoje internetowe ramię – Inteligo. W ostatnich miesiącach do oferty banku zostały wprowadzone kredyty gotówkowe i lokaty z codzienną kapitalizacją odsetek. Od maja Inteligo testuje także płatności bezstykowe z użyciem telefonów komórkowych.

Nowa strategia zakłada zdobycie kilkuset tysięcy klientów, a nowe otwarcie wydaje się bardzo dobrze przemyślane. Bank buduje społeczność klientów, którzy wypowiadają się na temat planowanych zmian. Wybrano nawet kilkudziesięcioosobową grupę testerów, która w pierwszej kolejności otrzymuje dostęp do nowych funkcjonalności. W tym momencie oceniają oni zaawansowaną wyszukiwarkę transakcji.

Gruntownej zmianie będzie poddany cały system transakcyjny banku. Oprócz nowych funkcji zmieni się także bardzo toporna szata graficzna, która z Inteligo kojarzy się już od wielu długich lat. Warto wspomnieć, że dopiero kilka tygodni temu Inteligo zrezygnowało z pobierania opłat za przelewy... internetowe. Choć trudno w to uwierzyć, internetowy bank pobierał aż 99 groszy za przelew zewnętrzny.

Konserwatywny mBank

Zmiany w wyglądzie planuje także największy bank internetowy w Polsce – mBank. Jako, że Polacy lubią to co już znają i raczej niechętnie podchodzą do nowości, to w tym przypadku zmiany w domyślnym wyglądzie będą kosmetyczne. Dla rządnych zmian wprowadzono jednak alternatywną „skórkę”, których w przyszłości może pojawić się więcej.

Nam spodobała się nowa biało- czerwona propozycja, która nawiązuje kolorystyką do informacyjnego serwisu mBanku. W tym przypadku także nie ma rewolucji, ale jest to już ciekawa ewolucja. Chcąc uniknąć niekończących się dyskusji o „wyłączeniu nowego wyglądu”, to użytkownicy zdecydują jak będzie wyglądał ich serwis transakcyjny.

Nowy mBank

Wprowadzone zmiany mają związek z 10. urodzinami mBanku. Z tej okazji przedstawiciele banku zapowiadają także inne nowości, które zostaną ujawnione w najbliższych dniach. Dodatkowo zapowiedziano, że jesienią mBank „popracuje także nad stroną logowania”. Tajemniczo, ale ciekawie – zobaczymy w jakim kierunku pójdą zmiany. Widać jednak, że ścieżka została już obrana: personalizacja, personalizacja, personalizacja.

Najlepsze Millennium

Chociaż Bank Millennium nie zapowiedział zmian w swoim serwisie transakcyjnym, to i tak ma duże powody do zadowolenia. Ostatnio bankowość internetowa tej instytucji została uznana w prestiżowym rankingu Global Finance za najlepszą w Polsce.

Bank został doceniony za przejrzystość swojego systemu, a dodatkowo wyróżniono skuteczność w pozyskiwaniu depozytów przez internet. Jesteśmy ciekawi Waszej opinii na temat e-bankowości Millennium. Czy powinna być ona wzorem dla innych banków w Polsce?

Co ciekawe, nagrodę  w konkursie Global Finance otrzymał także mBank. Wyróżnienie przyznano za bankowość internetową w... Czechach.  Zdaniem autorów zestawienia najlepszą bankowość internetową dla firm ma w Polsce BRE, a najlepiej zabezpieczony w całej Europie Środkowo- Wschodniej jest Pekao SA.

Przed bankowcami zapowiada się gorąca jesień. Zmianom zawsze towarzyszą dobre i złe opinie. Cytując klasyka, ważne by te plusy nie przysłoniły nam minusów. Mówiąc już zupełnie serio – liczymy na więcej zmian, które wprowadzą nowoczesne rozwiązania do wszystkich banków.

A jak Wy oceniacie te zapowiedzi?

Fot. SXC.HU / nkzs

Tag banki_gospodarka, zmiany

Zwiększamy dochody

Dodatkowe pieniądzeWielokrotnie na blogu pisaliśmy o oszczędzaniu. Podpowiadaliśmy jak zmniejszyć rachunki za wodę, zmienić dostawcę prądu czy obniżyć koszt polisy OC. Radziliśmy jak redukować zadłużenie i bezpiecznie inwestować.

