Czytałem ostatnio na Antywebie wywiad z Grzegorzem Kominczem, profesjonalnym graczem w Starcraft 2 (gdzie znany jest jako „MaNa”). Grzegorz opowiadał o swojej przygodzie z e-sportem, a mnie najbardziej zainteresował fragment o tym, czego można się dzięki takiej grze komputerowej nauczyć:

Jest mnóstwo rzeczy, których nauczyłem się poprzez grę w Starcrafta. Szybkie oraz trafne podejmowanie decyzji, taka umiejętność jest niesamowicie potrzebna w życiu. Poprawne [wydawanie] zarobionych surowców (pieniędzy). Zręczność, refleks i dużo więcej, których teraz nie potrafię przytoczyć. Uważam, że gry to nie tylko wciskanie klawiszy na klawiaturze. Dużo gier potrafi rozwinąć wiele umiejętności, kilka z nich wymieniłem.

No i właśnie: czy Starcraft może nas czegoś nauczyć o zarządzaniu pieniędzmi? Sam od czasu do czasu trochę gram, zdarza mi się też oglądać co większe turnieje. I moim zdaniem tak – Starcraft może uczyć oszczędzania.

Ale od razu uprzedzę, że niektóre analogie, które rysuję poniżej, mogą być trochę naciągane. A na pewno są hermetyczne i można je docenić dopiero po rozegraniu kilku meczy na battle.necie. Ale mam nadzieję, że raz na jakiś czas wybaczycie mi taki mniej poważny wpis :)

No to zaczynamy!

Nie trzymaj za wielu środków w gotówce

To jak gracze radzą sobie w meczu jeden-na-jeden można ocenić już w pierwszych minutach rozgrywki – patrząc na to, jak zarządzają swoimi surowcami. Paradoksalnie – im mniej „pieniędzy” tym lepiej.

To, co się zarobi, trzeba jak najszybciej wydać – rozbudować bazę, wykupić kolejne jednostki, rozpocząć ich ulepszanie, itd. Ale zaraz, zaraz! – miało być o oszczędzaniu, a nie wydawaniu pieniędzy.

W zarządzaniu domowym budżetem też istotne jest, by nie trzymać wszystkich swoich środków w gotówce czy na ROR-ze. I tak jak w Starcrafcie inwestuje się w armię (w nadziei na wielkie zwycięstwo), tak w domowych finansach większość nadwyżek też warto inwestować – w lokaty, fundusze czy giełdę. Trzymanie gotówki na rachunku bieżącym to pozwalanie na to, by pieniądze traciły na wartości (inflacja!).

Makro(ekonomia) znaczy więcej niż mikro(zarządzanie)

W Starcrafcie każdy mecz ma dwie płaszczyzny. „Makro”, czyli zarządzanie swoją gospodarką – rozbudowa bazy, dbanie o odpowiednią liczbę robotników oraz odpowiednie tempo werbowania żołnierzy. Jest też „mikro”, czyli zarządzanie własną armią podczas starć, czasem nawet na poziomie pojedynczych jednostek: wejście na odpowiednie pozycje, wycofywanie osłabionych żołnierzy, wykorzystywanie specyficznych dla danego typu jednostki umiejętności.

Można tu poprowadzić analogię do domowego budżetu. Twoje „makro” to dbanie o podstawowe, fundamentalne sprawy: wydawaj mniej niż zarabiasz, nie pozwól by stałe wydatki i raty kredytów pochłaniały większość twojego miesięcznego budżetu, planuj swoje większe wydatki z wyprzedzeniem.

„Mikro” to już zagłębianie się w drobiazgi: wybór konta (lepsze jest płatne ale z bonusami, czy może bezpłatne ale tylko z podstawowymi funkcjami?), szukanie lokaty, która będzie o punkt procentowy lepsza od poprzedniej, korzystanie z programów rabatowych, porównywanie cen między sklepami…

Jeżeli z twoimi fundamentami jest coś nie tak, to właśnie im trzeba poświęcić szczególną uwagę, zamiast skupiać się np. na poszukiwaniu lepszej lokaty, która w porównaniu z obecną da ci 50 zł czy 100 zł więcej w skali roku. Często skupiamy się właśnie na takich drobiazgach, tracąc z oczu pełny obraz i to, że w naszym budżecie szwankują podstawy.

