Czy warto kupić akcje GPW w ofercie publicznej?

  • 18 października 2010
  • Krzysztof Sobolewski
  • 19 comments

Akcje GPW w ofercie publicznej - czy warto się zapisaćOd dziś można kupić akcje GPW. Zapisy na akcje potrwają do 27 października, a pierwszy dzień notowań ma przypaść na 9 listopada. 

Jest to kolejna – i zarazem ostatnia – duża oferta publiczna w tym roku, można więc spodziewać się dużego zainteresowania inwestorów.

Zainteresowanie to wyraża się praktycznie w jednym pytaniu – „ile mogę na tym zarobić?”.

By odpowiedzieć na to pytanie trzeba zadać sobie kilka kolejnych.

Jaka jest ogólna sytuacja na rynku?

Nie ma co się oszukiwać, koniunktura na szerokim rynku ma wpływ na powodzenie debiutu. Przy okazji PZU trafiliśmy w dobry moment i były wzrosty. Ale z Tauronem nie było już tak dobrze i pierwsze notowania akcji tej spółki przypadły na raczej spadkowy okres na giełdzie.

A jak sytuacja wygląda teraz? Ostatnie tygodnie były całkiem niezłe, a indeksom udało się wrócić do poziomów notowanych ostatni raz ok. 2 lata temu. Wrzesień, stereotypowo postrzegany jako miesiąc spadków, w tym roku zakończyliśmy na zielono. 

O kłopotach Grecji, czy ogólnie krajów z grupy PIIGS, słychać coraz mniej (co nie oznacza oczywiście, że ich problemy zostały zażegnane).

Za oceanem indeks Dow Jones IA przebił granicę 11 000 punktów. W międzyczasie Ben Bernanke, prezes Rezerwy Federalnej (FED) zapowiada rzucenie na rynek kolejnych dolarów. Szczegóły tego, kolejnego już, planu stymulacyjnego gospodarki, poznamy w okolicy 2-3 listopada, czyli jeszcze przed debiutem GPW.

Nie wygląda to najgorzej, ale na rynku chyba rośnie niepewność – im wyżej jesteśmy, tym większa szansa na korektę.

Jaka jest sytuacja GPW?

Samej spółki nie trzeba przedstawiać żadnemu inwestorowi – z marką GPW ma do czynienia na co dzień. To monopolista w swoim sektorze w Polsce, jest też największą giełdą papierów wartościowych w regionie Europy środkowo-wschodniej.

GPW ma wielkie plany dominacji w regionie, w czym pomóc ma współpraca z NYSE Euronext. Owocem tej współpracy ma być wprowadzenie platformy UTP obrotu instrumentami kasowymi i pochodnymi. Zastąpi ona wysłużony WARSET i przyczyni się do usprawnienia i przyśpieszenia obrotu na giełdzie. Kiedy? – w 2012 roku.

Dla fanów analizy fundamentalnej – kilka wskaźników:

  • kapitalizacja (przy założeniu ceny akcji na 43 zł): 1,8 mld zł (z czego 64% trafi do obrotu w ofercie publicznej)
  • zysk netto w 2009 roku: 100,7 mln zł
  • prognoza zysku w 2010: 118 mln zł
  • C/Z: ok. 17,8
  • C/WK:  ok. 3,6

Moim zdaniem - trochę drogo.

Ponad to, GPW planuje wypłacać inwestorom dywidendę w wysokości 30-50% rocznego zysku. Biorąc pod uwagę powyższe informacje oraz to, że liczba wszystkich akcji GPW wyniesie ok. 41,8 mln, to w przyszłości można spodziewać się dywidendy rzędu ok. 0,70 – 1,20 zł na akcję.

Jakie są warunki oferty publicznej?

Tutaj zaczynają się największe narzekania. Oferta dla inwestorów indywidualnych jest nadzwyczaj skromna, co przy przewidywanym dużym zainteresowaniu, będzie prowadzić do jednego – redukcji.