Oczywiście nasze porady są tylko pewnym drogowskazem, a opisane pomysły trzeba często zmodyfikować, by bardziej odpowiadały naszym potrzebom. Czasami pojawia się nawet pytanie: „czy mogę zrobić coś jeszcze, by poprawić swoją sytuację finansową?”.

Każdemu, kto uważa, że z oszczędnościami doszedł już do ściany i dalsze cięcia nie wchodzą już w grę pozostaje inna droga: zwiększanie dochodów. W ten sposób można poprawić bilans domowego budżetu i sfinansować niezbędne wydatki.

Dodatkowe pieniądze mogą mieć charakter jednorazowy lub stały. Od naszych potrzeb i możliwości zależy, którą drogę wybierzemy. Jeżeli chcemy doraźnie podratować nasz domowy budżet, wystarczy zapewne metoda jednorazowa. Jeżeli zależy nam na trwałym zwiększeniu dochodów, nasze dodatkowe wpływy będą musiały mieć charakter cykliczny.

Szybki jednorazowy dochód może pochodzić ze sprzedaży nieużywanych/niepotrzebnych rzeczy. W Stanach Zjednoczonych bardzo popularne są wyprzedaże garażowe. W Polsce zdecydowanie łatwiej będzie przeprowadzić sprzedaż na aukcji internetowej. Handel internetowy w naszym kraju rozwija się bardzo szybko i trudno znaleźć grupę towarów, których nie można sprzedać w sieci. Spokojnie można wystawić więc na licytację książki, ubrania, sprzęt RTV i AGD oraz wiele innych rzeczy.

Pieniądze możemy zdobyć także na jednorazowych zleceniach. Na jesieni odbędą się wybory samorządowe, a członkowie komisji wyborczych zarobią za dzień pracy około 160 zł. W ten sposób można wypełnić obywatelski obowiązek i zasilić domowy budżet dodatkowymi środkami. Warto pamiętać, że w komisjach gdzie wybory odbędą się w dwóch turach, powyższa kwota będzie wypłacona podwójnie.

Jeżeli zależy nam na stałym zwiększeniu dochodów, także mamy kilka możliwości. Warto rozpocząć od rozmowy z przełożonym na temat podwyżki. Klimat na rynku pracy nie jest jeszcze porównywalny z sytuacjach w latach 2005-06, ale powoli się poprawia. Jeżeli nie otrzymamy podwyżki możemy porozmawiać o dodatkowych zleceniach czy nadgodzinach.

Rozwiązaniem nierzadko ostatecznym, ale bardzo opłacalnym może być także zmiana pracy. Taka decyzja – co oczywiste – wymaga jednak o wiele głębszej analizy.

Zachęcam do dodawania w komentarzach Waszych pomysłów na zwiększanie dochodów!

Fot. SXC.HU / LeWy2005

Tag proste_oszczedzanie, dodatkowe pieniądze

Mówicie - macie

Na podstawie najczęściej zgłaszanych przez Was uwag wprowadziliśmy kilka usprawnień:

Eksport transakcji do arkusza kalkulacyjnego (format CSV) respektuje teraz wszystkie kryteria wyszukiwania. Możesz np. wyeksportować wybrany zakres dat albo listę przychodów z pensji. Kategorie są uwzględnione w eksporcie. Wszystko razem pozwala na dowolnie zakręconą zabawę danymi w Excelu dla wytrawnych finansistów.

Planer finansowy pokazuje teraz podsumowanie miesiąca - wiesz ile łącznie zaplanowałeś wydatków i przychodów na każdy nadchodzący miesiąc.

Ekran budżetów na samym dole pokazuje kwotę budżetu na "pozostałe kategorie". Jest to różnica pomiędzy budżetem całkowitym i budżetami na poszczególne kategorie. Ujemna oznacza, że ustawiłeś zbyt niski budżet całkowity względem podbudżetów.

Planer finansowy stał się bardziej niezawodny. W przeszłości planer sporadycznie spóźniał się z wysłaniem e-maila o nadchodzącym zdarzeniu.

Wróciła obsługa kart kredytowych w BZWBK! Pisaliśmy już o tym w oddzielnym wpisie.

Poprawiliśmy aktywację numeru telefonu, aby była bardziej intuicyjna i niezawodna. (Na potrzeby wysyłania wydatków SMS-em).

Wprowadziliśmy kilka poprawek w wykresach słupkowych trendów (w wydatkach i przychodach).

