OFE (niemal) rozmontowane. Co dalej z emeryturami?

Dziś nie ma ważniejszego tematu. Premier Donald Tusk wraz z Ministrem Finansów Jackiem Rostowskim ogłosili plan zmian w systemie emerytalnym. W zasadzie przedstawili kolejny krok do rozmontowania obecnego systemu.

Uwaga: oficjalnego projektu zmian jeszcze nie ma – poniższe informacje dotyczą wyłącznie tego, co przedstawiono na konferencji prasowej. Możliwe, że pewne założenia jeszcze zdążą się zmienić.

Tymczasem: co wiemy?

Obligacje przechodzą z OFE do ZUS. Dotychczas OFE inwestowały zarówno w akcje, jak i w obligacje Skarbu Państwa. Teraz to się zmieni. Po pierwsze, cała część obligacyjna zostanie przeniesiona do ZUS. Czyli Rząd umorzy obligacje i zapisze ich wartość na subkontach ZUS.

Po drugie, OFE nie będą już inwestować w obligacje. Pozostaje rynek kapitałowy, czyli de facto OFE staną się akcyjnymi TFI.

Dotychczasowe zaangażowanie OFE w akcje pozostanie bez zmian. Ta część Twoich emerytalnych oszczędności, która dotychczas była zainwestowana w akcje zostaje w funduszach.

Ale: możesz zadecydować, co stanie się z kolejnymi składkami przekazywanymi do OFE. Zostanie wprowadzona zasada dobrowolności: możesz zadecydować, że chcesz zostać w OFE. Wtedy 2,92% Twojego wynagrodzenia brutto będzie inwestowane w akcje. Możesz też wybrać, aby całość Twoich składek była przekazywana do ZUS. Wtedy te 2,92% dołączy do pozostałej kwoty przekazywanej do ZUS. Na decyzję będziemy mieć 3 miesiące od oficjalnego zapisania zmian w ustawie.

Na 10 lat przed datą przejścia na emeryturę Twoje środki zgromadzone w OFE zaczną być przekazywane do ZUS. Co roku 1/10 zgromadzonego kapitału. To ZUS będzie wypłacał emerytury.

Jak Wam podobają się te propozycje? Giełda oceniła je jednoznacznie:

Czy te zmiany rozwiązują strukturalne problemy, które towarzyszą naszemu systemowi emerytalnemu? Nie. Po prostu zamieniamy dług jawny w ukryty.

Co więcej, wszystkie te propozycje zostały ogłoszone w konwencji: zła, ryzykowna gra na giełdzie vs. bezpieczny ZUS. I że to wszystko niby "dla dobra obywateli". 

Może jednak są jakieś dobre strony? Na przykład ta dobrowolność – to chyba dobrze, gdy mamy możliwość samodzielnego wyboru. Tak, bardzo dobrze, ale…

Czy Twoja decyzja ma znaczenie?

Z trzech powodów NIE:

Policzmy: przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w II kwartale 2013 wyniosło 3600 zł z małym hakiem. 2,92% od tego to nieco ponad 100 zł. 1200 zł rocznie. Przy inwestowaniu w akcje takie kwoty mają minimalne znaczenie. Waga akcyjnej części Twojej emerytury będzie relatywnie niewielka, niezależnie od tego jak OFE fantastycznie wypadałyby w przyszłości.

Trzeba też pamiętać o wprowadzanej właśnie zasadzie „suwaka”. Na 10 lat przed przejściem na emeryturę Twoje środki z OFE będą stopniowo przesuwane do ZUS. Prędzej czy później całość Twoich emerytalnych oszczędności się tam znajdzie. I nie oszukujmy się, te pieniądze nie będą tam czekały na Ciebie przez te 10 lat. Będą zwyczajnie na bieżąco wypłacane tym, który wówczas będą pobierać świadczenia. Tobie zostanie jedynie obietnica, że w przyszłości otrzymasz to, co jest wirtualnie zapisane w księgach ZUS.