Ale po kolei.

Dla inwestorów indywidualnych przeznaczono ok. 6,7 mln akcji. Każdy będzie mógł zapisać się na pakiet od 10 do 100 akcji. Cenę maksymalną ustalono na 43 zł. Zainteresowanie jest duże, więc prawdopodobieństwo, że ostatecznie akcje dostaniemy po tej właśnie cenie również jest duże.

Kilka szybkich obliczeń – i jeżeli założyć, że każdy zapisuje się na maksymalny pakiet, to akcji starczy dla ok. 67 tys. inwestorów. A to strasznie mało, bo przy PZU było ok. 250 tys. zapisów, a przy Tauronie ok. 230 tys.

Ale nie bądźmy aż tak pesymistyczni, w końcu nie każdy zapisze się na cały możliwy pakiet akcji. Zakładam, że będzie podobnie jak przy Tauronie, czyli średni zapis będzie stanowił ok. 70% maksimum. W takim przypadku akcji starczyłoby dla blisko 100 tys. inwestorów.

Nadal mało i wydaje się, że redukcja będzie nieunikniona.

Jeżeli więc nastawiasz się na szybko i bez ryzyka zarobisz tu grube tysiące, to czeka Cię wielkie rozczarowanie.

Czego spodziewać się na debiucie?

Jestem optymistą.

Zakładam, że maksymalny pakiet na jednego inwestora będzie miał wartość ok. 1 500 zł, a resztę zje redukcja (kolejne szybkie obliczenia: 6,7 mln akcji * 43 zł za akcję / 1 500 zł pakietu = ok. 190 tys. zapisów).

Te 1 500 zł to niewielka pozycja, więc ewentualny nominalny zysk w złotówkach będzie niewielki i przy – całkiem optymistycznym zresztą – scenariuszu zakładającym 10% wzrost na debiucie zarobimy nie więcej niż 150 zł.

Ale to przecież zawsze coś, prawda?

Na samym debiucie na pewno zetrą się dwie postawy (w uproszczeniu):

  1. powtórka z PZU - sprzedać pierwszego dnia i odejść z całkiem przyzwoitym zyskiem (ok. 10% na debiucie)
  2. powtórka z Tauronu – słaby debiut i rozczarowanie, warto podbierać akcje w „promocji” od zniechęconej „ulicy”, przeczekać kilka miesięcy stagnacji i doczekać wzrostów

A jaką strategię Ty przyjmiesz?

W kolejnych artykułach opiszemy jak kupić akcje GPW w ofercie publicznej w najpopularniejszych bankach internetowych, oraz które biuro maklerskie przygotowało najlepszą promocję na debiut.

Nie chcesz przegapić? Prenumeruj blog przez kanał RSS, lub dołącz do nas na Facebooku.

Treści zawarte w artykule są wyłącznie wyrazem osobistych poglądów autora i nie stanowią "rekomendacji" w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715).

 


dodaj własny »

19 komentarze czytelników

  1. Droga do wolności

    Może być jeszcze powtórka z PGE. Mała ilość akcji na osobę, debiut na lekkim plusie, a potem jazda w dół przez kilka miesięcy. Ja raczej nie będę wchodził w GPW. Jeżeli cena dla indywidualnych będzie maksymalna to spółka ta jest za droga.

    18 października 2010 11:21

  2. Krzysztof Sobolewski

    Przy PGE była trochę inna sytuacja, bo nie było "pakietu gwarantowanego" tylko redukcja z góry na dół. Ludzie się lewarowali, brali kredyty na emisję...

    Co do ceny, to nie przypuszczam by została obniżona. Sam mimo to się zapiszę - stosunek zysku do ryzyka przy IPO jest całkiem niezły.