Zapraszamy do korzystania z nowych funkcji i udogodnień!

Tag lepszy kontomierz, planer finansowy, budżety, eksport, csv, bzwbk, sms

Banki zarabiają coraz więcej

BankiPolski sektor bankowy w pierwszym półroczu zarobił 5,4 mld zł. To niemal miliard złotych więcej niż w analogicznym okresie roku 2009. Na dobre wyniki złożyły się zarówno większe przychody jak i niższe koszty działania.

Zyski rosną

Komisja Nadzoru Finansowego opublikowała najnowszy raport o sytuacji banków. Wnioski z niego płynące potwierdzają, że instytucje finansowe w Polsce uporały się już z większością skutków kryzysu. Na wynikach banków cieniem kładą się tylko rezerwy na niespłacane kredyty, które po raz kolejny wzrosły.

Dużo więcej zdarzeń miało jednak pozytywny wpływ na zyski banków. Przede wszystkim zakończyła się ostra wojna depozytowa, która doprowadziła do obniżenia oprocentowania lokat i rachunków oszczędnościowych. Koszty odsetkowe banków spadły o ponad 16 proc., a w ich kasach zostało z tego tytułu 2,6 mld zł.

Niższa dynamika akcji kredytowej oraz pogarszające się wskaźniki spłat spowodowały, że w porównaniu z pierwszym półroczem ubiegłego roku w zasadzie nie zwiększyły się przychody odsetkowe banków. Banki w tym czasie zwiększyły o 10 proc. swoje wpływy z tytułu opłat i prowizji.

Coraz bardziej zadłużeni

Na koniec czerwca br. zadłużenie Polaków wzrosło do 446 mld zł. W ciągu roku zwiększyło się o niespełna 13 proc. Najszybciej rosły tradycyjnie już kredyty hipoteczne (18 proc.). Wolniej (o 8 proc.) wzrosło natomiast nasze zadłużenie z tytułu kredytów konsumpcyjnych.

Udział kredytów mieszkaniowych we frankach spada i w tym momencie wynosi już mniej niż 60 proc. Na niezmiennym poziomie (około 34 proc.) pozostaje udział kredytów złotówkowych, a najszybciej rosną kredyty w euro. W tym momencie już przeszło 5 proc. „mieszkaniówek” denominowanych jest we wspólnej walucie.

Systematycznie pogarszają się wskaźniki spłat. Jeszcze rok temu w sektorze gospodarstw domowych, kredyty z opóźnieniami w spłatach stanowiły 4,8 proc. Po pierwszym półroczu br. jest to już 6,6 proc. Jeszcze gorsza sytuacja obserwowana jest wśród przedsiębiorstw – tutaj już niemal 12 proc. kredytów jest obsługiwanych nieterminowo.

Więcej oddziałów, więcej pracowników

W pierwszym półroczu banki zwiększyły zatrudnienie o 1 proc., ale w instytucjach finansowych nadal pracuje mniej osób niż jeszcze rok temu. Widać, że banki choć zwiększają zatrudnienie, to robią to bardzo ostrożnie.

Z niewielką dynamiką rośnie także sieć placówek bankowych. Od stycznia do czerwca ich liczba wzrosła o 155 (1,1 proc.). Jeszcze kilka lat temu taką ilość oddziałów banki potrafiły otworzyć w miesiąc.

Bezpieczeństwo rośnie, perspektywy dobre

Polski sektor bankowy jest uważany za bardzo bezpieczny. Instytucje działające na naszym rynku nie angażowały się w ryzykowne operacje finansowe lub ich udział w takich działaniach był marginalny.

Ilość kredytów z opóźnieniami w spłatach rośnie, ale nadal nie zagraża to stabilności sektora. Konserwatywna polityka kredytowa większości banków pozwoliła względnie spokojnie przetrwać kryzys całej polskiej gospodarce.

Rosną także współczynniki wypłacalności. Dla całego sektora wynosi on już 13,5 proc., a w ciągu roku wzrósł o niemal 9 proc. Kiedy banki uporają się z pogarszającą jakością portfela kredytowego, ich zyski wzrosną zapewne jeszcze bardziej. Perspektywy dla sektora są więc bardzo optymistyczne.

Fot. SXC.HU / iprole

Dane pochodzą z publikacji KNF: Informacja o sytuacji krajowych banków komercyjnych, banków spółdzielczych i oddziałów instytucji kredytowych.

