Każdy grosz się liczy, czyli optymalizacja odsetek

  • 27 października 2010
  • Krzysztof Sobolewski
  • 6 comments

Każdy grosz się liczy, czyli optymalizacja odsetekNa rynku finansowym coraz więcej jest lokat i kont oszczędnościowych z codzienną kapitalizacją odsetek. Powoli staje się to standardem, któremu opierają się tylko najbardziej konserwatywne banki.

Warto przyjrzeć się ofertom kont i lokat z codzienną kapitalizacją odsetek, bo często dają one więcej niż widać na papierze.

Codzienna kapitalizacja daje wiele korzyści

Łatwiej jest uniknąć „podatku Belki”. Ze względu na zaokrąglenia do pełnych złotych „podatek Belki” nalicza się gdy odsetki wyniosą 2,50 zł lub więcej. Jako że przy codziennej kapitalizacji dostajesz odsetki tylko za jeden dzień, a nie – jak to typowo bywało – za cały miesiąc, możesz na taką lokatę lub konto włożyć znacznie więcej pieniędzy i nie martwić się podatkiem.

Procent składany działa szybciej. Odsetki są codziennie dopisywane do kapitału, więc już następnego dnia pracuje dla Ciebie więcej pieniędzy. Dzięki temu szybciej uzbierasz kwotę, która umożliwi Ci otrzymywanie jeszcze większych odsetek (tylko uważaj, by nie przekroczyć progu, od którego liczy się podatek).

Masz możliwość optymalizacji odsetek. To jest już kreatywne oszczędzanie na całego. Nominalne oprocentowanie konta oszczędnościowego może wynosić 4,05% w skali roku (jak np. w eurobanku), ale można z niego wyciągnąć prawie dwa razy więcej! Jak to zrobić?

Jeden grosz robi wielką różnicę

Nieprzypadkowo pisałem o eurobanku, bo tam można założyć aż 15 kont oszczędnościowych – każde z codzienną kapitalizacją i każde z oprocentowaniem 4,05% w skali roku. Dlaczego możliwość założenia wielu rachunków jest tak ważna? O tym za chwilę.

Wróćmy tymczasem do samej idei optymalizacji. Co to takiego?

W przypadku optymalizacji odsetek, podobnie jak przy „podatku Belki”, wykorzystujemy zaokrąglenia stosowane przez bank w ten sposób, aby nasze pieniądze zarabiały jak najwięcej.

Odsetki w banku zaokrąglane są do pełnych groszy.

Trzymajmy się przykładu eurobanku. Jeżeli na koncie oszczędnościowym w tym banku zdeponujesz kwotę 45,06 zł to nie dostaniesz żadnych odsetek. Przy obecnym oprocentowaniu powinieneś otrzymać dokładnie 0,49 grosza, ale jako że odsetki zaokrąglane są do pełnych groszy, to otrzymujesz 0 gr.

Ale wystarczy że dołożysz jeszcze 1 gr i razem będziesz mieć kwotę 45,07 zł. Wtedy Twoje dzienne odsetki wyniosą 1 gr. A to dlatego, że według kalkulacji należne Ci odsetki były wyższe niż 0,5 grosza, więc zostały zaokrąglone w górę do 1 gr.

Oznacza to efektywne oprocentowanie ok. 8,1% w skali roku.

A jako, że możesz założyć aż 15 takich kont oszczędnościowych, to łącznie możesz zdeponować 676,05 zł na ponad 8% w skali roku.

Jeżeli więc masz mały kapitał i zastanawiasz się gdzie najlepiej ulokować takie pieniądze - rozważ właśnie tę opcję. Obecnie na rynku trudno znaleźć lepsze miejsce dla takiej kwoty.

Oczywiście dla większych pieniędzy jest trudniej. Najwięcej można wycisnąć z małych kwot. Potem zaokrąglenia działają już na naszą niekorzyść.

Bo mamy te 45,07 zł na koncie i dostajemy 1 gr odsetek dziennie. A jaką kwotę trzeba mieć, by przy tym oprocentowaniu otrzymywać np. 2 gr dziennie? Odpowiedź to 135,19 zł. Nie ma tak łatwo, że wystarczy zdeponować dwa razy więcej, by otrzymać dwa razy wyższe odsetki.

Optymalizować możesz nie tylko konta oszczędnościowe, ale także lokaty.

Dobrym przykładem jest Lokata Optymalna w Open Finance – w wersji 6-miesięcznej oprocentowana na 5% w skali roku. Kwota minimalna lokaty to 500 zł. Codzienna kapitalizacja odsetek.

No i możesz zdeponować te 500 zł. Otrzymasz wtedy 7 gr odsetek dzienne, co oznacza efektywne oprocentowanie w wysokości 5,11% w skali roku. To i tak więcej niż nominalne oprocentowanie, ale można je jeszcze podnieść!

Jeżeli zdeponujesz dokładnie 547,51 zł to otrzymasz już 8 gr odsetek, czyli efektywne oprocentowanie Twoich oszczędności wyniesie 5,33%. Jeżeli dysponujesz większą kwotą, np. w okolicach 10 000 zł i zamierzasz zdeponować to na lokacie, to zamiast całość wrzucać do jednego worka – możesz to rozdzielić na kilka lokat i w efekcie zarobić więcej.