    18 października 2010 18:25

  3. Anal-ityk

    Sranie w banie na dwoje babka wróżyła z fusów, po pierwsze to zwykły totolotek, a po drugie 90*/o artykułów sponsorowanych

    20 października 2010 00:12

  4. sam

    Teoretycznie wróżenie z fusów ale ja tam się zapisuję...

    20 października 2010 06:35

  5. anonim

    Mam glupie pytanie o redukcje - czy majac konta maklerskie w roznych bankach moge kupic wiecej akcji?

    20 października 2010 06:50

  6. Krzysztof Sobolewski

    @Analityk, sam
    No niestety nikt nie da 100% gwarancji, że da się na tym zarobić. Ale patrząc na historię poprzednich dużych IPO, można mieć nadzieję, że będzie dobrze :).

    @anonim
    Możesz kupić maksymalnie 100 akcji na osobę. Będzie to sprawdzane po numerze PESEL (a nie po numerze konta), więc nie ma szans na obejście tego ograniczenia zapisując się u różnych maklerów.

    20 października 2010 10:44

  7. anonim

    A czy jest możliwość kupienia na kilka osób a później przelanie tego do jednego portfela ??

    21 października 2010 11:59

  8. Pit

    @anonim
    Sporo ludzi zakłada konta maklerskie na ciocie, wujków i kogokolwiek tam tylko znajdzie, po czym kupuje tych akcji ile wlezie.

    21 października 2010 12:12

  9. anonim

    tyle to i ja wiem
    Ale jak później je wsadzić do jednego portfela żeby można było zarządzać całą pulą a nie kawałkiem z kilku miejsc (kont)

    21 października 2010 14:40

  10. eva

    z tego co wiem jeśli się chce zbić akcje w jeden pakiet to trzeba udać się do głównej siedziby banku tyle dowiedziałam się jak pytałam się w banku gdzie zakładałam konta

    22 października 2010 12:47

  11. sla

    Całkiem wyważona opinia. Dodam jedynie, że Skarb Państwa sprzedaje ciastko ściągając z rynku ! mld zł a wcześniej wyciskając ze spółki 0,6 mld zł w postaci skumulowanej dywidendy i ciastko zatrzymuje dla siebie. Jeśli jeszcze przy okazji "akcjonariat obywatelski" kupując po 50 akcji coś zarobi to jest to majsterstuck. Nie martwie się o OFE bo oni tak czy owak są na pożarcie.

    24 października 2010 10:15

  12. kozak

    a ja kupilem 2x po 43 akcje wydalem 8600 zl :D:D:DD: fajnie? co o mnie myslicie pieniadze wydalem w blotko?

    25 października 2010 19:49

  13. alojz

    głupi ty, oj głupi

    26 października 2010 08:51

  14. august100

    uważam ze da się zarobić jakieś 100zł na tym co dostaniemy , a co tam zajęło mi to 5 min dobre i to

    26 października 2010 23:44

  15. anonim

    A powiedzcie mi proszę, czy jeśli jest jedno konto maklerskie, ale kilka osób ma do niego pełnomocnictwo, to czy każda z tych osób może kupić akcje, czy tylko jedna?

    27 października 2010 09:47

  16. Krzysztof Sobolewski

    @august100
    Wychodzę z tego samego założenia. Ryzyko jest niewielkie, ewentualny zarobek też nie będzie duży, ale zawsze coś.

    @anonim
    Sam nie miałem nigdy do czynienia z taką sytuacją. Najlepiej zadzwoń do swojego maklera i zapytaj czy coś takiego jest możliwe.

    27 października 2010 12:25

  17. anonim*******

    a ja spanikowałam i wczoraj nie kupiłam :-(

    28 października 2010 09:58

  18. anonim

    no i co,wcale nie tak źle +25% ;-)

    9 listopada 2010 20:19

  19. aniol27

    witajcie powiedzcie jak mam grac gdzie kupowac akcje wroclaw

    18 lutego 2011 15:21

Nowe zasady dotyczące cookies. Wykorzystujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce dotyczącej cookies