Jasne, takim mikrozarządzaniem często można nadrobić wiele niedociągnięć w „makro”, ale wymaga to wiele wysiłku i uwagi. I prawie zawsze bardziej opłaca się pracowanie nad fundamentami.

Dywersyfikacja źródeł przychodu

Rzadko kiedy zdarzają się mecze, w których gracze pozostają przy jednym źródle przychodu – jednej bazie. Najczęściej już w trzeciej-czwartej minucie rozgrywki budują kolejne przyczółki. Dzięki temu szybciej zdobywają surowce, a jak stracą jedną z baz – to zawsze pozostaną inne. Ma to też jednak swoją cenę – zarządzanie kilkoma bazami i obrona każdej z nich przed atakami wymaga znacznie więcej pracy niż zwykłe okopanie się w jednym miejscu.

Brzmi znajomo? Zarządzając domowymi finansami też warto zadbać o to, by nie być uzależnionym od jednego źródła przychodu. Oczywiście, nie trzeba od razu brać na siebie po kilka etatów, ale warto poszukać jakichś sposobów na dodatkowe dochody.

Agresywna strategia od początku to stawianie wszystkiego na jedną kartę

Niektóre mecze w Starcrafcie kończą się już w pierwszych pięciu-sześciu-siedmiu minutach. Scenariusz takiej rozgrywki wygląda zazwyczaj tak, że jeden z graczy (lub zabawniejszych przypadkach – obaj) już od początku poświęca swoją gospodarkę na rzecz armii. Zamiast zatrudniać nowych robotników – werbuje żołnierzy. I przeprowadza atak. Najczęściej jest to jedyne starcie w całej grze. Jeżeli przeciwnik nie był przygotowany, to mamy zwycięstwo. Jeżeli jednak ten atak zostanie odparty, to pierwszy gracz najczęściej nie ma już do czego wrócić – został  bez armii, a jego gospodarka kuleje.

Agresywna strategia w inwestycjach może skończyć się podobnie. Jeżeli pod wpływem podpowiedzi znajomych, historii o szybkim wzbogaceniu się na giełdzie czy będąc pod wrażeniem wyników w różnych konkursach inwestycyjnych (myślę tu szczególnie o „kosmicznych” wynikach w niektórych konkursach związanych z forexem), zaniedbasz swoje fundamenty, poświęcisz swój fundusz awaryjny i bezpieczne oszczędności – to bardzo wiele ryzykujesz. Do wygrania jest sporo, ale ewentualna strata może pogrążyć cię na lata.

W Starcrafcie po przegranej można w ciągu kolejnych kilku minut rozegrać kolejny mecz i zacząć wszystko od nowa. Poza Starcraftem nie jest już tak łatwo.

Ale nie warto też ciągle pozostawać w defensywie

Skoro agresja nie zawsze popłaca, to może defensywa? Też nie do końca – okopanie się w bazie i bierne odpieranie kolejnych ataków to najczęściej przepis na porażkę. A w najlepszym przypadku – na zwycięstwo po bardzo, bardzo długiej rozgrywce.

Najważniejsza jest równowaga. Czyli zupełnie tak jak w domowych finansach :).

Fot. Blizzard


dodaj własny »

2 komentarze czytelników

  1. FinanseDomowe.net

    Niezłe
    z tego punktu widzenia bym na tą grę nie spojrzał

    2 kwietnia 2013 11:23

  2. mattress donation

    Great post full of useful tips! My site is fairly new and I am also having a hard time getting my readers to leave comments. Analytics shows they are coming to the site but I have a feeling “nobody wants to be first”.
    mattress donation

    19 grudnia 2015 09:00

Nowe zasady dotyczące cookies. Wykorzystujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce dotyczącej cookies