Tag banki_gospodarka, wyniki, zyski

Karty kredytowe w BZWBK - obsługujemy import

Kontomierz ponownie importuje karty kredytowe z BZWBK. Klientów tego banku zapraszamy do korzystania z usprawnionego KontoImportera (jak zwykle, najnowsza wersja załaduje się automatycznie, nie jest wymagana żadna akcja ze strony użytkownika). Funkcjonalność jest stabilna, jak zwykle prosimy o ewentualne uwagi.

Tag lepszy kontomierz, bzwbk, karty kredytowe, import

Powrót do funduszy

Od początku roku Polacy wpłacili do funduszy inwestycyjnych przeszło 40 mld zł. Uwzględniając wypłaty (34 mld zł), branża osiągnęła najlepszy wynik od trzech lat. Do rekordowych poziomów z roku 2007, nadal jednak brakuje bardzo wiele.

W szczycie hossy wpłacaliśmy do funduszy nawet 15 mld zł miesięcznie. Średnia z bieżącego roku nie przekracza nawet 6. Spadające oprocentowanie lokat i rachunków oszczędnościowych może jednak zachęcać do kupowania jednostek.

Argumentem na rzecz funduszy są chociażby ich wyniki za ostatni rok. Poniżej wykres obrazujący wpłaty i wypłaty z funduszy inwestycyjnych oraz krótki przegląd wyników głównych grup TFI.


Fundusze inwestycyjne
 

Na niektórych funduszach akcyjnych można było zarobić niemal 50 proc. Bardzo dobrze radziły sobie fundusze HSBC (kilka znacząco przekroczyło 40 proc. zwrotu). Wiele funduszy zarobiło dla swoich klientów 20-30 proc., ale były też takie, gdzie zysk był symboliczny lub nawet nie było go wcale.

Na zdecydowanie bezpieczniejszych funduszach obligacji także można było w ostatnim roku nieźle zarobić. Ponownie wyróżniał się tutaj HSBC, ale bardzo dobre wyniki osiągały także fundusze Union Investment czy Amplico. W tej grupie funduszy można było zarobić nawet 30 proc., ale zazwyczaj było to 8-15 proc.

Kolejną grupą są fundusze hybrydowe. Dzięki temu, że część środków inwestują w akcje, a część w papiery bezpieczne, umożliwiają  osiągnięcie dużego zysku, jednocześnie zmniejszając ryzyko strat. W ostatnim roku bardzo trudno było w funduszach hybrydowych zarobić więcej niż 20 proc. Wyróżnić można fundusze Idea czy DWS, które zarobiły 15-18 proc.

Przytoczone wyniki inwestycyjne wydają się być bardzo atrakcyjne, ale należy pamiętać o tym, że nie ma gwarancji ich powtórzenia w przyszłości. Warto zastanowić się nad akceptowanym poziomem ryzyka i ulokować środki w funduszach inwestycyjnych tylko po dokładnej analizie ewentualnych zysków i strat.

Dane do wykresu: Izba Zarządzających Funduszami i Aktywami

Tag fundusze inwestycyjne, inwestycje

Szkolna wyprawka na kredyt

Wyprawka na kredytCzasy w których banki niemal bez przerwy reklamowały swoje pożyczki gotówkowe są za nami. Chociaż kredytowa hossa szybko nie powróci, to widać, że banki chcą zwiększać sprzedaż szybkich kredytów.

Najlepiej kredyty sprzedają się, gdy nadarzają się ważne okazje do ich zaciągania. Mamy więc kredyty świąteczne, na wakacje czy komunijny prezent. Tradycyjnie w drugiej połowie sierpnia pojawiają się także oferty kredytów na podręczniki i tornistry. Poniżej prezentujemy najnowsze oferty oraz kalkulacje kredytu.

Porównanie z najdroższym

Nietypowym przekazem chce wyróżnić się bank Pekao SA. Koszt swojej „pożyczki ekspresowej” nie został porównany z ofertą innego banku, ale z... „najbardziej znaną firmą pożyczkową”. Łatwo domyślić się, że chodzi o Provident.

Wyniki porównania dla pożyczki 1000 zł na 12 miesięcy są z resztą bardzo ciekawe. Koszt raty z ubezpieczeniem w Pekao SA, to 95,52 zł, a w Providencie... 122-172 zł miesięcznie.