Ponadto, możemy być pewni, że Rząd nie będzie nam ułatwiał pozostania w OFE. Pojawiły się już propozycje, aby domyślnie każdy przechodził do ZUS. Natomiast jeżeli chcesz zostać w OFE, to musisz iść do najbliższego inspektoratu ZUS i złożyć pisemny wniosek na odpowiednim urzędowym formularzu. Który pewnie nie będzie czytelny ani łatwy do wypełnienia dla przeciętnego obywatela. Nie wspominając o tym, że to dodatkowe zawracanie głowy.

Ale możemy podjąć decyzję o pozostaniu w OFE z jednego powodu: by dać wyraz sprzeciwu zmianom jakie są wprowadzone i sprzeciwu wobec samego stylu, w jakim te decyzje są ogłaszane.

A co nam pozostaje poza tym? Samodzielne odkładanie na własną emeryturę. Coś, do czego zachęcamy Was regularnie. Ostatnie decyzje Rządu to kolejny dowód na to, że tak naprawdę nie ma innej drogi, jeżeli nie chcemy „biedować” na emeryturze. Wypłaty świadczeń za 20-30 lat będą na pewno o wiele niższe niż te dzisiejsze. Dzisiejsze rozmontowywanie OFE powinno być przede wszystkim poważnym impulsem do samodzielnego oszczędzania dla tych, którzy jeszcze tego nie robią.

Zaś dla tych, którzy już od dawna nie wierzyli w Państwowe emerytury, tak naprawdę nic się nie zmieniło.

keep calm


dodaj własny »

12 komentarze czytelników

  1. Anonim-jan

    Wszystko się zgadza tylko jest jeden problem. Żeby samodzielnie odkładać na emeryturę trzeba jeszcze mieć z czego oszczędzać. Trzeba mieć jakąś z miarę stałą pracę z dobrym wynagrodzeniem. Jak na razie to jest problemem.

    11 września 2013 14:36

  2. Michał_1983

    Jan, masz rację. Tylko, że dobra praca to za mało. Trzeba mieć super dobrą pracę! Jeśli masz tylko dobrą pracę to przez kilkanaście-kilkadziesiąt lat spłacasz kredyt na dom/mieszkanie oraz utrzymujesz dzieci. Dopiero po jakiś 20 latach masz dzieci z głowy (choć nie zawsze, jeśli utrzymujesz studentów) i spłacony kredyt - wtedy możesz zacząć oszczędzać. Żeby godnie żyć, spłacać kredyt i oszczędzać na emeryturę trzeba mieć super dobre zarobki.

    11 września 2013 15:08

  3. dan_daki

    Nie zgodzę się, że trzeba mieć super dobrą pracę. Ogólnie trzeba mieć pracę ;) a ściślej - jakiekolwiek źródło dochodów. Dzięki regularnemu odkładaniu pieniędzy (i to nawet małych kwot) i procentowi składanemu, a także dywersyfikacji portfela inwestycyjnego, jesteśmy w stanie całkiem sporo odłożyć. Druga sprawa. Czy młodemu człowiekowi od razu na start potrzebny jest krzyż na drogę w postaci M3 i niebotycznego kredytu do spłacenia? Może w przypadku osoby X lepiej wynajmować, niż żyć ponad stan? Ciekawie na ten temat pisze Michał Szafrański w swojej ostatniej notce na blogu Jak Oszczędzać Pieniądze?

    Co do samej reformy OFE. Tak naprawdę nie mamy żadnego wyboru. Jak wspomniane we wpisie, kasa generowana przez OFE będzie relatywnie mała. Jest to więc iluzja wyboru... A ZUS nie jest tak naprawdę żadną gwarancją wypłaty uczciwej emerytury na starość ;) Maciej Samcik podsumował reformę jako wprowadzenie "tuskofundów emerytalnych" - hehe - coś w tym jest, wyszedł potworek...