W największym skrócie – optymalizacja to takie manipulowanie kapitałem na lokacie lub koncie, aby otrzymać więcej, niż nominalne oprocentowanie.

Czy jest się o co bić?

W tym momencie pojawia się pytanie – czy warto się w coś takiego bawić dla marnego jednego grosza? Dla niektórych takie działania pewnie nie mają sensu – przy stosunkowo dużym kapitale optymalizacja odsetek to margines. Na tyle mały, że nie warto sobie zawracać tym głowy.

Natomiast dla osób, które obracają mniejszym kapitałem, rzędu kilku tysięcy złotych, jest to kwestia warta co najmniej przemyślenia.

Trzeba mieć na uwadze dwie rzeczy:

  • Przy małym kapitale największą różnicę i tak robią własne regularne dopłaty. Tego się nie przeskoczy i nawet nie wiadomo jak wysokie oprocentowanie oszczędności, jak doskonale zoptymalizowane konta i lokaty – i tak to jest nic, w porównaniu z tym, co możesz sam sobie dopłacić. Możesz zdeponować 1000 zł na 20% rocznie i dostaniesz po roku 200 zł (upraszczając nie biorę pod uwagę ew. zysku z procentu składanego). Ale te 200 zł możesz dopłacić sobie przecież już dziś, albo przy następnej wypłacie.
  • Z drugiej strony przy małym kapitale trzeba szanować każdy pieniądz. Jeżeli jest okazja by wycisnąć trochę więcej z własnych oszczędności, to czemu z niej nie skorzystać? Zwłaszcza, gdy nic to nie kosztuje, poza kilkoma chwilami na założenie kont (zazwyczaj i tak odbywa się to bez wychodzenia z domu).

No i ten ostatni argument mnie przekonuje, więc sam tak robię. Lokaty rozdzielam na optymalne "paczki", a na kontach oszczędnościowych trzymam kwoty dające mi dokładnie 1 gr dziennie. Na razie nie obracam dużym kapitałem, więc takie zoptymalizowane odsetki dają zauważalny efekt.

Pisałem o eurobanku, więc dla jasności muszę jeszcze zastrzec, że aby otworzyć tam konta oszczędnościowe trzeba mieć też podstawowy ROR – Konto Online. Standardowa opłata za prowadzenie tego konta wynosi 4 zł miesięcznie, ale można to obejść – dwa najprostsze sposoby to:

  • Jeden przelew zewnętrzny przychodzący na którekolwiek z kont – w wysokości co najmniej 800 zł. Może to być też przelew z własnego konta z innego banku. Jest to więc bardzo łatwy sposób na ominięcie opłaty.
  • Łączne saldo wszystkich lokat i rachunków w eurobanku powyżej 10 000 zł. Można i tak, ale skoro piszę tu o optymalizacji i trzymaniu tam ok. 650 zł, to raczej ta opcja nie wchodzi w grę.

A co Wy sądzicie o tej metodzie mnożenia swoich oszczędności? Jest warta wysiłku, czy to tylko taka fanaberia?

Fot. SXC.HU / zbyszek80

dodaj własny »

6 komentarze czytelników

  1. anonim

    Sprytne

    27 października 2010 09:48

  2. mobi

    Oczywiście, że warto. Wysiłek ciułaczy "zauważają" już banki czy SKOKi, podwyższając minimalne kwoty lokat i w ten sposób utrudniając optymalizację.

    27 października 2010 11:58

  3. Krzysztof Sobolewski

    @mobi
    No niestety zauważają.

    Najbardziej rozbawił mnie Meritum Bank, który najpierw dał możliwość założenia dosłownie nieskończonej ilości kont oszczędnościowych, no i niektórzy "optymalizatorzy" zakładali tam nawet po kilkadziesiąt kont.

    Ostatecznie Meritum wprowadziło na kontach oszczędnościowych coś w rodzaju progresywnego oprocentowania - do 999,99 zł 1% w skali roku, 1000 zł i więcej 4,5% w skali roku (ale dla całej kwoty, nie tylko nadwyżki ponad 1000 zł).

    27 października 2010 12:28

  4. żydek

    Natomiast wciąż warto w Meritum zakładać wiele subkont, żeby z dużymi kwotami mieścić się poniżej progu Belki przy kapitalizacjach dziennych.

    27 października 2010 13:49

  5. anonim

    Jestem zdania że należy sięgać po każdy grosz jeśli to sięganie nie zabiera zbyt dużo czasu (ocena indywidualna).
    Sam mam ponad 100 kont z 1gr
    Karty kredytowe z cash back'iem
    Konto z podwyżką i jeszcze parę drobiazgów, o poszukiwaniu najlepszego oprocentowania i optymalzacji lokat nie wspominając. W sumie zabiera to z 4-6 godzin mięsięcznie przed kompem ale daje około 100PLN i satysfakcję.

    3 sierpnia 2011 21:13

  6. procent

    Dobrze, że chociaż nasz kochany rząd nie wyrobi się z uchwaleniem ustawy kończącej z omijaniem podatku belki

    26 sierpnia 2011 15:11

Nowe zasady dotyczące cookies. Wykorzystujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce dotyczącej cookies