Głównym atutem specjalnej oferty w Pekao jest brak prowizji (do końca sierpnia). Ponadto bank chwali się niskim oprocentowaniem oraz dobrowolnym ubezpieczeniem.

Klienci, którzy mają rachunek w Banku zasilany wynagrodzeniem, nie muszą dostarczać żadnych dokumentów. W przypadku pozostałych Klientów, dostarczają oni jedynie zaświadczenie potwierdzające zatrudnienie i wysokość osiąganych dochodów - mówi Piotr Gołąb z Pekao SA.

Na dwie promocje

Dwie promocje kredytów gotówkowych przygotował mBank. Wabikiem w pierwszej ma być niskie oprocentowanie – 8,59 proc. Oferta jest przeznaczona dla nowych i obecnych klientów banku. Maksymalnie można pożyczyć 4 tys. zł na dwa lata.

Z drugiej oferty, polegającej na niepobieraniu prowizji mogą skorzystać tylko dotychczasowi klienci banku. Promocja dotyczy wszystkich kredytów – bez względu na kwotę i okres.

Oferta „Ekspresowa gotówka bez prowizji” przeznaczona jest dla aktywnych Klientów, których lojalność chcemy w ten sposób premiować - mówi Joanna Sędzikowska, odpowiedzialna za wprowadzenie promocji w mBanku. Wprowadzając oferty promocyjne w tym okresie, odpowiadamy także na zwiększone w okresie początku roku szkolnego zapotrzebowanie Klientów na dodatkową gotówkę. Mamy nadzieję, że nowe promocje spotkają się z ich zainteresowaniem - dodaje Sędzikowska.

Ile to kosztuje?

Szacuje się, że wyprawka dla pierwszoklasisty może kosztować nawet 700 zł. Dla takiej właśnie kwoty przeprowadzimy kalkulację wysokości raty, przy założeniu, że okres spłaty wyniesie 12 miesięcy.

65 zł – ratę w tej wysokości zapłacimy w Raiffeisen, Nordea, BZ WBK, Polbanku i Getinie,

66 zł – Kredyt Bank, Multibank,

67 zł – BGŻ, Lukas, Meritum, Millennium i Allianz,

68 zł – BPH, Invest Bank, Pekao, Pocztowy i Alior.

Fot. SXC.HU / memoossa

Tag kredyty, szkoła, porównanie

Jak rozpoznać cenę SMS-a po numerze?

Loterie, konkursy i testy coraz częściej opierają się na wiadomościach SMS. Wysłanie komunikatu o określonej treści umożliwia wzięcie udziału w konkursie lub otwiera dostęp do strony internetowej.

Niestety często możemy się spotkać z sytuacją, w której informacja o koszcie takiej wiadomości opisana jest w sposób niejasny lub nawet wprowadzający w błąd. Szczególnie często towarzyszy to rozmaitym testom, w których możemy dowiedzieć się np. o dacie śmierci czy... przyszłej wartości naszych zwłok.

Tymczasem koszt SMS-a można dokładnie określić, a w tym celu wystarczy tylko znać numer telefonu na jaki powinna zostać wysłana wiadomość. Numery o podwyższonej płatności składają się z czterech lub pięciu cyfr i zaczynają się od cyfry 7 lub 9.

W numerach zaczynających się od cyfry 7, o koszcie SMS-a decyduje druga cyfra. Wiadomość wysłana na numer 7250 kosztuje 2 zł netto (2,44 zł z vat). W przypadku numeru 77305 będzie to 7 zł netto (8,54 zł z vat).

W przypadku numerów, gdzie pierwsza cyfra to 9, cenę SMS-a rozpoznamy po drugiej i trzeciej cyfrze. Przykładowo dla numeru 91250 będzie to 12 zł netto (14,64 zł), a numer 92567 wiąże się z opłatą 25 zł netto (30,50 zł).

Oczywiście nie ma potrzeby uczyć się tych informacji na pamięć. Wystarczy dodać do ulubionych ten wpis i w razie wątpliwości zajrzeć do poniższego cennika (ceny wraz z podatkiem VAT). Litery XX mogą być zastąpione dowolnymi cyframi, co nie wpływa już na koszt wiadomości:

Cena SMS

Tematem na zupełnie inną dyskusję jest natomiast wartość rozmaitych testów, których w internecie znaleźć można już setki. Warto pamiętać, że test zdrowotny nie zastąpi wizyty u lekarza, a wyciągane na jego podstawie wnioski mogą być wręcz groźne dla zdrowia lub życia.