    11 września 2013 19:02

  4. UN

    Zgadzam sie z Dan_Daki, zawsze mozna oszczedzac, niezaleznie od czestotliwosci przychodow oraz ich wysokosci. Jest to tylko kwestia dyscypliny i ustalenia priorytetow.
    Kwestia "Super pracy" i wysokich zarobkow lezy w gestii kazdej osoby. Mozna podchodzic do tego pretensjonalnie na zasadzie "mi sie nalezy i kropka", albo bardziej aktywnie na zasadzie: mamy wolny rynek i kazdy moze zostac milionerem.

    11 września 2013 20:07

  5. Dawid

    Ja uważam że OFE od początku nie były przemyślane i należało wprowadzić dużo zmian, jednak rozkradanie ich przez obecny rząd to proceder który swój finał powinien znaleźć w trybunale sprawiedliwości. Jakim prawem ktokolwiek zabiera przywłaszcza sobie moje oszczędności o zgrozo.

    11 września 2013 21:51

  6. piotrb

    macie po części rację, ale Mmyśle wiele osób możne sobie na to pozwolić jeśli
    zrezygnują z niepotrzebnych wydatków.
    Od kiedy zacząłem pracę (trzy lata temu) zalożyłem 3 filar (200 zł/miesiecznie przez 10 lat i 30 lat namnarzania),a miałem wtedy pensje niewiele wyższą od minimalnej krajowej.

    Ważne jest aby wcześnie zacząć, nawet niższą kwotą niż moja.
    Inna sprawa że trzeba wiedzieć gdzie założyć 3 filar - gdybym miał jeszcze raz
    wybierać, wybrał bym inną firmę niż AEGON.

    12 września 2013 08:05

  7. Pola

    I w końcu rzetelne spojrzenie na problem, który jest tylko częścią o wiele większego problemu. Ja oszczędzam sam na siebie! o!

    12 września 2013 12:45

  8. Anonim

    Widzę, że wyśmiewana skarpeta stała się chyba nagle najlepszym sposobem na oszczędzanie :)

    16 września 2013 08:47

  9. Anonim

    Zawsze opłaca się oszczędzać nawet najmniejsze kwoty,nawet bezdomni i bez pracy mogą.Obserwuję takich co co rano zaczynają od piwa i papierosa wystarczyło by oszczędzać po 10-15 zł dziennie a uzbiera się nie mała sumka (procent składany).A jak się los odwóci i będzie praca to można podniesć kwotę oszczędzania.Jest tylko problem jak sobie odmówić piwka lub winka i papierosa.

    18 września 2013 17:39

  10. Lechoo

    http://dzierzawski.pl/pl/reforma-emerytalna-fakty-mity-sofizmaty,68,artic,13,91

    zapraszam do lektury

    23 września 2013 11:59

  11. Jan

    Witam, przestałem się dziwić kiedy córka zapowiedziała że nie chce żyć w takim kraju i planuje wyjazd gdzieś daleko jak najdalej od komuny pomimo że urodziła się jak się okazuje "teoretycznie" w demokratycznej Polsce. Za komuny to była norma, widać że obecnie też wracamy za komuną nic nie mamy do powiedzenia..
    Jedno jest pewne : rząd nigdy nie da Ci tego czego wcześniej nie zabierze - o ile dobrze pamiętam z Orwella 1984 .
    Ja dam radę przeżyć i nie dlatego że mam odłożone środki ale tylko dlatego że pamiętam te czasy, kartki, upodlenie etc... jak nie będziemy protestować AKTWNIE - komuna wróci.
    Więc do aktywnego udziału w przeciwstawianiu się takiemu działaniu w ramach demokracji.. do czasu kiedy jeszcze można...

    26 września 2013 17:17

  12. Wkrótce emeryt

    W zupełności zgadzam się z obrazkiem - nie ma innego wyjścia jak tylko oszczędzać samodzielnie. Od grudnia 2009 roku oszczędzam w ramach IKE, jak do tej pory udaje mi się regularnie wpłacać 400 złotych miesięcznie. Uważam, że to sensowna forma oszczędzania na przyszłą emeryturę, do której zostało mi jeszcze 21 lat :).

    11 czerwca 2014 14:03

Nowe zasady dotyczące cookies. Wykorzystujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce dotyczącej cookies