Jeżeli jednak decydujemy się korzystać z dowolnych usług, gdzie płatność dokonywana jest poprzez SMS, warto być świadomym ile taka przyjemność kosztuje. Teraz dokładne określenie ceny wiadomości jest bardzo proste.

Tag sms, koszty, cena

Fundusz awaryjny

Fundusz awaryjnyTworząc budżet domowy nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkich możliwych wydatków. Oprócz stałych płatności, takich jak czynsz, rata kredytu czy abonament telefoniczny, w miesiącu mogą pojawić się także zdarzenia niespodziewane. Właśnie w takich sytuacjach przyda się nam fundusz awaryjny.

Wydatków, które mogą pojawić się nagle jest wiele. Najszybciej do głowy przychodzą rozmaite naprawy – samochodu czy domowego sprzętu. Niektórzy z funduszu awaryjnego płacą za szkolną wycieczkę swojego dziecka, lekarstwa czy wizytę u dentysty. Inną sytuacją, w której pieniądze będą niezwykle potrzebne moży być utrata pracy.

Koncepcja funduszu


Najważniejsze, to z góry określić na co możemy przeznaczyć środki z naszego funduszu awaryjnego. Jeżeli nie ustalimy sobie takich ogólnych zasad postępowania, to szybko może się okazać, że kupno nowego ubrania lub wyjście ze znajomymi do restauracji, to wydatki awaryjne. Jak z każdym rodzajem oszczędzania także i w tym przypadku potrzebna będzie nam silna wola.

Osoby, które rozpoczynają budowę funduszu często zastanawiają się ile pieniędzy powinny odłożyć. W tym przypadku zdania są mocno podzielone i nie ma jednej, dobrej odpowiedzi na takie pytanie. Niektórzy proponują, by odłożyć równowartość miesięcznych wydatków, ale są także zdania, by było to 3, 6 a nawet 12 razy więcej.

Rozsądnym rozwiązaniem wydaje się szybkie zbudowanie funduszu, który będzie miał wielkość zbliżoną do naszych miesięcznych wydatków, a następnie nieco wolniejsze jego powiększanie. Niezależnie od tego, na jaką wielkość się zdecydujemy – dochodzimy do pytania...

... skąd wziąć pieniądze na fundusz awaryjny?

Zapewne wielu czytających ma już domowy budżet, ale jeśli nadal nie funkcjonuje on poprawnie lub nie ma go wcale, to należy zacząć właśnie od stworzenia planu wydatków. Warto wykorzystać w tym celu Kontomierz, który oferuje narzędzia do planowania finansów.

Ważne, by w budżecie znaleźć wolne środki, które będą mogły być przeznaczone na tworzenie funduszu. Jeżeli ich nie ma – trzeba przyjrzeć się wszystkim wydatkom i spróbować je obniżyć. Kiedy nie ma na to sposobu, można pomyśleć o zwiększeniu (jednorazowo lub na stałe) naszych przychodów.

Im szybciej zbudujemy fundusz, tym lepiej, ale warto w ogóle odłożyć pieniądze na niespodziewane wydatki. Jeżeli nie dysponujemy dużymi rezerwami, to dużo lepiej tworzyć rezerwę małymi środkami, niż nie robić tego w ogóle.

Dla lepszej motywacji można wykorzystać zlecenia stałe, które od razu po wypłacie przeniosą część środków na wydzielone konto. Można także skorzystać z naszej świnki skarbonki.

Lokujemy i korzystamy

Pieniądze na fundusz awaryjny powinny być lokowane na rachunku oszczędnościowym lub w innej bezpiecznej formie. Ważne też, by pilne skorzystanie z tych pieniędzy nie wiązało się z długotrwałym oczekiwaniem lub utratą oprocentowania.

Nie polecam inwestowania pieniędzy z funduszu awaryjnego w TFI czy na giełdzie. W ten sposób nasze rezerwy mogą się w krótkim terminie zmniejszyć, a musimy dbać o to, by środki te możliwie najszybciej rosły.

Na koniec pamiętajmy, by środki z funduszu awaryjnego wykorzystywać tylko w sytuacjach... awaryjnych. W innym przypadku trud jego tworzenia na nic się nam nie zda.

Fot. SXC.HU / kkiser

Tag proste_oszczedzanie, fundusz awaryjny

Zobacz inne posty na blogu